Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Monika Wielichowska ostrzega przed reformą mediów bez konsultacji

Monika Wielichowska ostrzega przed reformą mediów bez konsultacji

Monika Wielichowska krytycznie odniosła się do projektu reformy mediów publicznych, zarzucając brak rzetelnych konsultacji i próbę narzucenia jednej prawdy. Posłanka podkreśliła, że nie da się zmusić Polaków do oglądania „jedynej słusznej” narodowej telewizji.

Główne zarzuty:


Wielichowska wskazała, że projekt był procedowany ekspresowo i nocą, a deklaracje dotyczące konsultacji są niespójne. Odwołała się do słów szefa klubu PiSu i pełnomocnika rządu do spraw reformy mediów publicznych jako przykładu medialnych zamiarów autorów projektu.

Wątpliwości co do konsultacji:


Posłanka pytała, czy zapowiadane „niewabem” konsultacje oznaczają niezwłoczne działania, czy dopiero rozmowy po uchwaleniu ustawy przez Sejm, Senat i po podpisie prezydenta. Podkreśliła niejasność terminów i procedury.

Obawy o pluralizm mediów:


Wielichowska zastanawiała się, czy „mała ustawa” nie będzie preludium do ograniczenia funkcjonowania mediów komercyjnych, a nie tylko publicznych. Wyraziła stanowczy sprzeciw wobec prób ograniczania dostępu do różnorodnych źródeł informacji.

Zakończenie wystąpienia:


Posłanka podsumowała swoje uwagi i zakończyła przemówienie słowami podziękowania, zaznaczając upływ czasu na wystąpienie.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Głos ma pani poseł Monika Wielichowska. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, możecie dużo, ale nie będziecie w stanie zmusić Polaków do oglądania jedynej słusznej narodowej telewizji. To już nie te czasy, kiedy jedynym oknem na świat i źródłem wiedzy była telewizja. Na szczęście dla Polaków, którzy nie będą musieli oglądać telewizji, dzięki której będziecie utwierdzać w jednej tylko prawdzie i jedynej tylko ideologii. W zasadzie słowa szefa klubu PiSu, który powiedział, że jeśli media publiczne wyobrażają sobie, że będą zajmować Polaków w najbliższych miesiącach krytyką naszych zmian, to trzeba to przerwać, obnażają wasze medialne zamiary. A pełnomocnik rządu do spraw reformy mediów publicznych podkreśla, że rozmawiał z wieloma środowiskami, a o konsultacjach rzekł, że mogą odbyć się niebawem. Zatem pytanie, czy projekt znowu w sposób ekspresowy i znowu nocą procedowany był konsultowany z kimkolwiek, z kimkolwiek oprócz prezesa oczywiście, co oznacza słowo niebawem, czy to samo co niezwłocznie, czy niebawem znaczy po uchwaleniu przez Sejm, Senat i uzbrojony w niezawodny podpis pana prezydenta. Dziękuję bardzo, czas minął. I czy ta mała ustawa jest preludium do ograniczenia możliwości funkcjonowania mediów komercyjnych, już nie publicznych, ale komercyjnych. Dziękuję. Dziękuję.