Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Witold Zembaczyński krytykuje rewolucję kadrową w sądownictwie

Witold Zembaczyński krytykuje rewolucję kadrową w sądownictwie

Witold Zembaczyński skrytykował sposób odwoływania prezesów sądów i reformę wymiaru sprawiedliwości opartą głównie na kadrach. Zwrócił uwagę na ponad 650 nieobsadzonych etatów sędziowskich i pytał, ile spraw mogłoby być rozpatrzonych po ich obsadzeniu.

Krytyka odwołań:


Zembaczyński stwierdził, że sposób, w jaki odwoływane są prezesury sądów, „nie przystoi” i nie pasuje do powagi urzędu wiceministra. Podkreślił, że pewne publiczne wystąpienia oraz personalne ataki podważają autorytet instytucji.

Zarzuty o rewolucję kadrową:


Mówił o rzekomej rewolucji kadrowej m.in. na przykładzie apelacji śląskiej, wskazując, że może to mieć związek z pochodzeniem prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego. Ocenił takie praktyki jako karygodne i budzące obawy.

Problem wakatów sędziowskich:


Zembaczyński przypomniał, że ponad 650 etatów sędziowskich pozostaje nieobsadzonych. Zwrócił uwagę, że żądanie skuteczności od sądów jest nierealistyczne bez uzupełnienia brakujących etatów i że obsadzenie wakatów mogłoby znacznie przyspieszyć rozpatrywanie spraw obywateli.

Bezpośrednie wezwanie do ministra:


W wystąpieniu zwrócił się do ministra i zaznaczył, że jego pytania mogą pozostać bez odpowiedzi, ale poprosił, by minister zapamiętał tę wypowiedź.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowny Panie Marszadku, Panie i Panowie Posłowie, Panie Ministrze, Panie Ministrze Plebiak, Pan nosił kiedyś togę sędziowską. Pan wie, że ona już na Pana nie będzie pasować? Że Pan już jej nigdy nie założy? Pan wie, że ta toga sędziowska nie może być przywdziana przez kata wymiaru sprawiedliwości? Panie pośle, niech Pan się nie wygłupia, no przecież. To są słowa w pełni uzasadnione. Sposób, w jaki odwołujecie prezesów sądów, nie przystoi. I do powagi Urzędu Wiceministra. Sposób, w jaki próbujecie ukształtować wymiar sprawiedliwości, gdzie na przykładzie apelacji śląskiej dokonujecie rewolucji kadrowej, a tylko prawdopodobnie dlatego, że właśnie stamtąd pochodzi prokurator krajowy Bogdan Święczkowski, jest karygodny. I niestety tych powodów do obaw jest znacznie więcej. Dlaczego główny punkt Waszego zainteresowania zmian w sądownictwie oparty jest wyłącznie o kadry? Dlaczego nie zauważacie problemu tego, że ponad 650 etatów sędziowskich jest nieobsadzonych? Żądacie od sędziów skuteczności, żądacie od konkretnych sądów tego, by statystyki były pomyślne. Ale tego wykonać się nie da w sytuacji, w której 650 etatów sędziowskich jest zupełnie bez obsady. Ile milionów spraw, panie ministrze, może by było dzięki obsadzeniu tych etatów załatwić? Ile spraw obywateli, w których w rzekomym interesie działacie, byłoby załatwionych? To pytanie pewnie trafi w pustkę, ale niech to wystąpienie pan minister zapamięta. Dziękuję.