Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Monika Wielichowska krytykuje podwyżki dla rządu i parlamentarzystów

Monika Wielichowska krytykuje podwyżki dla rządu i parlamentarzystów

Monika Wielichowska skrytykowała projekt podwyżek wynagrodzeń dla najwyższych osób w państwie i wezwała do odrzucenia projektu w pierwszym czytaniu. Zarzuciła rządowi rozdawnictwo i zaapelowała, by oszczędności przeznaczono na pielęgniarki i emerytów.

Krytyka skali podwyżek:


Monika Wielichowska wskazała konkretne wielkości proponowanych podwyżek - niemal 50% wzrost pensji premiera oraz podwyżki rzędu 4–5 tys. zł dla wicepremierów, ministrów, wiceministrów i wojewodów, a także wzrosty dla parlamentarzystów. Podkreśliła, że projekt pojawił się nagle, bez znanych wyliczeń budżetowych.

Wskazanie obciążeń dla obywateli:


W przemówieniu wymieniła równoległe obciążenia wprowadzane w tym okresie - podatek bankowy, podatek handlowy oraz podwyżki cen prądu, wody i ubezpieczeń - argumentując, że takie decyzje obciążają gospodarstwa domowe.

Apel o priorytety społeczne:


Posłanka zaapelowała, by zamiast podwyżek dla wysokich urzędników przeznaczyć dostępne oszczędności na pielęgniarki i emerytów. Wskazała też na wybrane świadczenia: „5 zł dla emerytów” i „500 zł na wybrane, bo nie każde dziecko”, krytykując nierówny charakter proponowanych rozwiązań.

Procedura legislacyjna i wniosek o odrzucenie:


Monika Wielichowska skrytykowała tempo procedowania - projekt zgłoszono w środku wakacji i chciano uchwalić go na jednym posiedzeniu Sejmu. Podkreśliła, że projekt poselski nie wymaga konsultacji i że Klub Platformy Obywatelskiej składa wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Osobiste zastrzeżenia i zarzuty o hipokryzję:


W mowie przytoczyła anegdotę o SMS-ie „gratuluję podwyżki”, zarzucając nieuczciwość i hipokryzję działań wobec obywateli. Podsumowała swoje wystąpienie ostrymi słowami wobec propozycji podwyżek i brakiem szacunku wobec budżetu i obywateli.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Bardzo dziękuję Panie Marszałku, Wysoka Izbo. W ramach dobrej zmiany zabraliście się Państwo, zwracam się do parlamentarzystów z Prawa i Sprawiedliwości za reformę wynagrodzeń najważniejszych osób w państwie. Gigantyczna podwyżka dla premier Beaty Szydło, gigantyczna, bo pensja premier ma wzrosnąć niemal o 50%. Podwyżki dla prezydenta, wicepremierów, ministrów, wiceministrów i wojewodów wyniosą od 4 do 5 tysięcy złotych. Wzrosną też pensje dla parlamentarzystów. Powołujecie się Państwo na zbyt małe zarobki i to, że były one zamrożone od 2008 roku. Jednak w tym czasie wprowadzacie dla Polaków podatek bankowy, podatek handlowy, podwyżkę prądu, podwyżkę za wodę, podwyżkę ubezpieczeń, a to dopiero zdaje się jest początek. Ani nowych podatków, ani podwyżek wynagrodzeń wysokich urzędników próżno było szukać w Waszym programie wyborczym, w niebieskiej teczuszce, niby pełnej ustaw, a pustej ostatecznie. Apeluję do Państwa, do parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości. Uszanujcie Polaków. Rząd i parlament, koalicja Platformy i PSL-u przez ostatnie 8 lat ponosiła koszty kryzysu i rzeczywiście zamroziła podwyżki w administracji rządowej również. Przypomnę również, że to na wniosek Platformy Obywatelskiej zniesiona została trzynasta pensja dla parlamentarzystów. I dzięki tym właśnie działaniom zastaliście Państwo finanse publiczne w dobrym stanie. Takim stanie, że pozwalacie sobie na rozdawnictwo. Ale teraz to już przesadziliście. Zapominacie, że ograniczenia oszczędności trzeba zawsze zaczynać od siebie. Jeśli macie, Szanowni Państwo, jeszcze jakieś wypracowane przez poprzedni rząd oszczędności, dajcie je pielęgniarkom. Dajcie te oszczędności emerytom. Nie sobie. Po pierwsze uczciwość. Ta rozumiana w sposób najprostszy, materialna. Do władzy nie idzie się dla pieniędzy, mówił prezes Kaczyński w październiku 2015 roku. Polska polityka musi być inna. Pokora, praca, umiar, roztropność w działaniu i odpowiedzialność. Koniec z arogancją władzy i koniec z pychą, mówi premier Beata Szydło w listopadzie 2015 roku. Jak to się dzisiaj niektórzy śmieją. Ojczyznę dojną racz nam wrócić, panie, mówią ci ludzie, mówi pan prezydent Duda w marcu 2016 roku. Mówicie, nie ma pieniędzy na podwyżki dla pielęgniarek. Jest środek wakacji, a wy wrzucacie projekt o podwyżkach. 5 zł dla emerytów, 500 zł na wybrane, bo nie każde dziecko, 5 tysięcy dla wszystkich ministrów, 7,5 tysięcy dla pani premier Beaty Szydło. Wrzucacie projekt w środku wakacji. Chcecie uchwalić projekt tylko na jednym posiedzeniu Sejmu. I to nie jest, bo już niejednokrotnie tutaj, podczas tej kadencji przekonaliśmy się, że to nie jest dobry sposób stanowienia prawa. Projekt jest poselski, zatem nie wymaga konsultacji. Nie wiemy, jakie jest stanowisko rządu i nie znamy żadnych wyliczeń, jak to będzie wyglądało od września, czyli już po wprowadzonych podwyżkach. Szanowni Państwo, Panie Marszałku, Wysoka Izbo Klub Platformy Obywatelskiej składa wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. I tak na koniec jeszcze powiem, bo mam czas i chociaż raz nikt mi nie przerywa. Ja dzisiaj rano, tak naprawdę chyba wszyscy parlamentarzyści opozycji dowiedzieliśmy się rano z mediów o tym, że taki projekt dzisiaj będzie procedowany. Ja jeszcze ciut wcześniej, ponieważ budząc się rano miałam w telefonie takiego oto smsa, gratuluję podwyżki. Oczywiście szybko poszukałam, co znaczy ta podwyżka, bo nie wiedziałam. I odpisałam, co minister Ziobro może wam przekazać, bo pewnie nasze smsy są przechwytywane po tych wszystkich ustawach, które powprowadzaliście. To niegodne, nieuczciwe i niesprawiedliwe. Jak można przy tak marnym budżecie, tak małej, najniższej, średniej krajowej. I to nie jest hipokryzja, bo Himalaje hipokryzji uprawiacie wy państwo. Jest to niegodne i nieuczciwe względem Polaków. Dziękuję.