Barbara Bartuś: Apel o pamięć Żołnierzy Wyklętych
Barbara Bartuś w oświadczeniu w Sejmie przypomniała o upamiętnieniu Żołnierzy Wyklętych i podkreśliła konieczność obrony prawdziwej historii. Wyraziła krytykę wobec posłów, którzy nie uczcili pamięci Zygmunta Szędzielarza i wezwała do powrotu do nauki historii.
Barbara Bartuś przypomniała, że już w 2001 roku Sejm uznał zasługi organizacji i grup niepodległościowych, a ustawą z 3 lutego 2011 roku ustanowiono 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Wspomniała także, że inicjatywę ustawodawczą w 2010 roku podjął prezydent Lech Kaczyński, a ustawę podpisywał 9 lutego 2011 roku ówczesny prezydent Bronisław Komorowski.
Mówczyni odniosła się do minuty ciszy uczczonej w Sejmie dla Zygmunta Szędzielarza Łupaszki, przypominając, że został on zamordowany 71 lat temu w więzieniu na Mokotowie, podobnie jak trzech innych oficerów wileńskiej AK. Przedstawiła krótko jego biogram: dowódca 5. Wileńskiej Brygady, walczył w kampanii wrześniowej i nie złożył broni po wojnie.
Barbara Bartuś skrytykowała posłów, którzy nie uczcili pamięci bohatera, nazywając takie zachowania powrotem do kłamliwej i haniebnej retoryki z czasów PRL-u. Zaznaczyła, że po 30 latach przemian ustrojowych takie postawy są smutnym sygnałem.
W wystąpieniu podkreśliła konieczność powrotu do nauki historii w szkołach i przypominania dorosłym o bohaterach, którzy walczyli w obronie wolnej Polski. Jej oświadczenie było także wyrazem podziękowania dla osób i środowisk walczących o pamięć i prawdziwą historię.
Upamiętnienie i akty prawne:
Barbara Bartuś przypomniała, że już w 2001 roku Sejm uznał zasługi organizacji i grup niepodległościowych, a ustawą z 3 lutego 2011 roku ustanowiono 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Wspomniała także, że inicjatywę ustawodawczą w 2010 roku podjął prezydent Lech Kaczyński, a ustawę podpisywał 9 lutego 2011 roku ówczesny prezydent Bronisław Komorowski.
Upamiętnienie Zygmunta Szędzielarza:
Mówczyni odniosła się do minuty ciszy uczczonej w Sejmie dla Zygmunta Szędzielarza Łupaszki, przypominając, że został on zamordowany 71 lat temu w więzieniu na Mokotowie, podobnie jak trzech innych oficerów wileńskiej AK. Przedstawiła krótko jego biogram: dowódca 5. Wileńskiej Brygady, walczył w kampanii wrześniowej i nie złożył broni po wojnie.
Krytyka zachowań posłów:
Barbara Bartuś skrytykowała posłów, którzy nie uczcili pamięci bohatera, nazywając takie zachowania powrotem do kłamliwej i haniebnej retoryki z czasów PRL-u. Zaznaczyła, że po 30 latach przemian ustrojowych takie postawy są smutnym sygnałem.
Apel o edukację historyczną:
W wystąpieniu podkreśliła konieczność powrotu do nauki historii w szkołach i przypominania dorosłym o bohaterach, którzy walczyli w obronie wolnej Polski. Jej oświadczenie było także wyrazem podziękowania dla osób i środowisk walczących o pamięć i prawdziwą historię.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Barbara Bartuś - ws. dramatycznej sytuacji budżetu państwa
Barbara Bartuś o e-protokole i wątpliwościach wobec nowelizacji KPC
Barbara Bartuś: Ubóstwo spadło o ponad 30% - apel do Polaków
Barbara Bartuś: o szybkości prac sejmowych i stabilności prawa
Barbara Bartuś: Jałta - symbol zdrady Polski
Barbara Bartuś o nieobecności ministra i rozbieżnościach w liczbach
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Urszula Nowogórska
Urszula Nowogórska o solidarności z obywatelkami Afganistanu
Andrzej Grzyb
Andrzej Grzyb pyta o waloryzację 500+ i emerytury matek
Andrzej Szejna
Andrzej Szejna pyta o inwestycje i wizerunek Polski
Anna Kwiecień
Anna Kwiecień: "Skoro było tak dobrze" - zarzuty wobec demografii
Paweł Kowal
Paweł Kowal wnioskuje o debatę i informacji ministra spraw zagranicznych
Jacek Protasiewicz
Jacek Protasiewicz krytykuje rekomendacje do RPP i chwali Borowskiego
Artykuły
Transkrypcja
Dziękuję. Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo. W 2001 roku Sejm Rzeczypospolitej Polskiej podjął uchwałę, w której uznał zasługi organizacji i grup niepodległościowych, które po zakończeniu II wojny światowej zdecydowały się na podjęcie nierównej walki o suwerenność i niepodległość Polski. Sejm oddał w ten sposób hołd poległym, mordowanym oraz wszystkim więzionym i prześladowanym członkom organizacji Wolność i Niezawisłość. Ustawą z 3 lutego 2011 roku Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Przy tej okazji warto też przypomnieć, że inicjatywę ustawodawczą w zakresie uchwalenia nowego święta podjął w 2010 roku jeszcze prezydent Lech Kaczyński. W uzasadnieniu podkreślono, że ustanowienie święta jest wyrazem hołdu dla żołnierzy drugiej konspiracji za świadectwo męstwa, niezłomnej postawy patriotycznej i przywiązania do tradycji patriotycznych za krew przelaną w obronie ojczyzny. Ustawę tę Sejm przyjął, uchwalił niestety już po katastrofie smoleńskiej. 9 lutego 2011 roku, czyli 11 lat temu, ustawę tę podpisywał ówczesny prezydent Bronisław Komorowski. Wczoraj Sejm uczcił minutą ciszy pamięć jednego z najwybitniejszych żołnierzy antykomunistycznego podziemia Zygmunta Szędzielarza Łupaszkę, który 71 lat temu w warszawskim więzieniu na Mokotowie został niczym ofiary zbrodni katyńskiej zamordowany przez komunistycznych oprawców strzałem w tył głowy. Wraz z nim zamordowano też wtedy trzech innych oficerów wileńskiej Armii Krajowej. Major Szędzielarz, urodzony w marcu 1910 roku, był legendarnym dowódcą 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. Walczył w kampanii wrześniowej na Wileńszczyźnie. Podczas wojny zaangażował się w działalność podziemną. Należał do Armii Krajowej. A po wojnie nie złożył broni, ale kontynuował walkę z komunistycznym reżimem. Niestety wczoraj nie obyło się bez przykrych incydentów. Nie wszyscy posłowie uczcili pamięć tego wybitnego Polaka, który ukochał naszą ojczyznę ponad własne życie. To smutne, że po 30 latach, po przemianach ustrojowych, część polskiego parlamentu to ludzie, którzy wyrażają sprzeciw wobec polskich bohaterów i próbują wrócić do wydawałoby się zapomnianej, kłamliwej, nazwałabym to nawet nikczemnej i haniebnej retoryki z czasów PRL-u. Dlatego musimy wrócić do nauki historii w szkołach, historii naszej ojczyzny. Dziś trzeba przypominać nie tylko w szkołach, ale jak widać też dorosłym o bohaterach, którzy walczyli w obronie wolnej Polski i przybliżać ich sylwetki. W historii naszej ojczyzny zapisało się wiele bohaterskich czynów, walk, zrywów oraz powstań. Na tym tle wyróżniają się żołnierze podziemia antykomunistycznego, którzy pomimo braku szans powodzenia podjęli nierówną walkę. Trzeba mówić, kto był bohaterem, a kto zbrodniarzem. Dlatego też dzisiejsze moje oświadczenie to jest też wyraz podziękowania dla tych wszystkich, którzy podejmują walkę o pamięć i prawdziwą historię w naszej ojczyźnie. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Dziękuję.