[KKP]: DEWASTACJA polskiej edukacji pod dyktando Brukseli
Roman Fritz komentuje przyjęcie projektu ustawy zmieniającej Prawo oświatowe (druk 1857 z 17 października 2025) i ostrzega przed „dewastacją” polskiej szkoły. Twierdzi, że projekt wprowadza centralizację, obniżanie wymagań oraz gromadzenie danych wrażliwych bez konsultacji z rodzicami.
Roman Fritz opisuje trzy najgroźniejsze elementy proponowanej nowelizacji: zwiększoną centralizację, wdrożenie edukacji włączającej kosztem wyższych wymagań oraz likwidację obowiązkowych treści podstawy programowej. Wskazuje, że takie zmiany mogą prowadzić do obniżenia poziomu nauczania i utraty autonomii szkół.
W wystąpieniu krytykowany jest m.in. profil absolwenta bez rangi normatywnej, likwidacja kanonu lektur w klasach 1–6 oraz łączenie przedmiotów przyrodniczych. Autor podnosi też obawy o rozszerzenie edukacji klimatycznej i obowiązkowej edukacji zdrowotnej z elementami seksualnymi.
Nowelizacja ma według mówcy wpływać na zasady oceniania, organizację ośmioklasisty i egzaminu maturalnego oraz narzucać obowiązkowe doświadczenia edukacyjne i tygodnie projektowe, co zdaniem krytyków ogranicza autonomię nauczycieli.
Wskazywane jest też brak szerokich konsultacji społecznych z rodzicami i środowiskami edukacyjnymi. Jako odpowiedź na projekt zapowiedziano apel o narodowe konsultacje nowych podstaw programowych oraz zachętę do składania uwag do Ministerstwa Edukacji - termin zgłaszania uwag ma upływać 18 grudnia.
Najważniejsze zarzuty:
Roman Fritz opisuje trzy najgroźniejsze elementy proponowanej nowelizacji: zwiększoną centralizację, wdrożenie edukacji włączającej kosztem wyższych wymagań oraz likwidację obowiązkowych treści podstawy programowej. Wskazuje, że takie zmiany mogą prowadzić do obniżenia poziomu nauczania i utraty autonomii szkół.
Zmiany w podstawach programowych:
W wystąpieniu krytykowany jest m.in. profil absolwenta bez rangi normatywnej, likwidacja kanonu lektur w klasach 1–6 oraz łączenie przedmiotów przyrodniczych. Autor podnosi też obawy o rozszerzenie edukacji klimatycznej i obowiązkowej edukacji zdrowotnej z elementami seksualnymi.
Konsekwencje dla nauczycieli i egzaminów:
Nowelizacja ma według mówcy wpływać na zasady oceniania, organizację ośmioklasisty i egzaminu maturalnego oraz narzucać obowiązkowe doświadczenia edukacyjne i tygodnie projektowe, co zdaniem krytyków ogranicza autonomię nauczycieli.
Procedura i apel o konsultacje:
Wskazywane jest też brak szerokich konsultacji społecznych z rodzicami i środowiskami edukacyjnymi. Jako odpowiedź na projekt zapowiedziano apel o narodowe konsultacje nowych podstaw programowych oraz zachętę do składania uwag do Ministerstwa Edukacji - termin zgłaszania uwag ma upływać 18 grudnia.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Roman Fritz: Krytyka debaty i negacja orientacji seksualnej
Roman Fritz: Po pożarze we Włodzisławiu - państwo zawiodło
Roman Fritz: Czy dziś obronimy naukę Prymasa?
Roman Fritz: Zamknąć porodówkę? To zagrożenie życia
Roman Fritz: żąda wyjaśnień ws. wysyłki żołnierzy na Ukrainę
Roman Fritz - oświadczenie poselskie
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Agnieszka Kłopotek
Agnieszka Kłopotek - ustawy o asystencji osobistej osób z niepełnosprawnościami
Agnieszka Kłopotek
Agnieszka Kłopotek: Postuluje prawo do asystenta dla niepełnosprawnych
Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński: Służby w 100% pewne — to akcja rosyjska
Artur Łącki
Artur Łącki: postulaty równości wobec prawa i bezpieczeństwa
Dominik Jaśkowiec
Dominik Jaśkowiec: sprawozdanie komisji o poprawce technicznej
Urszula Koszutska
[KO]: Reforma Edukacji "Kompas Jutra"
Artykuły
Transkrypcja
Piotr Heszen, Konfederacja Korony Polskiej. Sejm przyjął dzisiaj projekt ustawy zmieniającej ustawę prawo oświatowe i my nazywamy ten akt i ten dokument dewastacją polskiej szkoły. Tak jak w przypadku małych i średnich przedsiębiorstw, tak tutaj po prostu idzie wielki młot, idzie, mówiąc inaczej, taka praktyczna, skokowa likwidacja polskiego nauczania, polskiej szkoły. Z tego projektu ustawy można wyłuskać przynajmniej takie trzy elementy najbardziej niebezpieczne. Kolejna, jeszcze większa, centralizacja, kolejny sposób podejścia do nauczania idący linią tak zwanej edukacji włączającej, czyli obniżanie poziomu do najmniej wymagającego dziecka i wprowadzenie, zlikwidowanie elementu obligatoryjności, przy tym wielu treści, co wszystko, mówiąc potocznie, prowadzi do ogłupienia polskich uczniów, do zrobienia z nich masy ludzi niepotrafiących myśleć, a tylko będących sterowanymi. Tu, a propos tego elementu, to również w ustawie znalazł się zaakceptowany wymóg zbierania danych wrażliwych, na to już dawno naciska Komisja Europejska, a nasi lokaje upełniący obowiązki rządzących dają to wszystko na tacy, bez jakichkolwiek konsultacji z rodzicami, bez pytania nas, narodu o zdanie. Z nami dzisiaj pani Grażyna Lubszczyk, Koalicja na rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły i nauczyciele dla wolności oraz nasi posłowie. Zapraszam panią do głosu. Witam państwa serdecznie. Tak jak zostało wspomniane, reprezentuję Stowarzyszenie Nauczycieli Dawalności, ale również środowisko rodziców oraz przedstawicieli prawie 90 organizacji zrzeszających koalicję na rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły. Jesteśmy zaniepokojeni właśnie tym kierunkiem polityki edukacyjnej, dlatego apelujemy o natychmiastowe zatrzymanie destrukcyjnych zmian i zapoczątkowanie takiej szerokiej debaty społecznej na temat szkolnictwa. Dotychczasowe praktyki obecnego Ministerstwa Edukacji polegają na wprowadzaniu takich kluczowych zmian na szybko, bez szerokiej debaty społecznej, co uważamy za niedopuszczalne. Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw, druk numer 1857 z dnia 17 października 2025 roku, to destrukcyjny projekt, w którym znajdują się bardzo niebezpieczne zapisy. Otóż z definicji podstawy programowej mają zniknąć obowiązkowe treści nauczania, co sprawia, że szkoła realnie przestanie uczyć i wymagać. To tak naprawdę zmiana celów szkoły, jakimi jest przede wszystkim kształcenie i wychowanie. To nie pozwólmy, by szkoły były wykorzystywane jako takie narzędzie do transformacji społecznej i budowania nowego społeczeństwa i nowej szkoły pod płaszczykiem tzw. dobrostanu uczniów. Jako dokument kierunkowy planowanych reform został wskazany w uzasadnieniu profil absolwenta i absolwentki, w tym wskazany do zmian edukacji. Nie posiada rangi aktu normatywnego, nie został uchwalony w żadnym trybie legislacyjnym i jest pozbawiony przepisów wykonawczych. To profil, który został szeroko skrytykowany, gdyż nie skupia się na rozwoju ucznia, tylko na takim formatowaniu i ogólnikowych kompetencjach. Projekt nowelizacji ustawy, określony jako priorytet polityki Rady Ministrów, jest związany z tzw. reformą 26 Kompas jutra oraz opublikowanymi na stronach IB nowymi projektami tych podstaw programowych wszystkich przedmiotów dla szkół podstawowych, które zakładają m.in. całkowitą likwidację obowiązkowego kanonu lektur do klasy 6 w szkołach podstawowych, a w klasy 7-8 jego ograniczenie do minimum. Nie zgadzamy się na to. Jako strona społeczna ogłaszamy narodowe konsultacje nowych podstaw programowych, zachęcałamy do pisania właśnie tutaj do Ministerstwa Edukacji swoich uwag do proponowanych podstaw programowych. Mamy czas do 18 grudnia. Niepokoi nas również, że w zakresie historii edukacji obywatelskiej przesuwa się akcenty z wątków narodowych na ponadnarodowe. Również bardzo niepokojący i ceniony jako szkodliwy przez specjalistów przedmiotów jest pomysł łączenia biologii, geografii, elementów chemii w jeden przedmiot, przyroda, kontynuowany do klasy 6 szkoły podstawowej. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na badanie PISA z roku 2015, które pokazały, że powrót biologii i geografii do klasy 5-6 szkoły podstawowej przełożył się na wyższe wyniki w obszarze nauk przyrodniczych. Projekt nowelizacji stawia też na edukację klimatyczną na niemal każdym przedmiotie i widzimy, że ten klimat staje się tutaj takim tematem światopoglądowym. Mocno tutaj zamiast dialogu pojawia się jedna słyszona narracja. I również takie radykalne treści nauczania na rzecz projektów i zajęć praktycznych się pojawiają w tym projekcie. I to jest taka nowelizacja, która godzi w naszą autonomię jako nauczycieli, wprowadza obowiązkowe doświadczenia edukacyjne i tygodnie projektowe. A jak stanowi Karta Nauczyciela w artykule 12, należy to do nauczyciela, jaki dobór będzie odpowiednich środków i sposób nauczania, jaki zastosuje, bo to nauczyciel wie najlepiej i co może zaproponować, jaki projekt i jakie metody aktywne. W planach jest wprowadzenie przymusowej edukacji zdrowotnej z elementami deprawacyjnej edukacji seksualnej i również promowanie określonych wzorów zachowania. Ponieważ słyszymy tutaj ze strony rządu, że edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa, poniekąd są przygotowane już propozycje podstaw programowych, czyli uwzględnia się obecność w szkole tego obowiązkowego przedmiotu edukacji zdrowotnej. Dodatkowo zmiany definicji podstawy programowej skutkować będą zmianami zasad oceniania i organizacji ośmioklasisty i egzaminu maturalnego, czyli całego tego procesu kształcenia. Obserwując dotychczasowe destrukcyjne działania Ministerstwa Edukacji Narodowej, czyli ograniczanie prac domowych, wprowadzenie edukacji obywatelskiej, zdrowotnej, powolna rezygnacja z oceniania numerycznego i wprowadzenie oceny funkcjonalnej, promowanie rozwiązań edukacji włączającej i budowanie tego proinkluzyjnego klimatu w szkołach, również włączenie polskiego do tego europejskiego obszaru edukacji, powoduje, że to jest wszystko taka systemowa akcja niszczenia polskiej szkoły, gdzie szkoła traci suwerenność, a polscy uczniowie tracą szansę na godną przyszłość. I tak na koniec, my jako świadomi rodzice, nauczyciele oczekujemy porzucenia ideologicznych i takiej utopii powrotu do sprawdzonych, skutecznych metod nauczania oraz organizacji szkół ukierunkowanych na przekazywanie wiedzy i wychowanie. Wzywamy do realizacji podstawowego celu szkoły, jakim jest dbałość o pełny rozwój intelektualny i osobowy młodego człowieka i wzywamy do szukania rozwiązań edukacyjnych ponad podziałami politycznymi. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję. Poseł Włodzimierz Skalik, członek Komisji Sejmowej, która zajmowała się opiniowaniem tej ustawy, o której mówimy. Tak, Szanowni Państwo, to prawda, uczestniczyłem w pracach Komisji Edukacji i Nauki, która przygotowywała ten projekt. Chciałbym w tym miejscu bardzo serdecznie podziękować wszystkim moim współpracownikom, działaczom. Właśnie mieliśmy stały kontakt z przedstawicielami blisko 90 organizacji bądź też skupionych w koalicji na rzecz ocalenia polskiej szkoły czy Stowarzyszenie Nauczycieli dla Wolności, czy wiele, wiele innych organizacji rodzicielskich, czy też organizacji nauczycielskich. I niestety, dzisiejszy dzień pokazuje, że 54 poprawki, które wspólnie przygotowaliśmy, które miały zlikwidować wszystkie negatywne mankamenty i skutki, miały zapobiec negatywnym skutkom tej ustawy, zostały przez większość parlamentarną odrzucone. To świadczy o tym, że ta ustawa prawdopodobnie nie będzie źle potraktowana przez Senat i będzie, wyjdzie jako projekt ustawy, który będzie dalej prezentowany do zatwierdzenia przez prezydenta Karola Nawrockiego. I moi drodzy, tu trzeba wyraźnie powiedzieć, bo ja jestem zszokowany tym, jak bardzo ignorowany jest głos nauczycieli, jak bardzo ignorowany jest głos ekspertów, rodziców, no i chyba to nie powinno nas dziwić, ponieważ ta ustawa jest praktyczną realizacją wytycznych Brukseli. W tym sensie, polski model szkoły ma być zastąpiony przez eurosowiecki model wyrażony właśnie w europejskim obszarze edukacyjnym. I to jest praktyczna realizacja Testamentu Altiero Spinellego, który w swoim manifestie z Ventotene domagał się, projektował jedną Europę jako jedno państwo według jego przekonań i programu, mają zniknąć państwa europejskie. I co ważne, on spodziewał się, on zapowiadał, że ta likwidacja państw narodowych będzie spotykała się ze sprzeciwem ze strony narodów i wprost powiedział, trzeba ten sprzeciw zwalczać siłą. I proszę się nie dziwić, drodzy rodzice, nauczyciele, że wasz głos w perspektywie tego przesłania Altiero Spinellego jest bez znaczenia. I niestety widzimy wyraźnie tutaj ducha rewolucyjnego, ponieważ traktowanie wiedzy jako zaledwie funkcji działania to kwindesencja rewolucji w edukacji czy też rewolucja poprzez edukację. Właśnie szkoła ma się stać narzędziem w eurosowieckiej rewolucji. To jest rzecz nie nowa, bo na przełomie XIX i XX wieku dokładnie takie podobne podejście jak dzisiaj widzimy dało się zaobserwować m.in. w porewolucyjnej Rosji, gdzie system edukacji był przez zradykalizowanych przywódców rewolucji październikowej niszczony, ponieważ nie chodziło o wiedzę dla ludu, a stworzenie nowego człowieka o przygotowanie go do rewolucyjnego czynu. Podobny proces obserwowaliśmy blisko 100 lat temu w Stanach Zjednoczonych, gdy się okazało, że w czasie wielkiego kryzysu w 1933 roku ta idea tego aktywizmu zamiast zdobywania wiedzy trafiła właśnie do oświaty amerykańskiej, gdzie przyjęła postać progresywizmu edukacyjnego. Kraj ten popadł w oświatową ruinę. Prezydent Reagan, widząc upadek amerykańskiej szkoły, próbował tę tragiczną sytuację zmienić, ale się okazało, że bez pozytywnych rezultatów. Dlaczego? Ponieważ równia pochyła edukacyjnego pragmatyzmu działa tylko w jedną stronę. Działa tylko w jedną stronę i na tę równie pochyłą pragmatyzmu edukacyjnego dzisiaj jest lokowana polska szkoła, polska oświata. I pragnę wyrazić przekonanie, że ten imponujący, wielki ruch społeczny rodziców, nauczycieli, który obserwowaliśmy całkiem niedawno wobec zamiarów wdrożenia edukacji zdrowotnej jako edukacji obowiązkowej, przymusowej, ten ruch mam nadzieję, wielką nadzieję, do czego zachęcam, że przeciwstawi się tej rewolucji w polskiej szkole, przeciwstawi się traktowania polskiej oświaty, polskiej szkoły jako narzędzia w rękach Eurosowietów i tych europejskich, brukselskich, jak i tych warszawskich. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Czyli proletaryzacja polskich dzieci, a dla wybranych, jakie się klawy edukacyjne, tak jak to jest na zachodzie, poseł Roman Fridz. Szanowni Państwo, porzućcie wszelkie złudzenia, tu nie chodzi o żadną naukę, o żadną szkołę, o żadną wiedzę i o żadną logikę, tylko właśnie o ideologię. Ideologię, która jest wykuwana od lat i sukcesywnie nam wdrażana przez, no zwłaszcza ten obecny rząd, chociaż już to zaczęło się w latach poprzednich. Barbara Klęska-Nowacka już dzisiaj triumfowała, że cieszy się właśnie, że te wszystkie regulacje wejdą w życie, no ale jak powiedziała właśnie pani Grażyna Lubszczyk, między innymi są tam kwestie nauki, pseudonauki klimatycznej. No to jest właśnie ściśle związane z tą ideologią, która w tej Brukseli jest wykuwana. Dość powiedzieć, że w 2040 roku musimy osiągnąć 90% poziomu debilizmu klimatycznego, a w roku 2050 100% poziomu debilizmu klimatycznego. Te wszystkie pseudonauki są suflowane naszym pociechom i chwała polskim rodzicom, że jeszcze wykazują znaczny opór, czego właśnie dowody mieliśmy niedawno. Pani Nowacka poniosła klęskę, jeżeli chodzi o frekwencję na przedmiocie zwanym edukacją zdrowotną, no ale proszę państwa, jak nie, kijem go topałką. To ma być teraz przedmiot obowiązkowy, no i w związku z tym czekamy na dalszy opór polskich rodziców. Tam, tu i ówdzie, frekwencja 10%, 15%, 20%, 30%, maksymalnie 30% kilka procent na tych zajęciach, to jest obraz tej przerażającej klęski. A klęska jeszcze wcześniejsza polegająca na tym, że no, klęską zakończył się program likwidacji zadań domowych oczywiście dla naszych kochanych dzieci, dla młodych Polaków. To wszystko jest oczywiście postawione na głowie. Można sięgać wstecz od kolegów jezuickich jeszcze dawniejszych czasów. Jaka potęga to była polska szkoła, jak to wszystko pięknie dało światło dla całej Europy. No w tym momencie chodzi o to, żebyśmy osiągnęli jakieś kompletne dno, nie mamy znać kanonu naszych lektur, naszych wspaniałych dzieł. Polskiego języka, ale również na plan dalszy wchodzą, schodzą teraz nauki ścisłe, jak się dowiadujemy i nie wiadomo, czego będą się uczyć nasze dzieci tak de facto. Obawiam się, że poziom edukacji po ukończeniu takiej szkoły podstawowej czy średniej to będzie znikomy procent tego, co nasze pokolenia w przeszłości musiały pochłonąć i z czego jesteśmy dumni, bo jesteśmy po prostu nie mamy żadnych kompleksów w sytuacji, kiedy kontaktujemy się z naszymi rówieśnikami czy partnerami z krajów za granicą. Proszę państwa, nie wszystko jest stracone. To, że pani Barbara Klęska-Nowacka jest zadowolona z tego, że większość parlamentarna, ta większość światowej rewolucji, która nami tutaj zarządza z jej szefem delegatem na Polskę w postaci Donalda Tuska, że ona się cieszy, to nie jest koniec jej triumfu, to jest kolejny początek wcielenia Klęski, dlatego że ufamy, że ta ustawa, ta bardzo szkodliwa, ze wszechmiar szkodliwa ustawa zostanie zawetowana przez pana prezydenta dr Karola Nawrockiego i apelujemy panie prezydencie, veto tej ustawy wymagane, będziemy panu w tym bardzo mocno kibicować, będziemy zachęcać polskich rodziców i wszystkie środowiska, które są tym zainteresowane, aby do podpisania przez prezydenta tego potworka pod tytułem prawo oświatowe nie doszło, a my jako Konfederacja Kolony Polskiej oczywiście jak zwykle w for poczcie po stronie naszych rodziców, po stronie nauczycieli, po stronie zdrowego rozsądku. Dziękuję. Tak jest, dziękuję bardzo. Dziękujemy za uwagę.