Anna Paluch zarzuca Komisji 'prawo powielaczowe' i krytykuje opozycję
Anna Paluch w wystąpieniu domagała się jasnych, jednakowych przepisów prawa i podkreślała, że obowiązują artykuł 2 Konstytucji RP oraz artykuł 2 Traktatu o Unii Europejskiej. Skrytykowała działania Komisji Europejskiej, twierdząc, że przez rozporządzenie z niemiecką prezydencją próbuje unieważnić traktaty i wprowadzić tzw. "prawo powielaczowe", oraz zarzuciła opozycji wspieranie nagonki na forum Parlamentu Europejskiego.
Anna Paluch odwołała się do zasady pacta sunt servanda oraz do artykułu 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej i artykułu 2 Traktatu o Unii Europejskiej, podkreślając konieczność jasnych i jednakowych przepisów prawa dla wszystkich.
W wystąpieniu padło twierdzenie, że Komisja Europejska wraz z niemiecką prezydencją przez rozporządzenie dąży do obejścia traktatów, co Paluch określiła mianem prawa powielaczowego - analogii do znanego systemu z przeszłości.
Mówczyni zarzuciła polskiej opozycji wspieranie "nagonki" w Parlamencie Europejskim i zadała pytanie, czy o losach Polski mają decydować obywatele w demokratycznych wyborach, czy kilku urzędników brukselskich, którzy nie mają demokratycznej legitymacji.
Anna Paluch odnosiła się także do wcześniejszej wypowiedzi przedmówcy z Platformy Obywatelskiej, krytykując interpretacje pojęcia praworządności przedstawione w debacie.
Podstawy prawne
Anna Paluch odwołała się do zasady pacta sunt servanda oraz do artykułu 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej i artykułu 2 Traktatu o Unii Europejskiej, podkreślając konieczność jasnych i jednakowych przepisów prawa dla wszystkich.
Zarzut wobec Komisji Europejskiej
W wystąpieniu padło twierdzenie, że Komisja Europejska wraz z niemiecką prezydencją przez rozporządzenie dąży do obejścia traktatów, co Paluch określiła mianem prawa powielaczowego - analogii do znanego systemu z przeszłości.
Krytyka opozycji i pytanie o suwerenność
Mówczyni zarzuciła polskiej opozycji wspieranie "nagonki" w Parlamencie Europejskim i zadała pytanie, czy o losach Polski mają decydować obywatele w demokratycznych wyborach, czy kilku urzędników brukselskich, którzy nie mają demokratycznej legitymacji.
Odniesienie do przebiegu debaty
Anna Paluch odnosiła się także do wcześniejszej wypowiedzi przedmówcy z Platformy Obywatelskiej, krytykując interpretacje pojęcia praworządności przedstawione w debacie.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Anna Paluch zarzuca niekompetencję samorządowi w sprawie Odry
Anna Paluch: Krytyka zmian w ratownictwie po opóźnieniach karetek
Anna Paluch: Uroczyste ślubowanie - zobowiązanie wobec narodu
Anna Paluch dziękuje za poparcie ustawy o redukcji emisji
Anna Paluch pyta o kontrolę wyrobów budowlanych po raportach NIK
Anna Paluch: SENT - miliard strat czy udręka dla firm?
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Konrad Frysztak
Konrad Frysztak o pominięciu Radomia w funduszu dróg
Małgorzata Kidawa-Błońska
Małgorzata Kidawa-Błońska: patriotyzm kontra wyjście z Unii Europejskiej
Dariusz Rosati
Dariusz Rosati wyjaśnia sześć elementów praworządności
Anna Milczanowska
Anna Milczanowska: o pewności prawa i obronie wartości europejskich
Teresa Wargocka
Teresa Wargocka: Broni otwarcia szkół podczas pandemii
Wiesław Szczepański
Wiesław Szczepański wzywa do pilnej komisji ws. działań policji
Transkrypcja
Dziękuję bardzo. Wysoka Izbo, wszelkie działania prawne muszą być oparte o jasne, jednakowe dla wszystkich, precyzyjne, określone z góry przepisy prawa. Tak stanowi zarówno artykuł 2 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, jak i artykuł 2 Traktatu o Unii Europejskiej. Pacta sunt servanda, to jest stara prawnicza zasada. Dlaczego zatem mamy od 5 lat do czynienia z nagonką regularnie prowadzoną na forum Parlamentu Europejskiego, które to nagonki z uporem godnym lepszej sprawy wspiera polska opozycja. Więc ja mam, droga opozycja, do was pytanie. Dlaczego nie chcecie stanąć w prawdzie i zadać sobie najważniejszego, oczywistego pytania? Przecież wiadomo, że wyrażenie zgody na ten tryb, który nosi znamiona prawa powielaczowego, nie ma się co uśmiechać, bo prawo powielaczowe doskonale znamy ze słusznie minionego ustroju. A ta sytuacja, kiedy Komisja Europejska z niemiecką prezydencją przez rozporządzenie chce unieważnić traktaty i wprowadzić inny sposób działania organów Unii Europejskiej, to jest w oczywisty sposób prawo powielaczowe. I pytanie, które sobie trzeba zadać jest jedno. Czy o losach Polski dzięki temu powielaczowemu prawu mają decydować Polacy w demokratycznych wyborach, czy kilku urzędników, brukselskich oczywiście, którzy sobie mogą tylko pomarzyć o demokratycznej legitymizacji i będą mogli w dowolny sposób interpretować to pojęcie praworządności, nad którym mój przedmówca z Platformy Obywatelskiej tak się chwilę temu biedził. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.