Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
[KO]: R. Giertych - E-maile poseł Kurowskiej

[KO]: R. Giertych - E-maile poseł Kurowskiej

W ostatnich dniach Roman Giertych (poseł KO) odniósł się do publikacji maili dotyczących Marii Kurowskiej i zarzutów o fałszowanie korespondencji, krytykując praktyki wokół Funduszu Sprawiedliwości. W wypowiedzi poruszył też temat odzyskania dokumentów historycznych przez premiera oraz ostrzeżenie przed łączeniem religii z polityką.

Oskarżenia ws. maili


Roman Giertych omówił ujawnione przez dziennikarza śledczego Kamila Dziubkę maile rzekomo wysłane przez poseł Marię Kurowską do Tomasza Razem, ówczesnego dyrektora Funduszu Sprawiedliwości. Kurowska miała domagać się wyłączności na kontrolę wydatków w swoim okręgu; po publikacji najpierw bagatelizowała sprawę, a później twierdziła, że mail został sfałszowany.

Metadane i reakcje


Giertych przywołał opublikowane metadane i oświadczenie dyrektora Tomasza Raza, wskazując, że sprawę można doprecyzować na poziomie Sejmu lub przekazać odpowiednim organom. Zwrócił uwagę na zaangażowanie posłów Solidarnej Polski, w tym posła Ziobry i pana Farho, którzy zapowiadali zawiadomienia do prokuratury, oraz zasugerował zmianę strategii obrony dla Kurowskiej.

Krytyka praktyk Funduszu


Poseł stwierdził, że Fundusz Sprawiedliwości był traktowany przez posłów Solidarnej Polski jak „skarbonka” na potrzeby wyborcze i polityczne, podkreślając, że ocena prawno-karna tych faktów należy do prokuratury. Giertych skrytykował działania obrońców politycznych jako „śmieszne” i zalecił inne podejście prawne.

Polityka międzynarodowa i bezpieczeństwo


W wypowiedzi pojawiła się także informacja o sukcesie premiera Donalda Tuska w Niemczech w odzyskaniu ważnych dokumentów historycznych oraz o polsko-niemieckiej współpracy dotyczącej odstraszania Rosji. Giertych wskazał na konieczność naprawy dróg i mostów służących jako arterie dla przygotowań NATO.

Historia i refleksja o religii i polityce


Na koniec poseł polecił książkę o zwojach znad Morza Martwego i opisał wspólnotę z Qumran jako przykład fanatyzmu religijnego mieszającego się z polityką. Przypomniał, że łączenie religii z polityką zwykle kończy się źle, ostrzegając przed próbami budowy „katolickiego państwa”.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Te dni przyniosły również nieprawdopodobnie interesujący rodzaj obrony pani poseł Marii Kurowskiej. Dziennikarz śledczy Kamil Dziubka opublikował maile pomiędzy panem Tomaszem Razem, ówczesnym dyrektorem Funduszu Sprawiedliwości, a panem poseł Marią Kurowską, w których to mailach pani poseł domagała się wyłączności na kontrolę nad wydatkami Funduszu Sprawiedliwości w swoim okręgu wyborczym. Gdy te maile się ukasały, najpierw pani poseł powiedziała, a cóż w tym złego, a potem powiedziała, że główny mail został sfałszowany, sfabrykowany przez Dziubkę bądź inne osoby, bo ona takiego maila nie wysłała. No, Kamil Dziubka i on opublikował metadane tego maila oraz wypowiedź dyrektora Tomasza Raza, że taki mail otrzymał od pani poseł Marii Kurowskiej. W związku z tym pani Kurowska wystąpiła do Google, aby wypowiedział się, czy to jest prawdziwy mail czy nie. Myślę, że marszałek Sejmu mógłby też tę kwestię do końca ustalić, ale oczywiste jest, że jak mamy metadany bardzo głębokie, to mamy do czynienia z pewnym zdarzeniem. Po prostu Fundusz Sprawiedliwości był traktowany przez posłów Solidarnych Polski jak skarbonka na potrzeby wyborcze, na potrzeby polityczne i takie są fakty, a ocena, prawnokarda tych faktów to już należy do prokuratury. Życzymy powodzenia, tylko pani poseł Kurowskiej mógłby radzić, żeby wziąć sobie innych obrońców, bo w sprawie rzekomego fałszerstwa tych maili zaangażował się i poseł Ziobro, i pan Farho, i inni posłowie Solidarnej Polski składali, czy nawet zapowiedzieli złożenie zawiadomienia o fałszerstwie do prokuratury. To wszystkie śmieszne działania, także niech pani Kurowska wymyśli może zmianę strategii prawniej, tak z życzliwości, z której jestem znany, jeżeli chodzi o życzliwość do posłów Solidarnej Polski. Takiej poradzę. Wielki sukces odniósł premier Donald Tusk w Niemczech, odzyskując bardzo cenne dokumenty dla historii Polski, zarabowane w czasie II wojny światowej. O te dokumenty staraliśmy się od 1948 roku. Dokumenty dotyczą najważniejszych elementów historii średniowiecza i zostały zarabowane z Warszawy, zdaje się, w roku 40. Wracając do Polski, to jest bardzo dobra wiadomość i dobrą wiadomością jest też to, że trwa współdziałanie polsko-niemieckie w odstraszaniu Rosji, czyli będą konsultacje w sprawie planów, sposobów przyjścia z pomocą Polsce w razie jakiegoś starcia z Rosją. To trzeba naprawić drogi, mosty, które miałyby służyć za arterie przygotowujące NATO do ewentualnego konfliktu. Mam nadzieję, że nigdy do takich sytuacji nie dojdzie, ale dobrze, że się przygotowujemy, bo odstraszanie jest najlepszą formą utrzymania pokoju. Myślę, że w tym tygodniu będzie się jeszcze dużo działo i myślę, że będziecie Państwo mogli jeszcze wiele ciekawych rzeczy dowiedzieć. Tak coś czuję przez skórę, że te informacje, do których docierają dziennikarze śledczy, to nie jest wszystko, co zostało w poniedziałek opublikowane. Z pewnością pojawią się nowe sprawy, nowe tematy. Bądźcie czujni. A na końcu, może trochę rozrywkowo, zachęcam do przeczytania jednej książki w innym trybie. Trochę nagrałem trochę wcześniej. Pozdrawiam. Chciałem Wam dzisiaj opowiedzieć o książce, którą kupiłem w Anglii. Badacza, który dokonał tłumaczenia wszystkich zwojów znad Morza Martwego. Zwojów, które znaleziono w latach czterdziestych, dotyczących sekty, czy właściwie grupy religijnej żydowskiej w I wieku. Dzień dobry, Aga, dzień dobry, łapa, dobry pies, druga łapa, druga, druga łapa, tak, dobry. Z nad Morza Martwego to była taka sekta, kumran, która oczekiwała na Mesjasza. Oni się gromadzili nad Morzem Martwym, ale byli też w Jerozolimie i tworzyli taki zakon. Było pięć tysięcy mężczyzn, ileś tam małżeństw, mieli bardzo surowe reguły życia, bardzo ciężko pracowali i ciekawe z punktu widzenia chrześcijańskiego jest to, że język, którym się posługiwali, to był język bardzo podobny do Ewangelii i ten język świadczy o tym, że Ewangelie były napisane w I wieku. Dlaczego o tym mówię? Bo to byli fanatycy, religijni fanatycy. Oczekiwali, że Mesjasz zrobi królestwo Izraela, wielką potęgę polityczną. Mieszali religię z polityką. Tworzyli wrażenie, że będzie wielkie, żydowskie, religijne państwo obiemu na ten cały świat. To oczywiście się nie stało. Wspólnota została wyrżnięta przez Rzymian w czasie wojny żydowsko-rzymskiej i zniknęła w odmętach historii. Myślę, że to jest ciekawe, że zawsze, jeżeli łączymy religię z polityką, to kończy się to jakąś katastrofą i sądzę, że jest to też nauczka dla tych polskich fanatyków, którzy by chcieli budować katolickie państwo narodu polskiego, nie bacząc na to, że Chrystus nie chciał być żadnym królem żadnego państwa, tylko królem naszych serc. I to jest również nauka od tych, którzy zginęli nad Morzem Marcyn w Sekcjopomnie. Dziękuję, Hagar, za łapę. Bardzo ci dziękuję, Psie, za uczestniczenie w naszym nagraniu.