Paweł Śliz: Zmiany w tymczasowym aresztowaniu dla ochrony praw
Paweł Śliz (Polska 2050) w wystąpieniu w Sejmie przedstawił projekt ustawy mający na celu reformę stosowania tymczasowego aresztowania. Argumentował, że obecna praktyka jest systemowo wadliwa i wymaga wzmocnienia kontroli sądowej oraz ochrony praw osoby zatrzymanej.
Paweł Śliz wskazuje, że projekt wprowadza mechanizmy zwiększające weryfikację przez sąd i obowiązki prokuratora przy wniesieniu i przedłużeniu wniosku o tymczasowe aresztowanie. Projekt wymaga, by prokurator uzasadnił konieczność izolacji, wskazał planowane dowody oraz wyjaśnił, dlaczego dane środki dowodowe nie mogą być przeprowadzone bez aresztu. Zmieniona ma być też rola przesłanki surowości kary jako samodzielnej podstawy aresztu.
Mówca podkreśla automatyzm stosowania tymczasowego aresztowania i brak efektywnej kontroli przy jego przedłużeniach. Przytacza przykłady trudności praktycznych: utrudniony dostęp obrońców do terminów posiedzeń, ograniczony i stresujący wgląd w akta (wspomina o konieczności przeglądania setek tomów akt, w tym akt tajnych). Zaznacza, że bez realnego dostępu do dokumentów obrona nie może rzetelnie kwestionować argumentów prokuratury.
Śliz odwołuje się do opinii Rzecznika Praw Obywatelskich, Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Amnesty International, które wskazują na problem. Projekt był szeroko konsultowany na Komisji Sprawiedliwości, gdzie - według mówcy - uczestniczyło blisko sto organizacji, stowarzyszeń i obywateli, a krytyczne głosy potwierdziły potrzebę zmian.
Paweł Śliz przedstawia projekt jako próbę humanitaryzacji stosowania tymczasowego aresztowania oraz ochrony prawa do obrony. Proponowane rozwiązania mają na celu zapewnienie realnej kontroli sądowej, jasnych standardów udostępniania akt oraz gwarancję kontaktu z obrońcą, w tym obrońcą z urzędu - bez naruszania możliwości stosowania aresztu wobec osób zagrażających postępowaniu. Projekt ma zatem służyć zarówno skuteczności postępowań, jak i poszanowaniu praw osób zatrzymanych.
Główne założenia projektu
Paweł Śliz wskazuje, że projekt wprowadza mechanizmy zwiększające weryfikację przez sąd i obowiązki prokuratora przy wniesieniu i przedłużeniu wniosku o tymczasowe aresztowanie. Projekt wymaga, by prokurator uzasadnił konieczność izolacji, wskazał planowane dowody oraz wyjaśnił, dlaczego dane środki dowodowe nie mogą być przeprowadzone bez aresztu. Zmieniona ma być też rola przesłanki surowości kary jako samodzielnej podstawy aresztu.
Problemy z praktyki stosowania aresztu
Mówca podkreśla automatyzm stosowania tymczasowego aresztowania i brak efektywnej kontroli przy jego przedłużeniach. Przytacza przykłady trudności praktycznych: utrudniony dostęp obrońców do terminów posiedzeń, ograniczony i stresujący wgląd w akta (wspomina o konieczności przeglądania setek tomów akt, w tym akt tajnych). Zaznacza, że bez realnego dostępu do dokumentów obrona nie może rzetelnie kwestionować argumentów prokuratury.
Głos środowisk i komisji
Śliz odwołuje się do opinii Rzecznika Praw Obywatelskich, Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Amnesty International, które wskazują na problem. Projekt był szeroko konsultowany na Komisji Sprawiedliwości, gdzie - według mówcy - uczestniczyło blisko sto organizacji, stowarzyszeń i obywateli, a krytyczne głosy potwierdziły potrzebę zmian.
Konsekwencje dla praw obywatelskich
Paweł Śliz przedstawia projekt jako próbę humanitaryzacji stosowania tymczasowego aresztowania oraz ochrony prawa do obrony. Proponowane rozwiązania mają na celu zapewnienie realnej kontroli sądowej, jasnych standardów udostępniania akt oraz gwarancję kontaktu z obrońcą, w tym obrońcą z urzędu - bez naruszania możliwości stosowania aresztu wobec osób zagrażających postępowaniu. Projekt ma zatem służyć zarówno skuteczności postępowań, jak i poszanowaniu praw osób zatrzymanych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Paweł Śliz: Izba Kontroli Nadzwyczajnej zagraża stabilności państwa
Paweł Śliz przedstawia kandydaturę mec. Pawła Gierasa
Paweł Śliz krytykuje ustawę o CPK i zapowiada stanowisko klubu
Paweł Śliz: Wyjaśni użycie Pegasusa i źródła finansowania
Paweł Śliz żegna prof. Janusza Filipiaka: strata dla nauki i sportu
Paweł Śliz wzywa prezesa IPN do stawienia się przed komisją
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Iwona Krawczyk
Iwona Krawczyk o nadużywaniu tymczasowego aresztu
Fryderyk Kapinos
Fryderyk Kapinos chwali Eko Galę i sukces podkarpackich targów
Katarzyna Kotula
Katarzyna Kotula ostrzega: mowa nienawiści prowadzi do przemocy
Łukasz Schreiber
Łukasz Schreiber pyta o granice mowy nienawiści
Fryderyk Kapinos
Fryderyk Kapinos: Krytyka umowy UE–Mercosur wobec polskiego rolnictwa
Sejm RP
Sejm RP proponuje ograniczyć automatyzm tymczasowych aresztów
Transkrypcja
Wysoka Izbo, problem tymczasowego aresztowania jest problemem systemowym i o tym tak naprawdę wiemy. O tym mówi nie tylko Rzecznik Praw Obywatelskich, ale mamy o tym mowa w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. O tym mówi Helsińska Fundacja Praw Człowieka. O tym mówi Amnesty International. Problem tymczasowego aresztowania spowodowany jest automatyzmem w jego stosowaniu. Jest związany z brakiem tak naprawdę efektywnej kontroli sądu przy każdym przedłużeniu tego tymczasowego aresztowania. Tymczasowe aresztowania to najczęściej stosowany ten środek zapobiegawczy najbardziej uciążliwy, pozbawiający wolności. Jeżeli państwo pozbawia wolności obywatela, to musi być pewność, że to pozbawienie wolności bez wyroku jest zasadne. I ten projekt czyni zadość tym zasadom, które stawiamy przed tymczasowym aresztowaniem, przed jego zastosowaniem. Ten projekt został bardzo dobrze, mówiąc bez żargonu, przegadany. Komisja Sprawiedliwości, na której uczestniczyło prawie 100 osób, organizacji, stowarzyszeń, zwykłych obywateli, którzy przyszli i mówili jakie problemy dostrzegają w zakresie stosowania tego najsłowszego środka zapobiegawczego. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, wszystkie stowarzyszenia sędziów, ale także i prokuratorów, także i adwogatów. Z każdej strony mogliśmy usłyszeć głos na temat tymczasowego aresztowania. Nikt nie powiedział, że jest dobrze. Wszyscy mówili, że jest z tym problem i należy to zmienić. Jeżeli praktyka i faktyczne stosowanie tego środka nie została dobrze wypracowana, to powinniśmy przygotować taką legislację, żeby nadążała nad oczekiwaniami i celami tego tymczasowego aresztowania. Wydaje mi się, że ten projekt, który rodził się także z mojej praktyki, to jest dziecko, dla którego przyszedłem tutaj do Sejmu, dla którego chcę moją wiedzę praktyczną przekuwać w wiedzę, tą, którą później będziemy mogli stosować na salach sądowych i pozbawiać obywatela wolności w sposób humanitarny, z pewnymi zasadami i poszanowaniem wszystkich jego praw. Ten projekt wprowadza wiele takich wentyli bezpieczeństwa. Wentyli bezpieczeństwa, żeby prokuratorzy nie zrzucali odpowiedzialności za stosowanie tego tymczasowego aresztowania wyłącznie na sądy. Ale jak już kierują ten wniosek, żeby wykazali się pracą i powiedzieli, dlaczego akurat Jan Kowalski ma być tymczasowo aresztowany. Żeby powiedzieli, jakie dowody mają zamiar teraz przeprowadzić, żeby je uzasadnili i dlaczego przeprowadzenie tych dowodów konieczne jest w ramach izolacji tymczasowego aresztowania. To samo jest przy przedłużeniu aresztu. Prokurator powinien się wyspowiadać, powiedzieć, co do tej pory zrobiłem. Powinien powiedzieć, co jeszcze zamierzam zrobić. A jak czegoś nie zrobiłem, to dlaczego tego nie zrobiłem? To musi być realna weryfikacja i kontrola przez sąd postępowania, czy ono prawidłowo jest prowadzone przez prokuraturę. I czy ten tymczasowy areszt nie jest tym aresztem wydobywczym, który, myślę, jest fundamentalny, żeby nie był stosowany. Ta reforma tymczasowego aresztowania znosi także przesłankę surowości kary. Przesłanka surowości kary nie może być samoistną przesłanką stosowania tymczasowego aresztowania. Oczywiście ona musi zostać w zakresie takim, jeżeli jest już wydany wyrok sądu pierwszej instancji, kiedy ta kara jest już bardzo realna, że zostanie zastosowana. Oczywiście nie wypuszczamy przestępców, nie wypuszczamy ludzi, którzy będą utrudniać postępowanie, bo w tym zakresie trzeba stosować tymczasowy areszt i z tym się w pełni zgadzam. Ale sprawiamy, że to tymczasowe aresztowanie wreszcie jest włożone w jakieś dobre ramy. Ramy, które możemy bardzo dobrze weryfikować. Są też takie rzeczy, które z mojej praktyki pozwoliłem sobie wprowadzić do tej ustawy. Prosta rzecz. Adwokat nie jest zawiadamiany o terminie posiedzenia, o zastosowaniu aresztu. To ja muszę się interesować, żeby wiedzieć, o której godzinie, na której sali ten areszt jest stosowany. O ile to w sądzie, w którym praktykuję nie ma problemu, to w sądzie na przykład ościennym, ja w sobotę wieczorem nie jestem w stanie zadzwonić do sekretariatu i dowiedzieć się, czy areszt będzie o ósmej, o dziewiątej, czy o piętnastej. Dwukrotnie w mojej karierze w ostatnim roku spotkałem się z tym, że pędziłem na złamanie karków, bo nagle dowiadywaliśmy się, że jest posiedzenie aresztowe. Nie tak to powinno wyglądać. Każdy ma prawo do obrony. Również udostępnianie akt. W tej chwili, jak prokurator kończy postępowanie, mówi, że on nie ma czasu, oglądnie pan mecenas sobie te akta w sądzie. Sąd mówi, ma pan godzinę, a ja mam 300 tomów do przeglądnięcia. Ma pan 45 minut. To są rzeczy z fakty z mojego życia zawodowego, z wykonywania zawodu. A ja mam 100 tomów akt tajnych do przeglądnięcia, po 400 stron każda. Ja nie byłem w stanie przewertować tak tych akt, a co dopiero dokonywać rzetelnej obrony i obalać argumenty prokuratora w zakresie stosowania tymczasowego aresztowania. Ten projekt na przykład wskazuje, kto ma ci okazać te akta i w jaki sposób ma okazać ci te akta. Wprowadzone są też minimalne standardy tak zwanej dyrektywy obrończej. To znaczy, żeby każdy obywatel miał obronę, czyli to najważniejsze prawo, fundamentalne prawo, które wynika z konstytucji. Prawo do obrony. Żebym, jak nie mam swojego obrońcy, żebym mógł mieć tego obrońcę z urzędu. Kontakt z obrońcą jest bardzo potrzebny. Zgodnie z kodeksem, jest on teraz ograniczany na te pierwsze 14 dni. To może jest krótki czas, ale to jest bardzo ważny czas dla tej osoby, która na przykład jest pierwsza z tymczasowa aresztowana. Ona potrzebuje czuć wsparcie swojego obrońcy, chociażby, bo nie ma kontaktu z rodziną, a tu może być ten kontakt ograniczany przez obecność jakiegoś funkcjonariusza. Miejmy prawo to zażalić. I ten projekt daje to prawo. Ten projekt daje także prawo osobie zatrzymanej wglądu w akta sprawy. To też jest bardzo ważne, bo osoba zatrzymana ma też prawo weryfikować, czy to zatrzymanie było prawidłowe. Ten projekt, jeszcze raz podkreślam, humanitaryzuje zasady stosowania tymczasowego aresztowania i mam nadzieję, że znajdzie on poparcie Wysokiej Izby. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.