Robert Telus wzywa do zamknięcia granic i wprowadzenia embarga
Robert Telus, poseł PiS, podczas posiedzenia Sejmu wezwał do zamknięcia granic i wprowadzenia embarga, argumentując, że to niezbędne dla ochrony polskiego rolnictwa. Podkreślił, że rolnicy protestują w całej Polsce i wymagają szybkich, zdecydowanych działań w obronie bezpieczeństwa żywnościowego.
Robert Telus domaga się natychmiastowego zamknięcia granic i wprowadzenia embarga jako odpowiedzi na protesty rolników. Podkreślił, że decyzje można podjąć szybko - „dwie minuty podpisać rozporządzenie” - i że takie działania były już podejmowane wcześniej.
Poseł krytykował obawy przed reakcją Unii Europejskiej i apelował, by rząd „przestał się bać” oraz podejmował decyzje w interesie polskiego rolnictwa i państwa. Zwrócił uwagę na konieczność stawiania interesów krajowych ponad strachem przed Brukselą.
W wystąpieniu padło odniesienie do wcześniejszych działań:
Telus przytoczył, że „zrobiliśmy to 15 kwietnia”, wskazując na już stosowane rozwiązania jako przykład gotowości do radykalnych kroków. Mówca wskazywał też na skalę protestów - „w całej Polsce” - jako argument za pilnymi decyzjami.
Telus przedstawiał postulat embarga jako zabezpieczenie bezpieczeństwa żywnościowego i obronę interesów wyborców-rolników. Apelował o szybkie, zdecydowane działania legislacyjne oraz większą determinację w polityce handlowej wobec Unii Europejskiej.
Główne przesłanie
Robert Telus domaga się natychmiastowego zamknięcia granic i wprowadzenia embarga jako odpowiedzi na protesty rolników. Podkreślił, że decyzje można podjąć szybko - „dwie minuty podpisać rozporządzenie” - i że takie działania były już podejmowane wcześniej.
Wezwanie do odwagi politycznej
Poseł krytykował obawy przed reakcją Unii Europejskiej i apelował, by rząd „przestał się bać” oraz podejmował decyzje w interesie polskiego rolnictwa i państwa. Zwrócił uwagę na konieczność stawiania interesów krajowych ponad strachem przed Brukselą.
Kontekst i precedens
W wystąpieniu padło odniesienie do wcześniejszych działań:
Telus przytoczył, że „zrobiliśmy to 15 kwietnia”, wskazując na już stosowane rozwiązania jako przykład gotowości do radykalnych kroków. Mówca wskazywał też na skalę protestów - „w całej Polsce” - jako argument za pilnymi decyzjami.
Konsekwencje i oczekiwania
Telus przedstawiał postulat embarga jako zabezpieczenie bezpieczeństwa żywnościowego i obronę interesów wyborców-rolników. Apelował o szybkie, zdecydowane działania legislacyjne oraz większą determinację w polityce handlowej wobec Unii Europejskiej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Robert Telus: Waloryzacja emerytur rolniczych i krytyka poprawek
Robert Telus prostuje: to 2,2 mld wypłat, nie 8 mld
Robert Telus o hipokryzji posłów i roli Kościoła
Robert Telus sprostował: brak różnicy między zabiciem dziecka
Robert Telus o ASF: apel o szybką redukcję populacji dzika
Robert Telus rozpoczyna wręczenie zaświadczeń o wyborze
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Szymon Giżyński
Szymon Giżyński przedstawia protest uczniów przeciw reformom Barbary Nowackiej
Krzysztof Paszyk
Krzysztof Paszyk krytykuje rząd za napływ 10 mln ton zboża
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski pyta o 42 uchylone uchwały KRS z 2022
Władysław Kurowski
Władysław Kurowski o kapitanie Tadeuszu Pytliku: wierny Polsce
Sejm RP
Józefa Szczurek-Żelazko o odroczeniu Krajowej Sieci Onkologicznej
Artur Łącki
Artur Łącki: Krytyka rządu za politykę rolną i ostrzeżenie
Transkrypcja
Jest pan osobą na tym posiedzeniu Sejmu, której wypowiedzi są, że tak powiem, bardzo źle rozumiane. I może trzeba jakoś popracać nad formułą wyrażania się. Bardzo proszę, ma pan 60 sekund. I kończymy to, i kończymy to. Oczywiście, po raz kolejny pan poseł mnie nie zrozumiał. Sprawa jest jasna, trzeba podjąć zdecydowane działania. Rolnicy protestują w całej Polsce. W całej Polsce rolnicy domagają się jednego. Zamknąć granicę, wprowadzić embargo. A wy tego nie robicie. To jest bardzo prosto. Dwie minuty podpisać rozporządzenie. My to robiliśmy. Zrobiliśmy to 15 kwietnia po to, żeby otworzyć oczy. Boicie się Unii Europejskiej? Nie boicie się naszych polskich rolników? Nie boicie się tego, że bezpieczeństwo żywnościowe padnie w Polsce? Nie boicie się swoich wyborców, Polaków? Tylko boicie się Unii Europejskiej? Czas przestać się bać. Czas się wziąć do roboty. Nie patrzeć na Unię Europejską. Tylko podejmować decyzje w interesie polskiego rolnictwa i w interesie Polski. Bardzo dziękuję.