Ryszard Brejza o uprowadzeniach rodzicielskich i numerach pomocowych
Ryszard Brejza pytał o problem rodzicielskich uprowadzeń dzieci oraz o plany usunięcia informacji o numerach pomocowych z podręczników szkolnych. Rozmówczyni oceniła uprowadzenia jako bardzo trudne, dramatyczne sprawy i sprzeciwiła się likwidacji numerów, podkreślając potrzebę ich umieszczania w podręcznikach oraz rozwijania specjalizacji.
- Rozmówczyni zaznaczyła, że ma kontakt z przypadkami rodzicielskich uprowadzeń i określiła je jako bardzo trudne i dramatyczne. Wyraziła stanowczy sprzeciw wobec usuwania numerów pomocowych z podręczników i wskazała, że większa liczba infolinii zwiększa szanse pomocy dla młodych osób.
- Wskazała na potrzebę działania Biura Rzecznika Praw Dziecka w zakresie współpracy międzynarodowej oraz na konieczność specjalizacji osób zajmujących się tymi sprawami. Zauważyła, że przypadki będą się pojawiać częściej w związku z możliwością przemieszczania się i zawierania związków małżeńskich z obywatelami innych krajów.
- Rozmówczyni oceniła, że likwidowanie numerów pomocowych byłoby błędem. Podkreśliła wagę umieszczania informacji w podręcznikach szkolnych, ponieważ każde dziecko ma do nich dostęp, oraz przytoczyła przykład numeru 116-111 prowadzonego przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę, który jest mocno obciążony zapytaniami od młodych osób.
- Z wypowiedzi wynika postulowanie zwiększenia dostępności infolinii, umieszczenia kontaktów pomocowych w materiałach szkolnych oraz budowy kompetencji specjalistycznych w instytucjach zajmujących się sprawami międzynarodowymi. Rozmówczyni podkreśliła, że edukacja społeczna i dostęp do informacji mogą uratować dzieci w krytycznych sytuacjach.
Najważniejsze ustalenia
- Rozmówczyni zaznaczyła, że ma kontakt z przypadkami rodzicielskich uprowadzeń i określiła je jako bardzo trudne i dramatyczne. Wyraziła stanowczy sprzeciw wobec usuwania numerów pomocowych z podręczników i wskazała, że większa liczba infolinii zwiększa szanse pomocy dla młodych osób.
Rodzicielskie uprowadzenia
- Wskazała na potrzebę działania Biura Rzecznika Praw Dziecka w zakresie współpracy międzynarodowej oraz na konieczność specjalizacji osób zajmujących się tymi sprawami. Zauważyła, że przypadki będą się pojawiać częściej w związku z możliwością przemieszczania się i zawierania związków małżeńskich z obywatelami innych krajów.
Numery pomocowe w podręcznikach
- Rozmówczyni oceniła, że likwidowanie numerów pomocowych byłoby błędem. Podkreśliła wagę umieszczania informacji w podręcznikach szkolnych, ponieważ każde dziecko ma do nich dostęp, oraz przytoczyła przykład numeru 116-111 prowadzonego przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę, który jest mocno obciążony zapytaniami od młodych osób.
Konsekwencje i postulaty
- Z wypowiedzi wynika postulowanie zwiększenia dostępności infolinii, umieszczenia kontaktów pomocowych w materiałach szkolnych oraz budowy kompetencji specjalistycznych w instytucjach zajmujących się sprawami międzynarodowymi. Rozmówczyni podkreśliła, że edukacja społeczna i dostęp do informacji mogą uratować dzieci w krytycznych sytuacjach.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Tomasz Lenz
Tomasz Lenz apeluje o więcej psychologów i szkoleń dla służb
Adam Bodnar
Adam Bodnar w Senacie: apel o wzmocnienie ochrony praw dziecka
Maciej Górski
Maciej Górski pyta o dzieci w polowaniach i pomoc młodym matkom
Ewa Matecka
Ewa Matecka: Poparcie dla Moniki Horny-Cieślak i krytyka urzędu
Piotr Woźniak
Piotr Woźniak: apel o szkolenia i regionalizację opieki nad dziećmi
Waldy Dzikowski
Waldy Dzikowski: Komisje rekomendują przyjęcie ustawy o ograniczeniu handlu
Transkrypcja
Pan senator Brejza, bardzo proszę. Proszę bardzo. Mikrofon chyba nie działa. Panie marszałku, Pani mecenas, jestem zaszczycony, że mogę Pani dzisiaj zadać pytanie z Pani osobowością. Pani misją jest pomaganie innym ludziom, gdzie on w potrzebie, dzieciom i młodzieży. Poświadczyła to Pani swoim życiem dotychczasowym i również życzę Pani, będzie dla mnie zaszczyte móc Pani pomóc dalej, żeby się Pani te marzenia Pani życiowe realizowały dalej. Ale mam dwa pytania. Pierwsze to jest takie, czy spotkała się Pani z problemem tzw. rodzicielskich uprowadzeń w kontekście dzieci, tych, które ponoszą największą ofiarę sporów rodzinnych. I po drugie pytanie, kilka miesięcy temu przetoczyła się taka dyskusja przez Polskę na temat planów zlikwidowania numerów telefonów, informacji o numerach telefonów w podrocznikach szkolnych. Jak jest Pani stanowisko w tej sprawie? Dziękuję bardzo. Tak, miałam kontakt z uprowadzeniami rodzicielskimi. Uważam, że to są bardzo trudne, dramatyczne sprawy. Bardzo trudne. Dlatego też wspominałam o tym, żeby był w Biurze Rzecznika Praw Dziecka dział współpracy międzynarodowej, który będzie pomagać. to są sprawy tak wieloaspektowe na pograniczu też i regulacji międzynarodowych i innych krajów i uważam, że w tym zakresie w ogóle potrzeba specjalizacji, w sensie określonych osób, które się na tym znają. A wiem, że tych spraw jest coraz więcej, bo też mamy możliwość przemieszczania się, mamy możliwość zawierania związków małżeńskich z obywatelami różnych krajów, więc ten temat w ogóle moim zdaniem będzie się rozwijać w zakresie tego, jak wygląda w ogóle opieka nad dziećmi z obywatelami innych krajów, więc to będzie bardzo intensywne, myślę, temat. Jeżeli chodzi o zlikwidowanie numerów pomocowych dla dzieci, to oczywiście uważam, że to jest złe. Uważam, że właśnie w podręcznikach powinna być właśnie taka informacja. Oczywiście numery, w ogóle uważam, że im więcej numerów pomocowych dla dzieci, tym lepiej, bo mamy taki kryzys zdrowia psychicznego, gdzie czasami jest problem, żeby dodzwonić się na jakiś właśnie numer pomocowy. Ja sama wiem, jak funkcjonuje numer 116-111 w Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, który jest oblegany przez osoby młode, więc im więcej numerów, tym lepiej. Ale właśnie uważam też, że powinna być taka informacja w podręcznikach, bo każde dziecko ma kontakt do podręcznika, uczy się z tego podręcznika. Nigdy nie wiadomo, kiedy taka kartka z podręcznika może pomóc danemu dziecku. W szczególności, że mówimy oczywiście, tak jak ja powiedziałam, o kampaniach społecznych, o edukowaniu, ale posiadanie informacji w takim właśnie podręczniku, który posiada każde dziecko, myślę, że jest bardzo ważne, bo ma każde dziecko do tego wgląd. Dziękuję bardzo.