Witold Zembaczyński: Zakaz handlu oderwany od rzeczywistości
Witold Zembaczyński ostro skrytykował propozycję zakazu handlu w niedzielę, nazywając zwolenników tej inicjatywy oderwanymi od realnego życia. Twierdził, że przez wiele godzin zbierał podpisy pod petycją sprzeciwiającą się zakazowi i opisał, kto je składał.
Zembaczyński zwrócił się do posła Śniadka i jego związkowców, mówiąc, że są „kompletnie odseparowani od realnego życia”. Podkreślił, że jego obserwacje wynikają z praktycznej pracy przy zbieraniu podpisów.
Mówił, że podpisy składali klienci robiący zakupy, pracownicy wychodzący przed galerię na papierosa oraz osoby wychodzące z pobliskiego kościoła. Przekonywał, że głosy te pokazują rzeczywiste potrzeby i nawyki mieszkańców.
Zembaczyński przypomniał, że przez wiele lat pracował w niedziele jako student, a potem jako pracodawca zatrudniający studentów, co dawało im dodatkowy zarobek. Argumentował, że zakaz ograniczy prawa obywateli do pracy i zarobku.
Ostrzegł, że wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę to narzucanie „światopoglądowych kajdanów” i zapowiedział, że jego zwolennicy polityczni mogą za to zapłacić w kolejnych wyborach. Jego wystąpienie miało ostrą, personalną wymowę wobec adresatów propozycji.
Oderwanie od życia codziennego:
Zembaczyński zwrócił się do posła Śniadka i jego związkowców, mówiąc, że są „kompletnie odseparowani od realnego życia”. Podkreślił, że jego obserwacje wynikają z praktycznej pracy przy zbieraniu podpisów.
Kto podpisał petycję:
Mówił, że podpisy składali klienci robiący zakupy, pracownicy wychodzący przed galerię na papierosa oraz osoby wychodzące z pobliskiego kościoła. Przekonywał, że głosy te pokazują rzeczywiste potrzeby i nawyki mieszkańców.
Prawo do pracy i rola studentów:
Zembaczyński przypomniał, że przez wiele lat pracował w niedziele jako student, a potem jako pracodawca zatrudniający studentów, co dawało im dodatkowy zarobek. Argumentował, że zakaz ograniczy prawa obywateli do pracy i zarobku.
Konsekwencje polityczne:
Ostrzegł, że wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę to narzucanie „światopoglądowych kajdanów” i zapowiedział, że jego zwolennicy polityczni mogą za to zapłacić w kolejnych wyborach. Jego wystąpienie miało ostrą, personalną wymowę wobec adresatów propozycji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Witold Zembaczyński wątpi w zapis o strzelcach wyborowych
Witold Zembaczyński: Zarzuca PiS wykorzystanie zasobów urzędu
Witold Zembaczyński o pożarach wiatraków i konieczności poprawek
Witold Zembaczyński oskarża PiS o hipokryzję w sprawie migracji
Witold Zembaczyński: dziękował za akcesję i pytał o armię
Witold Zembaczyński: apel o legalną aborcję dla ofiar gwałtów
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Izabela Leszczyna
Izabela Leszczyna: Reforma sądów to powrót do ery stalinowskiej
Maria Zuba
Maria Zuba przedstawia poprawki do ustawy budżetowej 2018
Elżbieta Zielińska
Elżbieta Zielińska o wyjściu posła i potępieniu skutków rewolucji
Halina Szydełko
Halina Szydełko przedstawia projekt o obniżeniu uposażeń posłów
Marek Sowa
Marek Sowa pyta, kto reprezentuje sędziów w KRS
Jerzy Meysztowicz
Jerzy Meysztowicz krytykuje posła Piotrowicza i reformy sądów
Transkrypcja
Panie Marszałku Wysoka Izbu, Panie Pośle Śniadek, Pan i Pana Związkowcy jesteście kompletnie odseparowani od realnego życia, oderwani od rzeczywistości. A mówię to na podstawie. Wielu godzin spędzonych na zbieraniu podpisów pod petycją nie dla zakazu handlu w niedzielę. I wie Pan, kto mi podpisywał tę petycję? Ci, co robili zakupy, ci, co byli w pracy i wychodzili przed galerię na papierosa i wielu, wielu innych, często wychodzących z kościoła, który był nieopodal. I co Pan chce zrobić tym ludziom? Wprowadzić te swoje światopoglądowe kajdany, przez które będą musieli robić to, co Pan sobie wyobraża? Ja wiem, że Pan się może nie przemeczał zbyt bardzo w niedzielę, ale ja przez wiele lat pracowałem w każdą. I to było moje prawo do tego, żeby zarabiać jako student, a potem jako pracodawca zatrudniać tych studentów i dać im dzięki temu parę groszy. I co Pan chce zrobić z życia? Co Pan chce zrobić z życia obywatelom? Wprowadzicie ten swój handel, zakaz handlu w niedzielę, handel dewocjonaliami, dozwolony i przegracie następne wybory. Paseł Bielosław Słuchońców Nowoczesnych.