Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Władysław Kosiniak-Kamysz o bezprecedensowym zaangażowaniu wojska

Władysław Kosiniak-Kamysz o bezprecedensowym zaangażowaniu wojska

Władysław Kosiniak-Kamysz mówi o zaangażowaniu Wojska Polskiego w działania przeciwpowodziowe, przedstawiając skalę i harmonogram operacji. Zajmuje stanowisko, że była to bezprecedensowa mobilizacja — ponad 25 tysięcy żołnierzy działało na rzecz ochrony ludności i usuwania skutków powodzi.

Najważniejsze liczby operacji


W przemówieniu podkreślił, że na ten moment do operacji jest wydzielone ponad 25 tysięcy żołnierzy, z czego około 20 tysięcy bierze udział bezpośrednio. W kulminacyjnym momencie zaangażowanie przekraczało 25 tysięcy, a około 13–14 tysięcy stanowiły wojska operacyjne. Do działań skierowano ponad 13 300 jednostek sprzętu wojskowego, w tym 2431 jednostek gotowych do użycia.

Chronologia i dowodzenie działań


Opisano etapy uruchamiania operacji — od posiedzenia Rządowego Centrum Bezpieczeństwa 11 września, przez rozpoznanie Wojsk Obrony Terytorialnej, po formowanie zgrupowań zadaniowych 12–13 września. Dowodzenie operacją powierzone zostało dowódcy WOT, a utworzono cztery wojskowe zgrupowania zadaniowe na obszarach najbardziej zagrożonych.

Współpraca służb i lokalnych społeczności


Kosiniak-Kamysz zaznaczył pełną koordynację działań Wojska z Państwową Strażą Pożarną, Policją, Ochotniczą Strażą Pożarną oraz administracją samorządową. Jako przykład podał noc zagrożenia Nysy, gdzie dzięki współdziałaniu służb, włączeniu samorządu i ofiarności mieszkańców udało się zatamować przecieki i ochronić miasto.

Rola komponentów inżynieryjnych i lotniczych


W mowie wyróżniono użycie komponentów inżynieryjnych — grup zadaniowych z inżynierami, łodziami saperskimi i sprzętem ciężkim — oraz użycie śmigłowców do zrzucania big bagów i uszczelniania wałów. Podkreślono, że wsparcie lotnicze i inżynieryjne było kluczowe zarówno w przeciwdziałaniu, jak i w usuwaniu skutków powodzi.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję bardzo, panie marszałku, panie premierze, wysoka izbo, szanowni państwo. Wojsko Polskie od pierwszych godzin jest zaangażowane w akcję ochrony życia i zdrowia ludności, pomocy obywatelom we wszystkie działania państwa związane z walką z powodzią. Pan premier, pan minister Siemoniak przedstawili harmonogram działań podjętych decyzji przygotowania operacji przeciwpowodziowej. Ja powiem o zaangażowaniu wojska w te działania, bezprecedensowym zaangażowaniu wojska. Na ten moment do operacji wciąż jest wydzielone ponad 25 tysięcy żołnierzy. 20 tysięcy żołnierzy Wojska Polskiego bierze udział w akcji bezpośrednio w tym momencie. W kluczowym momencie, w kulminacyjnym momencie zaangażowania to było ponad 25 tysięcy żołnierzy zaangażowanych w walkę z powodzią i usuwaniem jej skutków. Wszystkie rodzaje sił zbrojnych zostały użyte w walce z powodzią. Zarówno wojska lądowe, wojska obrony terytorialnej, wojska specjalne, siły powietrzne, jak również marynarka wojenna. Wszystkie te akcje, które prowadziliśmy były w pełni skoordynowane z działaniem Państwowej Straży Pożarnej i Policji pod przewodnictwem sztabu, który na czele z premierem pracował w Warszawie, ale przede wszystkim we Wrocławiu, na Dolnym Śląsku. Jak to miało miejsce w retrospekcji działań, które zostały podjęte? Pan minister Siemoniak wspomina 11 września posiedzenie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, udział ministra Leśniakiewicza. Od razu po tym posiedzeniu jest nawiązany kontakt z generałem Kukułą, szefem sztabu generalnego. 11 września następuje rozpoznanie przez Wojska Obrony Terytorialnej. 12 września rozpoczyna się formowanie wojskowych zgrupowań zadaniowych. Dowodzenie tej akcji zostaje powierzone dowódcy WOT, generałowi Krzysztofowi Stańczykowi, który od tego momentu dowodzi całą operacją, jak również nie tylko Wojskami Obrony Terytorialnej, ale wydzielonymi do operacji wojskami operacyjnymi, które dzisiaj stanowią zasadniczy trzon operacji, bo około 13-14 tysięcy to są żołnierze wojsk operacyjnych. Od tego momentu tworzą się cztery wojskowe zgrupowania zadaniowe w Małopolsce, Wielkopolsce, Śląsku i Dolnym Śląsku, wydzielone Brygady Obrony Terytorialnej. Również na Opolszczyźnie i w województwie lubuskim rozpoczyna się działalność. Tam Brygady Obrony Terytorialnej powstają. Na mocy decyzji, którą podjąłem w czerwcu tego roku, to są nowo tworzone brygady, które teraz w wojskowych zgrupowaniach zadaniowych były podporządkowane pod brygady sąsiednie. Oprócz tego od 12 września powstają inżynieryjne grupy zadaniowe, wydzielone z wojsk operacyjnych, z wydzielonymi ośmioma śmigłowcami, transporterami samobieżnymi, pływającymi, z łodziami saperskimi, z wojskami inżynieryjnymi. 12 września dowódcy Brygad Wod ściśle nawiązują współdziałanie ze służbami i organami administracji terytorialnej. W efekcie kierują oficerów łącznikowych do sześciu wojewódzkich centrów zarządzania kryzysowego oraz czterech powiatowych i jedenastu gminnych. 13 września, gdy odbywa się sztab we Wrocławiu pod przewodnictwem pana premiera, o 14 w sztabie generalnym w Warszawie przy udziale najważniejszych dowódców odbiera meldunek od szefa sztabu generalnego, dowódcy Wojsk Obrony Terytorialnej oraz dowódcy generalnego rodzajów sił zbrojnych o gotowości czterech zespołów zadaniowych, z grupowań zadaniowych i pięciu zespołów inżynieryjnych. Przechodzą one do działania, zostają uruchomione 13 września w województwie opolskim w Głuchołazach jako pierwsze. Stosownie do wniosków składanych przez wojewodów zostają uruchamieni w poszczególnych obszarach, w których potrzebne jest wsparcie. Do działań bezpośrednich skierowano ponad 13 300 jednostek sprzętu wojskowego, 2431 jednostek zostało wydzielonych do operacji gotowych do użycia. W tym 758 pojazdów osobowych i ciężarowych, 48 system, 17 pojazdów sanitarnych, 43 spycharko-ładowarki, 59 wywrotek, 19 PTS-ów, 40 łodzi saperskich. Kluczowe dla charakteru operacji i jej powodzenia było wydzielenie i podporządkowanie pod dowódcę WOT specjalistycznych komponentów wojsk operacyjnych, które wspierały wojskowe zgrupowania zadaniowe Wojsk Obrony Terytorialnej. Pan minister Siemoniak mówił o koordynacji działań. To jest ten moment, w którym warto podkreślić niezwykłą współpracę wszystkich służb państwa oraz Ochotniczej Straży Pożarnej, dzięki której można było przeciwdziałać w wielu miejscach skutkom powodzi, przeciwdziałać wystąpieniom wody z wałów, przeciekom różnego rodzaju, przesiękom, przemakaniu wałów w różnych miejscach. To współdziałanie było niezwykłe pod względem koordynacji pomiędzy Państwową Strażą Pożarną, Policją, Wojskiem, a Ochotniczymi Strażami Pożarnymi i wszystkimi innymi służbami państwa oraz administracją samorządową. Przykłady tego najwyraźniej widać w takich akcjach, które dotyczyły ogromnego zagrożenia. To jest noc z poniedziałku na wtorek w minionym tygodniu, gdy zagrożona jest Nysa, dochodzi do nadwyrężenia wału w jednej części, który chroni Nysę. Jest ogromna mobilizacja miejscowej ludności i zaangażowanie wszystkich służb i pełna koordynacja do godzin wczesnoporannych prowadzona przez pana ministra Siemoniaka, za co bardzo serdecznie dziękuję. Uruchomienie śmigłowców, zrzucanie big bagów, zaangażowanie i starosty, i burmistrza Nysy, ale ogromna ofiarność ludności, która się objawiała na każdym etapie tych działań. Ta akcja umożliwiła zatamowanie, rozlewania się wody, przekraczania wałów i utrzymanie tego wału, co było kluczowe dla ochrony jednak bardzo dużego skupiska miejskiego, jakim jest miasto Nysa. To jest początek też takiego ogromnego zaangażowania w operacji zrzucania big bagów, w operacji uszczelniania wałów przez śmigłowce zarówno policyjne, straży granicznej, jak i śmigłowce wojsk lądowych Wojska Polskiego. Kolejne działania, które zostały podjęte, to dotyczyły komponentu inżynieryjnego. Od samego początku, nie tylko w tych działaniach związanych właśnie z umacnianiem wałów, gdzie inżynierowie wojskowi mieli ogromne znaczenie, ale teraz w usuwaniu skutków powodzi. Wojska inżynieryjne prowadzą działania analizujące miejsca, w których doszło do zerwania mostów, wyodrębniono specjalne zespoły. Podam trochę danych, bo one są konieczne dla docenienia pracy. I wysiłku, i służby żołnierzy. Wojska inżynieryjne realizowały działania na przykład na udrożnieniu 129 km dróg. Dokonały rekonesansu 27 uszkodzonych mostów. W czterech lokalizacjach Głuchołazy, Krapkowice, Strodzie Śląskie, Lądek Zdrój. Trwają już działania naprawcze. Realizowana jest przeprawa na nowo. Wojska inżynieryjne będą budowały tymczasowe mosty z wykorzystaniem konstrukcji DMS-65 pozyskanej z Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Odbudowa tymczasowej infrastruktury drogowej realizowana jest w większości miejscowości. Wywożone są odpady przez wszystkie siły zaangażowane. Trwa sprzątanie tych miejsc, w których doszło do powodzi. My z panem ministrem Siemoniakiem, z ministrem Klimczakiem odwiedziliśmy prawie wszystkie miejsca, wszystkie miejscowości gminne, mniejsze wsie miasta, w których doszło do powodzi, w których było zagrożenie. Byliśmy w gminie wiejskiej Kłodzko, w Kłodzku, w miejscowości Żelazno, w Lądku Zdroju, w Stroniach Śląskich, w Nysie, w Głuchołazach, w Lewinie Brzeskim, w Brzegu Dolnym, w Leniu, w Oławie, w Lwówku Śląskim, w Ołowie, w Szprotawie, w Głogowie, w Brzeszczach, we wszystkich województwach małopolskim, dolnośląskim, opolskim, śląskim, lubuskim, wszędzie, gdzie działają żołnierze, funkcjonariusze i ludność cywilna, koordynując działania, ewakuując też ludność. Ta ewakuacja miała kluczowe znaczenie z soboty na niedzielę, z niedzieli na poniedziałek. To były te dni, w których użyto wszystkie środki i siły, PTS-y, śmigłowce, łodzie płaskodenne, łodzie, które mają w swojej dyspozycji zarówno Państwowa Ochotnicza Straszpożarna Wojsko. Wykonano 125 misji lotniczych. To są loty patrolowe, transportowe, te, które zrzucały 744 big bagi. Ewakuowano 4539 osób, w tym 98 osób przy użyciu śmigłowców. Wojsko działa we wszystkich domenach, można powiedzieć, bo również dba o wydawanie posiłków. Od początku akcji wydano 18 tysięcy posiłków dla osób cywilnych oraz rozdano 27 tysięcy litrów wody butelkowej. Śmigłowce wykonały 31 lotów transportowych. 48 cyster dostarczyło dotychczas do różnych miejscowości dotkniętych powodzią 1 milion 400 tysięcy litrów wody. Udrożniono 129 kilometrów dróg. Dokonano interwencji przez żandarmerię wojskową, która jak na niewielką formację około 3 tysięcy zaangażowała 500 osób bezpośrednio na miejscu, szczególnie w województwie dolnośląskim i opolskim. Przeprowadzili żandarmi 2227 patroli. Uczestniczyli w 149 interwencjach. Zatrzymywano szabrowników, tych, którzy się dopuszczali naprawdę ohydnego rozwoju wobec ludności najbardziej poszkodowanej. A sądy, co myślę warto podkreślić, w typie kilkugodzinnym wskazywały na bezwzględne więzienie tych, którzy kradli mienie powodzian. To jest kompletnie niedopuszczalne i będzie karane z całą stanowczością. Bardzo ważnym aspektem działalności wojska jest też wsparcie medyczne. Jest wsparcie ochrony zdrowia we współudziale pani minister Leszczyny, pan minister Tomczyk, odpowiedzialny za to w Resorcie Obrony Narodowej. Przygotował działania komponentu medycznego. Powstał szpital w Nysie, który do tej pory, wojskowy, polowy szpital w Nysie, został w trybie pilnym utworzony. Uzyskał pełną zdolność. Przyjął setki pacjentów, bo około 400 pacjentów już przyjętych w tym szpitale. To pokazuje, jak bardzo potrzebne było zaangażowanie również w tą operację. Siedem mobilnych, nie tylko ambulatoriów, ale tak naprawdę specjalistycznych poradni, które na bazie tych ambulatoriów w różnych miejscowościach, w Lewinie Brzeskim na przykład, w miejscowościach dotkniętych w Zalanie, zostały utworzone. Tam były wydawane recepty, udzielane świadczenia medyczne. Pomoc ta pierwsza trafiała na miejsce, wszędzie, gdzie to było konieczne. Jak również zaangażowana została Wojskowa Inspekcja Sanitarna, szczepienia funkcjonariuszy i żołnierzy na choroby, które mogą być wywołane rozlewiskami po powodzi. To szczególnie WZW, a dur brzuszny, szczepienia w tym zakresie były i są i będą realizowane. Kolejne działania to jest działanie komponentu wojsk chemicznych. Ono teraz ma swój szczególny charakter. 18 zespołów do dezynfekcji pomieszczeń. Trwa ta dezynfekcja w szkołach, w przedszkolach, w miejscach użyteczności publicznej, jak również, jeżeli taka będzie konieczność, w gospodarstwach domowych, w gospodarstwach rolnych, do których doszła woda i potrzebne jest pełne, przywrócenie do funkcjonowania i normalności. Szanowni Państwo, tych działań wojska w każdej de facto domenie jest ogromnie duży. Żołnierze przynosili też jedną zasadniczą rzecz, zasadniczą wartość, która jest potrzebna dla osób dotkniętych po wodzie. Przynosili nadzieję. Widok munduru żołnierza Wojska Polskiego dodawał otuchy i nadzieja i żołnierz Wojska Polskiego, żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej, Wojsk Operacyjnych będzie na tych terenach i naprawi wszystkie skutki powodzi, dopóki trzeba będzie. Do ostatniego miejsca, do ostatniej wsi, do ostatniego sioła, gdzie trzeba udzielić tego wsparcia. Dlatego aktywowaliśmy o godzinie 12.00, 23.00 września, wielofalową, wielomiesięczną operację Feniks, mającą na celu odbudowę, uporządkowanie i powrót nie tylko do tego stanu sprzed zalania, sprzed uszkodzenia, ale tak jak wskazał kierunek na sztabie pan premier, do podniesienia jakości tych miejsc, użyteczności tych miejsc, najlepszego standardu, jaki jest możliwy, żeby one były jeszcze lepsze niż te, które uległy zniszczeniu. To jest bardzo dla nas ważne, żeby jakość życia, normalność powróciła tam jak najszybciej. I tak jak Feniks się odradza z popiołów, tak każdy budynek, każda miejscowość, każdy dom, każde mieszkanie, każda szkoła, każdy plac zabaw i szpital w Nysie zostaną odbudowane i powrócą do pełnej działalności. To jest nasze zobowiązanie, to jest wielkie zobowiązanie Wojska Polskiego i wszystkich służb państwa. Po to też zostaje powołany minister, który będzie koordynował tymi działaniami, to będzie we współpracy ze służbami państwa, ale nie odbędzie się to bez zaangażowania wspólnoty lokalnej, wspólnoty samorządowej, a właśnie w konsultacjach z tą wspólnotą. Na koniec te słowa otuchy i pokrzepienia chciałbym przekazać dla wszystkich tych, którzy zostali dotknięci powodzią. Oni tego od nas potrzebują, potrzebują naszego wspólnego zaangażowania, jedności, współpracy, bo normalność dla nich jest dzisiaj rzeczą najważniejszą. Powrót do normalnego życia i to się musi odbyć we współdziałaniu. Chcę podziękować tym wszystkim żołnierzom, którzy od kilkunastu dni, czasem bez snu, bez przerwy realizują misję obrony swoich rodaków przed klęską żywiołową, bo żołnierz Wojska Polskiego, w szczególny sposób żołnierz Wojska Obrony Terytorialnej, jest powołany do dbania o lokalną społeczność, o tych, którzy są najbliżsi. I myślę, że swoim działaniem udowodnili to, co naprawdę jest kluczowe w takich sprawach. Że są zawsze gotowi i są blisko i żołnierze Wojsk Operacyjnych, i żołnierze Wojska Obrony Terytorialnej, i podchorążowie ze szkół wojskowych, którzy w liczbie prawie tysiąca, gdy Wrocław był najbardziej zagrożony, to z Akademii Wojsk Lądowych, ze szkoły Orląt w Dęblinie, czy z VAT-u ruszyli na pomoc i 900 podchorążych, przygotowujących się do działań, do studiów, czy studiujących już udzielało tej pomocy. Wszystkie rodzaje wojsk, wszystkie rodzaje sił zbrojnych, komponent cyber, o którym też warto powiedzieć, wspiera pana premiera Gawkowskiego w tych działaniach walki z nielegalnymi zbiórkami, fałszywymi zbiórkami, czy z dezinformacją, choćby tą dotyczącą wysadzania wałów w okolicach Nysy i udziela tych wszystkich informacji do policji. Chciałbym podziękować też dowódcom, którzy w niezwykły sposób osobiście na czele z szefem sztabu generalnego zaangażowali się w tą misję. Generał Kukuła ze sztabu generalnego, czy generał Czosnek, który przez część czasu też sprawował nadzór nad tą operacją. Dowódcą operacji jest i pozostanie dowódcą operacji Feniks, jest generał Krzysztof Stańczyk we współudziale z generałem Barabiedą. Na miejscu przez cały czas, od pierwszych godzin, był dowódca generalny rodzajów sił sprojnych, pan generał Marek Sokołowski. Jego zastępcy, generał Owczarek, czy Ostrowski. Dziękuję im wszystkim, ich dowódcom sztabów, ich podwładnym, oficerom, podoficerom, wszystkim żołnierzom Wojska Polskiego za bezgraniczne oddanie. Polska jest z was dumna. Wszyscy ci, którzy doświadczają waszej pomocy są wam wdzięczni. Na ręce pana ministra Siemoniaka dziękuję strażakom Państwowej Straży Pożarnej, Policji, wszystkich służb mundurowych, podległych pod Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz wszystkim strażakom ochotniczych, straży pożarnych, ochotnikom, którzy w niezwykłej liczbie stawili się do walki z powodzią. A na ręce pana ministra Klimczaka, wszystkim służbom związanych z udrażnianiem ciągów komunikacyjnych, kolej, drogowcy, transportowcy, wszyscy ci, którzy się zaangażowali. Ale najbardziej, w imieniu, pewnie nie tylko swoim, ale jeszcze raz nas wszystkich, dziękuję solidarności i braterstwu Polaków, które zawsze zwycięża. Dziękuję bardzo, panie premierze.