Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
[PRP]: Uroczystości z okazji Dnia Podchorążego

[PRP]: Uroczystości z okazji Dnia Podchorążego

Karol Nawrocki wygłosił przemówienie podczas uroczystości dla podchorążych, gratulując wyróżnionym i dziękując za wybór służby na rzecz bezpieczeństwa. Odwołał się do lekcji historycznych i podkreślił potrzebę przygotowania sił zbrojnych na współczesne zagrożenia.

Główne przesłanie:


Karol Nawrocki zaznaczył, że decyzja podchorążych oznacza gotowość do wzięcia odpowiedzialności za bezpieczeństwo narodowe. Podkreślił rolę uczelni mundurowych i komendantów w kształtowaniu patriotycznych postaw i gotowości obronnej.

Lekcja historyczna:


Przemówienie odwołało się do Powstania Listopadowego z 1830 roku, przypominając o roli młodych podchorążych i błędach ówczesnych dowódców, którzy zwątpili w zwycięstwo. Nawrocki wskazał, że doświadczenia te powinny być przestrogą wobec współczesnych decyzji dotyczących bezpieczeństwa.

Bezpieczeństwo i innowacje:


Zwrócił uwagę na zmiany we współczesnym prowadzeniu działań zbrojnych - interoperacyjność, systemy bezzałogowe i technologie. Wyraził przekonanie, że polskie uczelnie i wojsko muszą rozwijać innowacje, aby armia była gotowa zarówno w czasie pokoju, jak i w razie konfliktu.

Apel i afirmacja:


Karol Nawrocki zadeklarował dążenie do pokoju, równocześnie stanowczo oświadczając, że naród nie odda niepodległości. Uroczystość zakończyła się podziękowaniami dla podchorążych i wezwaniem do dalszego wzmacniania potencjału obronnego.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni panowie ministrowie, panowie generałowie, oficerowie Wojska Polskiego, panowie profesorowie, generałowie, rektorzy, komendanci, szanowna pani komendant szkół mundurowych, drodzy żołnierze Wojska Polskiego, a przede wszystkim wy, drodzy podchorąży. Przede wszystkim gratuluję tym, którym miałem przed momentem okazję wręczyć upominki za wyjątkowe osiągnięcia w pracy, w wysiłkach w kierunku zostania oficerem Wojska Polskiego. Wielkie gratulacje, ale chcę podziękować wszystkim Wam, drodzy podchorąży, za to, jakiego wyboru dokonaliście. Powiem, dokonaliście wyboru, który znaczy tyle, że jesteście gotowi do obrania odpowiedzialności za bezpieczeństwo naszej ojczyzny. Był to wybór zgodny z Waszym sercem i odnoszący się do tego, że Waszą karierę zawodową, Wasze osiągnięcia, umiejętności, Wasze talenty chcecie w pewnej części, a może w całości, w to głęboko wierzę, poświęcić naszemu wspólnemu bezpieczeństwu. Nie tylko bezpieczeństwu Waszych rodzin, ale naszej narodowej wspólnocie. Bo po to przecież odbywa się kształcenie na i wojskowych, i pozostałych uczelniach wyższych, Policyjnej, Straży Pożarnej, ale także w Akademii Sprawiedliwości. Drodzy Państwo, dziękuję Wam za tą gotowość i za to, że ta decyzja z całą pewnością i to jednocześnie apel do naszych komendantów i wielkie podziękowanie. Mam świadomość, że decyzja brania odpowiedzialności za bezpieczeństwo wspólnoty narodowej rodzi się też z wielkiego patriotyzmu, z miłości do Polski. Najpierw jest miłość i odpowiedzialność, a potem dopiero jest talent, kariera osobista, kariera zawodowa. I za to, że uczelnie dbają przede wszystkim o to, aby wychodzili z nich patrioci, jest wielką zasługą panów i pani komendantów. I za to bardzo dziękuję i wciąż o to apeluję i o to proszę. Dzisiejsza uroczystość, jak Państwo wiecie, ma także konkretny wymiar i kontekst historyczny. Przywołuję 29 listopada 1830 roku, kiedy młodzi zakochani w Polsce i wierzący w Polskę, wolną i niepodległą, ludzie pod chorąży na czele z Piotrem Wysockim powiedzieli głośno i stanowczo nie Imperium Moskali. Drodzy Państwo, to wydarzenie, z którego my współcześni musimy czytać. Jesteśmy do tego głęboko zobowiązani. To wydarzenie, które zostawia nam pewną lekcję, która nie może być opojętna także dla budowania przyszłego potencjału i dzisiejszego potencjału Wojska Polskiego, Polskiej Policji, Straży Pożarnej i Służby Więziennej. Jak pisał w latach 20. XIX wieku Maurycy Mochnacki, ta Polska po 1815 roku, a więc Królestwo Polskie, nie było oczywiście wolne. Było, i to są słowa Maurycego Mochnackiego, było co najwyżej, drodzy Państwo, prowincją sąsiedniego mocarstwa, prowincją zawojowaną przez Moskali i prowincją, w której zarządzał moskiewski prokonsul. Dlatego podchorążowie zdecydowali się zaatakować Belweder i dążyć do tego, aby Polska była w pełni niepodległa, wolna i suwerenna. Ale wówczas w tych młodych ludziach, w nich była wola zwycięstwa i świadomość tego, że możemy niepodległość odzyskać, ale zwątpili w nich dyktatorzy powstania listopadowego. Bohaterowie byli wówczas zmęczeni. Wspaniali bohaterowie, którzy walczyli o Polskę we wcześniejszych kampaniach i jej zużyli w listopadzie 1830 roku, nie wierzyli w zwycięstwo Polski, nie wierzyli w młodych podchorążych. To się nigdy, drodzy Państwo, nie może powtórzyć i zdarzyć ponownie, bowiem powstanie listopadowe, jak wiemy, było do zwycięstwa. Była wielka możliwość, abyśmy to powstanie wygrali. Mówią o tym pierwsze przywoływane dzisiaj w apelu pamięci walki pod Iganiami, pod Dębem Wielkim, pod Olszynką Grochowską, a nie przez przypadek car Mikołaj I pisał w swoich listach. Polacy nie mogą ciągle nas bić. Tak, Polacy bili Moskala, a dyktatorzy powstania listopadowego zmęczeni. Nie wierzyli w to, że możemy, drodzy Państwo, wygrać, a wierzyli w to, że z Moskalami można zawierać jakiekolwiek sojusze i jakiekolwiek porozumienia. Mikołaj Romanow nie był gotowy do żadnego porozumienia, bo mówił konsekwentnie, że tam, gdzie flaga rosyjska powiewa, musi powiewać i będzie powiewać do samego końca. Tak, to także lekcja współczesności, to także lekcja dla nas. Z Moskalami ani w XIX wieku, ani w XX wieku, ani w XXI wieku nie ma żadnych porozumień. Tam jest tylko kłamstwo, chęć zabrania ducha i chęć zniszczenia. To jest lekcja, którą wszyscy musimy, drodzy Państwo, odrobić, wierząc głęboko w polskich podchorążych, w polskich oficerów, w polskich generałów. I mimo, że chcemy Polski pokoju, Polski bez wojny, to chcemy też Polski, w której na wyższych uczelniach, tak jak dzieje się dzisiaj, uczelniach mundurowych i wojskowych, zawsze wierzymy w polskiego podchorążego, polskiego żołnierza, wierzymy w polskiego oficera i wierzymy w to, moi kochani, że polska armia jest i będzie zawsze jak piorun. Będzie odbijać się swoim blaskiem w czasie pokoju, ale będzie też gotowa do tego, żeby uderzyć w czasie wojny. I to jest gwarancją naszego bezpieczeństwa. Ta lekcja roku 1830 i porównanie do współczesności każe mi też, drodzy Państwo, zauważyć, jak długą drogę przebyły siły zbrojne i powstanie listopadowe i cały wiek XIX i wiek XX to przecież wojny konwencjonalne, a dzisiaj jesteśmy w sytuacji, w której wojna odbywa się także w sferze technologii, innowacji. Dlatego dziękuję wszystkim komendantom i rektorom, a przede wszystkim zespołom, które są z nami dzisiaj na placu przed Belwederem za przygotowanie, pokazanie i ciągłą pracę, drodzy Państwo, nad systemami bezzałogowymi i na lądzie, i w powietrzu, i na morzu. Tak, wojsko XXI wieku to wojsko, które wymaga z jednej strony interoperacyjności, z drugiej strony innowacji, nowych technologii. Wojna XXI wieku jest zdecydowanie inna. Cieszę się, że Polska jest i będzie także w przyszłości do niej gotowa. Choć zrobię wszystko jako prezydent Polski, abyśmy żyli w Rzeczpospolitej bez wojny, to wierząc głęboko w polskich podchorążych, żołnierzy, oficerów i generałów wysyłam i będę wysyłał sygnał, że jesteśmy narodem, który nigdy nie oddał swojej wolności i niepodległości i nigdy jej nie odda. Niech żyją podchorążowie, niech żyje Wojsko Polskie, niech żyje Polska.