Witold Zembaczyński krytykuje nocne procedury i marginalizację TK
Witold Zembaczyński na konferencji prasowej skomentował powołanie nowego składu Trybunału Konstytucyjnego i ostro skrytykował sposób procedowania. Zembaczyński twierdzi, że Prawo i Sprawiedliwość redefiniuje ład ustrojowy, spychając rolę Trybunału na margines.
Witold Zembaczyński ocenił, że sposób wymiany sędziów budzi poważne wątpliwości i stawia pod znakiem zapytania wiążący charakter orzeczeń Trybunału. Mówił o braku apolityczności kandydatów i o tym, że nie można było im nawet zadać pytań podczas procedury.
Zembaczyński zwrócił uwagę na praktykę nocnych obrad i szybkiego przyjmowania ustaw „pod odsłoną nocy”, bez czasu na zapoznanie się z komentarzami ekspertów i analizę projektów ustaw. Wypowiedź zawierała ostrą metaforę: „Pod odsłoną nocy pracuje mafia.”
Mówca skrytykował zachowanie marszałka Sejmu, zarzucając mu kneblowanie opozycji i brak neutralności wymaganej od tej funkcji. Opisał wydarzenie, w którym jeden z posłów miał być instruowany, co ma mówić.
Zembaczyński wskazał, że kryzys rozpoczął się od powołania dwóch sędziów przez Platformę Obywatelską, co – jego zdaniem – uruchomiło „negatywną lawinę emocji”. Ostrzegał też przed dalszą polityczną kontrolą Trybunału, przypominając, że w tej kadencji może zostać powołanych jeszcze kilku sędziów, co zwiększa ryzyko upolitycznienia organu.
Krytyka wymiany sędziów:
Witold Zembaczyński ocenił, że sposób wymiany sędziów budzi poważne wątpliwości i stawia pod znakiem zapytania wiążący charakter orzeczeń Trybunału. Mówił o braku apolityczności kandydatów i o tym, że nie można było im nawet zadać pytań podczas procedury.
Procedury i nocne głosowania:
Zembaczyński zwrócił uwagę na praktykę nocnych obrad i szybkiego przyjmowania ustaw „pod odsłoną nocy”, bez czasu na zapoznanie się z komentarzami ekspertów i analizę projektów ustaw. Wypowiedź zawierała ostrą metaforę: „Pod odsłoną nocy pracuje mafia.”
Zarzuty wobec marszałka Sejmu:
Mówca skrytykował zachowanie marszałka Sejmu, zarzucając mu kneblowanie opozycji i brak neutralności wymaganej od tej funkcji. Opisał wydarzenie, w którym jeden z posłów miał być instruowany, co ma mówić.
Początek kryzysu i polityczne tło:
Zembaczyński wskazał, że kryzys rozpoczął się od powołania dwóch sędziów przez Platformę Obywatelską, co – jego zdaniem – uruchomiło „negatywną lawinę emocji”. Ostrzegał też przed dalszą polityczną kontrolą Trybunału, przypominając, że w tej kadencji może zostać powołanych jeszcze kilku sędziów, co zwiększa ryzyko upolitycznienia organu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Witold Zembaczyński: Grzechy Kaprzyńskiego i Ziobry z lat 25-27
Witold Zembaczyński: Krytyka finansowania obietnic z wpływów LTE
Witold Zembaczyński: Krytyka 'ciemnej strony mocy' nowelizacji
Witold Zembaczyński oskarża o 'spin dyktaturę' i krytykuje media publiczne
Witold Zembaczyński krytykuje narrację o 'donoszeniu na Polskę'
Witold Zembaczyński krytykuje raport Komisji Amber Gold
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Transkrypcja
Dzień dobry, witam Państwa bardzo serdecznie. Dzisiaj na konferencji prasowej nowoczesnej Ryszarda Petru, w troszeczkę innym składzie niż zapowiadaliśmy. Są z nami Joanna Schering-Welgus i Joanna Schmidt. Ja nazywam się Witold Zębaczyński. I zaprosiliśmy Państwa w związku z naszym komentarzem odnośnie tych wydarzeń, które zakończyły się ostatecznie za przysiężeniem przez prezydenta Andrzeja Dudę nowego składu Trybunału Konstytucyjnego. Można powiedzieć, że Prawo i Sprawiedliwość na nowo zdefiniował nasz ład ustrojowy w Polsce, gdzie rola Trybunału Konstytucyjnego w tej chwili jest spychana na całkowity margines. Sposób procedowania nad tym całym procesem wymiany sędziów budzi wiele wątpliwości. Dziś można również pytać, czy Trybunał Konstytucyjny w tym właśnie składzie będzie podejmował swoje orzeczenia w sposób wiążący. Prawnicy mają tutaj naprawdę wiele do powiedzenia i uważamy, że cały ten proces jest jednym z elementów, który prowadzi do pewnego przywrotu. Nie wiemy jeszcze jakiego, bo w dalszym ciągu zadajemy pytanie Prawo i Sprawiedliwości. Jakie ustawy jeszcze szykują, że trzeba doprowadzić do tego, aby Trybunał Konstytucyjny był wpierw sparaliżowany, potem zmarginalizowany, a następnie wręcz nieużyteczny dla nowego stylu sprębowania władzy? Mamy taką sytuację w tej kadencji, że najważniejsze tematy procedowane są nocą, pod odsłoną nocy. Szybko, bez możliwości zapoznania się z komentarzami, bez możliwości przeanalizowania projektów ustaw z ekspertami opozycji, ale również ekspertami, którzy przygotowywali swoje komentarze ustawienia dla partii rządzącej. Proszę Państwa, dla mnie to jest jednoznaczne skojarzenie. Pod odsłoną nocy pracuje mafia. A ja bym dodała jeszcze, proszę Państwa, taką jedną rzecz. Od 12 listopada wszyscy widzimy, że mamy jednego reżysera całej tej sytuacji politycznej, ale chcielibyśmy też zaznaczyć, że ten reżyser ma swojego asystenta w postaci marszałka Sejmu. Marszałka Sejmu, który powinien być postacią zupełnie stroniczą, powinien być marszałkiem wszystkich klubów. A wczoraj doszło do takiej sytuacji, że marszałek Sejmu Rzeczpospolitej knebluje usta opozycji. Była taka sytuacja, że jeden z naszych posłów musiał na polecenie marszałka mówić na ucho to, co ma powiedzieć zmównicy. My jesteśmy w takiej sytuacji, że dzieją się rzeczy bezprecedensowe, które nigdy nie miały miejsca w historii Parlamentu Rzeczpospolitej. My się kompletnie z tym nie zgadzamy i apelujemy o to, aby Sejmu Rzeczpospolitej był sejmen dla wszystkich parlamentarzystów i dla wszystkich posłów i dla wszystkich klubów, które w sposób demokratyczny zostały wybrane podczas wyborów parlamentarnych tego roku. Dziękujemy serdecznie. Był taki moment w całym procesie, który obserwujemy od prawie już dwóch tygodni. Taki moment nadziei, kiedy prezydent Andrzej Duda wezwał na konsultacje wszystkie strony tego problemu zważonego z Trybunałem Konstytucyjnym. Ale traktujemy ten gest stricte PR-owo. Od dzisiaj nabierają nowego znaczenia słowa prezydenta Andrzeja Dudy, które wypowiedział w Londynie, kiedy mówił, że nie macie po co wracać. Mówił to do naszych rodaków w Londynie. Dziękujemy bardzo. Dzień dobry, panie gracze Telewizja Republika. Chciałbym zapytać, kiedy państwa zdaniem rozpoczął się ten kryzys, spadł, różnie się na to mówi. Przede wszystkim trzeba zwrócić na to uwagę, że ten kryzys rozpoczął się od bezpodstawnego powołania dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego przez Platformę Obywatelską. To było zachowanie, które wbrew standardom rozpoczęło tę negatywną lawinę emocji. Spodziewaliśmy się troszkę lepszej postawy ze strony PiS, postawy bardziej propaństwowej, z poszanowaniem litery prawa. Okazuje się, że jednak była to tylko taka rozgrzewka. No i kolejny etap tego całego procesu wymiany sędziów Trybunału doprowadził do tego, że obrady kończą się późno w nocy i wszystko dzieje się tak, żeby jak najszybciej powołać nowe ciało. Jak ono będzie funkcjonować? Ja sądzę, że niezbyt sprawnie, dlatego że podstawą jest to, że sędzia Trybunału od momentu sprawowania swojej funkcji powinien być apolityczny. Trudno tego oczekiwać od tych kandydatów, którym wczoraj nawet nie mogliśmy zadać pytań. A przyglądając się ich życiorysom, czy wszelkiego rodzaju wypowiedziom, ta obawa staje się jeszcze głębsza. Ja Wam dodała jeszcze taką jedną rzecz. Proszę sobie wyobrazić, panowie redaktorzy, panie, że jesteście przez 8 lat w zamkniętym i ciemnym pomieszczeniu. I po 8 latach nagle ktoś zapala światło i pozwala Wam wyjść z tego pomieszczenia. Tak właśnie zachowuje się Prawo i Sprawiedliwość. To nie jest sytuacja, która dzieje się od 12 listopada. To jest bardzo skrzętnie przygotowany plan, który jest po prostu realizowany. I tego jesteśmy świadkiem. Natomiast dlaczego on jest tak realizowany szybko? Myślę, że następnie dni pokażą, ponieważ proszę sobie zdawać sprawę z tego, że my jesteśmy cały czas zaskakiwani informacjami. Po to tylko, aby skłócić posłów, skłócić społeczeństwo i dochodzi do tego, żeby też skłócić środowiska. W tym wypadku, akurat w wypadku Trybunału Konstytucyjnego, środowiska prawnicze. Prezes Kaczyński mówił wprost, że jego zdaniem w dzisiejszych realiach Trybunał Konstytucyjny jest organem politycznym. No i pytanie, czy powinien być takim organem politycznym, czy to większość sejmowa powinna decydować o kształcie Trybunału Konstytucyjnego? Do tej pory tak było, ale nie wywołało takich emocji jak dzisiaj. Pytanie, czy tak powinno pozostać, czy jednak ten wybór sędziów powinien zostać zmieniony, tryb wyboru. Zwróćmy uwagę na to, że w tej kadencji Sejmu, 8 kadencji Sejmu, Prawo i Sprawiedliwość będzie miało okazję powołać jeszcze kolejnych czterech sędziów. Więc wtedy pytanie pana redaktora o polityczność tego ciała nabiera nowego sensu i znaczenia. Na razie nie widać lepszego sposobu wyłaniania sędziów. Wszystko pozostaje w kwestii ich mandatu etycznego do sprawowania tej funkcji. Tutaj należy dodać, że można poddać pod dyskusję, pod nowe procedowanie, sposób wybierania sędziów do Trybunału Konstytucyjnego, ale to jest proces na przyszłość i możemy się tym zająć. Jeżeli taka będzie inicjatywa, my przystąpimy do tych rozmów, do prac. Zresztą przecież ugrupowanie Kukiz 15 zapowiada zmiany w Konstytucji. PiS też się pod tym podpisuje. Ale mamy teraz do czynienia z prawem, które jest akceptacja, aby prawo działało wstecz. Bo właśnie w zeszłym tygodniu uchwałami obecnej kadencji posłów sędziowie wybrani w poprzedniej kadencji przez Sejm 7. kadencji zostali odwołani. My się temu sprzeciwiamy. Przeciwiamy prawo. Nie ma działać wstecz. To co ma być na przyszłość, to ma być przyszłością. Ja jeszcze dodam taką jedną ważną rzecz. Tak naprawdę to, do czego doprowadziło prawo i sprawiedliwość, to pokazało, że prawo nie jest ważne. To co mówiła koleżanka. Prawo nie działa wstecz. Natomiast prawo i sprawiedliwość pokazało, jakby zlekceważyło w ogóle prawo, zlekceważyło konstytucję. Chciałabym zauważyć, że zostały złamane artykuły 194 i 180 konstytucji. Mamy wyrażenie niestety, że politycy Prawa i Sprawiedliwości nie czytają konstytucji ze zrozumieniem. Dziękuję. Jeszcze jakieś pytania? Pójdziemy. Michał Wojciech, Polskie Radio. Tak, proszę. Chciałbym zapytać, poprosić w zasadzie o komentarz państwa jako polityków, a nie prawników. Jak należy interpretować ewentualne dzisiejsze orzeczenie o zgodności z ustawą zasadniczą Trybunału w kontekście ubiegłotogodniowej konwalidacji? Jest to, wie Pan, pytanie, które wymaga trochę głębszego namysłu w tym całym galimatiasie prawnym. Naprawdę trzeba szukać mądrych głów, które mogą powiedzieć, jak dalej w ogóle postępować. Natomiast moje pytanie tyczy się również tego, dlaczego to całe postępowanie Prawa i Sprawiedliwości nie dąży w tą stronę, w którą były kierowane obietnice wyborcze, czyli kwestie gospodarcze, prospołeczne. Zastanawiam się, dzisiaj wrogiem PiSu jest Trybunał Konstytucyjny. Kto będzie jutro? Czy to będą konkretne grupy zawodowe? Nie wiem. Poczekajmy. Zobaczymy, jak sprawa się rozwiąże. Poczekajmy również na komentarze w tej sprawie konstytucjonalistów. Zbyt dużo słów padało do wolnych interpretacji, żeby tak swobodnie sobie podchodzić do tej bardzo istotnej kwestii. A ja dodam jeszcze taką jedną rzecz, że proszę zwrócić uwagę, że w całej tej sprawie wypowiadało się bardzo dużo instytucji społecznych, NGS-owych, ale i nie tylko, też równie państwowych, w tej kwestii z nadzieją na zrozumienie. Przede wszystkim na zrozumienie prezydenta Andrzeja Dudy, bo chciałabym przypomnieć, że negatywnie o decyzjach Prawa i Sprawiedliwości wypowiedziała się Katedra Prawa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, Macierzystej Uczelni Andrzeja Dudy. Ja się zastanawiam, czy prezydent Andrzej Duda nie ma kaca w związku z tym, że podejmuje decyzje niezgodne z tym, co mówią jego koledzy z uczelni, z której on się wywodzi. Ja wczoraj zadałam takie pytanie odnośnie do jednego z wybranych kandydatów na kandydata do Trybunału Konstytucyjnego. Czy nie jest mu po prostu tak po ludzku głupio zostawanie sędziom Trybunału w sytuacji, kiedy... kiedy aż chyba 15 instytucji publicznych i społecznych wypowiada się negatywnie o procederach Prawa i Sprawiedliwości? Czy po prostu nie czuje kaca moralnego z tym, że opiera się tak naprawdę, bo tu bym chciała zaznaczyć, że Prawo i Sprawiedliwość opiera się tak naprawdę tylko na dwóch opiniach eksperckich, których nie chce pokazać. Więc to jest zastanawiające. Natomiast to, co będzie dzisiaj jest wielką niewiadomią. Myślę, że my możemy się spodziewać w ciągu dalszego, dziwnych sytuacji, a to, co mówił mój kolega, to, co będzie w przyszłym tygodniu, myślę, że będziemy mieli teatr polityczny związany z ustawą medialną. Na koniec emocje są duże w Polsce. Demokracja jest zagrożona i nie boimy się tego powiedzieć. To nie są na dzień dzisiejszy mocne słowa. Polacy dają temu wyraz. Manifestują. Jeżeli demokracja jest zagrożona, to musimy mocno manifestować w obronie tej demokracji. I nowoczesne, posłowie nowoczesnej przyłączają się do tych manifestacji w Polsce. Do zobaczenia na ulicach. Dziękujemy. Dziękujemy uprzejmie za przybycie.