Paweł Śliz: Karygodne użycie Pegasusa przez poprzedni rząd
Paweł Śliz (Polska 2050) w wystąpieniu w Sejmie zarzucił poprzedniemu rządowi karygodne wykorzystywanie systemu Pegasus do inwigilacji i wezwał do wyjaśnień przed powołaną komisją. Podkreślił konieczność przestrzegania prawa, transparentnej kontroli i sądowego nadzoru nad działaniami operacyjnymi.
Paweł Śliz wskazał źródła doniesień (m.in. Citizen Lab, Amnesty Tech oraz dziennikarze śledczy) i wymienił grupy rzekomo objęte inwigilacją: polityków, demokratyczną opozycję, urzędników, prokuratorów, dziennikarzy i zwykłych obywateli. Podkreślił, że celem państwa powinna być ochrona przed poważną przestępczością, a nie śledzenie przeciwników politycznych.
Poseł przypomniał, że inwigilacja musi odbywać się zgodnie z prawem, służyć uzasadnionemu celowi, być konieczna i proporcjonalna, odwołując się do orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Zwrócił uwagę na rolę kodeksu postępowania karnego, ustawy o policji oraz nadzoru sądowego (art. 237 k.p.k. i tryb ex ante) jako podstaw do legalnego stosowania kontroli operacyjnej.
Paweł Śliz postawił pytania o procedury przyznawania zgód na podsłuch (m.in. w przypadku adwokata objętego tajemnicą), o to, kto podejmował decyzje i jakie środki finansowe wykorzystano. Wskazał na konieczność zbadania, czy środki z funduszu CBA mogły być użyte na zakup urządzenia oraz czy przekazywane materiały były weryfikowane przez służby innego kraju.
Poseł podkreślił, że od powołanej komisji oczekuje się szczegółowego zbadania tych kwestii i udzielenia odpowiedzi obywatelom. Zaznaczył, że prawo jest obowiązujące dla każdego, a władze mają obowiązek stosować je zwłaszcza gdy dysponują narzędziami ograniczającymi prawa jednostki.
Zarzuty wobec poprzedniego rządu:
Paweł Śliz wskazał źródła doniesień (m.in. Citizen Lab, Amnesty Tech oraz dziennikarze śledczy) i wymienił grupy rzekomo objęte inwigilacją: polityków, demokratyczną opozycję, urzędników, prokuratorów, dziennikarzy i zwykłych obywateli. Podkreślił, że celem państwa powinna być ochrona przed poważną przestępczością, a nie śledzenie przeciwników politycznych.
Standardy prawne i orzecznictwo:
Poseł przypomniał, że inwigilacja musi odbywać się zgodnie z prawem, służyć uzasadnionemu celowi, być konieczna i proporcjonalna, odwołując się do orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Zwrócił uwagę na rolę kodeksu postępowania karnego, ustawy o policji oraz nadzoru sądowego (art. 237 k.p.k. i tryb ex ante) jako podstaw do legalnego stosowania kontroli operacyjnej.
Wątpliwości proceduralne i finansowe:
Paweł Śliz postawił pytania o procedury przyznawania zgód na podsłuch (m.in. w przypadku adwokata objętego tajemnicą), o to, kto podejmował decyzje i jakie środki finansowe wykorzystano. Wskazał na konieczność zbadania, czy środki z funduszu CBA mogły być użyte na zakup urządzenia oraz czy przekazywane materiały były weryfikowane przez służby innego kraju.
Rola komisji i oczekiwane wyjaśnienia:
Poseł podkreślił, że od powołanej komisji oczekuje się szczegółowego zbadania tych kwestii i udzielenia odpowiedzi obywatelom. Zaznaczył, że prawo jest obowiązujące dla każdego, a władze mają obowiązek stosować je zwłaszcza gdy dysponują narzędziami ograniczającymi prawa jednostki.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Paweł Śliz wzywa prezesa IPN do stawienia się przed komisją
Paweł Śliz - wystąpienie z 12.12.2023
Paweł Śliz: Ostro o Pegasusie i żądaniu rozliczeń
Paweł Śliz: Radość i wezwanie do pracy na rzecz pojednania
Paweł Śliz przedstawia kandydaturę mec. Pawła Gierasa
Paweł Śliz - wręczenie zaświadczenia o wyborze z 26.10.2023
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Bartosz Romowicz
Bartosz Romowicz: Alarmujący apel o ratunek dla szpitala w Lesku
Barbara Bartuś
Barbara Bartuś krytykuje odwołanie szefów mediów publicznych
Ewa Szymanowska
Ewa Szymanowska: popiera wydłużenie terminów doktorantów
Mateusz Bochenek
Mateusz Bochenek: środki z TVP na onkologię i psychiatrię dzieci
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia: ostrzega przed blokadą mównicy, ocenia Manowską
Marcin Józefaciuk
Marcin Józefaciuk wzywa do śledztwa ws. Pegasusa
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, podstawą demokratycznego społeczeństwa jest zaufanie, jakim to społeczeństwo darzy władzę, którą wybiera. To zaufanie ma się odnosić nie tylko do kwestii rządzenia, ale ono ma się także opierać do szanowania i nienaruszania praw i swobód obywatelskich przez władzę państwową. Praw, które w sposób jasny i dosadny ustanawia polska konstytucja, ale szereg norm także prawa międzynarodowego. Duże wątpliwości w tej kwestii budzi postępowanie uprzedniego rządu w kontekście wykorzystywania przez ten rząd systemu do inwigilacji Pegasus. Systemu, który powinien być narzędziem do zwalczania najcięższej, zorganizowanej przestępczości. Do zwalczania zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa. Systemu, którego zasady wykorzystywania przez polski wymiar sprawiedliwości powinny być transparentne, ale przede wszystkim bardzo ściśle kontrolowane. Tak, aby unikać wszelkich nadużyć. Wynika to także z orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który jasno stwierdzał, że wszelka inwigilacja musi odbywać przede wszystkim zgodnie z prawem, służyć uzasadnionemu celowi, być konieczna i proporcjonalna. Z tych doniesień, które mamy przede wszystkim z takich instytucji jak Citizen Lab czy z Amnesty Tech oraz z informacji przekazywanych przez chociażby dziennikarzy śledczych, poprzedni rząd używał Pegasusa w sposób karygodny do inwigilowania polityków, do inwigilowania demokratycznej opozycji, do inwigilowania urzędników, do inwigilowania prokuratorów, do inwigilowania dziennikarzy, do inwigilowania zwykłych obywateli, których z jakiegoś powodu PiS uznał za niebezpiecznych, ale nie przestępców, tylko niebezpiecznych dla swojej formacji politycznej. Rzecz oczywistą jest, że państwo musi mieć możliwość i konieczność stosowania właśnie przez organy ścigania systemów inwigilacyjnych i możliwości kontroli operacyjnej. Ale ten cel ma być w celu pozyskania dowodów i informacji, które umożliwią skazanie sprawców tych przestępstw, czy ewentualnie doprowadzą do zapobieżenia popełnieniu kolejnym przestępstwom. Nie można zapomnieć, że każda, ale to każda, każdorazowa kontrola musi być dokonywana na podstawie i w granicach prawa powszechnie obowiązującego. Ja chciałbym tylko przypomnieć, że takie granice są wyznaczone przez polski system, przez polski wymiar sprawiedliwości. Przecież to jest kodeks postępowania karnego, to jest ustawa o policji. Są to dokumenty, które powinniście znać i w ich oparciu stosować tak naprawdę tą inwigiliację. Kodeks postępowania karnego wskazuje nie tylko sposób prowadzenia czynności operacyjnych, ale przede wszystkim ustanawia procedurę wszczęcia i kontrolowania takich działań. Ten artykuł 237 kodeksu postępowania i następne przewiduje przede wszystkim nadzór sądu nad taką kontrolą w trybie ex ante. W postaci wyrażenia przez sąd zgody na stosowanie kontroli przed jej rozpoczęciem. Ta kontrola ex post ma być wyjątkiem od reguły. Jest to konstrukcja konieczna, gdyż właśnie nadajemy organowi państwowemu możliwość ograniczenia podstawowych praw jednostki, to musi się on zapoznać ze zgromadzonym materiałem dowodowym i ocenić, czy takie ograniczenie jest rzeczywiście koniecznie w tej konkretnej sytuacji. Gdzie były te procedury, gdy funkcjonariusze partii rządzącej decydowali kiedy, jak i gdzie mogą sobie podsłuchiwać, inwigilować, czy przeglądać cudze telefony, komputery czy maile? Gdzie było poszanowanie prawa i wartości demokratycznego państwa, gdy politycy związany z obozem rządzącym, poprzednim obozem rządzącym, niczym tak naprawdę rzymscy konsulowie wskazywali z kinieniem palca swoim funkcjonariuszom służb czy prokuratorom. Kogo? I jak mają inwigilować? Traktując niestety, ale naprawdę niestety, przy tym kodeks postępowania karnego jak niepotrzebną instrukcję. Bo i po co? Jak przecież można stosować się do tych przepisów? Jak można to zrobić po prostu po swojemu? Otóż właśnie nie można. I od tego jest ta komisja. Prawo jest prawem i należy się do niego stosować w każdej sytuacji, ale zwłaszcza jak się jest ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym, czy ministrem spraw wewnętrznych i administracji. To też rodzi bardzo liczne kolejne pytania. Jak uzyskaliście podsłuch dla czynnego adwokata, który prowadził innych spraw, który był objęty tajemnicą adwokacką, obrończą? Jak uzyskaliście podsłuch dla pani prokurator? Jak uzyskaliście podsłuch dla zwykłego działacza społecznego? Powiedzieliście sądowi, kim oni są i dla jakich celów to używacie? Zapewniam was, że nie. I ta komisja bardzo szczegółowo to zbada i odpowie na te pytania. Ja bym chciał je wam zadać, państwu zadać, poprzedniemu rządowi. Ale niestety podejrzewam, że nawet wy nie znacie odpowiedzi na to. Bo właśnie ci panowie, którzy za to odpowiadali, nie tylko nie mówili tego sądowi, ale i wam tego nie mówili, ponieważ uważali, że jest to niepotrzebne. Ale ta komisja dojdzie i odpowie na te pytania. Ta komisja odpowie także na jeszcze jedną bardzo istotną kwestię. Z jakich pieniędzy to zostało tak naprawdę kupione? Kto podejmował decyzje? Czy one były zgodne z prawem? Czy Centralne Biuro Antykorupcyjne miało do tego uprawnienia, żeby te kwoty, które są zabierane do funduszu, mogły być wykorzystane na zakup tego urządzenia? Właśnie nie mogły być. I ta komisja to zbada bardzo dogłębnie. Zbada także, czy to, co wyście zrobili, oddaliście możliwość weryfikacji służbom innego kraju, to, co wy podsłuchujecie. Ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że wy się zasłaniacie postanowieniami sądu i mówicie, wszystko było legartis. A założę się, że nikt z państwa po tej prawej stronie nie ma zielonego pojęcia, jak wyglądały wnioski w tych sprawach. Ja z mojego doświadczenia życiowego, panie pośle, tak mam doświadczenie życiowe jako adwokat i wiem, jak takie wnioski wyglądają. I nie dam się zmanipulować i podburzyć teraz przez pana posła. Szanowni państwo, ta komisja jest bardzo potrzebna, żeby obywatelowi odpowiedzieć na pytania i pokazać, jak wielkie nieprawidłowości mieliście państwo w tym postępowaniu. Ja zwrócę uwagę na jeszcze jeden aspekt. Sądy przede wszystkim nie wiedziały jednej najważniejszej rzeczy, że wy używacie Pegasusa. Pegasusa, czyli urządzenia, które może inwigilować telefony, podsłuchiwać w miejscu zamieszkania, w sypialni, w domu, w kuchni, prywatnych rozmów. A to nie o to chodzi. Sądy mają informację tylko, że potrzeba dokonywania podsłuchów rozmów. A wyście mieli spernamentny, stały podsłuch. Nie tędy droga. Dlatego Polska 2050 będzie rekomendować głosowanie za przyjęciem tej uchwały. Dziękuję. Dziękuję bardzo.