Witold Zembaczyński: Ostrzeżenie przed upolitycznieniem prokuratury
Witold Zembaczyński krytycznie odniósł się do projektu zmian w ustawie o prokuraturze, sprzeciwiając się połączeniu funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości. Twierdzi, że proponowane rozwiązania prowadzą do upolitycznienia prokuratury, centralizacji i możliwości politycznych zleceń śledztw.
W wystąpieniu Zembaczyński wskazywał, że połączenie funkcji oraz bezpośredni partyjny wpływ na pracę prokuratorów grożą upolitycznieniem oskarżycieli. Ostrzegał przed hierarchizacją i centralizacją prokuratury, która - jego zdaniem - umożliwi „ręczne sterowanie” postępowaniami na każdym poziomie.
Mówił o ryzyku powrotu spektakularnych publicznych ataków na wizerunek osób ze strony ministra prokuratora oraz o możliwości informowania o śledztwach i ich rezultatach wybranych osób niezwiązanych z pracą prokuratorską. Takie praktyki – zdaniem mówcy – stwarzają zagrożenie dla prywatności i dobrego imienia obywateli.
Zembaczyński krytykował proponowany przepis wyłączający przewinienie dyscyplinarne działania podjęte „wyłącznie w interesie społecznym”, wskazując na nieostre przesłanki i sprzeczność z orzecznictwem Sądu Najwyższego. Ostrzegał, że klauzula może być dowolnie interpretowana i wykorzystywana do bezkarnego łamania prawa.
Podkreślił, że reforma nie zapewni efektywności pracy oskarżycielskiej, a raczej doprowadzi do masowej wymiany kadr na lojalne politycznie wobec Prawa i Sprawiedliwości. W jego ocenie projekt zagraża gwarancjom procesowym jednostek i demokratycznemu państwu prawa.
Główne zarzuty wobec projektu
W wystąpieniu Zembaczyński wskazywał, że połączenie funkcji oraz bezpośredni partyjny wpływ na pracę prokuratorów grożą upolitycznieniem oskarżycieli. Ostrzegał przed hierarchizacją i centralizacją prokuratury, która - jego zdaniem - umożliwi „ręczne sterowanie” postępowaniami na każdym poziomie.
Ryzyko publicznego oczerniania i ujawniania informacji
Mówił o ryzyku powrotu spektakularnych publicznych ataków na wizerunek osób ze strony ministra prokuratora oraz o możliwości informowania o śledztwach i ich rezultatach wybranych osób niezwiązanych z pracą prokuratorską. Takie praktyki – zdaniem mówcy – stwarzają zagrożenie dla prywatności i dobrego imienia obywateli.
Zmiany w odpowiedzialności dyscyplinarnej
Zembaczyński krytykował proponowany przepis wyłączający przewinienie dyscyplinarne działania podjęte „wyłącznie w interesie społecznym”, wskazując na nieostre przesłanki i sprzeczność z orzecznictwem Sądu Najwyższego. Ostrzegał, że klauzula może być dowolnie interpretowana i wykorzystywana do bezkarnego łamania prawa.
Konsekwencje dla praworządności i kadrowe
Podkreślił, że reforma nie zapewni efektywności pracy oskarżycielskiej, a raczej doprowadzi do masowej wymiany kadr na lojalne politycznie wobec Prawa i Sprawiedliwości. W jego ocenie projekt zagraża gwarancjom procesowym jednostek i demokratycznemu państwu prawa.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Witold Zembaczyński: Ustawa to 'toksyczny wyziew' dla dyplomacji
Witold Zembaczyński kwestionuje odstrzał dzików w walce z ASF
Witold Zembaczyński: Z tonącego okrętu najpierw uciekają szczury
Witold Zembaczyński ostrzega: polityka w mediach to zagrożenie
Witold Zembaczyński: wybór - konstytucja albo Łukaszenka
Witold Zembaczyński pyta o wnioski z Paryża, Londynu i Brukseli ws. wojny kognitywnej
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Jerzy Meysztowicz
Jerzy Meysztowicz o udostępnianiu akt i braku regulacji
Robert Kropiwnicki
Robert Kropiwnicki ostrzega przed upolitycznieniem prokuratury
Beata Szydło
Beata Szydło wzywa do jedności i broni dobrego imienia Polski
Ryszard Petru
Ryszard Petru apeluje o dialog i krytykuje łamanie prawa
Bernadeta Krynicka
Bernadeta Krynicka: Czy wymiar sprawiedliwości da się naprawić?
Adam Abramowicz
Adam Abramowicz: Czarne owce w prokuraturze i brak wyjaśnień
Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, Panie Ministrze, Wysoka Izbo. Odwrócenie reformy z 2010 roku poprzez połączenie funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości jednoznacznie dąży do upolitycznienia pracy oskarżycieli. Równoczesne kierowanie resortem wraz z bezpośrednim partyjnym wpływem na pracę prokuratorów jest niezwykle niebezpiecznym narzędziem w ręku Prawa i Sprawiedliwości. Niemniejszy projekt jest czytelną zapowiedzią powrotu okrutnego politycznego show kreowanego przez ministra prokuratora Zbigniewa Ziobrę w latach 2005-2007, gdzie na konferencjach prasowych niszczył wizerunek konkretnych osób. Będzie mógł to teraz robić dowolnie, po prostu łamać ludzkie życiorysy. Ustawa hierarchizuje i centralizuje prokuraturę. Daje możliwość integracji ręcznego sterowania w postępowaniach prowadzonych na każdym poziomie. Powstaną polityczne zlecenia wszczęcia lub umorzenia śledztwa, zamówienia na polityczne posłuchy, jak już było w wypadku samoobrony, przeszukania oraz wszelkie kontrolowane prowokacje. Projekt zezwala na informowanie o śledztwach i ich rezultatach wybranych osób niezwiązanych z pracą prokuratorską. W domniemaniu chodzi oczywiście o raport z politycznych śledztw dla pana prezesa Prawa i Sprawiedliwości. W projekcie ustawy prawa o prokuraturze pojawi się przepis wprowadzający zmiany w zasadach odpowiedzialności dyscyplinarnej oskarżycieli. Dokąd dotąd prokurator nie mógł łamać prawa? Teraz już będzie mógł w imię interesu społecznego. Wnioskodawcy nie definiują enumeratywnie przesłanek działania w ramach tej niedookreślonej klauzuli generalnej, która może być przecież dowolnie interpretowana. Rozwiązanie w obecnym kształcie jest wręcz akcjologicznie obrzydliwe. Paragraf drugi stwierdzający, że nie stanowi przewinienia dyscyplinarnego działania lub zaniechanie prokuratora podjęte wyłącznie w interesie społecznym jest bardzo pojednym określeniem. Wyraźnie sprzecznym z poglądem Sądu Najwyższego, który w swoim orzecznictwie jasno wskazuje, że nie należy odrzucać automatyzmu polegającego na uznaniu, że powołanie się na działanie w interesie społecznym zawsze wyłącza bezprawność działania. W opozycji do nieogroślonego interesu społecznego stoją uprawnienia i gwarancje procesowe konkretnego człowieka, mogące być w przyszłości naruszane przez przedstawicieli instytucji, powołanej ustawowo dostania na straży praworządności. W praktyce będzie można tak uzasadnić zakaz kontaktu zatrzymanego z adwokatem lub wymuszać zeznania znanych już z przeszłości aresztach wydobywczych. Przedmiotowa konstrukcja posługuje się kryterium o wysokim stopniu ocenności i miną długie lata, nim zostanie wypracowana w tej kwestii utrwalona linia orzecznicza sądów dyscyplinarnych czy sądu najwyższego w sprawach dyscyplinarnych. Projektowanie rozwiązane jest z pewnością niekorzystne dla prokuratorów stojących pod zarzutem rażącej i oczywistej obrazy przepisów prawa, a za to ustawowe niedomówienie interesu społecznego osobicie zapłacą niesłusznie oskarżeni obywatele. W projekcie ustawy jest zbyt wiele podobnych zapisów godzących w demokratyczne państwo prawa. Reforma prokuratury może się odbywać jedynie bez upolitycznienia przez Prawo i Sprawiedliwość. Przy zakładanej w projekcie Unii Personalnej prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości jest to po prostu niewykonalne, niemożliwe. A zakładana reforma prokuratury nie zapewni efektywności pracy oskarżycielskiej tego organu, a jedynie masową wymianę kadr na tą lojalną politycznie wobec Prawa i Sprawiedliwości. Bardzo dziękuję.