Monika Wielichowska krytykuje nieobecność rządu na debacie
Monika Wielichowska apelowała, by premier wysłał przynajmniej jednego delegata na informację o stanie przestrzegania praw człowieka i obywatela. Skrytykowała brak delegacji rządowej i zakwestionowała realne zaangażowanie pełnomocnika rządu do spraw równego traktowania.
Monika Wielichowska podkreśliła, że ławy rządowe powinny być pełne podczas informacji Rzecznika Praw Obywatelskich. Zwróciła uwagę, że premier nie wykorzystał szansy i nie wysłał nawet jednego delegata, podczas gdy przynajmniej jeden członek rządu powinien znaleźć czas, by wysłuchać tej informacji.
Wielichowska stwierdziła, że od ponad dwóch lat ma wrażenie, iż pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania jest, a jakby go nie było. Zasugerowała, że urząd bywa traktowany jako zasłona dymna dla działań sprzecznych z jego ideą i wyraziła wątpliwości co do rzeczywistej aktywności pełnomocnika.
Posłanka zarzuciła rządzącym, że bardziej interesują ich współprace z kibolami i narodowcami niż sprawy osób dyskryminowanych z powodu płci, orientacji seksualnej, religii czy pochodzenia. W przemówieniu pojawiła się ostra krytyka priorytetów politycznych wobec problemów społecznych.
Wielichowska pytała, czy pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania zwracał się do biura Rzecznika z propozycją współpracy w walce z nierównościami, nacjonalizmem, ksenofobią i rasizmem. Domagała się informacji, na jakim poziomie i w jakich kwestiach taka współpraca miała miejsce oraz gdzie można znaleźć jej ślady.
Nieobecność rządu na sali
Monika Wielichowska podkreśliła, że ławy rządowe powinny być pełne podczas informacji Rzecznika Praw Obywatelskich. Zwróciła uwagę, że premier nie wykorzystał szansy i nie wysłał nawet jednego delegata, podczas gdy przynajmniej jeden członek rządu powinien znaleźć czas, by wysłuchać tej informacji.
Wątpliwości wobec pełnomocnika ds. równego traktowania
Wielichowska stwierdziła, że od ponad dwóch lat ma wrażenie, iż pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania jest, a jakby go nie było. Zasugerowała, że urząd bywa traktowany jako zasłona dymna dla działań sprzecznych z jego ideą i wyraziła wątpliwości co do rzeczywistej aktywności pełnomocnika.
Zarzuty dotyczące priorytetów rządu
Posłanka zarzuciła rządzącym, że bardziej interesują ich współprace z kibolami i narodowcami niż sprawy osób dyskryminowanych z powodu płci, orientacji seksualnej, religii czy pochodzenia. W przemówieniu pojawiła się ostra krytyka priorytetów politycznych wobec problemów społecznych.
Pytania skierowane do Rzecznika Praw Obywatelskich
Wielichowska pytała, czy pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania zwracał się do biura Rzecznika z propozycją współpracy w walce z nierównościami, nacjonalizmem, ksenofobią i rasizmem. Domagała się informacji, na jakim poziomie i w jakich kwestiach taka współpraca miała miejsce oraz gdzie można znaleźć jej ślady.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Monika Wielichowska: Nocny projekt lekceważy pielęgniarki
Monika Wielichowska o podatku od kopali: zagrożenia dla Dolnego Śląska
Monika Wielichowska: KPO lekceważy ochronę zdrowia
Monika Wielichowska: Wspólny apel o zatrzymanie hejtu
Monika Wielichowska broni Rzecznika: 'Ostatni strażnik konstytucji'
Monika Wielichowska: 'Wakacyjny skok na kasę' rządu
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Krzysztof Truskolaski
Krzysztof Truskolaski: Piąta nowelizacja pogłębia konflikt z UE
Krystyna Skowrońska
Krystyna Skowrońska: Ostrzega przed '35 podatkiem' i opłatami
Anna Paluch
Anna Paluch: Komisja proponuje przyjąć wszystkie poprawki Senatu
Mirosław Suchoń
Mirosław Suchoń o próbie prywatyzacji lasów i żółtej kartce
Piotr Kaleta
Piotr Kaleta o 'kombinowaniu' przy wyborach i zmianach w UE
Jan Mosiński
Jan Mosiński apeluje o ratunek dla EKK-Wagon
Artykuły
Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Wysoka Izbo, Panie Rzeczniku. Dziś na sali plenarnej podczas informacji o stanie przestrzegania i wolności praw człowieka i obywatela ławy rządowe powinny być pełne. Premier Morawiecki powinien przynajmniej jednego delegata wysłać. Nie zrobił tego, nie wykorzystał swojej szansy, a uważam, że przynajmniej jeden członek rządu, jeden powinien znaleźć odrobinę czasu, by wysłuchać informacji Rzecznika Praw Obywatelskich. To pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania. Mam wrażenie, odnoszę takie wrażenie od ponad dwóch lat, że pełnomocnik do spraw równego traktowania jest, a jakby go nie było, że PiS niestety traktuje ten urząd jako zasłona dymne dla działań, które zupełnie przeczą jego idei. Niestety rządzący bardziej interesuje współpraca z kibolami, z narodowcami, niż osoby dyskryminowane z powodu pci, orientacji seksualnej, religii, czy też pochodzenia. Chcę zapytać pana Rzecznika, czy pełnomocnik rządu do spraw równego traktowania, Lipiński się nazywa, gdybyście państwo nie wiedzieli, zwracał się do biura Rzecznika, do pana, panie Rzeczniku, z propozycją współpracy w walce z nierównościami, z nacjonalizmem, z pędzącą ksenofobią, z rasizmem. Czy ta współpraca jest, była? Jeśli tak, to na jakim poziomie, w jakich kwestiach i gdzie możemy znaleźć tej współpracy ślady? Dziękuję. Dziękuję.