Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Włodzimierz Skalik z ironią o zachowaniu Szymona Hołowni

Włodzimierz Skalik z ironią o zachowaniu Szymona Hołowni

Poseł Włodzimierz Skalik (KKP) opisał zdarzenie z 15 maja, gdy Szymon Hołownia po konferencji prasowej głośno zwracał uwagę konkretnym dziennikarzom. Skalik skomentował zachowanie Hołowni, sugerując, że mogło ono wynikać z presji przedwyborczej.

Przebieg zdarzenia


Poseł relacjonował, że w czwartek 15 maja, na trzy dni przed wyborami, Hołownia po konferencji zmierzał do gabinetu i zwracał uwagę po imieniu i nazwisku dziennikarzom siedzącym przy stolikach prasowych. Skalik opisał tę scenę jako niecodzienną i zadawał pytanie o przyczynę takiego zachowania.

Reakcja i ton wypowiedzi


W wypowiedzi Skalik użył ironii i krytycznego tonu, nawiązując do możliwości stresu wyborczego oraz komentując nieudane „wdeptywanie Putina w ziemię”. Poseł podkreślił także swoje przyjazne relacje z dziennikarzami i skrytykował szukanie spisków tam, gdzie ich nie widzi.

Wnioski proceduralne


Skalik wezwał do złożenia wniosku, aby sprawa mogła być rozpatrzona na następnym posiedzeniu Sejmu, sugerując konieczność wybrania nowego marszałka. W swoim komentarzu odwołał się też do rytuału i ironicznie zaoferował księgę kondolencyjną w swoim gabinecie.

Kontekst polityczny


Wypowiedź łączy krytykę zachowania lidera z odwołaniem do napięć związanych z kampanią wyborczą. Komentarz może być odczytywany jako element dyskusji o kulturze politycznej, relacjach z mediami i procedurach sejmowych przed wyborami.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowny panie marszałku, Wysoka Izbo, w czwartek 15 maja na trzy dni przed terminem wyborów byłem świadkiem niecodziennego wydarzenia. Szanowny pan marszałek Szymon Hołownia po zakończeniu swojej konferencji prasowej zmierzał do gabinetu. I cóż się stało? Wchodząc po schodach skierował wzrok w kierunku dziennikarzy siedzących przy stolikach prasowych i zaczął kilku z imienia i nazwiska przywoływać i zwracać im uwagę głośno, dlaczego nie byli obecni na jego konferencji prasowej. I szanowni państwo, czy na trzy dni przed wyborami do marszałka Szymona Hołowni dochodziła perspektywa porażki wyborczej i nie wytrzymał ciśnienia tej perspektywy? Marszałek Szymon Hołownia nie wyszło mu wdeptywanie Putina w ziemię. Niestety zaczął wdeptywanie. Dziękuję bardzo panie pośle. Dla pana informacji jestem człowiekiem znanym z tego, że utrzymuję przyjazne stosunki również z dziennikarzami, którzy koniecznie musicie to przegłosować. Złóżcie wniosek, bardzo proszę, żebyśmy mogli rozpatrzyć go na następnym posiedzeniu Sejmu. Wybierzecie nowego marszałka. Panie pośle Skalik, poczucie humoru, dobre relacje między ludźmi, uśmiech, to są te rzeczy, które w Sejmie mają miejsce. Jak pan chce się gdzieś doszukiwać spisków, to proszę naprawdę nie u mnie. A jeżeli pan chce wyrazić mi współczucie w związku z tym, co zaszło w pierwszej turze wyborów, księga kondolencyjna jest w moim gabinecie. Bardzo proszę z załącznikiem, jak to się mówi u nas na Podlasiu, z reklamówką. Jestem chętny pana przyjąć. Zwrócę się do pana czule i po nazwisku.