Witold Zembaczyński: Duże Opole nie powinno dzielić Opolszczyzny
Witold Zembaczyński skrytykował sposób prowadzenia sprawy powiększenia Opola, twierdząc, że proces został sprowadzony do konfliktu narodowościowego i szkodzi mieszkańcom Opolszczyzny. Zembaczyński pytał ministra, czy premier miała pełne informacje przed głosowaniem Rady Ministrów i podkreślał, że powiększenie miasta może mieć uzasadnienie ekonomiczne, ale nie kosztem sąsiadów.
Zembaczyński oskarżał PiS o przenoszenie sporu o Duże Opole na płaszczyznę narodowościową i wykorzystywanie tego konfliktu do budowania pozycji politycznej. Wskazywał, że w efekcie zniszczono dotychczasową zgodę między mieszkańcami Opolszczyzny, Ślązakami i mniejszością niemiecką.
Jako przedstawiciel nowoczesnej Zembaczyński przyznał, że widzi ekonomiczne argumenty za powiększeniem miasta. Jednocześnie ostrzegał, że proces nie może odbywać się kosztem obywateli sąsiednich gmin - zarówno emocjonalnie, jak i społecznie.
Zembaczyński bezpośrednio pytał ministra, czy premier nie została wprowadzona w błąd oraz czy Rada Ministrów dysponowała wszystkimi informacjami o protestach i przeciwnikach tego procesu. Zakwestionował też, czy cała procedura podjęcia decyzji jest prawnie umocowana.
Przypomniał, że od 1998 roku na Opolszczyźnie budowano wspólnotę i scalono lokalne środowisko, tworząc aglomerację opolską. Zaznaczył, że obecne pęknięcie jest wykorzystywane politycznie i zagraża dotychczasowej solidarności regionu.
Krytyka instrumentalizacji konfliktu
Zembaczyński oskarżał PiS o przenoszenie sporu o Duże Opole na płaszczyznę narodowościową i wykorzystywanie tego konfliktu do budowania pozycji politycznej. Wskazywał, że w efekcie zniszczono dotychczasową zgodę między mieszkańcami Opolszczyzny, Ślązakami i mniejszością niemiecką.
Uzasadnienie ekonomiczne i konsekwencje społeczne
Jako przedstawiciel nowoczesnej Zembaczyński przyznał, że widzi ekonomiczne argumenty za powiększeniem miasta. Jednocześnie ostrzegał, że proces nie może odbywać się kosztem obywateli sąsiednich gmin - zarówno emocjonalnie, jak i społecznie.
Pytania o informacje i prawne umocowanie decyzji
Zembaczyński bezpośrednio pytał ministra, czy premier nie została wprowadzona w błąd oraz czy Rada Ministrów dysponowała wszystkimi informacjami o protestach i przeciwnikach tego procesu. Zakwestionował też, czy cała procedura podjęcia decyzji jest prawnie umocowana.
Historia wspólnoty opolskiej i obecne pęknięcie
Przypomniał, że od 1998 roku na Opolszczyźnie budowano wspólnotę i scalono lokalne środowisko, tworząc aglomerację opolską. Zaznaczył, że obecne pęknięcie jest wykorzystywane politycznie i zagraża dotychczasowej solidarności regionu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Witold Zembaczyński: Wspiera protesty i zapowiada depenalizację aborcji
Witold Zembaczyński: Zarzuty o blokowanie prokuratury europejskiej
Witold Zembaczyński ostro o Mieszkaniu Plus i dymisji
Witold Zembaczyński: Temida stała się partyjną służebnicą PiS
Witold Zembaczyński: Trybunał jako polityczne ramię afery Pegasusa
Witold Zembaczyński żąda dymisji prezesa Kurskiego
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Małgorzata Zwiercan
Małgorzata Zwiercan popiera zmiany w prawie łowieckim
Marek Sowa
Marek Sowa krytykuje posłów PiSu i ostrzega suwerena
Mieczysław Baszko
Mieczysław Baszko pyta o brak przepisów przy zmianie granic gmin
Barbara Dolniak
Barbara Dolniak krytykuje powołanie pełniącego obowiązki prezesa TK
Andżelika Możdżanowska
Andżelika Możdżanowska krytykuje mechanizm alokacji uchodźców
Marta Golbik
Marta Golbik krytykuje porównania uchodźców z terrorystami
Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Panie Ministrze, Panie i Panowie Posłowie, Drodzy Mieszkańcy Opolszczyzny, nawiązując do słów mojego przedmówcy, Pana Posła Stawiarskiego, tak, rzeczywiście, Pan Marek Sowa, Poseł Marek Sowa ma wokół siebie przyjaciół, przyjaciół z opozycji, a Was, drogi Panie Pośle, otaczają wrogowie, których uczyniliście sobie z mieszkańców Opolszczyzny. A stało się to tak w wyniku pewnego procesu, na którym żeruje PiS. Mianowicie, przenosi konflikt o Duże Opole na płaszczyznę narodowościową. Ja wiem, że Wy nie kochacie mieszkańców Opolszczyzny, nie kochacie Ślązaków, nie kochacie mniejszości niemieckiej, ale przestańcie z tego procesu czynić wojnę narodowościową, która niestety się odbywa. I stąd moje pytanie do Pana Ministra. Panie Ministrze, czy czasem Pani Premier nie została wprowadzona w błąd? Czy miała wszystkie informacje w momencie, kiedy głosowaliście na Radzie Ministrów, informacje o protestach, o przeciwnikach tego procesu? Bo wydaje mi się, że nie. Jako przedstawiciel nowoczesnej widzę uzasadnienie do powiększenia miasta. Jest to uzasadnienie ekonomiczne. Ale nie może się ten proces odbywać kosztem obywateli sąsiednich gmin. Kosztem emocjonalnym, kosztem społecznym. Bo ten konflikt, który powstał w tej chwili na Opolszczyźnie, jest podsycany przez PiS. I to, co jest najgorsze, to jest to, że przez lata budowaliśmy na Opolszczyźnie naszą wspólnotę. Wspólnotę, którą nawiązaliśmy w 1998 roku, kiedy broniliśmy granic naszego województwa, kiedy staraliśmy się wszyscy solidarnie o to, żeby ono pozostało na mapie Opolszczyzny. Udało się tą społeczność opolską scalić. Funkcjonowaliśmy przez lata. W dobrej komitywie, jako skuteczne samorządy, zawiązana została aglomeracja opolska. Dzisiaj niestety powstało wielkie pęknięcie, które jest przez polityków właśnie PiS-u. wykorzystywane do budowania swojej pozycji względem słabszej pozycji mniejszości niemieckiej, Ślązaków, Autochtonów, wszystkich mieszkańców Opolszczyzny, którzy żyli tam w zgodzie. I dlatego moje pytanie, panie ministrze nr 2. Czy aby na pewno cała procedura co do podjęcia tej decyzji jest umocowana w prawie? Dziękuję bardzo. Dziękuję.