Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Grzegorz Braun: Oskarżenia i prawo do zadawania pytań [świece chanukowe]

Grzegorz Braun: Oskarżenia i prawo do zadawania pytań [świece chanukowe]

Grzegorz Braun 23 lutego 2026 składał wyjaśnienia przed Wysokim Sądem i domagał się prawa do przesłuchania świadków. W wystąpieniu wskazał na obecność przedstawicieli sekty Chabad‑Lubawicz i zarzucił presję ze strony organizacji żydowskich wpływających na przebieg postępowania.

Najważniejsze ustalenia


Grzegorz Braun podkreślił, że w Sejmie pojawili się przedstawiciele Chabad‑Lubawicz z asystą politycznej elity, co - według niego - miało skutkować falą potępienia i nacisków wymierzonych w jego osobę. Zwrócił uwagę na listy podpisane przez liczne organizacje żydowskie, które, jego zdaniem, przyczyniły się do „potępienia” w przestrzeni medialnej.

Prawo do obrony


Braun domagał się możliwości zadawania pytań każdemu świadkowi i uczestnictwa w całym postępowaniu, wskazując że przepisy umożliwiające prowadzenie rozpraw pod nieobecność oskarżonego ograniczają jego prawo do obrony. Powoływał się na opinie biegłych i lekarzy potwierdzające jego stan zdrowia, który ma znaczenie dla usprawiedliwienia ewentualnej nieobecności.

Krytyka instytucji i konsekwencje prawne


Wystąpienie akcentowało, że sprawa ma szerszy wymiar:
prawnoustrojowy i związany z suwerennością państwa. Braun zarzucił prokuratorowi i części środowisk, że dążą do szybkiego i bezwzględnego rozstrzygnięcia, pomijając jego prawo do obrony, co - jego zdaniem - grozi instrumentalizacją wymiaru sprawiedliwości.

Reakcje społeczne i medialne


Polityk wskazał, że przeciwko niemu już toczy się medialny lincz, a oskarżenia i potępienia rozlały się poza granice kraju. W ocenie Brauna takie działania wpływają na przebieg procesu i utrudniają rzetelne rozpoznanie zarzutów.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Anonsując wolę wzywania świadków na okoliczności sprawy, która jest objęta ostatnim z zarzutów postawionych mi przez prokuraturę, Wysoki Sąd zainspirował mnie do tego, żeby odnosić się do tej sytuacji w pierwszej kolejności i dlatego też składanie wyjaśnień przed Wysokim Sądem rozpocząłem od wskazania faktów, których znajomość ukształtowała mój stan świadomości i moje stanowisko wobec ekscesu jakim było pojawienie się w Sejmie Rzeczpospolitej Polskiej przedstawicieli sekty Chabad-Lubawicz wraz z asystą. Ta asysta to z jednej strony osoby pierwsze i drugie w państwie, marszałkowie Izby Niższej, Wyższej Parlamentu Rzeczpospolitej Polskiej, ale także silna reprezentacja ministrów i generalnie politycznej elity, która w zmiennym składzie w tak niegodny sposób rządzi Polską. Ta asysta to również przedstawiciele, na ile można się było zorientować z doniesień medialnych, bo przecież ja tam nikogo nie legitymowałem, przedstawiciele rozmaitych organizacji, które przedstawiają się same jako organizacje żydowskie. Jak się przedstawiają? Na przykład post factum sygnując listy oskarżenia i potępienia wobec mnie. Jeden z takich listów sygnowany był chyba przez ponad setkę organizacji żydowskich w Polsce. Kto by się wysoki sądzie spodziewał, że aż ponad setka się uzbiera chętnych do tego, żeby mnie potępiać. I teraz dlaczego to jest istotne dla rozpoznania tej sprawy? Dlatego, że najwyraźniej zorganizowana diaspora żydowska w Polsce, a chyba też i w świecie, ponieważ to potępienie, oburzenie, rozdzieranie szat i sięganie po kamienie, rzecz jasna w przenośni. W przestrzeni medialnej to zatoczyło kręgi znacznie przekraczające zarys granic Rzeczpospolitej Polskiej. Więc te organizacje najwyraźniej utożsamiają się z dyskursem prowadzonym przez sektę Chabat Lubawicz. Przedam Panu na moment w kwestii technicznej. Mam do Pani prośbę i w ogóle do wszystkich obecnych, żeby Państwo mogli nie operować za plecami strony Oskar Życielskiej. Nagrywać można, ale od frontu, ponieważ to było sygnalizowane w poprzedniej rozprawie, że to przeszkadza pracy i proszę to uszanować. Tam są też dokumenty, jakieś informacje zawierające tajemnice adwokackie. Pewne ograniczenia są, ale mimo wszystko proszę nie operować za plecami Oskar Życielskiej. Przepraszam bardzo i proszę kontynuować. Nie ma za co. Więc to jest istotne, że chociaż sekta Chabat Lubawicz, jak samookreślenie znamionuje, nie wyczerpuje swoim działaniem i swoim programem ideowym w stu procentach rozmaitości życia diaspory żydowskiej w Polsce i w świecie. No to, żeby potępić moje działania, w których stanąłem najwyraźniej w fundamentalnym konflikcie z sektą Chabat Lubawicz. Nie ma za co. Wysoki sąd. A więc chociaż nie wszyscy Żydzi na co dzień utożsamiają się z programem ideowym i aktywnością sekty Chabat Lubawicz i chociaż wielu z nich będzie wręcz podkreślać niszowość, wyjątkowość, marginalność tej formacji. No to, żeby mnie potępić i odsądzić od czci i wiary i stawiać przed tym sądem wysokim, to skrzyknęli się wszyscy. Nie ma zatem przesady. Jest tylko stwierdzenie faktu, że to Żydzi mnie oskarżają, Żydzi mnie szkalują, Żydzi pociągnęli mnie przed ten sąd i w sposób tak bezczelny, jak tego przykład mieliśmy w ujawnionym przez wysoki sąd dokumencie, podbechtują. Ponaglają wysoki sąd do szybszej, bardziej bezwzględnej rozprawy ze mną, bez oglądania się na moje prawo do obrony. Bo nie wszyscy może to rozumieją, ale kuriozalność tej sytuacji jest też i w tym, że oto przepis wprowadzony do naszego obiegu prawnego, który by w teorii umożliwiał wysokiemu sądowi, dawał wysokiemu sądowi dobry pretekst, alibi, podkładkę do tego, żeby nie szanować mojego prawa do obrony, które się wyraża pragnieniem uczestniczenia w całym tym postępowaniu, w każdej rozprawie i wyraża się moją wolą zadawania pytań i wysłuchiwania osobiście odpowiedzi wszystkich świadków, których sąd zawezwie. Otóż ten przepis, który jak powiadam w teorii pozwalałby wysokiemu sądowi przejść nad tym do porządku, no to jest przepis, który Stowarzyszenie Justicja krytykowało w swoim czasie i uczyniło z tej krytyki jedno z najpoważniejszych narzędzi walki politycznej o kontrolę nad wymiarem sprawiedliwości. Stowarzyszenie Justicja zwracało wówczas uwagę, kiedy to było wygodne w stowarzyszeniu, zwracało uwagę na to, że jest to istotne ograniczenie prawa do obrony, proponować prowadzenie rozpraw pod nieobecność oskarżonego. Zwłaszcza, że jak w moim przypadku, mam nadzieję, jest to nieobecność okazjonalna, bardzo konkretnie umotywowana, a przyczyny poświadczone nie tylko przez lekarza specjalistę, ale także przez biegłych sądowych w tej sprawie, ponieważ taki rygor został wprowadzony. Ja nie mogę tak od sobie złożyć zwolnienia lekarskiego i wysoki sąd nie może tak od sobie lekko przyjąć tego zwolnienia i uznać moją nieobecność za usprawiedliwioną, jeśli nie włączy się do sprawy biegły sądowej i nie poświadczy, że to zwolnienie jest lege artis i że wszystko jest w porządku. I tak było w tym przypadku. Więc Żydzi mnie tutaj oskarżają i Żydzi podbechtują sąd do tego, żeby nie oglądając się na prawo i sprawiedliwość, przepraszam za słowa, jak najszybciej uczynił, że mnie kozła ofiarnego przykładnie ukarał i nie przeciągał tej procedury wysłuchiwaniem moich wyjaśnień i wyjaśnień zeznań, które tutaj będą składać świadkowie. A ja tym zeznaniom chcę się przysłuchiwać i chcę mieć możliwość zadawania pytań każdemu ze świadków. Dlaczego? Dlatego, że ci świadkowie w swoich publicznych enuncjacjach, a także w fałszywych zeznaniach składanych w prokuraturze, ci świadkowie ujawnili już swoją złą wolę albo też rozmijanie się z rzeczywistością na skutek jakichś innych przypadłości. Albo deficyty moralne, albo deficyty intelektualne, jak u Pani Mecenas. Problemy z czytaniem, ze zrozumieniem własnych tekstów. Proszę Pana, ja bym tylko apelował o to, żeby Pan tego rodzaju osobistych przytyków unikał. To nie chodzi tutaj o tego rodzaju określenia. Pani Mecenas. Proszę, żeby Pan też się skupił na odnoszeniu się do zarzucanych czynów, bo to co na razie Pan wyjaśnia, to jest pewne oświadczenie co do prawa, co do sytuacji w tej sprawie ogólnie. Właśnie w tej mojej sprawie, w tym szeregu postawionych mi zarzutów i rozstrzygnięciu wysokiego sądu, będzie się ni mniej, ni więcej ważyć kwestia prawa i sprawiedliwości. Kluczowe kwestie prawnoustrojowe, no i kwestia suwerenności, niepodległości narodu polskiego na własnym terytorium. A Pani Mecenas osobiście od samego początku tego postępowania jeszcze w prokuraturze nie kryje swojej odrazy do mnie i nie taj tego, że jest wrogo względem mnie nastawionym. Z całą pewnością nie jest tutaj bezstronnym autorytetem i z całą pewnością nie jest osobą skłonną i zdolną, by obiektywnie rozpoznawać stan faktyczny. Na to zwracam wysokiemu sądowi, dlatego że to postępowanie potrwa jeszcze niewątpliwie i być może zatrze się w pamięci wysokiego sądu ten eksces, jakim jest sugerowanie nieprawdziwości przedstawionych sądowi i poprzez biegłego de facto przez sam sąd potwierdzonych dokumentów. I potem jeszcze właśnie tutaj zwód taktyczny dzisiaj w tej sali, więc po prostu proszę pamiętać, że ja mam przeciwko sobie wrogów w wysokim sądzie, zadeklarowanych wrogów, nie przyjaciół sprawiedliwości, sądownictwa, tylko mam ludzi, którzy wspólnie i w porozumieniu, przechodząc do porządku nad stanem faktycznym, usiłują przeprowadzić, angażując w to wysoki sąd, publiczny lincz na mnie. Już dokonali tego linczu w gazetach, telewizjach, rozgłośniach radiowych i na portalach internetowych. Już zostałem milion razy skazany i moja głowa została pokazana nieledwie publiczności. Więc mam nadzieję, że ta fala zatrzyma się, ta fala nienawiści, ta fala hejtu i ta chucpa, z jaką występują także oskarżyciele posiłkowi, no oczywiście można powiedzieć oni tutaj tylko akcesoryjnie, bo głównym chucpiarzem jest sam pan prokurator, który przecież ma najlepszą wiedzę o tym, co się wydarzyło, skompletował fakty, skompletował świadków i idzie w zaparte, staje na gruncie kontrfaktycznych stwierdzeń. Więc teraz przechodząc do tych twierdzeń. Uroczystość, która została tak podstępnie, no bo jest podstępne działanie na bazie ignorancji, niewiedzy, wiedzy niepełnej, została wprowadzona do polskiej przestrzeni publicznej i została zainicjowana i przeprowadzona w Sejmie Rzeczpospolitej Polskiej.

---