Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Monika Rosa: Pamięć ofiar Tragedii Górnośląskiej i apel o jedność

Monika Rosa: Pamięć ofiar Tragedii Górnośląskiej i apel o jedność

Monika Rosa oddała hołd ofiarom Tragedii Górnośląskiej, podkreślając konieczność pamięci i współczucia wobec tysięcy więźniów powojennych obozów. Zaznaczyła, że nie chce rozdrapywać ran ani nawoływać do nienawiści, lecz pochylić głowę jako posłanka i człowiek.

Upamiętnienie ofiar:


Mówiła o tysiącach mężczyzn, kobiet i dzieci więzionych w powojennych obozach koncentracyjnych urządzonych przez ówczesne władze polskie. Podkreśliła obowiązek pamięci jako moralne zobowiązanie wobec ich cierpienia.

Apel przeciw nienawiści i podziałom:


Wyraźnie odcięła się od żądań odwetu czy oskarżeń, apelując, by pamięć nie była źródłem nienawiści. Ostrzegła, że ślepa polityka prowadzi do tragicznych podziałów ludzi na lepszych i gorszych.

Tożsamość śląska i spis powszechny:


Zaznaczyła, że narodowość Śląska istnieje, a język śląski jest faktem. Podziękowała za zaangażowanie „na rzecz spisu powszechnego” i wyraziła nadzieję na uznanie tych faktów.

Kontekst praw obywatelskich:


Przypomniała, że wystąpienie odbywa się w czasie wielotysięcznych protestów w obronie wolności i podstawowych praw człowieka. Wyraziła nadzieję, że tragedia stanie się wieczną przestrogą i że „zło nigdy więcej się nie powtórzy”.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, drodzy przyjaciele, nie jestem tutaj, by pokazywać i rozdrapywać rany. Nie jestem tutaj po to, by nienawidzić, czy też do nienawiści nakłaniać. Nie jestem tutaj nawet po to, żeby domagać się czyichś przeprosiń, czy przyznania się do winy. Jestem tutaj dlatego, że muszę i że chcę pochylić głowę, mają w pamięci tysiące więźniów, tego i innych powojennych obozów koncentracyjnych. Obozów urządzonych przez ówczesne władze polskie. Dla tysięcy mężczyzn, kobiet, dzieci. Ich nie tyle winą było to, że urodzili się i że żyli na Śląsku. Jestem tutaj dlatego, że ich niewyobrażalne cierpienie woła o naszą pamięć i współczucie. Pochylam głowę, bo jestem z tej ziemi. Jestem posłanką z tej ziemi na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Rzeczypospolitej, która pochyli przed nimi głowy wciąż i nieustannie się w brania. Wiem, ja te głowę są chylem jako posłanka, ale przede wszystkim jako człowiek. Przed ludzką krzywdą i przed innymi ludźmi. Jestem tutaj także z nadzieją. Z nadzieją, że zło nigdy więcej się nie podpójdzie. Że nie będzie gorszy, lepszy. I że przede wszystkim będziemy ludźmi. Niezależnie od pochodzenia, narodowości, wiary, płci, orientacji seksualnej czy tożsamości płciowej. Bo jesteśmy tutaj w czasie, gdy przez Polskę przytaczają się wielotysięczne protesty. W obronie wolności i w obronie podstawowych praw człowieka. I jestem tutaj, tak jak my wszyscy, żeby po raz kolejny udowodnić, że tak, narodowość Śląska istnieje. Tak, język śląski jest faktem. I tak, pokażemy to we spisie powszechnym. I dziękuję Wam za tą śląską sztamę na rzecz spisu powszechnego. I mam nadzieję, że ta tragedia będzie przestrogą. Wieczną. Wieczną przestrogą, że ślepa i to wzroczne polityka jest zawsze tragiczna wskutka. Prowadzi do podziału ludzi na lepszy i na gorszy. I z nadzieją, że to nigdy więcej się nie powtórzy. Dziękuję. Dziękuję.