Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
[KPRM]: Konferencja prasowa Premiera Donalda Tuska w Angoli

[KPRM]: Konferencja prasowa Premiera Donalda Tuska w Angoli

Donald Tusk podczas szczytu UE–Afryka dziś omówił sprawę ukraińską, podkreślając, że żadne porozumienie pokojowe nie może osłabić bezpieczeństwa Polski i Europy. Ostrzegł przed akceptacją zapisów, które mogłyby faworyzować agresora i apelował o utrzymanie presji sankcyjnej wobec Rosji.

Główne stanowisko:


Donald Tusk wyraził stanowczą zgodę na poszukiwanie pokoju, ale z zastrzeżeniem, że żadne rozwiązanie nie może podważać bezpieczeństwa Polski. Zaznaczył, że Polska nie zaakceptuje decyzji dotyczących jej terytorium lub obronności bez udziału w rozmowach.

Bezpieczeństwo Polski:


Przemawiając o realnych zagrożeniach, Tusk wymienił ataki na linie kolejowe, narastające użycie dronów, ryzyko prowokacji oraz agresję w cyberprzestrzeni i dezinformację. Podkreślił, że przyszły pokój musi wzmacniać, a nie osłabiać, bezpieczeństwo europejskie.

Sankcje i zamrożone aktywa:


Polityk podkreślił konieczność utrzymania sankcji wobec Rosji i poparł pomysł, by zamrożone środki rosyjskie wspomogły Ukrainę teraz i podczas odbudowy. Zaznaczył dążenie do decyzji w tej sprawie do Rady Europejskiej w grudniu.

Relacje z NATO i USA:


Tusk akcentował potrzebę jedności w ramach NATO i współdziałania ze Stanami Zjednoczonymi. Ostrzegał przed pomysłami, które mogłyby w praktyce przynosić korzyści Rosji, wskazując na ryzyko manipulacji w niektórych punktach planu pokojowego.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzisiaj na szczycie Afryka, Unia Europejska, zaczęliśmy dzień od sprawy ukraińskiej na spotkaniu nieformalnym Rady Europejskiej. Nie wszyscy są tu obecni, ale inni połączyli się z nami, także właściwie wszyscy przywódcy uczestniczyli w tym spotkaniu. I, jak się domyślacie Państwo, była to bardzo poważna rozmowa, poważna w sensie nastroju. Też jest mało powodów do jakiegoś hura optymizmu. Wszyscy będziemy wspierali ten proces, w którym, daj Bóg, pojawia się szansa na zakończenie wojny rosyjsko-ukraińskiej, a przynajmniej jej zawieszenie. Jest pełna zgoda po stronie europejskiej, że 28 punktów przedstawionych kilkadziesiąt godzin temu, te punkty wymagają przepracowania i część z tych propozycji jest nie do zaakceptowania. Szczególnie, i to był oczywiście także mój głos, szczególnie ważne jest z polskiego punktu widzenia, że żadne porozumienie, w żaden sposób nie osłabiło Polski czy Europy, naszego bezpieczeństwa. Chcemy wszyscy, żeby ta wojna się zakończyła. Chcemy, żeby zaplanowali pokój i trwały. To oczywiste. I będziemy wspierali tu Ukrainę w dalszym ciągu. Upadek Ukrainy oznacza bezpośrednie zagrożenie dla Polski. Mam nadzieję, że to już wszyscy zrozumieli, także w Polsce. Natomiast żadne porozumienie, nieważne kto z kim będzie je zawierał, nie może osłabiać czy podważać bezpieczeństwa Polski i całej Europy. Co do tego także wszyscy się zgodzili. Poinformowałem, co oczywiste, że żadna decyzja, która w jakikolwiek sposób będzie dotyczyła Polski, nie może zapaść bez udziału Polski. A jeśli chodzi o możliwość nieformalnego spotkania? Jeżeli chodzi o porozumienie, czy żadne warunki pokojowe nie mogą faworyzować agresora, nie mogą osłabiać właśnie Europy, Polski czy Ukrainy, to nie Ukrainą odpowiadam za tę wojnę. I jesteśmy wszyscy zdeterminowani, tak to wygląda, aby do końca roku, a właśnie do Rady Europejskiej w grudniu rozstrzygnąć kwestie tych tak zwanych zamrożonych aktywów rosyjskich. Nie może być tak, że to Europa będzie płaciła za to, co Rosja narobiła. Nie muszę mówiąc, że Ukraina nie powinna cierpieć z tego powodu zniszczeń, jakie zgotowała i Rosja w tej wojnie. Więc mam nadzieję, to nie jest jeszcze ostateczna decyzja. Pojawiają się jeszcze ciągle obawy niektórych państw europejskich, ale jesteśmy o wiele bliżej decyzji, aby to rosyjskie środki, które są w dyspozycji Europy, aby te rosyjskie środki finansowe wspomogły Ukrainę zarówno teraz, jak i na czas odbudowy. Panie premier, niektóre z tych 28 punktów nie mogą zostać zrealizowane. Taka jest sytuacja w Gruzjanach i w Izraelu. Co panie premierze przedstawił panu Polską bezwzględnie dzisiaj? Co jest zatem kluczowe dla nas na przyszły, najbliższy wysiłek? Tak jak już wspomniałem, żaden z zapisów planu pokojowego nie może osłabić polskiego bezpieczeństwa. Żadna decyzja dotycząca polskiego terytorium, polskich zasobów, polskich sytuacji militarnej nie może zapaść bez udziału Polski. I żadna z takich decyzji, jeśli ktoś inny uzna, że może za nas podejmować decyzję, nie będzie przez Polskę akceptowana i respektowana. Nie ma zgody, ale tutaj Polska nie jest wyjątkiem. Nie ma zgody na to, aby warunkiem pokoju było osłabienie militarne, czyli tak zwane limity, jeśli chodzi o ilość żołnierzy na Ukrainie. Co do tego też właściwie wszyscy są zgodni. I sprawa jest delikatna, bo nikt nie chce zniechęcić Amerykanów i prezydenta Trumpa do tego, aby stan związany był po naszej stronie w tym procesie. Jak widać, nie jest to takie doznaczone, nie jest takie łatwe. Bardzo wszyscy starani, ostrożnie dobierają słowa. Ja przedstawiłem, jak wygląda sytuacja w Polsce naprawdę. To znaczy począł się od ataku na nasze linie kolejowe, poprzez pojawiające się wciąż drony, ryzyka prowokacji, wielka agresja w cyberprzestrzeni. To co się dzieje w polskim internecie przeciwko Ukrainie na rzecz Rosji, to jest absolutnie bezprecedensowe. Też o tym informowałem. Polski punkt widzenia też jest taki, że nie możemy zrezygnować z presji na Rosję. Wspólnej presji w momencie, kiedy Rosja ma bardzo poważne kłopoty gospodarcze i finansowe. Trzeba podtrzymać politykę sankcji, bo one naprawdę działają. Powiedziałem, że ten polski punkt widzenia to także przekonanie, że być może Rosji dzisiaj zależy na wymuszeniu korzystnego dla siebie pokoju, również dlatego, że nie ma już siły gospodarczej i finansowej, aby kontynuować walkę. Więc ten polski punkt widzenia mówi o kluczowych rzeczach. Europa musi być zjednoczona. Zrobimy wszystko, żeby Stany Zjednoczone były po tej samej stronie. Powinniśmy rozmawiać jako NATO w całości, a nie jakieś poszczególne kraje. Także tu ktoś wymieni Polskę, tu ktoś wymieni Finlandię, ktoś wymieni Francję. Nie, jako NATO powinniśmy wobec Rosji działać zawsze wspólnie. Pojawia się także pomysł, że skoro Rosjanie próbują przy tej okazji osłabiać także bezpieczeństwo europejskie. Pojawiają się raz na jakiś czas takie sygnały. Zresztą Putin od wielu, wielu lat mówi o tym, że tak naprawdę stabilizacja w regionie musiałaby oznaczać jakąś częściową demilitaryzację po naszej stronie. Na to absolutnie nie może być zgody. Tak jak powiedziałem, pokój na Ukrainie musi wzmocnić nasze bezpieczeństwo, a nie osłabić. I dlatego warto zacząć głośno pytać także. Czy na pewno powinniśmy zgodzić się na obecność broni nuklearnej w okręgu królewieckim, czy, a słyszymy coraz częściej o tym, czy na obecność tej broni na terenie Białorusi. Więc w odpowiednim momencie taką kwestię, ten problem też postawimy na porządku, jeśli będzie trzeba. Ten próbcy w planie pokojowym dotyczący stacjonowania europejskich bądź natowskich wyjściów w Polsce, kontrpropozycji europejskiej. Jak się pan na to zapatruje? Czy to może nie jest też coś, co działałby na korzyść Rosji? Bo skoro tam są wpisane tylko myśliwce, to może wtedy Rosja domagała by się licowania sił lądowych za wschodnie węgla. Dokładnie trafia pan w sedno. Wszystko to wskazuje, że ten punkt jest raczej punktem widzenia rosyjskim. Jest manipulacją, czy pewną pułapką. Nikt się nie da w nią wciągnąć. Tego punktu możemy spokojnie uznać. Tego punktu już nie. Nasz udział w sytuacji, że jeszcze przed tym niekonwencją spotkamy się z panem sędziorzem w Niemiec. Może pan teraz radzić, żebyśmy się z nim rozmawiali? Niedługo mamy konsultacje międzyrządowe. Jak wiecie, mamy ten tradycyjny model z kilkoma państwami, gdzie spotykają się całe rządy. Więc mamy o czym rozmawiać. Ale kanclerz Merz też poinformował mnie o szczegółach swojej rozmowy z prezydentem Trumpem. I o swojej ocenie sytuacji też gospodarczej Rosji. I tych negocjacji, jakie toczą się w PRL-ie. I zapewnił też mnie, że akurat Niemcy, ale to samo powiedziała pani premier Georgia Melloni, z którą też miałem okazję rozmawiać. I szefowa komisji, Kultura von der Leyen, Rady Europejskiej. Że wszyscy stoją na stanowisku, że Polska powinna uczestniczyć we wszystkich formatach, które dotyczą rozmów o przyszłym pokoju, o zakończeniu wojny. Także mogę powiedzieć, że mam tutaj pełne wsparcie. Ale chcę też, żebyście państwo mieli pełną jasność co do polskiej strategii. My dzisiaj, jako Polska, biorąc pod uwagę to, co się też dzieje i w Polsce, i wokół Polski, na pierwszym miejscu staramy nasze bezpieczeństwo. I tłumaczyłem to dzisiaj wszystkim. I w tych rozmowach twarzą twarz bilateralnych, i na tym pełnym forum Rady Europejskiej, że tak naprawdę powinniśmy się skoncentrować dzisiaj nie tylko na możliwie korzystnym dla Ukrainy pokoju i na wspieraniu Ukrainy w obronie z Rosją, ale też na gwarancjach bezpieczeństwa i wspólnym działaniu na rzecz bezpieczeństwa. I Polska jest tutaj absolutnie najważniejsza, nie tylko z mojego punktu widzenia. Z oczywistym względu. I ja będę pilnował tego, żeby nie prać się tam, gdzie są potencjalne kłopoty dla Polski. Żebyście mieli jasność. Nie będę autoryzował, ani brał na Polskę i na Rosję.