Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Z. Bogucki ODPOWIADA D. Tuskowi - ustawa o rynku kryptoaktywów [weto Prezydenta]

Z. Bogucki ODPOWIADA D. Tuskowi - ustawa o rynku kryptoaktywów [weto Prezydenta]

Zbigniew Bogucki (prezydent) w wystąpieniu w Sejmie ostro skrytykował premiera za utajnienie posiedzenia i polityczne wykorzystanie służb w sporze o ustawę dotyczącą kryptowalut i bezpieczeństwa państwa. Apelował o wspólne przygotowanie poprawnej ustawy i zarzucił rządowi próbę przykrywania nieudolności politycznymi narracjami.

Najważniejsze zarzuty


Zbigniew Bogucki wskazał, że premier używa utajnienia posiedzenia oraz retoryki o „rosyjskiej mafii”, by zmusić parlamentarzystów do wyboru, który nazwał fałszywym. Krytykował ad hoc uruchamianie służb i oskarżał rząd o wykorzystywanie zagrożeń dla celów politycznych zamiast merytorycznej pracy nad ustawą.

Ocena pracy administracji i rządu


Prezydent skrytykował kompetencje administracji i rządu, przypominając o niedociągnięciach w ochronie zdrowia, finansach publicznych oraz pracy służb i prokuratury. W swoim wystąpieniu przytoczył liczby kadrowe kancelarii i ministerstw oraz zarzucił premierowi brak woli do realnej naprawy.

Propozycja rozwiązania


Bogucki zaproponował wspólne prace nad ustawą, którą - jego zdaniem - można przygotować w dwa–trzy tygodnie i szybko skierować do Sejmu do przegłosowania. Podkreślił, że zamiast politycznych ataków potrzebna jest konkretna legislacja zapewniająca równe zasady dla firm.

Kontekst retoryczny i historyczny


W wystąpieniu padły też odniesienia do polityki wobec Rosji i wcześniejszych decyzji rządu, które prezydent wykorzystał do podważenia wiarygodności premiera. Przemówienie miało silnie konfrontacyjny charakter, łącząc zarzuty dotyczące bezpieczeństwa z krytyką dotychczasowej polityki rządu i retoryką historyczną.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
w trybie 182 lub w trybie sprostowania, jeśli chodzi o to. Bardzo proszę, artykuł 182 umożliwia panu zabranie głosu teraz. 186 ust. 2, proszę bardzo. Panie ministrze, panie ministrze, panie ministrze, panie ministrze, ale ja chcę pana dopuścić do głosu, ale pan nie musi mi nie uczyć regulaminu, bo ja go znam. Artykuł 186 ust. 2 umożliwia panu teraz wystąpienie. Bardzo proszę. Dziękuję bardzo. Panie marszałek, jeszcze raz panie premierze, Wysoka Izbo. Starałem się w moim wystąpieniu pokazać zagrożenia, pokazać powody, dla których pan prezydent podjął decyzję o odmowie podpisania tej ustawie o odesłaniu ją do Wysokiego, Wysokiemu Sejmowi do ponownego rozpoznania. Dotykałem również kwestii bezpieczeństwa. One są faktycznie ważne. Ja mam taki apel, panie premierze. Dzisiaj, mimo że pan, jak rozumiem, jako szef koalicji postanowił utajnić to posiedzenie, niech pan je ujawni. Wtedy zobaczymy, co wtedy na tym posiedzeniu wybrzmiało. Bo dzisiaj stosuje pan bardzo nieuczciwą niestety, panie premierze, metodę. To znaczy zamknąć usta wszystkim parlamentarzystom, zamknąć usta administracji prezydenta, a stanąć na tej mównicy i powiedzieć, albo będziecie głosować za rosyjską mafią, albo będziecie głosować za moją ustawą. To jest fałszywy wybór i pan doskonale o tym wie. Doskonale pan wie. Pan właściwie swoim wystąpieniem pisze przeciwko sobie i przeciwko szefom swoich służb, szefom swoim ministrom, jak o skarżeniu. Od grudnia zeszłego roku powinno być wprowadzone to rozporządzenie, które w części działa bezpośrednio. Pan dzisiaj staje tutaj, leje krokodyle łzy, straszy Polaków, mówi o rosyjskiej mafii. Gdzie pana służby, gdzie pana państwo, jeżeli było tak bardzo niebezpiecznie, były przez cały rok? Gdzie one były? Wczoraj się pan obudził? Wtedy, kiedy wpłynęło weto prezydenta? Kiedy pan miał informację? Kiedy pan miał informację o tym, że są problemy? Czy od roku, czy od dwóch lat rządzicie, czy wtedy, kiedy prezydent zawetował i pan postanowił politycznie uruchomić służby tylko po to, żeby mieć argument do tego, żeby walczyć z prezydentem, zamiast poprawiać ustawę? Także temat głosowania, szanowni państwo, nie tak jak fałszywie pan premier postawił. To nie jest temat głosowania, czy jesteś za rosyjską mafią, czy jesteś za tą ustawą. Temat głosowania jest bardzo prosty. Jak przykryć nieudolność rządu, dramatyczną sytuację w ochronie zdrowia, klęskę szczytu wczorajszego medycznego, gigantyczny deficyt finansów publicznych, brak działania służb, prokuratora, który zamiast ścigać przestępców, owija się z psem w jakieś taśmy. Pan premier chodzi na grzyby w garniturze. Trzeba ściągnąć, panie premierze, ten garnitur, podwinąć rękawy i wziąć się do roboty. Mówił pan o niekompetencji administracji prezydenta Rzeczypospolitej. Jak to możliwe, panie premierze? Dysponuje pan olbrzymią rzeszą urzędników, kilkanaście resortów. Ja tylko tak dla przykładu podam. Kancelaria prezydenta to jest 550 osób. Jedno Ministerstwo Sprawiedliwości to jest 1200 osób administracji. I wy mając taką armię urzędników, taką armię specjalistów, wydając na nie krocie, piszecie ustawę, którą dzisiaj pan twierdzi, że jest jedynym kluczem do tego, żeby zapewnić bezpieczeństwo państwa. Panie premierze, przykro mi to powiedzieć, ale pan się uśmieszy. Ja nie wiem, jakie są wiodące firmy na rynku. Ja wiem jedno, że dla wszystkich firm powinny być równe zasady. Pan również bardzo nieuczciwie, bardzo nieuczciwie próbuje to rozgrywać w sposób absolutnie polityczny, mówiąc, że kryptowaluty to tylko prawa strona, że kryptowaluty to tylko prawicowe media. Ja wiem, do czego to dąży. Ja wiem, do czego to dąży. Chce pan powiedzieć, uruchamiając służby w ostatniej chwili, tak na chybcika, ad hoc, trochę w bałaganie, trochę, można powiedzieć, w jakimś rozedrganiu, próbuje pan uruchomić służby tylko, żeby przykryć wszystkie problemy, które generuje pański rząd. Naprawdę, jeszcze raz ponawiam tę propozycję. Siądźmy razem, napiszmy dobrą ustawę w dwa, trzy tygodnie, złożymy ją do sejmu i przegłosujemy ją. Trzeba tylko chcieć. U was po prostu, panie premierze, niestety brakuje woli. Nie mogę oczywiście sięgać do tych informacji, które pan premier przedstawiał Wysokiej Izbie, chociaż większość z nich, w mojej ocenie, zresztą pewnie większości państwa, nie miała żadnego charakteru tajnego. Ale to jest właśnie ten zabieg, żeby powiedzieć, że coś jest na rzeczy, że trzeba się bać, że rząd jest za bezpieczeństwem Polaków, ale nie wiadomo, z czego to wynika. I postawienie tego rozróżnienia. Ruscy i my. Gdybym chciał, panie premierze, tę granicę stawiać, to sięgając do historii, mógłbym zapytać, gdzie pan był? Czy po ruskiej, czy po polskiej stronie, wtedy, kiedy pan przeprowadzał reset z Rosją? Gdzie pan był? Czy po ruskiej, czy po polskiej stronie, kiedy pan na granicy stawał, kiedy polscy żołnierze i funkcjonariusze strzegli tej granicy i mówili, że trzeba jej bronić, Polacy mówili, że trzeba jej bronić, mówili, że jesteśmy murem za polskim mundurem, a pan mówił, to są biedni ludzie, których trzeba tutaj wpuścić. Gdzie pan był, jak był realizowany ten scenariusz napisany przez Putina w Moskwie i realizowany przez Łukaszenkę? Gdzie pan był, czy pan był po ruskiej, czy po polskiej stronie? Gdzie pan był, jak różne gwiazdki i celebryci obrażali polski mundur, pluli na ten mundur, dosłownie i w przenośni? Gdzie pan wtedy był, panie premierze? Gdzie pan był wtedy, kiedy darował pan dług Gazpromowi, kiedy nawet szefowie pana spółek mówili, że nie wolno tego zrobić? Gdzie pan wtedy był? Gdzie pan był wtedy, kiedy pan mówił, że niepotrzebny nam jest gazoport w Świnoujściu, bo mamy dosyć tego i gaz norweski, bo mamy przecież ważne kontrakty rosyjskie? Po której stronie pan wtedy był, po ruskiej, czy po polskiej? I tak można wymieniać, panie premierze, bardzo długo. I to nie jest, panie premierze, powód do uśmiechu, bo ja bym chciał mieć premiera polskiego rządu, wobec którego jestem w opozycji, ale który w zasadniczych kwestiach państwa, interesu publicznego, bezpieczeństwa naszych obywateli nie kieruje się rozedrganiem bieżączki politycznej i nie gasi pożarów, które sam wzniecił, jakimiś akcjami służb, tylko odpowiedzialnie prowadzi polskie sprawy. Nawet w sporze, głębokim sporze, ale sporze o coś, a nie przeciwko czemuś i nie przeciwko komuś, nie przeciwko prezydentowi. Szanowni państwo, oczywiście będę tutaj już za chwilę odpowiadał na kolejne pytania, ale jeszcze raz apeluję i proszę o to w imieniu prezydenta Rzeczypospolitej, w imieniu Polaków, o to, żebyśmy podeszli do tego tematu nie przez pryzmat niejawnych informacji, niedopowiedzeń, przekłamań, zamykania ust, zwoływanego nagle posiedzenia, bo też mógłbym zapytać się, zastanawiam się panie premierze, ile z tych informacji, o których pan mówi, które pan ma, ile pańskie służby przekazały prezydentowi Rzeczypospolitej? Ile przekazały administracji prezydenta? Ile? Może pan odpowiedzieć? Więc to jest niestety brudna, cyniczna, polityczna gra obliczona tylko i wyłącznie na to, żeby uciekać do przodu przed problemami, które pana, panie premierze i pana rząd już dogoniły i z którymi pan sobie nie potrafi poradzić. Więc apeluję. Wiele spokoju, Wysoka Izbo. Ja jestem przekonany. Jeżeli jest tak, szanowni państwo, jeżeli jest tak, byliście na posiedzeniu niejawnym, wysłuchaliście przed chwilą wystąpienia pana premiera, jeżeli jest tak, że te informacje tak głęboko powinny wstrząsnąć opiniom publicznym, jeżeli jest tak, że mamy do czynienia z tego rodzaju działaniami i zagrożeniami, z którymi rząd sobie nie radzi, ewidentnie sobie nie radzi, to rozumiem, że powinna być zbudowana taka większość, która pozwoli odrzucić weto. Więc to parlament, posłowie na Sejmie Rzeczypospolitej, wybrani przez naród, mający legitymację narodu, będący, jak mniemam, wszyscy polskimi patriotami, ocenią dzisiaj pana, panie premierze. Czy będzie pan w stanie przeprowadzić to odrzucenie weta skutecznie, czy też nie? Bo jeżeli parlament nie odrzuci weta, to znaczy, że cała pana argumentacja wobec tych patriotów, którzy tutaj siedzą, od lewa do prawa, była funta kłaków warta. Dziękuję bardzo.