Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Paweł Suski oskarża MON o zaniechania w sprawie rosyjskiej rakiety

Paweł Suski oskarża MON o zaniechania w sprawie rosyjskiej rakiety

Paweł Suski (poseł KO) skrytykował sposób postępowania Ministerstwa Obrony Narodowej wobec incydentu z rosyjską rakietą z 16 grudnia i wezwał ministra do wyjaśnień. Posiedzenie dotyczyło pytań o to, kiedy MON uzyskał informacje o naruszeniu przestrzeni powietrznej, jakie procedury zastosowano i dlaczego odnalezienie obiektu nastąpiło dopiero po kilku miesiącach.

Najważniejsze ustalenia


Paweł Suski przypomniał, że rakieta manewrująca spadła 16 grudnia w miejscowości Zamość koło Bydgoszczy, a o jej odnalezieniu opinię publiczną poinformowano dopiero 11 maja 2023 roku przez ministra Błaszczaka. Poseł podkreślił, że elementy meldunków dotyczących incydentu pojawiały się zarówno 16, jak i 17 grudnia, lecz kierownictwo MON nie zapoznało się z częścią dokumentów.

Kwestia meldunków i komunikacji wewnętrznej


Suski zwrócił uwagę na system przekazywania informacji w MON, wskazując, że minister zapoznaje się głównie z meldunkami tygodniowymi, a nie dobowymi. W tej perspektywie postawił zarzut, że brak zapoznania się z meldunkiem z 17 grudnia i pominięcie go na konferencji prasowej mogło wprowadzać w błąd opinię publiczną.

Pytania o reakcję i procedury


Poseł zadał konkretne pytania:
kiedy minister pozyskał informację o naruszeniu przestrzeni powietrznej, jakie kroki zostały podjęte, czy zastosowano procedury zapobiegające tragedii oraz czy podejmowano poszukiwania obiektu - przypominając, że znaleziono go przypadkowo w lesie. Suski podkreślił, że o zagrożeniu wiedziały też strony sojusznicze i że podniesiono gotowość sił obrony powietrznej.

Kontekst i potencjalne konsekwencje


W wystąpieniu pojawiła się krytyka organizacji systemu informacji i zarządzania kryzysowego w MON oraz apel, żeby takie sytuacje nie powtórzyły się w przyszłości. Poseł pozostawił też pytanie, czy resort był „głuchy i ślepy” aż do 22 kwietnia 2023 roku, wzywając do pełniejszych wyjaśnień i transparentności w sprawie naruszenia przestrzeni powietrznej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję. Bardzo proszę pana posła Pawła Suskiego o zabranie głosu. Dziękuję panie marszałku, panie ministrze. Rozmawiamy tutaj o pewnym wydarzeniu, które można uznać za największy blamasz ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka. To wydarzenie znane jest nie tylko Polakom, ale i na całym świecie. Pewnie będzie dyskutowane na wielu zajęciach w różnych Akademiach Obrony Narodowej, jak nie wolno postępować, kiedy rakieta manewrująca, zdolna do przenoszenia głowic jądrowych wleci w przestrzeń powietrzną jakiegokolwiek kraju. Znamy tę sytuację, która nasuwa mnóstwo pytań, kiedy po 127 dniach od incydentu minister obrony narodowej zabiera głos i próbuje tłumaczyć tę tragiczną sytuację. Nie wyobrażam sobie, że w normalnym państwie, w którym dba się o bezpieczeństwo obywateli, brak jest jakiejkolwiek reakcji na tego typu potężne zagroszenie. Chcę zapytać pana ministra, czy w tej sprawie mamy, znamy więcej szczegółów. Czy możemy dowiedzieć się, czy minister obrony narodowej w odpowiednim czasie uzyskał informację? Kiedy pozyskał informację o naruszeniu przestrzeni powietrznej przez rakietę manewrującą? Czy jakie podjęto kroki? Czy zastosowano odpowiednie procedury, aby zapobiec tragedii? Czy w końcu poszukiwano tego obiektu? Bo przecież wiemy, że obiekt został znaleziony przez przypadkową osobę, która rekreacyjnie poruszała się w lesie w okolicach Bydgoszczy. To są pytania, na które wszyscy powinni uzyskać odpowiedź i odgrzewamy troszkę ten temat ku przestrodze, żeby takie sytuacje nigdy więcej nie miały miejsca. Dziękuję serdecznie. Bardzo proszę pana ministra o udzielenie odpowiedzi. W międzyczasie przywitam uczniów Szkoły Podstawowej nr 9 w Łomży. Witam was serdecznie. Przyszliście do nas na zaproszenie pani posłanki Alicji Łebkowskiej-Gołaś. Panie ministrze, bardzo proszę. Bardzo dziękuję. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, odpowiadając na pytanie posłów. 16 grudnia, jak państwo doskonale wiedzą, 2022 roku w miejscowości Zamość koło Bydgoszczy spadła rosyjska rakieta. O tym fakcie oficjalnie dowiedzieliśmy się na konferencji prasowej ministra Błaszczaka 11 maja 2023 roku. Minister Błaszczak sugerował w trakcie tej konferencji, ale też takie informacje docierały do opinii publicznej, że o tym fakcie de facto nic nie wiedział. I dopiero w kwietniu, wtedy kiedy ta rakieta została znaleziona, rzeczywiście przez przypadkową osobę został poinformowany zwierzchnik sił zbrojnych Andrzej Duda oraz pan premier Mateusz Morawiecki. Szanowni państwo, większość tych informacji, które dotyczą tego zajścia, to są oczywiście informacje niejawne. Natomiast w związku z tym, że minister Błaszczak w trakcie oficjalnej konferencji prasowej opowiedział i przedstawił pewną wersję wydarzeń, pozwólcie państwo, że do tego się pokrótce odniosę. Chciałbym też zaznaczyć, że w tej sprawie pojawiło się bardzo dużo teorii i opinii. Ja chciałbym się od tego odróżnić i zaprezentować państwu w tej sprawie tylko fakty, tak żeby w tę sprawę nie wprowadzać dodatkowego zamieszania. Szanowni państwo, 16 grudnia nad ranem minister obrony narodowej, pan Mariusz Błaszczak, otrzymał informację z Centrum Operacyjnego Ministra Obrony Narodowej o zagrożeniu rakietowym dla Polski. Rakieta została zaobserwowana 60 km od polskiej granicy na wysokości miejscowości Chełm. Podwyższono gotowość obrony przeciwlotniczej oraz przeciwrakietowej. Poderwano amerykańskie samoloty bojowe. Ponadto dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych telefonicznie powiadomił ministra obrony narodowej o zbliżającej się w kierunku polskiej granicy rakiecie. Uruchomiono także parę polskich myśliwców. Więc chciałbym tutaj jasno przeciąć wszelkie spekulacje, że 16 grudnia pan minister Błaszczak wiedział o zagrożeniu, które pojawiło się po stronie ukraińskiej, które mogło spowodować zagrożenie dla Polski. Minister Obrony Narodowej na konferencji prasowej 11 maja przekazał informację opinii publicznej. Chciałbym ją państwu zacytować. W sprawozdaniu operacyjnym dowództwa operacyjnego z dnia 16 grudnia, który otrzymałem, znalazła się informacja, że w dniu 16 grudnia nie odnotowano naruszenia ani przekroczenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej, co jak później okazało się nieprawdą, powiedział Mariusz Błaszczak. I jeżeli chodzi o meldunek z 16 grudnia, pan minister powiedział prawdę. Natomiast informacje o incydencie w polskiej przestrzeni publicznej pojawiły się w meldunku przygotowanym 17 grudnia. O tym już pan minister Błaszczak opinii publicznej nie powiedział podczas konferencji prasowej. Jedno jest pewne, że kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej nie zapoznało się z meldunkiem z 17 grudnia. Brak tej informacji na konferencji prasowej był manipulacją, bo sugerował, że w materiałach wojskowych na ten temat czy na temat tego incydentu nie ma śladu. Więc chciałbym to jasno i zdecydowanie przeciąć. Po drugie trzeba powiedzieć też wprost, że za sposób organizacji systemu informacji wewnątrz Ministerstwa Obrony Narodowej odpowiada nie kto inny, tylko właśnie minister obrony narodowej, wtedy pan minister Błaszczak. Szanowni Państwo, od 2018 roku, czyli właściwie od początku urzędowania pana ministra Błaszczaka w Ministerstwie Obrony Narodowej został przyjęty pewien mechanizm, że minister obrony nie zapoznaje się z meldunkami dobowymi, za to zapoznaje się z meldunkami tygodniowymi, które mówią o bezpieczeństwie naszego kraju. I teraz kluczowa sprawa, przechodząc do rzeczy. Wiemy już, że minister obrony narodowej wiedział o rakiecie, która zbliża się do polskiej granicy. Poderwano samoloty bojowe polskie i amerykańskie. Alarmy wszczęła Polska, wszczęła Ukraina, ale także Stany Zjednoczone. Wiemy też, że w meldunku 16. nie ma informacji kluczowych, ale pojawiają się informacje kluczowe dzień później o śledzeniu niezidentyfikowanego obiektu powietrznego w polskiej przestrzeni powietrznej. I pytanie, które posłowie zadali, jest pytaniem absolutnie zasadnym. Czy Ministerstwo Obrony Narodowej było zatem głuche i ślepe aż do 22 kwietnia 2023 roku? I kiedy minister Błaszczak zapoznał się z informacją o incydencie, który miał miejsce w Polsce w miejscowości Zamość koło Bydgoszczy? Odpowiem państwu zupełnie wprost. Minister Obrony Narodowej pan Mariusz Błaszczak 2 stycznia 2023 roku zapoznał się z meldunkiem, w którym znalazła się informacja o śledzeniu 16 grudnia niezidentyfikowanego obiektu powietrznego przez około 20 minut w polskiej przestrzeni powietrznej oraz zaniku sygnału w okolicy Bydgoszczy, a także skierowaniu polskich samolotów MiG-29 w celu identyfikacji oraz skierowaniu patrolu policji w celu poszukiwania obiektu w miejscu zaniku sygnału. Na meldunku, żeby było jasne i żeby w tej sprawie nie było żadnych wątpliwości, widnieje podpis pana Mariusza Błaszczaka wraz z adnotacją ad acta, czyli skierowaniu tej sprawy na półkę. I to jest informacja kluczowa, dlatego że Polskie Ministerstwo Obrony, ale też polskie państwo do momentu odnalezienia rakiety w tej sprawie de facto nie zrobiło nic, a informacja ad acta zakończyła tę sprawę. Myślę, że też dla informacji publicznej, dla opinii publicznej będzie ważny fakt, że meldunek, który informował ministra obrony o tym, co stało się pod Bydgoszczą, został przygotowany 23 grudnia. Przez blisko dwa tygodnie minister obrony narodowej, będąc w posiadaniu tego dokumentu, się z nim nie zapoznał. Ja wiem, że w tym czasie były święta. Wiem, że w tym czasie był nowy rok. Ale to są sprawy ultra ważne. To są sprawy, które dotyczą bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej. I teraz pytanie, co zrobiło ministerstwo? Tak jak powiedziałem, dokładnie nic. To znaczy, nie skierowano później Wojsk Obrony Terytorialnej w celu przeszukania tego terenu. Poszukiwania zakończyły się 19 grudnia. Obiekt później został zidentyfikowany jako rakieta CH-55, gdy został odnaleziony przez prywatną osobę jadącą na koniu. Wtedy też został powiadomiony pan prezydent Andrzej Duda. Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Propagandowe hasła o gotowości wielowarstwowego systemu antyrakietowego nie mogą przysłonić prawdy, bo nie wyciągniemy wniosków jako państwo polskie. System informowania najważniejszych osób w państwie, w tym ministra obrony narodowej, funkcjonował źle lub bardzo źle. Niestety z tragedii w przewodowie nie wyciągnięto odpowiednich wniosków. W moim drugim słowie, jeżeli też taka będzie chęć Wysokiej Izby, chciałbym odpowiedzieć, co w tej sprawie zostało zrobione. Jedno jest pewne, minister obrony narodowej, pan Mariusz Błaszczak, moim zdaniem dopuścił się manipulacji, informując opinię publiczną w sposób niejednoznaczny o wiedzy posiadanej przez siebie w sprawie upadku rakiety podprzewodowym. Tak jak powiedziałem, był od początku informowany o niezidentyfikowanym obiekcie powietrznym, który najpierw zagrażał nam ze strony wschodu, a później został poinformowany o obiekcie, który przemierzał Polskę, przemierzył kilkaset kilometrów, minął Warszawę, minął najważniejsze polskie miasta i przyziemił w okolicy Bydgoszczy w miejscowości Zamość. Dziękuję bardzo. Dziękuję serdecznie. Pozwoliłem sobie przedłużyć czas dla pana ministra, bo pan minister podawał tylko i wyłącznie fakty i dobrze, że to stanowi całość. Bardzo proszę, pani poseł Ewa Kołodziej. Panie marszałku, panie ministrze, to co się stało 16 grudnia 2022 roku to nic innego jak działania zaczepne Federacji Rosyjskiej, których zawsze musimy się spodziewać i na które zawsze musimy być przygotowani. Każda próba naruszenia naszego terytorium rozpocznie się od naruszenia przestrzeni powietrznej, ponieważ jesteśmy twardym i solidnym sojusznikiem Paktu Północnoatlantyckiego. Szanowni Państwo, takie incydenty jak 16 grudnia będą się niestety dzisiaj zdarzać częściej, ponieważ sytuacja na świecie eskaluje. Panie ministrze, chciałam zapytać, czy dzisiaj wyciągnęliśmy wnioski z tego incydentu? Czy ministerstwo w tym zakresie wprowadziło jakieś zmiany? Wszyscy wiemy doskonale, że w takich sytuacjach są przewidziane procedury. Na pewno w takim momencie są wprowadzane algorytmy. I chciałam się zapytać o te algorytmy postępowania, bo one powinny być bezwarunkowo stosowane. Chciałam też zapytać w imieniu Polek i Polaków, czy oni mogą się dzisiaj czuć bezpiecznie. Bo to jest najważniejsze, żeby Rzeczypospolita była bezpieczna. I czy ta sytuacja została naprawiona? Dziękuję ślicznie. Dziękuję serdecznie. Panie ministrze, zapraszam powtórnie. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Szanowni Państwo. Jedno jest pewne opóźniona budowa systemu obrony powietrznej, jak również nieprawidłowości w jego funkcjonowaniu w minionych latach wskazały nam obszary pilnej poprawy. W pierwszej kolejności myślę, że to warto powiedzieć, bo odnosimy się właśnie do przyszłości. Odnosimy się do tego, co udało się w tej sprawie poprawić. W pierwszej kolejności zweryfikowaliśmy procedury działania w sytuacjach takich zagrożeń, w tym dotyczące systemu uruchamiania powszechnego ostrzegania, ale też alarmowania, które dotyczy incydentów z powietrza. W czasie ostatnich incydentów, które wiążą się z atakami rakietowymi na Ukrainę, Polacy byli informowani na bieżąco. Uważamy, że jest to absolutna podstawa, żeby komunikacja społeczna była zawsze oparta o fakty i zawsze była prawdziwa, żeby w tej sprawie nie było żadnych wątpliwości. Uważam, że opinia publiczna musi wiedzieć o skali zagrożeń, ale też musi być przekonana, że państwo polskie jest sobie w stanie z tymi zagrożeniami poradzić. Szanowni Państwo, w Polsce mamy już powietrzny radar, czyli samolot SAP. To są zmiany, które zaszły w ciągu ostatnich miesięcy. Departament Stanów Zjednoczonych wyraził zgodę na sprzedaż aerostatów, które też będą takimi powietrznymi radarami, które zabezpieczą naszą przestrzeń powietrzną. Minister Obrony Narodowej, pan premier Władysław Kosiniak-Kamysz, podpisał również umowę na kolejną część programu Wisła, czyli kwestia patriotów. To jest oczywiście temat rozwojowy. Chcemy, żeby to była absolutna podstawa polskiego systemu przeciwrakietowego, szczególnie dalekiego zasięgu. Minister Obrony Narodowej zdecydował również o budowie komponentu dronowego i budowaniu zdolności do przeciwdziałania dronom. To się mieści oczywiście w ramach wielowarstwowego systemu obrony przeciwrakietowej, ale chcemy w tej sprawie rozwijać nasze zdolności. Chciałbym też powiedzieć od siebie, jak wygląda w ogóle praktyka, jeżeli chodzi o różnego rodzaju incydenty, które zdarzają się w przestrzeni. Przykład z ostatnich dni. Mirosławiec, który też dla pana posła jest bardzo bliski. Między godziną 22.00 a 1.00 czy 2.00 w nocy ja osobiście, ale przede wszystkim minister obrony narodowej otrzymał około 80-100 informacji, które dzieliło czasami kilka minut o bieżącej sytuacji w związku z incydentem związanym z amerykańskim dronem. To jest system informowania, który musi być wdrożony, który musi działać dla najważniejszych osób w państwie, bo ktoś w tej sprawie musi podejmować decyzję. Jeżeli system informowania najważniejszych osób w państwie jest skonstruowany w taki sposób, że najlepiej o czymś nie wiedzieć albo że informacje, które dostaje minister obrony, premier czy prezydent są szczątkowe, to znaczy, że to jest fikcja, a nie jakikolwiek system, który działa. Padały też pytania ze strony pana ministra Błaszczaka o kontrolę Najwyższej Izby Kontroli. Chciałbym tutaj też jasno powiedzieć, że Ministerstwo Obrony nie jest dysponentem tego dokumentu. Natomiast obraz nadzoru, a właściwie braku nadzoru, błędów również po stronie pracowników Ministerstwa Obrony Narodowej, ale także, co mówię ze smutkiem, niektórych dowódców wojskowych jest naprawdę porażający. System, który został zorganizowany po roku 2018, wtedy kiedy nastąpiła zmiana był po prostu systemem absolutnie dysfunkcjonalnym, który najważniejszym osobom w państwie nie pozwalał na sprawną komunikację wewnętrzną, zewnętrzną i nie pozwalał na radzenie sobie z tymi kryzysami. Te zmiany proceduralne zostały wprowadzone niezwłocznie po tym, kiedy premierem został pan premier Donald Tusk, a ministrem obrony pan premier Władysław Kosiniak-Kamysz. Bardzo dziękuję. A wiceministrem pan minister Cezary Tomczyk. Już tak jak mamy pociągnąć. Proszę Państwa, dziękuję serdecznie.