Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Witold Zembaczyński: Krytyka 'ciemnej strony mocy' nowelizacji

Witold Zembaczyński: Krytyka 'ciemnej strony mocy' nowelizacji

Witold Zembaczyński w wystąpieniu z 17 grudnia 2015 r. ostro skrytykował pisowską nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym i zarzucił jej autorom dążenie do marginalizacji tej instytucji. Zwrócił uwagę na proponowane zwiększenie składu orzekającego do 13 sędziów i ostrzegł przed ryzykiem paraliżu pracy Trybunału.

Główna krytyka:


Zembaczyński argumentował, że nowelizacja ma na celu osłabienie roli Trybunału Konstytucyjnego i spycha jego funkcję na ustrojowy margines. Wskazał, że działania ustawodawcze realizowane są z nadmierną determinacją i porównał je do budowy 'mrocznego imperium'.

Metafora Gwiezdnych Wojen:


Mówca wielokrotnie odwołał się do obrazu 'ciemnej strony mocy' i premiery filmu Gwiezdne Wojny, by podkreślić swoją interpretację intencji autorów nowelizacji. Zacytował fragment definicji ciemnej strony mocy, opisując jej demoralizujący wpływ na wyznawców.

Ryzyko dla Trybunału:


Krytyk skoncentrował się na praktycznym skutku proponowanej zmiany - konieczności orzekania przez 13 sędziów. Zembaczyński pytał, czy w razie niedyspozycji personalnej, na przykład z powodów zdrowotnych, nie dojdzie do paraliżu pracy instytucji.

Pytanie do autorów nowelizacji:


W swoim wystąpieniu zadał bezpośrednie pytanie o konsekwencje kadrowe i proceduralne proponowanej reformy oraz o to, czy autorzy aktu prawnego zdają sobie sprawę z potencjalnego zagrożenia dla funkcjonowania Trybunału.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Szanowny Panie Prezesie, odnoszę nieodparte wrażenie, że zbieżność daty premiery pisowskiej nowelizacji o ustawie o Trybunale Konstytucyjnym jest nieprzypadkowa z obecną premierą filmu Gwiezdne Wojny. Staje Pan w swoich zamiarach względem Trybunału Konstytucyjnego po ciemnej stronie mocy i spycha Pan jego funkcję na ustrojowy margines. Buduje Pan namiętnie swoje pisowskie, mroczne imperium, gdzie nawet Konstytucja nie stanie na Pana drodze, bo tak zwana czwarta RP to za mało. Więc zacytuję Panu fragment definicji ciemnej strony mocy. Z początku ciemna strona mocy kusi możliwością łatwego i szybkiego uzyskania wielkiej potęgi władzy oraz zaawansowanych umiejętności w korzystaniu z mocy. Z czasem jednak okazuje się, że wymaga więcej niż daje, a w swoich wyznawców stopniowo demoralizuje. Stąd moje pytanie. Proponujęcie Państwo 13 sędziów orzekających w kluczowych sprawach. Z reguły powołanie na funkcję sędziego Trybunału Konstytucyjnego następuje jako ukoronowanie kariery prawniczej. Czy nie boicie się takiej sytuacji, że z czystej niedyspozycji personalnej, chociażby zdrowotnej, może dojść do paraliżu pracy tej instytucji, gdzie do orzekania będzie potrzebnie 13 sędziów, a może być to zwyczajnie niemożliwe? Dziękuję. Dziękuję.