Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Szczucki: O konstytucji, gospodarce i obawach o Ukrainę

Krzysztof Szczucki: O konstytucji, gospodarce i obawach o Ukrainę

Krzysztof Szczucki podczas spotkania odśpiewał hymn, powitał premiera i uczestników oraz podziękował za osiem lat rządów, podkreślając, że godność Polaków jest najważniejsza. Zapowiedział dalsze prace nad konstytucją i poruszył problemy gospodarcze regionu oraz obawy międzynarodowe, w tym sytuację Ukrainy.

Najważniejsze ustalenia


Krzysztof Szczucki rozpoczął spotkanie od hymnu, powitał premiera, parlamentarzystów i samorządowców oraz podziękował za dotychczasowe rządy. Zaprosił uczestników na dalszą część spotkania w mniejszej sali, gdzie przewidziano kawę, ciastko i podpisywanie książek.

Kontekst gospodarczy regionu


W wystąpieniu zwrócił uwagę na trudności gospodarcze okręgu — wskazał na problemy konińskiego zagłębia, Adamowa, Konina oraz na rolnictwo. Wskazywał na wyzwania finansowe, inwestycyjne i samorządowe oraz negatywne skutki polityki płynącej ze strony Unii Europejskiej dla przemysłu i rolnictwa.

Dyskusja o ustroju i konstytucji


Zaznaczył, że w programie spotkania jest omówienie ustroju państwa i prac nad konstytucją — zapowiedziano, że Krzysztof przedstawi najważniejsze elementy dotyczące organizacji Rzeczypospolitej i że chce się kontynuować nad tym namysł.

Obawy międzynarodowe i perspektywa roku


Sprecyzował, że patrzy na nadchodzący rok z powagą i obawą, mówiąc o „czarnych chmurach” i ostrzegając, że może to być przełomowy okres, niekoniecznie pozytywny. Wyraził także opinię, że Ukraina raczej się cofa i raczej przegrywa wojnę z Rosją, podkreślając konieczność mówienia prawdy i pracy dla dobra ojczyzny.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy, co nam obcach przemoc wzięła? Szabną odbierzemy. Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski, za Twoim przewodem złączył się z narodem. Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski, za Twoim przewodem złączył się z narodem. Przejdzie Wisłem, przejdzie Bartem, będzie Polakami, dał nam przykład, bo na Bartem, jak zwyciężać mamy. Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski, za Twoim przewodem złączył się z narodem. Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski, za Twoim przewodem złączył się z narodem. Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski, za Twoim przewodem złączył się z narodem. Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski, za Twoim przewodem złączył się z narodem. Marsz, marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski, za Twoim przewodem złączył się z narodem. Marsz, marsz Dąbrowski, z ziemi włoskiej do Polski, za Twoim przewodem złączył się z narodem. Szanowni Państwo, bardzo serdecznie jeszcze raz dziękuję za przybycie. Chciałbym jeszcze raz powitać Pana Premiera Mateusza Morawieckiego. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry, Pani Christina Bezrycki. Dzień dobry. Dzień dobry. Dzień dobry. przez osiem lat rządów Zjednoczonej Prawicy pod przywództwem pana premiera i przedtem pani premier Garty Szydło po prostu niewątpliwie pokazało nam, że może Polska się rozwijać, że Polska może być dół nas tego, że należymy do tej społeczności i może się rozwijać. Za to premierowi bardzo dziękujemy, bo godność Polaków jest najważniejsza. Dziękuję. Witamy pana ministra Krzysztofa Szczuckiego, który... ... ... ... ... Jeszcze raz serdecznie witamy, panie pośle i zapowiem, troszkę wyprzedziłem to, co się wydarzy, zapowiem, jak już tak zacząłem, to zapowiem do końca. Po tym spotkaniu tutaj głównym przejdziemy na tą mięszą salę, tam jest kawa, ciastko. Każdy z państwa będzie umów prywatnie poznałem z panem premierem, z panem Krzysztofem. Pan Krzysztof będzie, poseł będzie podpisywał książki, więc można będzie napić tą książkę. Serdecznie zapraszam. Proszę się nie rozchodzić po tym spotkaniu, tylko na mniejszą salę, kawa, ciastko z premierem i z Krzysztofem. Serdecznie witamy panu posłów Wyszarda Bartoszika, Pana posła naszego zbigniewa do laty, nie trzeba przedstawiać. Warto zbawki na drodze i pomocy. Pana posła Witolda Czarneckiego. Witamy samorządowców, witamy radnych w Sejniku, pod przywódcem tutaj naszego radnego Łukasza Grabowskiego. Serdecznie witamy. Witam serdecznie i powitajmy panią wicestarostą Wyszy Brześnicką, Wysławę Chowalską. Dzień dobry. Proszę Państwu. Dwa lata trwało, żebyśmy uporządkowali ten, w cudzysłowie, baładem, który był w powiecie i jakby udało nam się przekonać społeczeństwu, że warto postawić na zmiany i te zmiany dzisiaj są też efektem dobrego rządzenia, bo dostajemy sygnał, że dzieje się dobrze. Także dziękuję Pani. Dzień dobry Państwu. Szanowni Państwo, przyjdzie wszystkim, witam Państwa serdecznie, tak jak wspominałem, dostałem sygnały, że duża część osób nie dojedzie lub się spóźni, więc przykro, myślę, że ta sala zawsze pamiętacie Państwu była zapomniana, ale to jest efekt powodki, która nas tutaj zastała, także... Ale mimo wszystko bardzo dziękuję, że jesteście i myślę, że te spotkanie będzie mocne i produktywne. Chciałbym tutaj teraz poprosić Pana Premiera o zabranie głosu. Bardzo proszę. Dziękuję bardzo. Dziękuję serdecznie za organizację tego spotkania, które też trochę musi się odnosić dzisiaj do ustroju państwa polskiego, do niedomagań, tego kamuł do tego spotkania, obok tego, aby podziękować Państwu za kampanię prezydencką, która takim sukcesem się zaczęła, obok tego, aby porozmawiać o deficytach czasu bieżącego i na jaka przyszłość, to też chcemy, aby Krzysztof przedstawił najważniejsze elementy dotyczące konstytucji ustroju państwa polskiego, jak to powinno wyglądać, bo chcemy zawsze kontynuować ten namysl nad Rzeczpospolitą, jak ona powinna być zorganizowana. Ale też bardzo się cieszę z obecności tutaj posłów z okręgu Pana Zbigniewa Dolaty, Wyszarda Bałkosinka, Witolda Czarneckiego z nimi bardzo blisko współpracuje w tym okręgu, bo on jest bardzo szczególny. On odzwierciedla liczne problemy, z którymi mierzy się Polska w tym czasie, kiedy błędna polityka płynąca ze strony Unii Europejskiej przybija polski przemysł tutaj całej zagłębie konińskiej, wątków, Adamów, Konin, przybija polskie rolnictwo, cały ten okręg, ta część wielkopolski słynie z rolnictwa również, ale także mamy do czynienia z wieloma problemami o charakterze finansowym, inwestycyjnym, samorządowym, o tym jeszcze za chwilę da dwa słowa powiem w tym moim krótkim prowadzeniu. Ale zacznę z jeszcze wyższego C, z jeszcze wyższego poziomu. Otóż, Szanowni Państwo, w końcu listopada, za chwilę koniec roku, stoimy u progu roku, który być może będzie oznaczał coś przełomowego w historii Polski. I spoważniałem bardzo, ponieważ to coś przełomowego, to wcale nie jawi się jako coś bardzo dobrego. Niestety, jestem z Państwem bardzo szczery, często rozmawiam na chorób międzynarodowych, analizuję wypadki, analizuję sprawy i widzę tutaj wokół nas bardzo złe, czarne chmury, zbierające się, no choćby takie właśnie złe chmury, złą pogodę, jaką była ta, która mnie nawiedziła w drodze z Warszawy. Zamieć i gołolać. Nie wiem, czy Pani Kacie taki żart z czasu, zamieć i gołolać, ale to może w kuluarach przypomnę, że zapomnieli bardzo dobry wiązek się z milicjantem pewnie, który by słyszał o tym, że na E-74 jest zanieć i gołolać, ale zostajem na później. Wracam do poważnego porządku naszego spotkania. Moi drodzy, jak ten najbliższy rok może już za moment wyglądać? Otóż, po pierwsze, Ukraina raczej cofa się, raczej przegrywa wojnę z Rosją niż z Osie Odwrotnego. Chciałbym, aby było odwrotnie, ale jesteśmy tu po to, żeby sobie mówić prawdę, żeby do bólu popracować nad tym, co dobrego dla ojczyzny naszej możemy zrobić w 1926 roku. Otóż, Rosja nie griewa. Pokropsk, Paweł. Potem dwa bastiony, Słomiańsk, Konstantinowska, będą też zagrożone. Czyli te bastiony, jak zobaczycie sobie rzeźbę terenu, sposób ukształtowania, one są ważne z punktu widzenia, może takiego skrótu muślowego użyję, obrony przed atakiem na Kiju. Bo gdy patrzą te bastiony, to droga na Kiju będzie otwarta dla wojska rosyjskiego. Co to może oznaczać, to możecie sobie Państwo wyobrazić. Rosja, która jest zwycięska, wybiera presję na Europę Zachodną. Stany Zjednoczone, kolejny punkt tej geopolitycznej układanki, coraz mniej interesują się tą częścią świata, ponieważ dla Stanów Zjednoczonych najważniejsze są Chiny, wyzwane na Indopacyfików. Więc niby cały czas Europa ich interesuje, ale coraz mniej. I mówią, zajmijcie się wy, Europejczycy, wreszcie sami swoimi problemami. Zwłaszcza, że jesteście tacy bogaci, wy nam w Zachodniej Europie, tak się zawsze tutaj szczyciliście, że jesteście tacy mądrzy, tacy opieracie się o wartości. No to brońcie mnie o wartości bogowie. Przestańcie nas, Amerykanów ciągle wzywać na pomoc. My, Europejczycy, załóżmy, że wkładam nas również do jednego koszyka z innymi, zawstydzeni, słuchamy tego z niedowierzaniem. Ja mogę nawet się ogłuszać na pewne elementy dzisiejszego dialogu transatlantyckiego, ale tak jest. Nie zmienimy tego. Taka jest polityka Stanów Zjednoczonych. One odchodzą na offshore balance, czyli odchodzą, żeby gdzieś na oceanach budować nową równowagę, ale nie będą już tak bardzo inwestować w Europę jak przez poprzednie 75 lat. Epokowa zmiana, przełomowa zmiana. W związku z tym, co robi Europa Zachodnia, żeby zachować swoją pozycję w świetle walących się systemów politycznych państw zachodnich. Widzicie, we Francji kryzys, już była piąty premier, jeśli dobrze liczyłem w Niemczech AFD rośnie w siłę, prawda, we wszystkich krajach Europy Zachodniej widzimy sytuację podbrankową, przełomową. Co robi w takiej sytuacji partner, który jest mniej zagrożony od Rosji, prawda, ta Europa Zachodnia i pomiędzy tą Europą Zachodnią i Rosją jest jeszcze inny obszar gospodarczy. Otóż niestety przewiduję, że będą kosztem Europy Środkowej, czyli naszym kosztem, państw baltyckich, Ukrainy, Polski, kraju Wyszehradzkich, będą negocjować deal z Rosją. I stanowi z Rosją, prawda. Pewne elementy planu 28 punktowego wskazują na to, że być może już tam jest takie myślenie. Nie wiem, czy słyszeliście wypowiedź, kto był ambasador amerykański, czy NATO, jeśli dobrze kojarzę, prawda, przed paru dni o oddaniu, że tak powiem, dowództwa NATO Niemcom, nie? No średnio, dzisiaj to chyba, ale to jest dzisiaj NATO, prawda. No, kompletnie mi się to nie podoba, ale z takim czymś mamy do czynienia. Możemy tupać dobro i mówić, w ogóle nam się to nie podoba. No może jeszcze nawet ktoś usłyszy to w naszym konie. Może ktoś usłyszy to w Berlinie, w Paryżu. I co z tego? Na pewno nie będą się kierować tym, jak my sobie wyobrażamy rzeczywistość. Również dlatego, i to kolejny punkt mojej analizy, że obecny rząd, który ma właściwie większość, ogromną większość narzędzi polityki międzynarodowej, niestety nie ma otwartych drzwi do Białego Domu. Ze względu na fatalne wypowiedzi mojego następcy, obecnego premiera, który obraził prezydenta Stanów Zjednoczonych, nazywając go agentem i do dzisiaj za to nie przeprosił. Fatalne wypowiedzi wysłanego przez niego przedstawiciela, który miałby być ambasadorem, czyli on działa jak gdyby specjalnie na przeciw interesom Polski. No i jaki jest ten premier już, prawda, bardzo niedobry, fatalny, ale wysłać plicha na ambasadora, który o prezydencie Stanów Zjednoczonych mówi, że jest wariatem, jest niezrównoważona osobą, to już jest sabotność. Bo nie mamy przedstawiciela, który na równym poziomie może walczyć o polskie interesy tam w Stanach Zjednoczonych. Pan prezydent Karol Matowski znakomicie realizuje tą agentę, no ale pewnie pan profesor Szczółski powie państwu dwa słowa na temat niedoskonałości polskiej konstytucji i właśnie niespójności. Prezydent nie ma tych wszystkich narzędzi polityki międzynarodowej, które ma rząd. I taka jest po krótce analiza tego, co my, co może nas spotkać w 26 roku. Jakby poszło naprawdę fatalnie, to może to gdzieś historycy za jakiś czas określą, że to pierwszy rok utraty przynajmniej częściowej suwerenności przez Polskę, ze względu na to, że jesteśmy w tej strefie zgniotów, jesteśmy między dwoma, prawda, kamieniami muińskimi, które ścierają się od tysiąca lat, żeby nas tutaj zniszczyć. I nie jest to nic pięknego, ani bardzo posieszającego, co mówię, ale jakbym mówił inaczej, to bym nie mówił prawdy. W 26 roku czeka nas potężne wyzwanie. Mamy zły rząd, który nie potrafi zatępnić siły finansowej państwa polskiego. Nie potrafi doprowadzić do szybkiego, bardzo szybkiego, naprawdę wzmocnienia siły polskiej armii. Nie potrafi doprowadzić do scenetowania sojuszu państw między morzem z Rumunią, z krajami wyszehradzkimi. Czy wiecie, co drogi obecny premier sklepił grupą wyszehradzką? Wsadzimy ją do najgłębszej szuflady. Spotkania się nie odbywają. To co z tego, że myślimy inaczej? Tak, ja myślę kompletnie inaczej niż premier Orban, z którym bardzo blisko się znamy, o sprawach Rosji, o sprawach Ukrainy. Ale jest dwadzieścia pięć innych tematów, gdzie mamy wspólne harmonii, razem z Węgrami, z Czechami, ze Słowacją, moglibyśmy zarabiać na handlu gazem amerykańskim, nierosyjskim, sprzedając go Słowacji, sprzedając go Czekom, Węgrom. Gdzie jest polityka gospodarcza tego rządu? Pytanie. Przemienia nam ta okazja koło nosa. Ruski gaz cały czas jest pompowany do Waungarten, w Amstrowstwie, a stamtąd na Węgwie, Słowacja, Czechie. Cały czas, niestety mamy z tym do czynienia, bo taka jest, tak niedobra jest polityka obecnego rządu. I dlatego na tym etapie procesu politycznego musimy też mieć siłę, odwagę, żeby powiedzieć temu rządowi dość. Dość prowadzenia takiej polityki, zaburzania państwa, która grozi nam utratą suwerenności finansowej. Zobaczcie na sytuację Włoch, nie powiem już o Grecji. One, te państwa utraciły, Grecja całkowicie, a Włochy częściowo, Włochy, potęczne gospodarcze państwa, utraciły suwerenność finansową. Kiedy ja byłem w premierach i wcześniej, jak słusznie tutaj prowadzający kolega powiedział, pani premier Beata Szydło, tak prowadziliśmy nawet państwowo, żeby polityka społeczna, polityka bezpieczeństwa, polityka inwestycji w samorządach, którą realizowaliśmy, polityka inwestycji w nowoczesną gospodarkę, tutaj patrzę na Witka Czarneckiego, polityka inwestycji w rodzinstwo, patrzę na Ryszarda Pałtosika, czy polityka inwestycji w samorządy w drogi, szpitale. Tutaj bardzo często ze Zbyszkiem Dolatą o tym rozmawiałem. To wszystko zostało zastopowane. Nie ma tych programów. To, co zostawiliśmy naszym następcom, jako rozpędzona lokomotywa inwestycji samorządowych, zostało powstrzymane. W Służbie Zbrowia pojawiają się potężne, gigantyczne problemy, gigantyczne deficyty w Narodowym Funduszu Zbrowia. To wszystko prowadzimy do wniosku, że musimy się na kolejny rok naprawdę bardzo ostro zmobilizować. Często jeżdżę na takie spotkania, jak jestem pytany, czy nie można tego rządu wcześniej poprzez budżet, że tak powiem, pogonić. Otóż, szanowni państwo, konstytucja i ustawy są jasne. Jeżeli by ten rząd nie przyjął ustawy budżetowej, to prezydent miałby dwa tygodnie czasu na rozwiązanie parlamentu. Ale nie jest w rękach pana prezydenta Karola Walskiego. Nie jest w naszych rękach możliwość rozwiązania tego Sejmu na tym etapie. Dlatego trzeba się maksymalnie w tym ostatnim roku przed wyborczym, który się zbliża, w dwudziestym szóstym, maksymalnie zmobilizować. Tak, jak zrobiliście to państwo na wyboru prezydenckim. Tak, jak udało się wbrew TVN-owi, kasecie wyborczej, Polsatowi, RMF-owi, Radiu Zen, Onetowi, wbrew wszystkim mediom miejskimowym udało się wyjąć. Dlaczego? Ja jeszcze w telewizji publicznej zapomniałem, która jest najbardziej propagandową typą. Pościga się z TVN-em o to, która jest najbardziej propagandową typą obecnego rządu, prawda? A jednak wygrali. Dlaczego? Dlatego, że padają dwa strony mediów mainstreamowych i komunikacja przenosi się do internetu coraz bardziej. I to jest nasza nadzieja. Dlatego Unia Europejska i obecnie rządzący realizują ustawę, która ma dopuścić wyłączanie treści przez urzędnika, będącego w nadzorze rządu. Jak wam się to podoba? Bo mi to przypomina cenzurę z lat osiemdziesiątych. Dość takim praktykom, dość cenzurze. Wszyscy musimy głośno o tym mówić. Także w internecie, właśnie na naszych kanałach społecznościowych. Nie ma naszej zgody na cenzurę. Nie ma naszej zgody na zwijanie Polski. Zobaczcie to, co się dzieje z CBK. Centralnym portem komunikacyjnym. Co się dzieje z portem kontenerowym Świnoujściu? Dwa lata czekali. To myśmy pozyskali super inwestora. Gości z takich konsorcjum z Kataru, z Belgii, którzy się świetnie znają właśnie na biznesie handlu morskiego, przewożonego kontenerami. Znakomicie rozwinęliśmy to w Gdańsku. Gdańsk, Gdynia, Szczecin, Świnoujście w 15 roku 18 miliardów złotych wpływa do budżetu państwa polskiego. Po 8 latach naszych rządów z 18 miliardów robi się 58 miliardów. 40 miliardów w różnicy. To całe 500 złotych, żeśmy z tego momentu finansowe. Tylko z tego jednego uszczelnienia. Jak nam się podoba? Tak trzeba dokonacją w sprawie, że w sprawie. Tymczasem obecnie rządzący ten projekt schowali do szafy. Projekt rozwoju portu kontenerowego Świnoujści. Wiecie dlaczego? Czytam w gazetach rok temu w Niemieckim. No przecież taki port zabierze biznes z Rostoku, z Hamburga, z Rotterdamu, z Antwerpii. No za wieżą, bo patrzcie sobie na dane. Ile polskie porty znowu przeładować ładunków kontenerowych w roku 15, ile 23? Mogę wam powiedzieć. Z 60 milionów to mniej więcej na 120. Podwojenie tego ładunku, tymczasem w Hamburgu, ze 120 na 105. No tak, zabraliśmy im. Ale ja pracuję tak, dzisiaj w opozycji. Wcześniej jako premier. Żeby polskie firmy na tym zarabiały. Polski budżet, a nie niemiecki budżet. Ale to niekoniecznie tak jest za rządów obecnej koalicji. Ponieważ właśnie CPK cztery lata opóźnienia. Port w Gdańsku rozbudowa w Gdyni opóźniona. Port w Świnoujściu, to co przed chwilą mówiłem, co najmniej kilka lat opóźnienia. I dramatyczny ubytek dochodów z tego tytułu, to mogę wam już policzyć bardzo szybko. Zawieszone programy, właściwie niezawieszone, zakroczone programy samorządowe. Tutaj słyszałem, że jest pani wicestarostwa, tak, wrześni. Zapytajcie zresztą najlepiej swoich samorządowców, gdziekolwiek jesteście. Ktoś zna wójta, wice, burmistrza, starostwa, wicestarostwa, zapytajcie się. Nawet jak są z PSR-u, niech wam powiedzą, czy z innych partii. Niech wam powiedzą, jak było w czasach, kiedy rządziło prawo i sprawy i jak jest dzisiaj. Co się dzieje z tym zabraniem szans samorządu. I to jest ta dzisiejsza sytuacja, którą rysuję wam na 1926 rok. Ciężka sytuacja, gdzie niestety, trochę tak jak polski historik Michał Koczyński powiedział kiedyś, że elity XVIII wieku miały do wyboru albo państwo, albo własny folfar. No i wybrały folfar. Co nie? Jak było potem, to dzisiaj, od dwóch, pięćdziesięciu lat, niestety ponosimy tego konsekwencje. Dzisiaj są te elity rządzące, takie, które niestety też wybierają własny folfar, własne interesy, wybierają krótką wzrożność, wybierają walkę z opozycją, a nie walkę o rozwój polski. Walkę o wyższe zarobki Polaków, walkę o wielkie projekty energetyczne, infrastrukturalne, cywilizacyjne. O taką politykę biznesową, gospodarczą, fiskalną, finansową, żeby Polska znowu bardzo szybko się rozwijała. We wszystkich zakamarkach, nie tylko wielkie miasta, bo wielkie miasta Warszawa, Poznań należy się dobrze rozwijać. Ale Polska musi się rozwijać w każdym zakątku w miarę ruchomiernym, w miarę na takim poziomie, żeby wszyscy, którzy tam, gdzie mieszkają, też mieli szansę tam żyć, pracować, kształcić się, zakładać rodziny. I to jest nasz program. We wrześni, w Słupcy, w Gnieźnie, wszędzie Polska musi mieć szanse rozwojowe. No a to stawiamy w naszym programie. Wreszcie tutaj nie sposób we wrześni niech wspomnieć o tym, co dla mnie też jest niezwykle ważną sferą życia. Ale czasami zapominamy o niej, będziemy do przodu w załatnieniu codziennej sprawy. A mianowicie siła Polski wynikająca z dumy, z polskiej historii, z wiary w Polskę, z patriotyzmu. To wszystko, co obecna koalicja rządząca w duchu zresztą polityki prowadzonej przez te wszystkie gazety wyborcze, TVN-y, chciałaby schować do lampusa. Schować męboko do archiwum, do szafy. Niech się nikt tym nie zajmuje. Nie pozwólmy na to. Polska nie tylko jest naszą ojczyzną, nigdzie się stąd nie wybieramy, nigdzie stąd nie uciekamy. Tu jesteśmy i tu będziemy do samego końca. Jak Państwo nas nie dają Panie Boże na wadno, to do samego końca ja na pewno będę tutaj w Polsce, niezależnie od tego, co będą chcieli ze mną zrobić. A tam piszą na tych swoich telegramach i tak dalej, co ze mną chcą zrobić za to, co ja robiłem wcześniej. I tak też Was proszę. Na internecie, w rozmowach, na akademiach szkolnych. Przejdźcie tam, postarajmy się przebić dumę z Polski, z wiary w Polskę, bo od tego się bardzo dużo zaczyna. Od tego się zaczęła kampania Karola Matowskiego, od tego zaczęło się też tamto nasze zwycięstwo. Dzisiaj się przebudowaliśmy, przeszeregowaliśmy i mam nadzieję, że idziemy również po kolejne zwycięstwo, najpóźniej za dwa lata. Święto nam nie daje moc Boga, czy nie daje ? Kolejna banka, z wiary w rz. Ja bardzo dziękuję za te słowa. Przysztofie, żeby mi pozwolić dwa słowa. To, co pamiętam premier o Cześćmi, też czuję, że było to nawiązanie do strajku Dzieci Grzesznickich, gdzie w przyszłym roku jest też rocznica strajku. Niedawno była taka głośna sprawa, jeżeli chodzi o koncert, który miał się odbyć tutaj do wrześniu i wszystkie media, o których pan premier powiedział, oprócz tych, które przekazują tę prawdę, a szanowni państwo, lepiej dzisiaj mamy media.