Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Patryk Jaskulski: Poparcie dla rządu Tuska jako nadzieja

Patryk Jaskulski: Poparcie dla rządu Tuska jako nadzieja

Patryk Jaskulski w wystąpieniu w Sejmie po exposé premiera Donalda Tuska zadeklarował poparcie dla nowego rządu, podkreślając jego proeuropejski i obywatelski charakter. Mówił o zaangażowaniu młodych wyborców oraz o tym, że polityka wpływa na codzienne sprawy, od komunikacji po ceny i granice.

Główne tezy wystąpienia:


Jaskulski przypomniał, że w kampanii przeszedł „ponad milion kroków” i rozmawiał z wyborcami, którzy często twierdzili, że „polityka ich nie dotyczy”. Argumentował, że polityka wpływa na codzienne życie - korki, drożyzna, kontrole czy granice - i wskazał, że pierwszym projektem przyjętym przez Sejm była obywatelska inicjatywa przywracająca refundację in vitro, podpisana przez pół miliona osób.

Młodzi i obywatelskie zaangażowanie:


Poseł podkreślił rolę młodych w zmianie politycznej, przywołując przykład długich kolejek wyborczych na Wrocławskim Jagodnie. Zwrócił uwagę, że młode pokolenie oczekuje otwartych granic, możliwości studiowania i podróżowania, a także większej uczciwości informacji niż ta oferowana przez media publiczne.

Klimat i prawa obywatelskie:


Jaskulski wskazał na znaczenie ochrony środowiska, czystego powietrza, zaprzestania wycinki lasów oraz ochrony rzek i dobrostanu zwierząt. Zaznaczył, że Donald Tusk potrafi rozmawiać o zmianach klimatycznych i proponować metody radzenia sobie z nimi. W wystąpieniu pojawiły się też akcenty dotyczące praworządności i praw kobiet.

Znaczenie rządu i konsekwencje:


Poseł ocenił, że nowy rząd - tworzony przez liderów trzech demokratycznych partii - będzie rządem dialogu, przestrzegającym konstytucji i prawa, a nie wzorowanym na modelach z Budapesztu czy Ankary. Jaskulski zadeklarował poparcie dla tego rządu i nazwał go nadzieją na „normalność" w polityce.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Wysoka Izbo, nie przyszedłem tutaj pieszo ze Szczecina, chociaż mógłbym, bo żeby stanąć tu dziś, w tym miejscu, na tej mównicy, w trakcie kampanii wyborczej przeszedłem ponad milion kroków. Rozmawiałem z każdym wyborcą napotkanym na swojej drodze, zwłaszcza z tymi, którzy mówili mi, polityka mnie nie interesuje, polityka mnie nie dotyczy, polityka nic nie zmieni, mój głos nic nie da. Czyżby? Kiedy narzekali na korki i złą komunikację w Szczecinie wyjaśniałem, że właśnie na to wpływ ma polityka. Kiedy pomstowali na drożyznę, wskazywałem na politykę. Kiedy obawiali się kontroli i zamkniętych granic, mówiłem tak, to też jest polityka. Jako były radny dobrze wiem, że wielka polityka ma przełożenie na wszystkie sprawy, także te małe, codzienne, zwykłe. Właśnie dlatego tutaj jestem. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, to dla mnie symboliczny moment. Jako jeden z najmłodszych posłów i sejmowy debiutant mam zaszczyt przemawiać po ekspoze nowego premiera Polski, pana premiera Donalda Tuska. To znamienne, że pierwszy projekt, który zdążył już przyjąć ten sejm, to inicjatywa obywatelska, pod którą podpisało się pół miliona Polaków, która przywraca refundację in vitro z budżetu państwa. To znamienne, bo kończymy ze złymi praktykami poprzedników, budując prawdziwie obywatelski sejm. Otwarty na obywateli, inicjatywy społeczne, dziennikarzy. Sejm, który już nigdy nie będzie smutnym bunkrem strzegącym władców przed demokracją. Moje pokolenie to ludzie, dla których otwarte granice to oczywistość. Dla których możliwość podróżowania czy studiowania w Europie to normalna sprawa. Praworządność, troska o środowisko naturalne, prawa kobiet, demokracja. Wszystko to dla nas jest po prostu zwyczajne. Zwyczajne, bo urodziliśmy się z tym. Dlatego chociaż z każdej strony słyszałem, że trudno zmobilizować młodych ludzi, żeby poszli na wybory, wierzyłem, że spotkamy się właśnie tam, przy urnie. Wierzyłem, że młodzi ludzie się zaangażują i do tego ich namawiałem. Wszyscy z nas tutaj po tej stronie sali namawialiśmy, mówiliśmy, żeby uwierzyli w to. I wiecie co? Młodzi nie zawierli. Widzieliśmy to wszyscy, gdy stali na mrozie do trzeciej w nocy w kolejce do lokalu wyborczego na Wrocławskim Jagodnie. Uwierzyli, że zmiana jest możliwa. W kampanii od młodych usłyszałem, że oni już nie kupują telewizji polskiej. Widzą, że rzeczywistość jest inna niż ta, o której im się mówi. Że są niezrozumiani, pomijani. A klimat życia w Polsce sprawia już coraz cięższe oddychać pełną piersią. Chociaż nie mam tutaj na myśli jakości powietrza, która faktycznie jest jednym z najgorszych w Europie. Trzeba to podkreślić, że dla mojego pokolenia walka o klimat, o środowisko naturalne, o dobrostan zwierząt, o czyste powietrze, o zaprzestanie wycinki lasów, czy czystość rzek, to sprawy szalenie istotne. A Donald Tusk wie, jak to zmienić. Jest jednym z nielicznych polityków, którzy potrafią rozmawiać o kwestiach zmian klimatycznych i metodach radzenia sobie z nimi. To jest ta troska o przyszłość, której nie widziałem przez ostatnie 8 lat z tej strony sali. Dlatego tu jestem i dlatego popieram rząd Donalda Tuska. Panie Marszałku, Wysoka Izbo, pokazaliśmy czego chcemy. A chcemy nowoczesnego, europejskiego, demokratycznego rządu. Rządu, który przestrzega konstytucji, prawa i ustaw. Rządu, którego nie musimy się wstydzić wszyscy, bo jest kalką tego z Budapesztu czy Ankary. Chcemy nowoczesnej edukacji, wolności w sieci i wolności osobistej. I wiecie co? Rząd, który za chwilę powołamy, nam to wszystko gwarantuje. To rząd, który stworzyli liderzy trzech demokratycznych partii. Nie mam wątpliwości, że będzie on rządem dialogu, a nie monologu. Wreszcie będziemy o polityce rozmawiać na argumenty, a nie na wyzwiska. Ten rząd to nadzieja na normalność. Na Polskę, która jest demokratyczna. Polskę, która będzie domem wszystkich Polaków, a nie tych, którzy mają tę jedną, jedyną, właściwą legitymację partyjną. Ten rząd Polsce się po prostu należy. To nasz rząd i z przyjemnością za nim zagłosuję, panie premierze. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Dziękuję bardzo.