Zgłoś uwagi

Poseł Elżbieta Gapińska - Wystąpienie z dnia 09 lutego 2022 roku.

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Karta Nauczyciela

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
13 wyświetleń
0

Stenogram

17. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Karta Nauczyciela (druk nr 1840).

Poseł Elżbieta Gapińska:

    Proszę państwa, dzisiaj jest haniebny dzień dla polskiej edukacji. Będziecie się państwo jeszcze wstydzili za to, co zrobiliście, i za to, że dzisiaj wprowadziliście lex Czarnek. (Oklaski)

    (Poseł Teresa Wargocka: Nie damy się obrażać.)

    Dzisiaj omawiamy projekt obywatelski, który na posiedzeniu prezentował Związek Nauczycielstwa Polskiego. Regulacja ma spowodować, zdaniem wnioskodawców, że system wynagradzania nauczycieli nie będzie miał charakteru arbitralnego, ale będzie transparentny i zobiektywizowany. Dotąd bowiem stawki wynagrodzenia nauczycieli nie są powiązane z aktualnymi wskaźnikami gospodarczymi i ekonomicznymi, a przecież są oni jedną z najbardziej wykształconych grup zawodowych i jednocześnie jedną z najsłabiej wynagradzanych. A teraz dobiliście ich także państwo Polskim Ładem.

    Przypomnę, że za rządu Platformy Obywatelskiej i PSL w latach 2008-2012 pensje nauczycieli wzrosły o 42%, średnio o ok. 1000 zł. Skoro rząd twierdzi, że mamy znakomitą sytuację gospodarczą, wypadałoby powiązać zarobki nauczycieli z wynagradzaniem w gospodarce i je ostatecznie uregulować. Jeśli tak się nie stanie, grozi nam odejście nauczycieli właśnie do pracy w gospodarce. Już teraz młodzi, wykształceni ludzie szukają miejsca zatrudnienia poza szkołą, a w przypadku takich przedmiotów jak matematyka, fizyka, chemia czy nauka zawodu brakuje nauczycieli, szczególnie w dużych miastach.

    Co jest przyczyną takiej sytuacji? Jednym z głównych powodów, oprócz niskich zarobków, jest obniżenie prestiżu zawodu nauczyciela, a także niegodne potraktowanie nauczycieli podczas strajku w 2019 r., kiedy - jak niedawno donosiły media - atakowani poprzez zorganizowaną, polityczną akcję polityków PiS i media rządowe byli strajkujący nauczyciele i prezes ZNP Sławomir Broniarz, o którym tak mówił w ˝Kwadransie Politycznym˝ Michał Dworczyk: Nie zachowuje się jak związkowiec, tylko jak aktywista polityczny. Z maili Dworczyka wiemy, że było to zaplanowane działanie, którego celem było upokorzenie nauczycieli. Miesiąc przed był pisany mail, z którego dowiadujemy się, że nauczyciele jako grupa zostaną w następnych kilkudziesięciu godzinach dobici i poniżeni falą hejtu. W sieci mogliśmy zobaczyć, że pojawiły się zarówno ataki na strajkujących nauczycieli, jak i prezesa ZNP. W ogólnopolskim strajku nauczycieli w 2019 r. brało udział kilkanaście tysięcy placówek i przedszkoli. Według ZNP 80% placówek, według ministerstwa - 48,5%. Bez względu na to, które szacunki przyjąć, był to i tak, proszę państwa, największy strajk w oświacie po 1989 r.

    Nauczyciele sprawdzili się w trakcie pandemii. Często musieli dofinansowywać z własnego przecież niewielkiego budżetu sprzęt potrzebny do pracy. W zamian za to otrzymali od ministerstwa i ministra Czarnka, który powinien być pierwszym nauczycielem Rzeczypospolitej, podziękowanie w postaci ustawy lex Czarnek, którą dzisiaj państwo przegłosowaliście (Oklaski), której celem jest podporządkowanie ideologiczne szkoły, zabranie jej autonomii, wyrzucenie organizacji pozarządowych ze szkoły, zastraszenie dyrektorów karami i spowodowanie efektu mrożącego. Takie zachęcanie nauczycieli do pracy powoduje, że wielu zastanawia się nad zmianą zawodu od przyszłego roku szkolnego, o czym informują samorządowcy z dużych miast.

    Posłowie Koalicji Obywatelskiej sprawdzili uzasadnienie rozwiązań związanych z lex Czarnek. Ministerstwo tłumaczyło, że otrzymuje skargi od rodziców związane z udziałem organizacji pozarządowych w zajęciach pozalekcyjnych. Tymczasem kontrola w kuratoriach oświaty wykazała, że takich skarg było zaledwie 31 przez 6 lat. Po co tworzyć specjalną ustawę do rozwiązania tak niewielkiej liczby skarg, tym bardziej że dotyczyły głównie technicznych, a nie merytorycznych powodów związanych z wprowadzeniem zajęć pozalekcyjnych do szkół, głównie braku zaopiniowania tych zajęć przez radę rodziców.

    Rząd nadal próbuje przestraszyć nauczycieli, szczególnie tych niepokornych, zapowiadając ustawę lex Wójcik, gdzie przewidywane są dla nich kary więzienia. Po co taka specjalna ustawa? Czy inne zawody mają takie regulacje? Czy jest inna niż zastraszenie nauczycieli potrzeba takiej regulacji? Nie, ponieważ nauczyciele, tak jak każdy inny obywatel, podlegają przepisom Kodeksu karnego, w przypadku gdyby popełnili czyn zabroniony. Uważam, że w celu zatrzymania dobrych nauczycieli w szkołach, zachęcenia do przyjścia do zawodu młodych konieczne jest wyrzucenie do kosza lex Czarnek i lex Wójcik i podwyżka wynagrodzeń dla nauczycieli. Przypomnę, że Koalicja Obywatelska zaproponowała w ustawie budżetowej na ten rok 6,5 mld zł na podwyżki, ale posłowie koalicji rządzącej odrzucili te poprawki.

    Klub Koalicji Obywatelskiej popiera obywatelski projekt, jednocześnie wskazując, że podwyżki powinny być finansowane z budżetu, nie zaś przerzucane na samorządy (Dzwonek), które już obecnie dopłacają 17 mld zł na wydatki bieżące w oświacie, to tzw. luka oświatowa. A jaka jest opinia rządu do tego projektu?

    Jeszcze chwilę, panie marszałku.

    Cytuję: Wprowadzenie rozwiązania zakładającego automatyczne wskaźnikowe uzależnienie w wysokości wynagrodzenia nauczycieli od wysokości przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej bez zastosowania mechanizmów uwzględniających możliwości finansowe państwa może stanowić w przyszłości potencjalne źródło zagrożenia dla stabilności finansów publicznych. Szkoda, że tak nie troszczyliście się o finanse publiczne, wydając lekką ręką pieniądze z budżetu na wybory kopertowe, telewizję publiczną, elektrownię w Ostrołęce, maseczki, respiratory i wiele innych niepotrzebnych wydatków. Opiniując negatywnie projekt ustawy, rząd jeszcze raz pokaże nauczycielom, jak bardzo się o nich troszczy - w cudzysłowie, jak nie zależy mu na dobrym wynagradzaniu nauczycieli, a jedynie upolitycznieniu i podporządkowaniu szkół, centralnym zarządzaniu tym, co się w nich dzieje. Gdzie autonomia szkół, nauczycieli, troska o dobre, rzetelne wykształcenie? A kogo to w PiS obchodzi. Projekt należy jak najszybciej przekazać do komisji, bo te podwyżki, cytując klasyka, po prostu się nauczycielom należą, a rolą rządu jest sfinansowanie ich z budżetu. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń posła
Ocena
1.8
Pozycja w rankingu:
416
Liczba głosów: 33
Sprawdź historię ocen
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.