Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Tadeusz Samborski chwali ekspoze Sikorskiego i apeluje o ekshumacje

Tadeusz Samborski chwali ekspoze Sikorskiego i apeluje o ekshumacje

Tadeusz Samborski (PSL) w ekspoze ministra spraw zagranicznych wyraził aprobatę dla założeń polityki zagranicznej, wskazując priorytety i narastające zagrożenia międzynarodowe. Wystąpienie podkreślało potrzebę wzmocnienia obronności, utrzymania współpracy transatlantyckiej, profesjonalnej dyplomacji oraz zwróciło uwagę na kwestie pomocy dla Ukrainy i ekshumacji ofiar.

Główne tezy ekspoze:


Samborski ocenił, że priorytety przedstawione w ekspoze są klarowne i adekwatne do obecnej, nieprzewidywalnej sytuacji międzynarodowej. Zwrócił uwagę na konstatację o „końcu pokojowej dywidendy” i uznał podjęte cele za odpowiedź na realne zagrożenia.

Bezpieczeństwo i współpraca transatlantycka:


Poseł poparł postulaty wzmocnienia europejskiej obronności oraz utrzymania jedności i współpracy z USA, wskazując na konieczność równoważnych relacji Polski z Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi w obecnym układzie geopolitycznym.

Profesjonalizm dyplomacji i wsparcie dla gospodarki:


Samborski podkreślił potrzebę sprawnej, kompetentnej i ofiarnej służby dyplomatyczno-konsularnej oraz zauważył wzrost poziomu profesjonalizmu polskich dyplomatów. Zwrócił też uwagę, że dyplomacja powinna jednoznacznie wspierać gospodarkę w zdobywaniu pozycji w międzynarodowej konkurencji.

Kwestia Ukrainy i ekshumacji:


Poseł wskazał, że choć Polska udzielała i udziela pomocy Ukrainie, dyplomacji nie udało się dotąd wynegocjować właściwych ocen historycznych ani skutecznie rozpocząć prac ekshumacyjnych ofiar. Przywołał także informacje, że Niemcy przeprowadziły ekshumacje żołnierzy Wehrmachtu, i wyraził umiarkowany optymizm co do działań ministerstwa w tej sprawie.

Ocena końcowa:


Mimo zgłaszanych uwag Samborski zgodził się, że cele resortu są ambitne, ale realne, dobrze służą bezpieczeństwu Polski i umacnianiu jej prestiżu na arenie międzynarodowej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowny panie marszałku, wysoka izbo, szanowny panie ministrze. Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego, w imieniu którego mam zaszczyt przemawiać, wyraża aprobatę dla przedstawionych w ekspoze pana ministra spraw zagranicznych założeń, celów i głównych kierunków aktywności międzynarodowej naszego państwa. Priorytety polskiej polityki zagranicznej zostały w ekspoze klarownie i jednoznacznie zaprezentowane, co jest tym bardziej godne podkreślenia, że aktualnie sytuacja naszego państwa, Europy i dużej części świata jest nieprzewidywalna i poczucie niepewności coraz bardziej powszechne. W tym bardzo skromnym limicie czasowym mogę tylko hasłowo zasygnalizować niektóre kwestie. Pragnę bardzo podkreślić, bardzo logiczny związek przyczynowo-skutkowy, który wybrzmiał w wystąpieniu pana ministra w postaci takiej oto konstatacji, iż w europejskiej debacie o polityce zagranicznej mówi się o końcu pokojowej dywidendy, z której korzystaliśmy przez ostatnie dekady. Brzmi to jak poważne ostrzeżenie, którego następstwem są sformułowane cele polityki zagranicznej, z których dwa pierwsze są przyjawem wysokiej umiejętności definiowania realnych zagrożeń i określenia sposobów ich eliminacji lub co najmniej minimalizacji tychże zagrożeń. Mam tu na uwadze postulat wzmocnienia europejskiej obronności i przejęcie przez Europę większej odpowiedzialności za bezpieczeństwo własnych obywateli oraz kolejna trafna dyspozycja to utrzymanie jedności i współpracy transatlantyckiej, tym bliskiej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, m.in. poprzez utrzymanie obecności wojskowej USA w Europie. W tym kontekście rodzi się konstatacja, iż równoległe, czy może trafniej równoważne stosunki Polski z Unią Europejską i ze Stanami Zjednoczonymi są w aktualnej sytuacji geopolitycznej optymalnym wariantem polityki zagranicznej naszego państwa. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, żeby realizować ambitny program międzynarodowej aktywności, niezbędna jest sprawna, kompetentna i nie boję się użyć tego słowa ofiarna, ofiarna służba dyplomatyczno-konsularna. Z satysfakcją można dziś stwierdzić, iż wyraźnie zauważalny jest wzrost poziomu profesjonalizmu polskich dyplomatów, zarówno tych funkcjonujących w centrali, czyli w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, jak też i na placówkach dyplomatycznych w całym świecie. Ten tak bardzo potrzebny i pożądany profesjonalizm naszych dyplomatów przejawia się już na etapie opiniowania kandydatów na szefów placówek przez Sejmową Komisję Spraw Zagranicznych, z czego często jesteśmy uczestnikami i świadkami. Zadania stojące przed polską dyplomacją obecne są w postulatach aktualnego rządu. Bez silnej i rosnącej dynamicznej gospodarki, silnej armii, profesjonalnej dyplomacji nie osiągniemy w międzynarodowej rywalizacji należnego nam miejsca, co często podkreśla w swoich wystąpieniach wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Koalicyjny rząd stoi na stanowisku, że dyplomacja nasza musi jednoznacznie wspierać gospodarkę i udzielać jej pomocy w zdobyciu wysokiej pozycji w międzynarodowym podziale pracy i w egoistycznym wyścigu o konkurencyjność i prymark. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, w ekspoze wiele miejsca poświęcono sytuacji na Ukrainie, w której pomagaliśmy i pomagamy. Wiadomo, i pan minister tu ma rację, bez Polski udzielanie pomocy Ukrainie byłoby niemożliwe. Jednakże w tym kontekście należy zauważyć, że dyplomacji naszej w ostatnich kilku latach nie udało się wynegocjować ze stroną ukraińską właściwych, rzeczywistych czy trafnych ocen historycznych ludobójstwa tam dokonanego i skutecznie rozpocząć prace ekshumacyjne ofiar. Znawcy zagadnienia informują, iż Niemcy przeprowadzili w ciągu ostatnich trzech lat ekshumację ponad 100 tys. żołnierzy Wehrmachtu, którzy przyszli tam jako najezdcy. My nie możemy ekshumować ciał ofiar, okrutnych zbrodni dokonanych na obywatelach II RP mieszkających tam z dziada pradziada. Wiem, że pan minister i obecni polscy dyplomaci poczynili już pierwsze kroki w kierunku pozytywnego rozwiązania tej bolesnej kwestii. Ja osobiście jestem w tej sprawie umiarkowanym optymistą. Bardzo umiarkowanym, ale być może się mylę. Mimo pewnych uwag, które zasygnalizowałem, zgadzam się z panem ministrem Radosławem Sikorskim, iż cele, jakie stawia sobie kierowany przez niego resort są ambitne, ale realne i dobrze służą międzynarodowemu bezpieczeństwu Polski i Polaków oraz umacniają prestiż naszego państwa na arenie międzynarodowej. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję.