Tadeusz Samborski: Pożegnanie Isakowicza-Zalewskiego, apel o prawdę
Tadeusz Samborski (PSL) z mównicy sejmowej zapowiedział, że w najbliższy czwartek 18 stycznia przedstawiciele środowisk kresowych odprowadzą do wieczności księdza Tadeusza Isakowicza-Zalewskiego. Poseł wystąpił w imieniu kresowian Dolnego Śląska i kilku lokalnych środowisk, podkreślając zasługi zmarłego i jego zaangażowanie w odkrywanie prawdy o zbrodniach na Kresach.
Tadeusz Samborski przemawiał z Mównicy Sejmowej w imieniu kresowian ziemi legnicko‑jeleniogórskiej, głogowskiej i złotoryjskiej oraz kilku organizacji i mediów, które gościły księdza Isakowicza‑Zalewskiego. Przypomniał datę i miejsce pożegnania - czwartek 18 stycznia - i zaznaczył głęboki żal, jaki wywołała śmierć duchownego.
Poseł akcentował wytrwałą działalność księdza jako badanego i orędownika pamięci ofiar ludobójstwa dokonanego na ludności Polski i Kresów Wschodnich w latach 1939–1947. Samborski wskazał na determinację i odwagę Isakowicza‑Zalewskiego w ujmowaniu prawdy o zbrodniach popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich oraz podkreślił, że jego motywacją była pamięć, nie zemsta.
W wystąpieniu poseł przywołał reakcję środowisk kresowych, mówiąc o bólu serc i dusz po śmierci księdza. Zwrócił uwagę na ciągłe znaczenie jego pracy dla środowisk, które reprezentował, oraz na trwałe miejsce, jakie zajmuje w pamięci społeczności kresowych.
Samborski podkreślił, że działania Isakowicza‑Zalewskiego przyczyniły się do ujawnienia bolesnych kart historii i umocnienia pamięci o ofiarach OUN‑UPA. Wskazał, że prawda historyczna ma siłę ujawniania się mimo prób jej zatajenia, co nadaje pożegnaniu dodatkowy wymiar moralny i historyczny.
Oświadczenie z mównicy
Tadeusz Samborski przemawiał z Mównicy Sejmowej w imieniu kresowian ziemi legnicko‑jeleniogórskiej, głogowskiej i złotoryjskiej oraz kilku organizacji i mediów, które gościły księdza Isakowicza‑Zalewskiego. Przypomniał datę i miejsce pożegnania - czwartek 18 stycznia - i zaznaczył głęboki żal, jaki wywołała śmierć duchownego.
Walka o prawdę i odwaga
Poseł akcentował wytrwałą działalność księdza jako badanego i orędownika pamięci ofiar ludobójstwa dokonanego na ludności Polski i Kresów Wschodnich w latach 1939–1947. Samborski wskazał na determinację i odwagę Isakowicza‑Zalewskiego w ujmowaniu prawdy o zbrodniach popełnionych przez nacjonalistów ukraińskich oraz podkreślił, że jego motywacją była pamięć, nie zemsta.
Żałoba i pamięć kresowian
W wystąpieniu poseł przywołał reakcję środowisk kresowych, mówiąc o bólu serc i dusz po śmierci księdza. Zwrócił uwagę na ciągłe znaczenie jego pracy dla środowisk, które reprezentował, oraz na trwałe miejsce, jakie zajmuje w pamięci społeczności kresowych.
Dziedzictwo i konsekwencje historyczne
Samborski podkreślił, że działania Isakowicza‑Zalewskiego przyczyniły się do ujawnienia bolesnych kart historii i umocnienia pamięci o ofiarach OUN‑UPA. Wskazał, że prawda historyczna ma siłę ujawniania się mimo prób jej zatajenia, co nadaje pożegnaniu dodatkowy wymiar moralny i historyczny.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Tadeusz Samborski gratuluje koalicji i alarmuje o patologiach w lasach
Tadeusz Samborski przypomina o zbrodni w Parośli i hołdzie dla ofiar
Tadeusz Samborski apeluje o kulturę polityczną i szacunek w Sejmie
Tadeusz Samborski: Wiadomości Literackie kształtowały elitę intelektualną
Tadeusz Samborski przypomina 95. rocznicę Związku Młodzieży Wiejskiej
Tadeusz Samborski - wręczenie zaświadczenia o wyborze z 26.10.2023
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Katarzyna Matusik-Lipiec
Katarzyna Matusik-Lipiec o wydłużeniu studiów doktoranckich
Michał Krawczyk
Michał Krawczyk oskarża PiS o nielegalne stosowanie Pegasusa
Iwona Kozłowska
Iwona Kozłowska chwali budżet: 50 mld zł na terapię genową
Tomasz Trela
Tomasz Trela krytykuje wetę Dudy i popiera ustawę okołobudżetową
Krzysztof Paszyk
Krzysztof Paszyk ostro o 'patobudżecie' i jawności deficytu
Anna Dąbrowska-Banaszek
Anna Dąbrowska-Banaszek pyta o podwyżki dla wychowawców żłobków
Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Wysoka Izbo, w najbliższy czwartek 18 stycznia reprezentanci kresowian z wielu regionów Polski odprowadzą do wieczności świętej pamięci księdza Tadeusza Isakowicza Zalewskiego. W tych kilkanaście zdań ostatniego ziemskiego pożegnania wygłaszam z Mównicy Sejmowej w imieniu kresowian Dolnego Śląska, kresowian ziemi legnicko-jeleniogórskiej, głogowskiej, złotoryjskiej, w imieniu środowiska czasopisma na rubieży z Wrocławia, w imieniu tygodnika Miśl Polska, a także w imieniu Stowarzyszenia Kulturalnego Krajobrazy, których ksiądz był częstym gościem. Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zalewski, Polak i Ormianin, w jednej osobie, kapłan niezwykły, wyjątkowy, kapłan o wielkiej duszy, wielkich zasługach. Syn, potomek, potomek kresowej rodziny z byłego województwa tarnopolskiego. Korściatyń, Bułczacz to nazwy związane z historią tej właśnie kresowej rodziny. Ze względu na ograniczenie czasowe oświadczenia poselskiego zaakcentuję i podkreślam tylko jeden aspekt bogatej osobowości i ofiarnej działalności księdza Isakowicza Zalewskiego, mianowicie jego walkę o prawdę o ofiarach ludobójstwa dokonanego na ludności Polski i Kresu Wschodnich przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1939-1947. Był on niestrudzonym głosicielem prawdy o tragicznie, o straszliwie zamordowanych, pomordowanych obywatelach Rzeczypospolitej, zamordowanych przez Byłówkaży spod znaku OUN-UPA, a często także przez swoich najbliższych sąsiadów. Dosłownie krótko jeszcze pan redaktor Masłoń słusznie zauważył, że ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zalewski cytuję, w dążeniu do prawdy wykazywał niesłychaną wprost determinację i odwagę, narażając się wszystkim możnym tego świata. Wiemy dobrze, że przyświecała mu szlachetna Maksyma nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary, a jego dokonania i rezultaty jego działalności potwierdzają inną piękną dyspozycję intelektualną, moralną, sformułowaną przez wybitnego pisarza Włodzimierza Odejewskiego. Prawdy nie da się pogrzebać, bo ona odsłoni się przy pierwszej okazji w stanie z grobu. Śmierć księdza Isakowicza-Zalewskiego napełniła bólem serca i dusze wszystkich kresowian. Cześć jego pamięci. Dziękuję bardzo.