Tomasz Kostuś: pyta o skalę i czas zaangażowania wojska po powodzi
Tomasz Kostuś (KO) wystąpił w Sejmie, pytając ministra o skalę, zakres i czas zaangażowania Wojska Polskiego w akcje ratunkowe i odbudowę po powodzi, która od 10 dni dotyka południowo‑zachodniej Polski. W przemówieniu wskazał na katastrofalne zniszczenia w miejscowościach takich jak Głuchołazy, Lewin Brzeski, Lądek Zdrój i Stronie Śląskie oraz podziękował służbom za działania.
Tomasz Kostuś przypomniał, że od 11‑12 września Siły Zbrojne przystąpiły do działań przeciwpowodziowych, a w akcjach zaangażowano 25 579 żołnierzy i 2 431 jednostek sprzętu. Trwa operacja FENIX, uruchomiona kilka dni wcześniej, z planowanym pierwszym okresem działania do 31 grudnia z możliwością przedłużenia.
Wojska Obrony Terytorialnej i wojska operacyjne wydzieliły pododdziały inżynieryjne, lotnicze i medyczne: ok. 2 000 żołnierzy WOT, 19 śmigłowców i 202 osoby obsługi, drony (w tym bajraktary) do monitoringu oraz drugi szpital polowy w Nysie obsługujący około 400–450 osób i wykonujący około 150 zabiegów. Wojska inżynieryjne wzmacniały wały, naprawiały uszkodzenia i ewakuowały około 5 000 mieszkańców z 14 miejscowości.
Kostuś zwrócił uwagę na obawy, że proces usuwania zniszczeń i odbudowy będzie wymagał znacznie dłuższego i większego zaangażowania niż dotychczas. Podkreślił potrzebę dalszego wsparcia wojska, służb i administracji, aby przywrócić podstawowe media i usługi dla poszkodowanych.
Według przedstawionych oczekiwań operacja uznałaby się za zakończoną, gdy mieszkańcy będą mogli wrócić do swoich domów lub gdy domy zostaną odbudowane/wyremontowane, a dostęp do prądu, wody, opieki medycznej i innych podstawowych usług zostanie przywrócony. Kostuś poprosił ministra o konkrety dotyczące czasu i skali dalszego wsparcia.
Najważniejsze dane: skala interwencji
Tomasz Kostuś przypomniał, że od 11‑12 września Siły Zbrojne przystąpiły do działań przeciwpowodziowych, a w akcjach zaangażowano 25 579 żołnierzy i 2 431 jednostek sprzętu. Trwa operacja FENIX, uruchomiona kilka dni wcześniej, z planowanym pierwszym okresem działania do 31 grudnia z możliwością przedłużenia.
Zakres działań wojskowych
Wojska Obrony Terytorialnej i wojska operacyjne wydzieliły pododdziały inżynieryjne, lotnicze i medyczne: ok. 2 000 żołnierzy WOT, 19 śmigłowców i 202 osoby obsługi, drony (w tym bajraktary) do monitoringu oraz drugi szpital polowy w Nysie obsługujący około 400–450 osób i wykonujący około 150 zabiegów. Wojska inżynieryjne wzmacniały wały, naprawiały uszkodzenia i ewakuowały około 5 000 mieszkańców z 14 miejscowości.
Kontekst i oczekiwania wobec odbudowy
Kostuś zwrócił uwagę na obawy, że proces usuwania zniszczeń i odbudowy będzie wymagał znacznie dłuższego i większego zaangażowania niż dotychczas. Podkreślił potrzebę dalszego wsparcia wojska, służb i administracji, aby przywrócić podstawowe media i usługi dla poszkodowanych.
Kryteria zakończenia operacji
Według przedstawionych oczekiwań operacja uznałaby się za zakończoną, gdy mieszkańcy będą mogli wrócić do swoich domów lub gdy domy zostaną odbudowane/wyremontowane, a dostęp do prądu, wody, opieki medycznej i innych podstawowych usług zostanie przywrócony. Kostuś poprosił ministra o konkrety dotyczące czasu i skali dalszego wsparcia.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Tomasz Kostuś: raport o aferze wizowej i propozycji Komisji Śledczej
Tomasz Kostuś pyta o realizację programu ochrony ludności
Tomasz Kostuś oskarża o "kradzież stulecia" w Orlenie
Tomasz Kostuś pyta o brak obowiązku zniszczenia danych
Tomasz Kostuś: NIK ujawnia skalę szkód rządów PiS
Tomasz Kostuś o łączeniu prokuratora generalnego i ministra
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Anna Kwiecień
Anna Kwiecień dziękuje i apeluje o ułatwienia dla matek w WOT
Konfederacja
Grzegorz Braun - wzywa powodzian: Powodzianie wszystkich krajów
Marcin Ociepa
Marcin Ociepa wzywa ministrów o jasne informacje dla powodzian
Michał Pyrzyk
Michał Pyrzyk: Projekt pomocy powodziowej z konkretnym wsparciem
Koalicja Obywatelska
Paweł Olszewski pyta o pomoc psychologiczną dla dzieci po powodzi
Marcin Ociepa
Marcin Ociepa wzywa do jasnych informacji dla powodzian
Transkrypcja
Dzień dobry. Pan poseł Tomasz Kostuś, zapraszam. Wszyscy widzę wyspani. Szanowny panie marszałku, panie ministrze, wysoka izbo. Od 10 dni Polska Południowo-Zachodnia mierzy się z ogromnym kryzysem klęski żywiołowej powodzi. Zniszczenia infrastruktury, straty w prywatnym dobytku są ogromne. W niektórych miejscach, takich jak Głuchołazy, Lewin Brzeski, Lądek Zdrój czy Stronie Śląskie, wręcz katastrofalna. Byłem w miejscach, gdzie przetaczał się przez nie kataklizm i widziałem ogromne zaangażowanie służb w działania przeciwpowodziowe i ratownicze, w tym strażaków, policjantów i żołnierzy, którym pragnę bardzo gorąco z tego miejsca podziękować. Z absolutną pewnością mogę stwierdzić, że gdyby nie ich poświęcenie i pomoc, te straty byłyby dużo, dużo większe. Imponująca była w szczególności liczebność żołnierzy na zalanych obszarach oraz wieloaspektowość, profesjonalizm i skuteczność świadczonej przez nich pomocy. Wiem, że mieszkańcy bardzo liczą na dalsze wsparcie wojska w procesie usuwania zniszczeń i odbudowy po powodzi. Trzy dni temu ruszyła w tym celu specjalnie przygotowana operacja FENIX – największa tego typu akcja w dziejach Wojska Polskiego. W związku z tym, panie ministrze, dziękując za dotychczasową, wyjątkowo sprawną i skuteczną koordynację działań żołnierzy w ostatnich dniach, pytam o skalę, zakres i czas zaangażowania wojska w akcje ratunkowe oraz proces odbudowy obszarów dotkniętych powodzią. Pytam o to, co już w tym zakresie zostało zrobione, o to, co jest i o to, co będzie dalej. Zachodzi bowiem obawa granicząca z pewnością, że proces usuwania zniszczeń i odbudowy wymagać będzie zaangażowania zdecydowanie większych sił na dużo dłuższy okres niż miało to miejsce dotychczas. Dziękuję. Proszę o odpowiedź. Dziękuję serdecznie. Panie ministrze, zapraszam uprzejmie. Panie marszałku, szanowni państwo, wysoka izbo. Zgodnie z planem zarządzania kryzysowego resortu obrony narodowej siły zbrojne Rzeczypospolitej utrzymują w gotowości do użycia siły i środki dedykowane do zwalczania powodzi. Chciałbym pokrótce przedstawić państwu kalendarium w tej sprawie, ale też przedstawić siły i środki, które zostały użyte w ciągu tych ostatnich dni i tygodni. Wysoka izbo 11 września w momencie odnotowania pierwszych ostrzeżeń meteorologicznych siły zbrojne przystąpiły do realizacji zadań związanych z przygotowaniem do reagowania na zagrożenie powodziowe. 12 września przygotowano pierwsze pododdziały z Wojsk Obrony Terytorialnej i Wojsk Operacyjnych. Wojska Obrony Terytorialnej wydzieliły 4 wojskowe zgrupowania zadaniowe, około 2000 żołnierzy oraz 200 żołnierzy z inżynieryjnych grup zadaniowych, którzy od samego początku pomagali i przygotowywali infrastrukturę do przyjęcia powodzi. 12 września dowódcy Brygad WOT nawiązali ścisłe współdziałanie z służbami i organami administracji terytorialnej. W efekcie skierowano oficerów łącznikowych do 6 wojewódzkich centrów zarządzania kryzysowego oraz 4 powiatowych i 11 gminnych. Wysoka Izbo razem w użyciu, jeżeli chodzi o pomoc powodzianom, o pomoc na terenach, które zostały objęte powodzią zostało skierowanych 25 579 żołnierzy sił zbrojnych oraz 2431 jednostek sprzętu wojskowego, czyli ciężkiego sprzętu, inżynieryjnego sprzętu, który pomagał ludziom tam na miejscu. Z tego miejsca i będziemy to robić jeszcze wielokrotnie, chciałbym podziękować siłom zbrojnym, podziękować Wojsku Polskiemu, wszystkim żołnierzom, zarówno Wojsk Operacyjnych, jak i Wojskom Obrony Terytorialnej za to, co zrobiły w ciągu tych ostatnich tygodni, bo zaangażowanie Wojska Polskiego, ale też funkcjonariuszy Policji, Straży Pożarnej było absolutnie ponadstandardowe. Pojawia się pytanie, do kiedy wojsko tam będzie. Operacja Fenix została ogłoszona kilka dni temu, natomiast wojsko będzie tam do wtedy, kiedy to będzie potrzebne. Czyli w pierwszej fazie do 31 grudnia z możliwością przedłużenia operacji na kolejne tygodnie. Wszystko będzie zależało od tego, jak szybko będziemy w stanie pomóc ludziom tam na miejscu. Kiedy będziemy mogli powiedzieć o tym, że ta operacja jest skończona? Wtedy, kiedy ludzie będą mogli wrócić do własnych domów, albo kiedy będziemy mogli te domy odbudować lub wyremontować, kiedy będą mieli prąd, wodę, podstawowe media, dostęp do opieki medycznej, kiedy te podstawowe usługi, które powinny być dostępne dla każdego obywatela, będą dostępne również dla mieszkańców Dolnego Śląska, województwa opolskiego i do wszystkich miejsc, które były dotknięte powodzią. To jest dzisiaj nasza misja. Jeżeli chodzi o użycie, komponent wojsk inżynieryjnych, do którego należy realizacja niżej wymienionych zadań, spełnił się znakomicie, spełnia się również teraz. Paradoks polega na tym, że wojska inżynieryjne mogą tak samo być użyte do budowania okopów, jak i do wzmacniania wałów przeciwpowodziowych i do pomocy ludziom w takich sytuacjach. Naprawa uszkodzonych wałów przeciwpowodziowych, wzmocnienie słabych punktów, to się odbywało w kilkudziesięciu miejscowościach. Dzięki wojsku udało się ewakuować około 5 tysięcy ludzi, w tym 14 miejscowości. Jeżeli chodzi o komponent lotniczy, wydzielono 19 śmigłowców i 202 żołnierzy w ramach załóg i obsługi technicznej oraz 33 pojazdy, które pomagały. Użyliśmy też dronów po to, żeby monitorować te miejsca, które są zagrożone, tak żeby sprawdzić, gdzie mogą ewentualnie puścić wały, gdzie trzeba skierować siły i środki. Między innymi zostały użyte bajraktary, które wydaje mi się, że do tego typu zadań zostały użyte po raz pierwszy. Jeżeli chodzi o komponent medyczny, rozwinięto drugi wojskowy szpital polowy w Nysie. Tutaj też wielkie podziękowania dla pana starosty Palimonki, który pomagał od samego początku w takiej zmianie. To znaczy, żeby siły i środki ze szpitala powiatowego w Nysie mogły też pomóc szpitalowi polowemu w Nysie. Do tej pory z pomocy skorzystało już około 400-450 ludzi. W tym szpitalu polowym odbyło się około 150 zabiegów. To jest miejsce szczególne, dlatego że to jest jeden ze szpitali, czyli właściwie jedyny ze szpitali, który został zalany bezpośrednio przez powódź. Tam ta pomoc była szczególnie potrzebna. Jeżeli chodzi o liczby, żeby sobie wyobrazić skalę dystrybucja wody butelkowanej i żywności w głównych punktach dystrybucji, to jest często 20-30 tysięcy posiłków, różnego rodzaju porcji racji żywnościowych, które były wydane. Jeżeli chodzi o dystrybucję wody z wykorzystaniem 48 cystern, dostarcza się około 480 tysięcy litrów na dobę. Ogólnie rozdystrybuowano około 1 miliona 440 tysięcy litrów wody. I tak jak mówiłem, dla ludności cywilnej w Stroniu Śląskim, Nysie i Lądku Zdroju tylko w tych miejscowościach wydano 18 tysięcy ciepłych posiłków. Następną część informacji, jeżeli będzie taka potrzeba, przekażę w kolejnym głosie. Bardzo Państwu dziękuję. Dziękuję serdecznie. Pan poseł Michał Jarosz. Bardzo proszę, panie pośle. Szanowny panie marszałku, panie ministrze, wysoka izbo. Ja jestem z Dolnego Śląska i widziałem zaangażowanych żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, a także innych rodzajów sił zbrojnych, którzy ramię w ramię z mieszkańcami, z ochotnikami stali na wałach i wspierali nas w obronie przed Wielką Wodą, przed Powodzią. Za to wielkie podziękowania, bo to był nie tylko ich obowiązek, ale też taka zwykła ludzka życzliwość i solidarność. Za tę solidarność, za tę solidarność, panie ministrze, dziękujemy. Niestety powódź niesie za sobą zniszczenie i widzimy, że żołnierze dzisiaj nie tylko sypali worki z piaskiem, ale też dzisiaj odbudowują nasze miejscowości w naszym regionie. Panie ministrze, w związku z tym mam pytanie, jak to wpłynie na zdolności obrony Rzeczypospolitej w tym momencie, bo jest olbrzymie zaangażowanie żołnierzy. Nawet 26 tysięcy żołnierzy było zaangażowani we wszystkie operacje, we wszystkich regionach. No i pytanie jest też, czy pan minister dzisiaj jest w stanie oszacować, jakie są braki sprzętowe, które w przyszłości mogą być uzupełnione, żeby lepiej wspierać ludność właśnie w walce z takim żywiołem. Dziękuję serdecznie. Dziękuję bardzo. Panie ministrze, zapraszam powtórnie. Panie marszałku, Wysoka Izbo, Pani pośle Jaros, Panie pośle Kostuś. Odpowiadając na pytanie, żeby sobie wyobrazić skalę zaangażowania, mówiliśmy o tym publicznie, ale naprawdę trzeba to powtarzać, bo często te liczby robią wrażenie, ale nie mamy punktu odniesienia. Więc 26 tysięcy żołnierzy, którzy dzisiaj są na miejscu i którzy pomagają w tych kluczowych czterech województwach, to jest mniej więcej trzykrotna ilość armii Litwy w całości. Więc to jest zaangażowanie rzeczywiście ogromne. Ci ludzie są na miejscu, ci ludzie, czyli wojskowi, po to, żeby pomagać w każdym miejscu, w każdej miejscowości. Na tym się dzisiaj koncentrujemy. To jest rzeczywiście największa tego typu operacja od czasów 1989 roku, bo na taką skalę sprzęt wojskowy nigdy nie był użyty. Nie chodzi tylko o ludzi, ale w ogóle o sprzęt inżynieryjny. Jeżeli pyta pan poseł o to, czego dzisiaj brakuje albo na czym się będziemy koncentrować, to przede wszystkim jest to właśnie sprzęt inżynieryjny, który też posłuży w ciągu najbliższych lat do budowy Tarczy Wschód. I paradoksalnie dzisiaj żołnierze zostali wykorzystani w najlepszy możliwy sposób, czyli do pomocy ludziom. Wojsko jest od tego, żeby pomagać ludziom wtedy, kiedy to jest potrzebne. Ale ten sam sprzęt, który dzisiaj pomaga ludziom na Dolnym Śląsku czy w województwie opolskim, będzie wkrótce wykorzystany do budowy Tarczy Wschód. I w ciągu tych najbliższych miesięcy chcemy wydać około miliarda złotych dodatkowo na sprzęt inżynieryjny, czyli właśnie koparki, spychacze, specjalne maszyny, które są gotowe zarówno do budowy, czy do drążenia rowów przeciwczołgowych, jak i do umacniania i budowania wałów. To jest pierwsza sprawa. Druga kwestia to jest kwestia zabezpieczenia medycznego. Niestety tutaj pewne sprawy wyszły nam w trakcie. To znaczy ja wiem, jakie były zapewnienia rządu poprzedniego, jeżeli chodzi o szpitale tymczasowe na przykład. Słynny szpital tymczasowy we Wrocławiu. I to, co powinno powstać w związku z tym dla ochrony ludności, a wiem, co zastaliśmy. I nie jest to dzisiaj moment chyba, żeby o tym mówić, ale na pewno będzie taki moment, że o tym powiemy. Bo byłoby znacznie łatwiej, gdyby ta infrastruktura była rzeczywiście przygotowana i gotowa do uruchomienia. Uruchomiliśmy też, i to jest ciągle sprzęt w działaniu, osiem takich ambulatoriów mobilnych, czyli specjalnych wydzielonych karetek, ale razem z pewną infrastrukturą dodatkową z lekarzami. Te ambulatoria dzisiaj przemieszczają się po terenie głównie Dolnego Śląska i województwa opolskiego, żeby pomagać ludziom w najmniejszych miejscowościach. W ogóle uważam, że jest to świetna formuła do wykorzystania na przyszłość. Nie tylko w przypadku zagrożeń, ale w ogóle. To znaczy, żeby tego typu mobilne ambulatoria mogły odwiedzać wsie, miasteczka, żeby były w głównych punktach miasta, bo czasami ludzie naprawdę mają problem, żeby dotrzeć do przychodni czy do szpitala. Jeśli pan marszałek pozwoli, jeszcze chwilkę chciałbym przedstawić informacje co do operacji FENIX. Operacja FENIX, jak sama nazwa wskazuje, FENIX, czyli stworzenie, które odradza się z popiołów. Chcemy, żeby rzeczywiście ten plan odbudowy, odbudowy plus połączony razem z operacją FENIX dał rzeczywiście taki obraz na Dolnym Śląsku i na Opolszczyźnie, żeby ludzie mogli poczuć, że nie tylko ich domostwa zostały odbudowane, ale że ten świat, oczywiście pomijając te wszystkie tragedie, bo tego się nie da odbudować, ale ten świat infrastrukturalny, żeby był lepszy niż wcześniej. I to jest dzisiaj wielkie zadanie, które stoi przed nami wszystkimi, przed państwem polskim. Do tego też jest operacja FENIX. W pierwszej kolejności to jest oczywiście ochrona wałów przeciwpowodziowych. Mimo wszystko, bo ciągle nie wiemy, jakie będą kolejne tygodnie. Druga linia działalności, jeżeli chodzi o operację FENIX, to są działania związane z ochroną zdrowia. To jest ciągle bardzo potrzebne. Kolejna sprawa to przywrócenie mobilności. Powódź zniszczyła wiele dróg i mostów. Dzisiaj wońska inżynieryjne działają nie tylko w Uchołazach, ale też w kilku innych miejscowościach, odbudowując przeprawy mostowe, ale też w wielu miejscach po prostu odbudowując drogi, tak żeby te drogi były przejezdne. Czwarta linia obejmuje logistykę, czyli dostarczenie niezbędnych zasobów do najbardziej dotkniętych powodziom miejscowości. Piąta linia wysiłku dotyczy szkolenia. Wtedy, kiedy wojsko odejdzie stamtąd, w tej swojej największej masie, albo wtedy, kiedy już wojsko będzie potrzebne tylko na tym podstawowym poziomie, czyli zabezpieczenia, tak jak to miało miejsce przed powodzią, musimy być pewni, że jeżeli chodzi o zarządzanie kryzysowe, wszystko zostało zrobione również w kwestii szkolenia samorządowców, szkolenia ludzi tam na miejscu, po to, żeby w każdej kolejnej sytuacji, jeżeli przyjdzie powódź, a tak jak mówił premier Tusk, powódź to jest po prostu rzecz obiektywna, wynika z opadów, to nie jest tak, że możemy mieć na to wpływ, możemy próbować zabezpieczyć infrastrukturę, stworzyć ją lepszą, ale wszystko zależy od tego, jaka będzie ewentualna katastrofa. Jeżeli kiedyś przyjdzie, więc dzisiaj po naszej stronie jest zabezpieczenie, wyszkolenie, tak, żeby Polska była gotowa wtedy, kiedy będzie musiała stawić czoła kolejnej tego typu katastrofie. Bardzo dziękuję. Dziękuję serdecznie, panie ministrze. Dziękuję.