Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Sławomir Mentzen: Budżet to katastrofa, zarzuca ukryty dług

Sławomir Mentzen: Budżet to katastrofa, zarzuca ukryty dług

Sławomir Mentzen w wystąpieniu w Sejmie ostro skrytykował projekt budżetu, nazywając go katastrofą budżetową i oskarżając rząd o ukrywanie długu. Twierdzi, że projekt pokazuje rekordowy deficyt i zadłużenie, a oficjalne statystyki są zafałszowane przez wydatki poza budżetem.

Główne zarzuty


Sławomir Mentzen wskazuje na rekordowe w historii Polski poziomy deficytu i zadłużenia, oraz twierdzi, że nasz deficyt jest drugim najwyższym w Unii Europejskiej. Zwraca uwagę, że koszty obsługi długu także plasują się na drugim miejscu w UE, że jedna trzecia wydatków ma być pożyczona, a deficyt to „50% dochodów”. Określa to jako "katastrofę budżetową".

Ukryty dług i statystyki


Mentzen zarzuca rządowi i poprzednim koalicjom wyprowadzanie setek miliardów złotych do funduszy pozabudżetowych, co jego zdaniem fałszuje dane o deficycie i długu. Przedstawia skalę różnic historycznie: 1 mld zł (2008), 46 mld (2015), 54 mld (2019), 363 mld (2023) i planowane 773 mld poza budżetem w 2029 roku. Wskazuje też nazwiska jego zdaniem odpowiedzialne za mechanizm ukrywania długu.

Konsekwencje gospodarcze i ryzyko


Mentzen alarmuje, że rekordowy deficyt pojawia się przy wzroście PKB powyżej 3%, a więc brak stabilizacji długu jest alarmujący. Ostrzega przed efektem „kuli śnieżnej”: wyższe zadłużenie prowadzi do niższego wzrostu, wyższych odsetek i dalszego wzrostu długu. Krytykuje prognozy budżetowe jako zawodzące - przykładami są korygowane prognozy długu z 58,7% do 61% i 69%, oraz prognozowane 75% na 2029 rok, które zdaniem mówcy mogą być zbyt optymistyczne.

Przyczyny polityczne


Jako źródło problemu Mentzen wskazuje gwałtowny wzrost wydatków na programy socjalne po 2015 roku (500+, 100+ na pierwsze dziecko, 800+, 13. i 14. emerytura). Podkreśla, że zarówno obecni, jak i poprzedni decydenci polityczni współodpowiadają za skumulowany dług i brak transparentności w finansach publicznych.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo, przedstawiony nam projekt budżetu przedstawia w praktyce w zasadzie najwyższy deficyt w naszej historii, najwyższy w historii poziom naszego zadłużenia. Co ciekawe, nasz deficyt jest drugi najwyższy w całej Unii Europejskiej. Koszty obsługi tego długu również są na drugim miejscu w całej Unii Europejskiej. Zatem mamy najwyższy w całej Unii Europejskiej przyrost długu oraz najwyższe w naszej historii potrzeby pożyczkowe. 1 trzecia naszych wydatków będzie pożyczona, deficyt to jest 50% dochodów. To jest katastrofa budżetowa i wychodzi minister finansów Domański i mówi, że to są stabilne finanse, to jest nasz fundament. To nie są stabilne finanse, to jest katastrofa budżetowa. Jeszcze słyszę, że za to ludzie się uśmiechają, że optymizm jest najwyższy od wielu lat. No tak, ludzie się uśmiechają, bo nie mają zielonego pojęcia, co im przygotowaliście. I najgorsze jest to, że ten absolutnie katastrofalny budżet z tym katastrofalnym deficytem i katastrofalnym długiem jest przy w miarę dobrej sytuacji gospodarczej. To znaczy PKB ma urosnąć o grubo ponad 3% i pomimo tego mamy rekordowe poziomy deficytu i długu. Normalnie jest tak, że gdy gospodarka się rozwija, to relacja długu do PKB maleje. Czasem są nadwyżki w budżecie. A jeżeli mamy jakiś kryzys, wojnę, jakąś walkę z wirusem, jakąś katastrofę finansową, kryzys finansowy, cokolwiek, to wtedy państwa zwiększają zadłużenie. A wy drastycznie zwiększacie zadłużenie w dobrej sytuacji gospodarczej. No to pojawia się pytanie, a co się wydarzy, jeżeli przyjdzie recesja? Co się wydarzy, jeżeli przyjdzie jakiś zewnętrzny szok, jakiś kryzys finansowy, tak jak przed kilkunastoma laty? To na jakim poziomie wtedy będzie deficyt, jeżeli po ponad 3% wzroście gospodarczym mamy rekordowy deficyt? Świadomie nie używam żadnych liczb, bo one również nie mają żadnego sensu, bo ten budżet jest sfałszowany. Wyprowadziliście setki miliardów złotych do funduszy pozabudżetowych. I tam tu mówicie, ile wynosi deficyt, ile wynosi tutaj nasz dług liczony według polskiej statystyki, ile wynoszą wydatki odsetki. Żadna z tych licz nie jest prawdziwa. Po co podajecie nam liczby, doskonale wiedząc, że one po prostu nie są prawdziwe? Jaki sens ma debata nad fałszywymi danymi? To kompletnie nie ma żadnego sensu. Kiedy jeszcze byliście w opozycji, krytykowaliście PiS za to, że fałszuje budżet, że wyprowadza wydatki poza budżet, po czym dorwaliście się do władzy i robicie dokładnie to samo. Ten ukryty budżet to jest wasze wspólne dzieło. Do 2008 roku w praktyce nie mieliśmy różnicy pomiędzy tym długiem liczonym polską metodą a unijną. Był w praktyce taki sam. A na początku tego wieku nawet liczony unijną metodą ten dług był wyższy niż polską. Dopiero kiedy do władzy doszedł Donald Tusk, wymyślił, że nie wszystkie wydatki muszą przechodzić przez budżet. W 2008 roku różnica pomiędzy tym deficytem polskim i unijnym to był 1 miliard złotych. Jeszcze w 2008. Ale kiedy Donald Tusk oddawał władzę, kiedy Platforma oddawała władzę w 2015, to już było 46 miliardów złotych. To Platforma wymyśliła mechanizm wyprowadzania pieniędzy z budżetu. Potem oczywiście do władzy doszedł PiS i to nakręcił. W 2019 roku jeszcze to było 54 miliardy złotych, ale w 2023 363 miliardy złotych ukryte poza budżetem. A wy to już się w ogóle nie ograniczacie. Zaplanowaliście na 2029 rok 773 miliardy złotych poza budżetem. Ponad dwa razy więcej niż Prawo i Sprawiedliwość, kiedy oddawało władzę. Ten ukryty dług, te fałszywe statystyki to jest dzieło trzech ludzi. Donalda Tuska, Jarosława Kaczyńskiego oraz Mateusza Morawieckiego. To są ojcowie naszego ukrytego długu. Więc to jest ten pierwszy problem tego budżetu, poza tym katastrofalnymi danymi. To znaczy brak transparentności nie wynika z tych danych, jaka jest naprawdę sytuacja naszych finansów publicznych. Ale jest też drugi problem. W ogóle nie jesteście w stanie ustabilizować naszego zadłużenia. Opublikowaliście niedawno prognozę, z której wynika, że w 2029 roku poziom długu będzie 75% względem PKB. A do 2029 z każdym rokiem będzie rosło mniej więcej 3% PKB. I nie macie pomysłu, co z tym zrobić. Zaplanowaliście sobie, że będzie rosło w nieskończoność. Przecież to jest efekt kuli śnieżnej. Im wyższe zadłużenie, tym niższy wzrost gospodarczy, tym wyższe odsetki od tego długu, tym wyższy poziom tych odsetek. Bo im państwo jest bardziej zadłużone, tym więcej pieniędzy trzeba płacić za odsetki. To jest efekt kuli śnieżnej, który został tutaj przez was, jednych i drugich, uruchomiony. I nie macie zielonego pojęcia, co z tym zrobić. Nie wiecie. I wy nie wiecie, i wy nie wiecie. Nie macie pojęcia. Dalej. Prognozy, które publikujecie, też się absolutnie do niczego nie nadają. Jeszcze żadna się nie sprawdziła. Zestawiłem sobie prognozy z 2023, 2024, 2025 roku. Z żadną nie trafiliście. Wszystkie prognozy, robione jeszcze przez PiS i przez Platformę, zaniżały faktyczny poziom długu. Co więcej, prognozowany poziom długu był zaniżany. Jeszcze w 2023 prognozowaliście wy, że nasz dług to będzie 58,7% PKB. W 2024 tą prognozę trzeba było zwiększyć do 61, a w 2025 już do 69% PKB. W związku z czym zakładam, że te 75% na 29 rok to jest wariant optymistyczny. Że tak naprawdę może być jeszcze znacznie gorzej. Teraz jaka jest przyczyna, że ten dług jest na tak wysokim poziomie? Ona jest oczywista. Gwałtowny wzrost wydatków na programy socjalne po 2015 roku. 500+, potem 100+, na pierwsze dziecko. 800+, 13 i 14 emerytura. To się w ten sposób zaczęło. To jest przyczyna naszej katastrofalnej sytuacji budżetowej. I w rezultacie tego, co robicie wspólnie, bo wy razem za tym głosujecie. I PiS i Platforma. Teraz się przerzucacie winą, odpowiedzialnością. Kto jest winny za ten dług? I wy i wy jesteście winni. Bo wy razem głosowaliście za tymi programami socjalnymi. W wyniku tych programów Polska w tym momencie na transfery socjalne wydaje 18% PKB. Dla porównania Niemcy wydają 16% PKB, a Szwecja 11%. Bogate państwa dobrobytu, państwa socjalne mają niższy poziom transferów socjalnych niż Polska. Państwo w tym momencie jeszcze na dorobku. Od 2015 na 500-800+, poszło już 380 miliardów złotych. Na 13 i 14 emeryturę 83 miliardy złotych. Na 300 plus 11 miliardów złotych. Tylko te programy. To jest prawie 500 miliardów złotych, które wydaliście po to, żeby kupić sobie głosy w trakcie wyborów. A to nie są wszystkie programy socjalne. Mamy jeszcze jakieś babciowe, jakąś rentę wdowią, RKO. Tego jest więcej. Ale tylko na te trzy duże wydaliście prawie pół biliona złotych przez ostatnie lata. I co ciekawe, w uzasadnieniu każdej z tych ustaw, bo każdą przejrzałem, słowa nie ma o tym, że trzeba będzie przez to podnieść podatki. Wszędzie w uzasadnieniu wpisaliście, że pieniądze na to są w budżecie. Że rząd tak dobrze rządzi, że pieniądze w budżecie magicznie się znajdą i nie trzeba będzie podnosić wydatków. Cały ten Sejm, poza Konfederacją, przegłosowywał potężne programy socjalne, nie przewidując, że przez to trzeba będzie zwiększyć wydatki. Zaskoczyło was, że wydajecie pieniądze na potęgę, a potem nie ma pieniędzy i robi się gigantyczny dług. Ja nie rozumiem, jak można głosować za tak wielkim rozdawnictwem, a potem być zaskoczonym, że wam dług wybił w kosmos i że jest na rekordowym poziomie. Jaką wiedzę o świecie, o gospodarce, o ekonomii trzeba mieć, żeby w ten sposób postępować. Co więcej, wy się w tym szaleństwie nie zamierzacie powstrzymywać. Cały czas słyszę kolejne propozycje. Komu co dać za darmo. Tym obiady, tym antykoncepcje, bo wiadomo, że w naszym budżecie w tym momencie pieniądze są na wszystko. Tylko coś zastanowić, komu jeszcze dać. Na co jeszcze wydać. A idą wybory w 2027 roku. Jestem ciekaw, co wtedy wy myślicie, żeby kupić sobie głosy. Pomimo tej katastrofalnej sytuacji budżetowej. I jeszcze dwie sprawy. Pierwsza. Krąży tutaj mit. Kłamstwo tak naprawdę. Powtarzane przez PiS i Platformę, że ta sytuacja budżetowa to nie przez socjal, tylko przez wydatki na zbrojenia. To jest oczywiście nieprawda. Od 2022 roku, kiedy wybuchła wojna, do teraz nasze wydatki zwiększyły się o 557 miliardów złotych. 557. A wydatki na zbrojenia o 116. To jest 20%. Od 2022 roku zaledwie 20% wzrostu wydatków. To są wzrost wydatków na zbrojenia. A 40% wzrostu wydatków na transfery socjalne. Czyli polska klasa polityczna. W momencie, kiedy wybuchła wojna, stwierdziła, dobrze, to zwiększmy wydatki na socjal dwa razy bardziej niż wydatki na zbrojenia. To była wasza odpowiedź na agresję rosyjską. Zwiększmy socjal. Zrost wydatków na socjal, na transfery socjalne dwa razy wyższy niż wzrost wydatków na zbrojenia. I tylko mówicie ludziom, że to jest oczywiste, zbrojenia mamy, więc dlatego musimy się tak zadłużać. I druga rzecz, tu już akurat policzył profesor Żońca, że gdyby od 2019 roku wydatki nasze publiczne rosły w tempie wzrostu gospodarczego. Nie bardziej, ale tylko w tempie wzrostu gospodarczego. To byłby bardzo wysoki poziom, piąty w Europie. To byśmy w zeszłym roku deficytu nie mieli. Nawet jeżeli wydatki na zbrojenia byłyby na takim poziomie jak poprzednio. A gdyby nawet wtedy dwukrotnie podnieść wydatki na zbrojenie, i tak deficyt byłby niższy niż w zeszłym roku. Wystarczyło nie zwiększać wydatków socjalnych i w sumie wszystkich innych. No i drugie kłamstwo. PiS mówi, że oni za to nie odpowiadają, że to nie ich wina, pomimo tego, że wymyślili te programy socjalne. Mówią, Mateusz Morawiecki mówi, że jeszcze w 2023 prognoza na 1927 rok to było 58,7%. Tak, taką prognozę wypuściliście na kilkanaście dni przed wyborami. Tylko, że fałszywą. Tam napisaliście drobnym druczkiem, że to przy założeniu, że będzie dostosowanie fiskalne na poziomie 1% PKB. A wiecie, co to oznacza? Że rząd Morawieckiego we wrześniu 2023 roku napisał Polakom, że będzie redukował wydatki o 40 miliardów złotych rocznie. Czyli albo sfałszowaliście tą prognozę, albo ukryliście przed Polakami, że w 2025 roku chcecie zlikwidować 13 i 14 emeryturę, w 2026 obniżyć 800 plus do 300 plus, a w 2027 całkowicie zlikwidować 800 plus i jeszcze podnieść podatki o 30 miliardów złotych. Bo to wynikało z prognozy, którą opublikowaliście w 2023 roku. Więc są dwie możliwości. Albo ukryliście przed Polakami, że tniecie cały socjal przez trzy lata, albo podaliście fałszywe, całkowicie sfałszowane prognozy. I teraz tymi prognozami machacie platformie mówiąc, patrzcie do czego wy doprowadziliście. Gdybyśmy my rządzili byłoby 58. No byłoby 58, ale tylko pod warunkiem, że wycięliście by te wszystkie rzeczy, o których powiedziałem. Podsumowując, ten budżet należy odrzucić, jest absolutnie fatalny. Mamy tylko pięć dużych kategorii wydatków. Emerytury, ochrona zdrowia, zbrojenie, odsetki i socjal. Z tych pięciu trzeba wybrać z czego zrezygnujemy. Zakładam, że nie rezygnujemy z wydatków na zbrojenia, z wypłaty emerytur, z ochrony zdrowia. To albo ogłaszamy bankructwo i przestajemy płacić odsetki, albo likwidujemy wreszcie te programy socjalne. Innej możliwości nie ma. Bardzo dziękuję.