Sebastian Kaleta: Oskarża minister o ukrywanie planów ideologicznych
Sebastian Kaleta (PiS) w wystąpieniu w Sejmie zarzucił minister, że ukrywa plany dotyczące dobrowolnej urzędowej zmiany płci oraz innych kontrowersyjnych kwestii obyczajowych podczas kampanii wyborczej. Poseł twierdzi także, że minister zatajała informacje o swoim wykształceniu i dopiero po ujawnieniu sprawy poprawiła biogram.
Sebastian Kaleta oskarża minister o celowe odkładanie tematów takich jak zmiana płci, aborcja na życzenie, adopcja czy małżeństwa osób tej samej płci do czasu zakończenia kampanii wyborczej. Poseł zarzuca, że działania te mają na celu ukrycie „ideologicznych” planów przed wyborcami.
W swoim wystąpieniu Kaleta łączy zarzuty wobec minister z osobą Rafała Trzaskowskiego, twierdząc, że planem jest wstrzymanie kontrowersyjnych ustaw do czasu ewentualnego przejęcia Pałacu Prezydenckiego. Wskazuje też na rzekome programy i finansowanie inicjatyw miejsko‑stołecznych związanych ze środowiskiem LGBT.
Poseł podkreśla, że poparcie minister przez koalicję w głosowaniu oznaczałoby akceptację zarówno za brak rzetelnych informacji o wykształceniu, jak i deklarowane odsunięcie wprowadzania ustaw „do czasu” zmiany sytuacji politycznej. Kaleta przedstawia to jako dowód na realność i niebezpieczeństwo ukrywanej agendy.
W zakończeniu wystąpienia Sebastian Kaleta kieruje apel do wyborców, ostrzegając przed politykami, których nazywa „tęczowymi hochsztaplerami”, i nawołuje, by nie dali się, jak mówi, „nabrać” na ich działania. Tekst przedstawia stanowczą krytykę działań minister oraz podkreśla polityczne ryzyko związane z poruszanymi tematami.
Główne zarzuty
Sebastian Kaleta oskarża minister o celowe odkładanie tematów takich jak zmiana płci, aborcja na życzenie, adopcja czy małżeństwa osób tej samej płci do czasu zakończenia kampanii wyborczej. Poseł zarzuca, że działania te mają na celu ukrycie „ideologicznych” planów przed wyborcami.
Kontekst polityczny
W swoim wystąpieniu Kaleta łączy zarzuty wobec minister z osobą Rafała Trzaskowskiego, twierdząc, że planem jest wstrzymanie kontrowersyjnych ustaw do czasu ewentualnego przejęcia Pałacu Prezydenckiego. Wskazuje też na rzekome programy i finansowanie inicjatyw miejsko‑stołecznych związanych ze środowiskiem LGBT.
Możliwe konsekwencje
Poseł podkreśla, że poparcie minister przez koalicję w głosowaniu oznaczałoby akceptację zarówno za brak rzetelnych informacji o wykształceniu, jak i deklarowane odsunięcie wprowadzania ustaw „do czasu” zmiany sytuacji politycznej. Kaleta przedstawia to jako dowód na realność i niebezpieczeństwo ukrywanej agendy.
Apel posła
W zakończeniu wystąpienia Sebastian Kaleta kieruje apel do wyborców, ostrzegając przed politykami, których nazywa „tęczowymi hochsztaplerami”, i nawołuje, by nie dali się, jak mówi, „nabrać” na ich działania. Tekst przedstawia stanowczą krytykę działań minister oraz podkreśla polityczne ryzyko związane z poruszanymi tematami.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Sebastian Kaleta: Ustawa o SN to kapitulacja wobec UE
Sebastian Kaleta - wręczenie zaświadczenia o wyborze - 24 października 2019 r.
Sebastian Kaleta: Broni działań ws. Pegasusa, zapowiada ujawnienie dokumentów
Sebastian Kaleta: ostro o „bezprawnej” uchwale i ataku na KRS
Sebastian Kaleta oskarża Trzaskowskiego o eksmisje i reprywatyzację
Sebastian Kaleta broni KRS, odpiera zarzuty Budki
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Urszula Nowogórska
Urszula Nowogórska (PSL) popiera projekt o zawieszeniu azylu
Monika Wielichowska
Monika Wielichowska odpiera oskarżenia i grozi pozwami
Piotr Głowski
Piotr Głowski: Bezprawne lockdowny i konsekwencje dla przedsiębiorców
PiS
Anna Krupka alarmuje o przygotowaniach rządu na migrantów
Andrzej Duda
Andrzej Duda wręczył odznaczenia i pochwalił rozwój Podkarpacia
Fryderyk Kapinos
Fryderyk Kapinos pyta o rekordowo niskie pogłowie świń
Transkrypcja
Dziękuję. Pani Marszałek, Szanowna Pani Magister, a nie, przepraszam, Minister, Wysoka Izbo, mamy dziś przed sobą nie lada zagwozdkę. Śmiejcie się ze swojej koleżanki, ja też. Czy Polska potrzebuje minister, która ma więcej ukrytych planów niż jawnych działań? Która w kampanii wyborczej udaje, że pewnych tematów nie ma, a po wyborach nagle wyciągnie je jak królik z kapelusza? Pani minister Kutula tak bardzo lubi chować informacje, że nawet prawda o jej własnym wykształceniu była skrzętnie przez zainteresowaną skrywana. Dopiero po ujawnieniu sprawy w pośpiechu zaczęła poprawiać biogramy. Chciała zbudować wizerunek osoby bardziej kompetentnej niż rzeczywistości jest. Przejdźmy dalej. Pani minister Kutula powiedziała wprost, tu w Sejmie, że temat dobrowolnej urzędowej zmiany płci odkładany jest z powodu kampanii wyborczej. Ale na tym nie koniec. Bo taki sam los spotkał inne delikatne kwestie, które nie brzmią dobrze w kampanii wyborczej. Aborcje na życzenie, adopcję i małżeństwa par homoseksualnych. To wszystko jest w planach, ale na razie cicho szach. Dlaczego? Bo trzeba wepchnąć Rafała Trzaskowskiego do Pałacu Prezydenckiego. Wiadomo, że aktualnie Trzaskowski fałszywie próbuje się krować na umiarkowanego kandydata. Chyba niedługo złoży deklarację do PiSu. Nie pasuje to jednak do oficjalnie realizowanej przez niego tęczowej agendy, którą od lat realizuje w Warszawie. A przecież wystarczy spojrzeć, jak wyglądają decyzje władz stolicy. Specjalne programy dla społeczności LGBT, wsparcie dla organizacji forsujących edukację seksualną według schematów popieranych przez panią Kotulę. Nawet Muzeum LGBT w Warszawie Trzaskowski sfinansował. Plan jest prosty. Schować kontrowersyjne tematy na czas kampanii, wmówić wyborcom, że żadnych rewolucji nie będzie. A potem, jeśli uda się przejąć pałac prezydencki, wdrożyć je z pełną mocą. A teraz spójrzmy, czym zajmuje się pani minister. Rozwiązanie problemów społecznych, poprawa sytuacji kobiet na rynku pracy. Nic z tych rzeczy. Minister do spraw równości ma jeden cel. Wprowadzenie w życie ideologicznego programu, którego przed wyborami nie ma odwagi ogłosić. Jeśli koalicja obroni w głosowaniu minister Kotulę, oznacza to, że nie tylko pochwala jej żenujące cwaniactwo związane z podawanymi informacjami o rzekomym wykształceniu. Ale co gorsza, oznaczałoby, że jej słowa o trzymaniu pod kluczem niebezpiecznych ustaw ideologicznych do czasu ewentualnego, na szczęście nigdy nie spełnionego scenariusza, ulokowania w pałacu prezydenckim Rafała Trzaskowskiego były niestety szczere i prawdziwe. Dlatego kieruję apel do Polaków. Aby nie dali się nabrać tym tęczowym hochsztaplerom, którzy wyciągają ręce po wasze dzieci. Zapraszam.