Tomasz Zimoch: Błagalne wezwanie do zmiany KRS
Tomasz Zimoch, poseł niezrzeszony, w wystąpieniu w Sejmie krytycznie ocenił sposób obsady Krajowej Rady Sądownictwa i zaapelował o pilne naprawienie jej składu. Wskazał na upartyjnienie KRS, wątpliwości konstytucyjne i praktyczne zagrożenia dla systemu sądownictwa.
Tomasz Zimoch podkreślił, że Krajowa Rada Sądownictwa działa w składzie niezgodnym z Konstytucją od momentu wyboru 15 sędziów w trybie wynikającym z ustawy z 2017 roku. Wskazał na liczne opinie prawne i orzecznictwo, w tym uchwały Sądu Najwyższego, które stawiają pod znakiem zapytania legalność nominacji dokonywanych na podstawie wniosków tej Rady.
Poseł odwołał się do artykułu 187 ust. 1 (i 3) Konstytucji oraz do orzeczeń SN i stanowisk Trybunału Sprawiedliwości, argumentując, że sposób wyboru części składu KRS jest sprzeczny z konstytucyjnymi standardami. Zwrócił też uwagę na praktykę konkursów i procedury nominacyjnej, które jego zdaniem faworyzują osoby powiązane politycznie.
Zimoch alarmował, że dalsze nominacje oparte na wnioskach wadliwie obsadzonej KRS mogą negatywnie wpływać na całe sądownictwo i skutkować problemami na arenie międzynarodowej. Wskazał na zalegające skargi w Europejskim Trybunale Praw Człowieka i możliwość konieczności wypłaty odszkodowań przez państwo.
Jako rozwiązanie Tomasz Zimoch proponuje uniemożliwienie KRS składania kolejnych wniosków nominacyjnych oraz podjęcie przez Sejm uchwały o charakterze deklaratoryjnym na podstawie artykułu 69 regulaminu Sejmu, co miałoby naprawić błędne decyzje wcześniejszej kadencji. Zaznaczył też, że szybka nowelizacja ustawy o KRS mogłaby przywrócić zgodność składu z Konstytucją, choć wskazał trudności polityczne związane z udziałem prezydenta.
W swoim wystąpieniu przywołał rodzinne nawiązania - wspomniał, że ponad 30 lat temu jego ojciec był pierwszym przewodniczącym KRS i że obecny stan Rady uznałby za przygnębiający. Jako świeżo upieczony członek KRS oraz zdający egzamin sędziowski, podkreślił konieczność przywrócenia niezależności i bezstronności sędziów.
Najważniejsze tezy
Tomasz Zimoch podkreślił, że Krajowa Rada Sądownictwa działa w składzie niezgodnym z Konstytucją od momentu wyboru 15 sędziów w trybie wynikającym z ustawy z 2017 roku. Wskazał na liczne opinie prawne i orzecznictwo, w tym uchwały Sądu Najwyższego, które stawiają pod znakiem zapytania legalność nominacji dokonywanych na podstawie wniosków tej Rady.
Argumenty konstytucyjne i prawne
Poseł odwołał się do artykułu 187 ust. 1 (i 3) Konstytucji oraz do orzeczeń SN i stanowisk Trybunału Sprawiedliwości, argumentując, że sposób wyboru części składu KRS jest sprzeczny z konstytucyjnymi standardami. Zwrócił też uwagę na praktykę konkursów i procedury nominacyjnej, które jego zdaniem faworyzują osoby powiązane politycznie.
Praktyczne konsekwencje
Zimoch alarmował, że dalsze nominacje oparte na wnioskach wadliwie obsadzonej KRS mogą negatywnie wpływać na całe sądownictwo i skutkować problemami na arenie międzynarodowej. Wskazał na zalegające skargi w Europejskim Trybunale Praw Człowieka i możliwość konieczności wypłaty odszkodowań przez państwo.
Propozycje naprawcze
Jako rozwiązanie Tomasz Zimoch proponuje uniemożliwienie KRS składania kolejnych wniosków nominacyjnych oraz podjęcie przez Sejm uchwały o charakterze deklaratoryjnym na podstawie artykułu 69 regulaminu Sejmu, co miałoby naprawić błędne decyzje wcześniejszej kadencji. Zaznaczył też, że szybka nowelizacja ustawy o KRS mogłaby przywrócić zgodność składu z Konstytucją, choć wskazał trudności polityczne związane z udziałem prezydenta.
Osobiste odniesienia
W swoim wystąpieniu przywołał rodzinne nawiązania - wspomniał, że ponad 30 lat temu jego ojciec był pierwszym przewodniczącym KRS i że obecny stan Rady uznałby za przygnębiający. Jako świeżo upieczony członek KRS oraz zdający egzamin sędziowski, podkreślił konieczność przywrócenia niezależności i bezstronności sędziów.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Tomasz Zimoch sprzeciwia się wydłużeniu okresu przedawnienia
Tomasz Zimoch pyta o 44 mln dla Instytutu Sportu
Tomasz Zimoch o świadczeniu dla rodzin poległych funkcjonariuszy
Tomasz Zimoch apeluje o korzystanie z poprawek dla uchodźców
Tomasz Zimoch pyta o wolność słowa, media i zasady fair play
Tomasz Zimoch krytykuje informację Krajowej Rady Sądownictwa
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Grzegorz Rusiecki
Grzegorz Rusiecki: Broni niezależności sądów i składu KRS
Tomasz Nowak
Tomasz Nowak: wzywa do przedłużenia ochrony PGG przed upadłością
Michał Gramatyka
Michał Gramatyka wita: krótkie 'Dzień dobry' na początku nagrania
Konrad Berkowicz
Konrad Berkowicz: TVP Info to rządowa propaganda - powinno zniknąć
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek: 19–20 grudnia to zamach na demokrację
Michał Woś
Michał Woś: Oskarża opozycję o hipokryzję ws. wyroku TK
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoki Sejmie, Panie Ministrze. Pewien sprawozdawca sportowy w radiowej relacji przed laty, kiedy polski zespół był blisko awansu do Ligi Mistrzów, błagał sędziego tureckiego, kończ pan ten mecz. Ten sprawozdawca pozwolił mi na wykorzystanie dzisiaj tego błagalnego krzyku. I krzyk ten kieruję do sędziów w Krajowej Radzie Sądownictwa. Błagalnym tonem proszę, kończmy ten mecz, w Krajowej Radzie Sądownictwa. Inaczej nie awansujemy do Europejskiej Ligi Mistrzów, Ligi Prawa. Idea utworzenia w Polsce Rady Sądownictwa zrodziła się w latach 80. Postulowano wtedy, aby przewrócić zasadę niezależności sądów i niezawisłości sędziów i uwolnić wymiar sprawiedliwości spod kurateli aparatu partyjnego. Po latach Prawo i Sprawiedliwość dokonało procesu odwrotnego. Upartyjniono i upolityczniono Krajową Radę Sądownictwa. Ponad 30 lat temu mój tata został pierwszym przewodniczącym Krajowej Rady Sądownictwa. Był przekonany, że czasy uzależnienia sądownictwa od władzy mijają. Był by jednak bardzo zasmocony dzisiejszym obrazem Rady. Od kilku tygodni jestem członkiem KRS-u, którą kieruje osoba pozbawiona autorytetu i predyspozycji do zajmowania tak istotnego stanowiska. W KRS widzę, jak konkursy wygrywają ci, którzy na to nie zasługują. Widzę, jak awansują ci, którzy podpisali listy poparcia członkom Rady, a ci sędziowie nie wyłączają się z oceny takich kandydatów. Widzę, jak działa w Radzie Sędzia, która w błyskawicznym tempie awansowała z Sądu Rejonowego do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a w międzyczasie jeszcze pracowała w Ministerstwie Sprawiedliwości. Widzę, jak działają osoby, które były aktywne w grupach hejterskich, w mediach społecznościowych, osoby, które nie szanują wyroków i nękają odważnych sędziów. I słyszę też opowieści o tym, że wszystko, co chciał minister sprawiedliwości, musiało być w Krajowej Radzie Sądownictwa załatwione. Ukończyłem aplikację. Zdałem moim zdaniem najtrudniejszy egzamin w życiu. Egzamin sędziowski. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że nie wolno nam zaprzestać działań, które przywróciłyby wybór sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa zgodnie z Konstytucją. Nie ulega wątpliwości, że Krajowa Rada od momentu przeprowadzenia wyborów 15 sędziów w trybie wprowadzonym przez ustawę z 2017 roku, zgodnie z którą kompetencja do wyboru tych sędziów została przekazana Sejmowi, działa w składzie niezgodnym z Konstytucją. Wybór 15 sędziów przez Sejm jest rozwiązaniem wprost sprzecznym z artykułem 187 ust. 1 Konstytucji. Potwierdzają to, panie pośle Kaleta, liczne opinie prawne. A także wynika to, panie pośle Kaleta, wyraźnie z orzecznictwa. Panie pośle Kaleta, uchwała Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 roku wskazuje, że skrócenie kadencji dotychczasowych członków Krajowej Rady Sądownictwa i wybór nowych członków tego organu wywołuje zasadnicze zastrzeżenia co do zgodności z artykułem 187 ust. 1 i 3 Konstytucji, a tym samym wątpliwości co do legalności działania Krajowej Rady Sądownictwa oraz procedury nominacyjnej kandydatów na sędziów, w której Krajowa Rada Sądownictwa bierze udział. Przypomnijmy jeszcze uchwałę z 2 czerwca 2022 roku. Sąd Najwyższy podkreślił, że Krajowa Rada Sądownictwa nie jest organem tożsamym z organem konstytucyjnym, którego skład i sposób wyłaniania reguluje nasza Konstytucja. Także Trybunał Sprawiedliwości, o czym zapomina pan poseł Kaleta, jednoznacznie wypowiadał się na temat Rady. Wysoki Sejmie, konieczne jest doprowadzenie do sytuacji, w której Rada będzie składała się w całości z członków powołanych zgodnie z Konstytucją. Taki stan można osiągnąć poprzez odpowiednią nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, ale w aktualnej sytuacji może to być niemożliwe ze względu na udział pana prezydenta w postępowaniu ustawodawczym. Tyle tylko, że to prezydent był przecież podmiotem inicjującym projekt ustawy zmieniający sposób wyboru sędziowskiej części składu KRS. W sytuacji, w której nieosiągalno okazuje się szybkie uchwalenie odpowiednich zmian ustawodawczych, dzięki którym byłoby możliwe ukształtowanie składu KRS zgodnie z Konstytucją, należy szukać innego rozwiązania. Podstawowym jego celem byłoby jak najszybsze uniemożliwienie składania przez wadliwie obsadzoną KRS wniosków o kolejne nominacje sędziowskie. Bo przecież nie trzeba udowadniać, że dokonywanie przez prezydenta powołań na podstawie wniosków przedstawionych przez KRS, której 15 członków zostało wybranych niezgodnie z Konstytucją, ma ogromnie negatywne znaczenie dla całego systemu sądownictwa, także ze względów związanych z normami prawa międzynarodowego. Kwestia ta ma również znaczenie praktyczne. Znaczna liczba skarg z Polski czeka na rozpatrzenie przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, a ewentualne ich wygranie przez wnioskodawców będzie przecież skutkowało koniecznością wypłaty wysokich odszkodowań przez państwo polskie. Wysoki Sejmie, właściwe organy państwa mają prawny obowiązek wykonywania orzeczeń sądowych. Obowiązek ten odnosi się do wszystkich organów, w tym także do Sejmu. W tej sytuacji jest zatem dopuszczalne naprawienie własnego błędu przez Sejm poprzez podjęcie na podstawie artykułu 69 regulaminu Sejmu odpowiedniej, mającej deklaratoryjny charakter uchwały, a więc aktu stanowiącego swoiste oświadczenie Izby Niższej Parlamentu, w której właśnie Sejm w wykonaniu istniejących wyroków sądowych oświadcza, że osoby wybrane przez Sejm do KRS nie są członkami tego organu. Uchwała taka odnosi się do dawnej uchwały Sejmu poprzedniej kadencji o ich wyborze. Tym samym właśnie Sejm ma ogromną szansę naprawić swój błąd polegający na podjęciu uchwały wprost sprzecznej z Konstytucją. Szanowni wyborcy, szanowni Polacy, każdy z nas, choć raz w życiu, pojawi się w sądzie, bądź jako strona, bądź na przykład jako świadek. I ważne jest, by sędzia, który będzie oceniał roszczenie, czy będzie też słuchał zeznania, by ten sędzia był bezstronny, niezależny od jakichkolwiek nacisków. Wystarczy sobie wyobrazić sytuację przeciwną, panie mądry pośle, porzódzku. Gdy mobbingowany panie Suski, pracownik, nie może dochodzić swoich praw, bo jego szef ma możliwość wpływu na skład sędziowski, który rozpatruje sprawę. I nagle panie Suski okazuje się, że nie ma do kogo się zwrócić, bo ten sąd, m.in. za pana sprawą, ten sąd, który ma udzielić ochrony prawnej, jest pod politycznym wpływem. Dlatego tak jak potrzebujemy tlenu do normalnego oddychania, do normalnego życia, tak potrzebna jest wolność od nacisków, od wpływów, od partyjnych nominacji, od tego, a wie pan, panie Suski, dlaczego? Bo na tym polega demokracja. I naszym świętym obowiązkiem, wysoki Sejmie, naszym świętym obowiązkiem, drodzy Polacy, jest przywrócić blask idei wolnych sądów. Panie Marszałku, wysoki Sejmie, panie premierze, panie ministrze, panie prezydencie. Kończmy ten mecz w Krajowej Radzie Sądownictwa. Inaczej nie awansujemy do Europejskiej Ligi Mistrzów, Ligi Prawa. Dziękuję serdecznie.