Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Ryszard Wilk: krytyka marnotrawstwa przy nowym rozliczeniu PIT/CIT

Ryszard Wilk: krytyka marnotrawstwa przy nowym rozliczeniu PIT/CIT

Ryszard Wilk (Konfederacja) w przemówieniu w Sejmie odniósł się do technicznego projektu ustawy, który przewiduje wykorzystanie zaktualizowanych danych z PIT i CIT z 2025 zamiast z 2023, by umożliwić samorządom rzetelne planowanie budżetów. Jednocześnie podkreślił konieczność kontroli wydatków publicznych i wskazał przykłady kontrowersyjnych inwestycji lokalnych.

Najważniejsze informacje


Projekt ma charakter techniczny, ale realne znaczenie dla finansów lokalnych - pozwoli transferować do samorządów środki skalkulowane na podstawie danych PIT/CIT z 2025 roku, co zdaniem mówcy lepiej odda rzeczywistość wpływów. Wilk zaznaczył, że stawki i wagi pozostaną bez zmian, a ustawa ma stabilizować dochody gmin i powiatów.

Kontekst finansowania


Poseł przypomniał, że mówimy o środkach transferowanych z budżetu centralnego, czyli z pieniędzy wszystkich podatników. Wskazał, że choć większość samorządów realizuje zadania poprawnie, to równocześnie pojawiają się inwestycje budzące wątpliwości, które osłabiają społeczny odbiór tych środków.

Przykłady kontrowersyjnych wydatków


W exposé mówca wyliczył konkretne przykłady:
toaleta w parku na Pradze Południe za 650 tys. zł, planowana toaleta na Ursynowie za 1 mln zł, strefa relaksu w Śródmieściu za 920 tys. zł, wiata przystankowa w Zamościu za 400 tys. zł, zielone wiaty w Starachowicach po 100 tys. zł każda oraz tężnia solankowa w Nadarzynie za 554 tys. zł. Podkreślił, że takie wydatki prowokują krytykę mediów i społeczeństwa.

Konsekwencje i postulaty


Wilk wezwał do uważnego wydatkowania przekazywanych środków oraz do takiej dyskusji o udziale finansów centralnych w samorządach, która uwzględni zarówno stabilizację dochodów, jak i racjonalne gospodarowanie publicznymi pieniędzmi. Zauważył, że nie powinno być powodów do powstawania tytułów prasowych o wątpliwych wydatkach w żadnej gminie.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję panie marszałku, panie i panowie posłowie. Ten projekt ma taki charakter czysto techniczny, ale znaczenie będzie miało bardzo konkretne, ponieważ chodzi o to, żeby samorządy mogły sobie w sposób rzetelny zaplanować swoje budżety. Ponieważ w praktyce ustawa pozwoli wykorzystać zaktualizowane dane z PIT-u i z CIT-u z roku 2025, a nie z 2023, co odda bardziej sytuację, ile tych pieniędzy tam tak naprawdę trafi. Bo stawki i wagi zostaną takie same. Tutaj chciałem też zwrócić uwagę na to, że to są pieniądze, które tak naprawdę będą do samorządów transferowane z budżetu centralnego, czyli z pieniędzy wszystkich podatków. I ta ustawa jest oczywiście dobra, ponieważ ona ustabilizuje dochody poszczególnych samorządów, które w większości, zdecydowanej w większości, w drugiej części, swoją robotę wykonują na piątkę z plusem. Natomiast nie można też nie zwracać uwagi na to, że samorządy czasami mają takie inwestycje, które można nazwać najdelikatniej mówiąc kontrowersyjnymi. I z perspektywy parlamentu, i z perspektywy lokalnego samorządu trzeba uczulać tych samorządów, żeby sami nie prowokowali do tego, że z jednej strony chcemy jak najlepiej zadbać o ich finanse, a z drugiej strony nawet społeczeństwa czy lokalne media piszą o tym, że te pieniądze są wydawane w sposób, no co najmniej wątpliwy. Warszawa, Praga, Południe to już legendarna toaleta w parku za 650 tys. zł. Dalej, na Ursynowie planowana toaleta w parku cichociemnych, milion. Warszawa, Śródmieście, strefa relaksu, nie wiem czy Państwo widzieliście, czyli leżak, donica, instalacja sezonowa, 920 tys. zł. Zamość, Stożkowa wiata przystankowa, czyli przystanek w cenie mieszkania, jedyne 400 tys. zł. Starachowice, zielone, obsadzone roślinnością wiaty przystankowe, 100 tys. za sztukę. Nadarzyn, Tężnia Solankowa, 554 tys. zł. Tak można bez końca, więc przy okazji dyskusji na temat tego, jak duży, czy większy, czy sprawiedliwy, mniej czy bardziej udział w samorządach ma być z budżetu centralnego, to trzeba też zwracać uwagę, żeby te środki były wydawane naprawdę w rozsądny sposób i nigdzie w Polsce, w żadnej, nawet najmniejszej gminie nie było powodów do tego, żeby takie tytuły prasowe powstawały. Bardzo dziękuję. Dziękuję bardzo, panie pośle.