Michał Kołodziejczak oskarża rząd o zalanie rynku zbożem
Michał Kołodziejczak w sejmowej wypowiedzi oskarżył rząd i jego liderów o politykę, która doprowadziła do trudności polskich rolników. Wskazał na słowa ministra Kowalczyka z 20 lipca oraz brak procedur i kontroli przepływu towarów, które jego zdaniem umożliwiły masowy import zboża z Ukrainy (24 II 2022–kwiecień 2023) i straty dla producentów.
Kołodziejczak zarzucił rządzącym, że wezwania do niesprzedawania zbóż otworzyły „furtkę” dla ukraińskiego zboża. Podkreślił, że polityka rządu i brak odpowiednich mechanizmów spowodowały znaczne szkody dla lokalnych gospodarstw i przyczyniły się do protestów rolników.
Poseł przytoczył dane o imporcie:
w okresie od 24 lutego 2022 r. do kwietnia 2023 r. do Polski przywieziono zboża za 6 miliardów złotych, a w 2022 r. ponad 2 mln ton kukurydzy za niemal 2 miliardy zł. Zdaniem Kołodziejczaka te środki „powinny zostać w kieszeni polskich rolników”.
Kołodziejczak wskazał na opóźnienia we współpracy instytucji - przepływ informacji z Krajowej Administracji Skarbowej do Ministerstwa Rolnictwa miał trwać nawet dwa miesiące. Krytykował także dopłacanie wybranym gospodarstwom oraz tolerowanie bakteriozy ziemniaków, które ograniczyły możliwość eksportu ziemniaków na rynki UE.
W wystąpieniu padły też zarzuty dotyczące personalnych zmian i ukrywania partyjnych kadr w KRUS, a także oceny działań konkretnych polityków. Kołodziejczak zapowiedział nawiązanie dialogu z rolnikami i kontynuację rozliczeń osób odpowiedzialnych za finansowe nadużycia, deklarując postawienie interesu polskich rolników ponad politykę.
Główne zarzuty
Kołodziejczak zarzucił rządzącym, że wezwania do niesprzedawania zbóż otworzyły „furtkę” dla ukraińskiego zboża. Podkreślił, że polityka rządu i brak odpowiednich mechanizmów spowodowały znaczne szkody dla lokalnych gospodarstw i przyczyniły się do protestów rolników.
Skala importu i straty rolników
Poseł przytoczył dane o imporcie:
w okresie od 24 lutego 2022 r. do kwietnia 2023 r. do Polski przywieziono zboża za 6 miliardów złotych, a w 2022 r. ponad 2 mln ton kukurydzy za niemal 2 miliardy zł. Zdaniem Kołodziejczaka te środki „powinny zostać w kieszeni polskich rolników”.
Problemy instytucjonalne
Kołodziejczak wskazał na opóźnienia we współpracy instytucji - przepływ informacji z Krajowej Administracji Skarbowej do Ministerstwa Rolnictwa miał trwać nawet dwa miesiące. Krytykował także dopłacanie wybranym gospodarstwom oraz tolerowanie bakteriozy ziemniaków, które ograniczyły możliwość eksportu ziemniaków na rynki UE.
Polityczne implikacje i zapowiedzi
W wystąpieniu padły też zarzuty dotyczące personalnych zmian i ukrywania partyjnych kadr w KRUS, a także oceny działań konkretnych polityków. Kołodziejczak zapowiedział nawiązanie dialogu z rolnikami i kontynuację rozliczeń osób odpowiedzialnych za finansowe nadużycia, deklarując postawienie interesu polskich rolników ponad politykę.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Michał Kołodziejczak alarmuje o pryszczycy na Węgrzech
Michał Kołodziejczak: Zarzuty prywatyzacji kół gospodyń wiejskich
Michał Kołodziejczak: Ostra krytyka kampanii i apel za rolnikami
Michał Kołodziejczak: apel o współpracę przy nowej ustawie
Michał Kołodziejczak krytykuje wydzierżawienie terminala zbożowego
Michał Kołodziejczak: Tona pszenicy z Ukrainy za 51 zł
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Adrian Zandberg
Adrian Zandberg wzywa do wskaźnikowania płac w edukacji
Artur Łącki
Artur Łącki wzywa do szybkiej reformy samorządów
Robert Telus
Robert Telus: brak ochrony rynku przed zbożem ukraińskim
Zofia Czernow
Zofia Czernow o rencie socjalnej: krytyka opieszałości PiS
Jarosław Sachajko
Jarosław Sachajko: Żąda procedowania projektów dla rolnictwa
Wioleta Tomczak
Wioleta Tomczak: Przywrócić godność osobom z niepełnosprawnościami
Transkrypcja
DZIENNIKARZ Gdzie wtedy pan był, panie Sachajko, a pan, panie Kaczyński odpowiada za to, że pański rząd, który pan prowadził, pańska partia doprowadziła do trudności polskich rolników, którzy dzisiaj muszą wychodzić na ulicę. Te raporty, które ja pozyskałem i pokazują, jaki wpływ miały słowa premiera Kowalczyka, kiedy pan powiedział, żeby polscy rolnicy nie sprzedawali zboża, otworzył pan wielką furtę, wielką bramę dla zbóż z Ukrainy. Ja tutaj przygotowałem raport, który jasno pokazuje. Moment wypowiedzenia przez pana słów i po pańskich słowach Polskę zalała kukurydza z Ukrainy. Pan powiedział Polakom, nie sprzedawajcie i powiedział pan ukraińskim agrooligarchom i latyfundystom, przywoźcie, zrobiłem wam miejsce na waszą kukurydzę i pszenicę. Taka jest prawda. Do tego doprowadziła wasza polityka i dzisiaj te ustawy, te wasze puste słowa. Szkoda, żeście nie potrafili tego zrobić w 8 lat. To za waszych rządów zostało utrzymane w Polsce realny zakaz sprzedaży polskich ziemniaków na rynki Unii Europejskiej. I nie zrobiliście nic. Przez 8 lat stworzyliście ustawy i rozporządzenia, które spowodowały, że wielkim gospodarstwom pan, panie Kaczyński, dopłacano za to, że... Panie prezesie, słucham? Panie pośle Kaczyński. Tak, tak, panie prezesie. Panie premierze, jak tam chcecie. Do państwa okrzyków, cicho. Dopłacaliście, dopłacaliście gospodarstwom, które pielęgnowały w Polsce bakteriozę ziemniaków, która powodowała, że normalni gospodarze nie mogli wywozić tych ziemniaków do Niemiec, do Francji. Jesteśmy jedynym krajem w Unii Europejskiej, który nie może korzystać z wewnętrznego przepływu ziemniaków w ramach Unii Europejskiej. Wyście to pielęgnowali, tak? Niech się pan nie śmieje, bo pan jest wolnościowcem, który powinien być za tym, żeby była wolność w przepływie towarów. A pan tutaj sobie kpi z tego, że ludzie mają w tej chwili problem. Panie ministrze, obiecał pan mi dwie minuty. Dopłacaliście niektórym gospodarstwom na przykład 3 miliony złotych na rok za to, że mieli chorobę u siebie w gospodarstwie, a nie walczyliście z tym, żeby ją wyprowadzić. I dzisiaj robicie coś ohydnego. Wy podpuszczacie rolników, żeby wychodzili na drogę, tak naprawdę żeby protestowali po 8 latach waszej bezradności. I do tego doprowadzaliście. A dziś te wasze ustawy, szkoda, że nie wprowadziliście ich na przykład 2 lata temu, 3 lata temu, ale pani Gębicka potrafiła w ciągu dwutygodniowego rządu wprowadzić takie zmiany w krusie, które powodowały, że ukryliście swoich partyjniaków na niższych stanowiskach. W momencie, kiedy przyjdzie zmiana polityczna i będą zmieniani na przykład dyrektorzy, którzy są politycznie nadani, to wy ukryliście swoich partyjniaków na niskich stanowiskach, żeby przypadkiem ta miotła, która będzie wprowadzała oczyszczenie w instytucjach takich jak krus, ich nie wyrzuciła. I możecie się śmiać, do każdego waszego takiego złodzieja publicznych pieniędzy dojdziemy, dokładnie rozliczymy i przestanie wam się już opłacać uczestnictwo w rządzeniu. To jest kolejny raport, który pokazuje w momencie, kiedy 20 lipca pan Kowalczyk powiedział, że zbyt mało importujemy zboża do Polski z Ukrainy, to tutaj pokazuje się, co się pod tym stało. Nie stworzyliście procedur, które mogłyby chronić polski rynek, a przepływ informacji z Krajowej Administracji Skarbowej do Ministerstwa Rolnictwa trwał nawet dwa miesiące, panie Kaczyński. Tak, wasze ministerstwa ze sobą współpracowały, panie premierze Kaczyński, bo ja dzisiaj dokładnie do tego dochodzimy i nie stworzyliście żadnych automatyzmów, które broniłyby polski rynek przed niekontrolowanym napływem towarów z Ukrainy. Z Ukrainy w ciągu kilkunastu miesięcy od 24 lutego 2022 roku do kwietnia 2023 roku przywieziono zboża za 6 miliardów złotych. To 6 miliardów złotych, które powinno zostać w kieszeni polskich rolników, a wy te pieniądze wykurzyliście. W 2022 roku 2 miliony ton kukurydzy, które przyjechały za niemal 2 miliardy złotych. Możecie się śmiać, bo dla was przy tym waszym grubym złodziejstwie te pieniądze naprawdę nic nie znaczą. Kradniecie dużo więcej i to jest bilans waszego ośmioletniego rządzenia. Doprowadzenie do tego, że polscy rolnicy dzisiaj wychodzą na drogę faktycznie mają prawidłowe postulaty, tylko szkoda, że wy w Unii Europejskiej byliście typowym podnóżkiem i giermkiem tych, którzy mówili co trzeba zrobić. A jeżeli pan, panie Sachajko mówił o rozmowach z Ukrainą, mówiliście o rozmowach z Ukrainą, to tutaj siedzi strażak sam, który pokazał, że rozmowy z Ukrainą były doprowadzone do takiego etapu, że po zmianie rządów te rozmowy musiały ruszyć od zera, bo poziom tych rozmów był po prostu na poziomie minimalnym. I ja wam dzisiaj powiem, jesteśmy blisko dobrych porozumień i z Ukrainą i w końcu Komisja Europejska zaczyna mówić, że trzeba wprowadzić kontyngenty na niektóre produkty z Ukrainy. Wy jakoś nie potrafiliście do tego doprowadzić, bo potraficie tylko i wyłącznie wpuszczać jad w polskich rolników, żeby się kłócili, bo wasza zasada, dziel i rząd przez długi czas się sprawdzała. Wczoraj na protestach rolnicy różnych partii politycznych z różnym poparciem i pierwszy raz ministrowie potrafili wyjść do tych rolników, porozmawiać. Pan nie potrafił, pan Kowalczyk nie potrafił. Zasłanialiście się za strażą ministerialną. A tutaj pan siedzi w pierwszym rzędzie pan Janusz Kowalski, który odpowiada za to, że nie została wprowadzona przez mój departament, za który ja teraz odpowiadam, jedna z dyrektyw unijnych. I gdyby dzisiaj Unia Europejska chciała i powiedziała część pieniędzy z Unii Europejskiej stop, to stop. I panu za to grozi kodeks karny. Pan za taką rzecz może iść do więzienia, bo daliście partaczy na wiceministrów, którzy kompletnie się nie znają. I ja nie pozwolę, żebyście teraz skłócali normalnych ludzi, normalny rząd z polskimi rolnikami. My ten dialog nawiążemy i pokażemy, że siłą resortu będzie współpraca między resortem rolnictwa, a związkami rolniczymi. I to zrobimy. Interes polskich rolników ponad wszystko. Interes polskich rolników ponad interes partyjny. Dziękuję bardzo. Moment. Wiem. Wiem. Panie ministrze, czy moglibyście się państwo wznieść teraz okrzyk cicho? O, dziękuję. Dziękuję.