Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Przemysław Wipler: Dziury w ustawie o handlu w niedzielę

Przemysław Wipler: Dziury w ustawie o handlu w niedzielę

Przemysław Wipler w Sejmie podczas procedowania ustawy o zakazie handlu w niedzielę (rozpoczęcie procedowania: 28 listopada) skrytykował tempo prac i szereg rozwiązań prawnych, które jego zdaniem szkodzą małym sklepom. Wzywa do przeglądu regulacji i zamknięcia luk, które – według niego – sprzyjają wielkim sieciom.

Główne zarzuty


Przemysław Wipler wskazał na chaotyczny tryb wprowadzania zmian: ustawa ma trzydniowy vacatio legis i jest procedowana na finiszu prac legislacyjnych. Poseł porównał działania większości rządowej do „klasyka polskiej legislacji” i zarzucił politykom odkrywanie kalendarza zamiast rzetelnej debaty.

Skutki dla małych sklepów


W wystąpieniu podkreślono, że od wejścia w życie ograniczeń handlu w niedzielę zniknęły dziesiątki tysięcy małych polskich firm rodzinnych i sklepików. Wipler argumentował, że zamiast chronić lokalny handel, ustawa doprowadziła do jego osłabienia.

Luki prawne i beneficjenci


Poseł wskazał na 32 wyjątki w ustawie, które – jego zdaniem – wykorzystują duże sieci. Wymienił sieci Żabka i Eurocash jako przykłady podmiotów działających na zasadzie franczyzy, które pozostają otwarte w niedzielę i zyskują przewagę kosztem małych przedsiębiorstw.

Postulat zmian


Wipler zaapelował o pilny przegląd skutków regulacji i albo zamknięcie luk, albo ucywilizowanie przepisów tak, by przywrócić uczciwe reguły gry dla małych i średnich przedsiębiorstw. Jego zdaniem obecna ustawa wymaga korekt, by nie sprzyjała koncentracji handlu w rękach kilku wielkich sieci.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo, procedując nad tym aktem prawnym przypomina mi się doskonała, kultowa polska komedia rozmowy kontrolowane. W tej komedii jeden z głównych bohaterów rozmawia z pułkownikiem służby bezpieczeństwa, z generałem służby bezpieczeństwa, no i temu mówi generał, że za rzadko prywatnie się spotykamy i że może by to jakoś nadrobić. No w tym momencie bohater odpowiada, to zapraszam pana generała na Wigilię, on mówi świetnie, a kiedy obchodzicie? On odpowiada 24 grudnia, on mówi świetnie, to tu w przedświętami. Prawo i Sprawiedliwość, rząd, większość sejmowa, która przez ostatnich 8 lat rządziła naszym krajem, odkryła w ostatnich dniach kalendarz i odkryła, że sytuacja, w której Wigilia jest w niedzielę, jest teoretycznie możliwa. I w ten oto sposób mamy do czynienia z klasykiem polskiej legislacji. Ustawa ma 3 dni wakacjo legis, czyli 3 dni od ogłoszenia wchodzi w życie. Ustawa jest procedowana, rozpoczynamy procedowanie nad nią 28 listopada. Ma wejść w życie za kilka dni, bo decydujemy o tym, kiedy ludzie pracują, kiedy nie pracują. Jest to absurd pokazujący ducha tej izby i tego, w jaki sposób prowadzone są prace. Oczywiście trzeba naprawić tę sytuację, trzeba naprawić ten błąd rządu, ale nie powinniśmy na boga pracować w taki sposób. Dyskusja o ustawie, której drobne zmiany kosmetyczne przeprowadzamy, to też moment, żeby poważnie podyskutować o dwóch podstawowych celach, dla których została wprowadzona ustawa o zakazu handlu w niedzielę. Te dwa ograniczenie handlu w niedzielę. Dziękuję, panie poseł. Te dwa cele były następujące. Po pierwsze, żeby dać ludziom, którzy chcieli odpoczywać w niedzielę, odpoczywać. To jest pierwsza kwestia. A druga kwestia to jest doprowadzenie do tego, żeby małe polskie sklepy mogły funkcjonować w czasie, gdy wielkie sklepy wielkopowierzchniowe, galerie handlowe są zamykane. Ten moment, kilku lat obowiązywania tej ustawy, to moment, byśmy przyjrzeli skutki tej legislacji i zdali sobie sprawę z tego, co się wydarzyło. Otóż od czasu wprowadzenia tej regulacji padło kilkadziesiąt tysięcy małych polskich firm rodzinnych, małych polskich sklepików. One umarły, zginęły. Dlaczego? Dlatego, że ta ustawa zawiera 32 wyjątki. W tym jeden wyjątek, z którego bardzo skwapliwie korzysta kilka międzynarodowych koncernów przejmujących handel i dystrybucję w Polsce. Pewien francuski król powiedział, że Paryż wart jest mszy, a pewien polski megabiznesmen postanowił, że handel w niedzielę dla sklepów z jego sieci warty jest mszy nawet w Toruniu i pojechał, opisywały to media dosyć szeroko, zawrzeć deal z osobą, która miała bardzo duży wpływ na tych ludzi, którzy siedzą po prawej stronie tej izby. Mówią bardzo dużo i pięknie o ochronie polskiego handlu, polskiej gospodarki, polskich firm, a wprowadzili regulacje, w wyniku której dwa konkretne koncerny międzynarodowe, korzystając z jednego wyjątku w tej ustawie, przejmują systematycznie polski handel. Powiem, jakie to są firmy, chociaż to jest wiedza notoryjna, powszechna. Jest to firma Żabka, z której osoba zarządzająca funduszem pojechała na to słynne spotkanie do Torunia. A druga sieć to jest sieć Eurocash. Każda z tych sieci ma po kilkanaście tysięcy sklepów, które są otwarte w niedzielę, które działają tak samo jak te padające sklepiki rodzinne, małe polskie firmy, z uwagi na określony model biznesowy, czyli umowę franczyzową. Ta dziura, którą zrobiliście, jako większość rządowa, która jeszcze przez dwa tygodnie będzie rządziła naszym krajem, doprowadziła do likwidacji dziesiątek tysięcy sklepów w Polsce i do zbudowania dwóch wielkich sieci, które przejmują handel i dystrybucję i do zbogacenia koncernów e-commerce'owych, które dominują, bo tu nie ma miejsca dla małe i średnie firmy. Tutaj oczywiście największe portale dystrybuujące sieci w ramach e-commerce'u skorzystały, bo wiemy doskonale, kto korzysta, kto przegrywa. Czas, by dokonać przeglądu skutków tej regulacji i albo zamknąć w niej dziury, albo ją ucywilizować, żeby to nie była ustawa 32 wyjątków, albo uczciwych reguł gry dla wszystkich, ponieważ za chwilę będzie jak biały słoń, polski mały sklepik rodzinny, bo takie chwili obecne i mechanizmy zostały uruchomione. Dziękuję bardzo. Dziękuję serdecznie. Dziękuję.