Michał Jaros krytykuje pośpiech i skutki zakazu handlu w niedzielę
Michał Jaros (KO) w wystąpieniu w Sejmie pyta ministra o tryb wprowadzania zmian w przepisach dotyczących zakazu handlu w niedzielę oraz o gospodarcze konsekwencje tych regulacji. Zwraca uwagę na procedowanie projektu na ostatnią chwilę i prosi o dane dotyczące zatrudnienia, upadku MŚP i obrotów stacji benzynowych.
Michał Jaros podkreślił, że inicjatywa była autorstwa PiS w poprzedniej kadencji Sejmu i że propozycja zamknięcia sklepów w niedzielę wcześniej już się pojawiała. Pytał, dlaczego projekt nie został procedowany wcześniej, zamiast dokonywać zmian na kilkanaście dni przed wejściem przepisów w życie, w tym przerzucenia niedzieli handlowej na 10 grudnia.
Poseł wskazał na problem działania „na ostatnią chwilę” i postulował wyjaśnienie, czy możliwe było szybsze procedowanie projektu. Zwrócił uwagę na konsekwencje pośpiechu legislacyjnego i potrzebę przewidywalności dla przedsiębiorców i konsumentów.
Jaros pytał ministra pracy o wpływ zakazu handlu na wzrost zatrudnienia w dużych sieciach handlowych oraz o skalę likwidacji małych i średnich firm rodzinnych w okresie obowiązywania ustawy. Dodatkowo domagał się sprawdzenia, jak zmieniły się obroty produktów spożywczych na stacjach benzynowych, które według niego zaczęły funkcjonować jak sklepy spożywcze.
Poseł zażądał od ministra przekazania Wysokiej Izbie informacji i danych, które wyjaśnią, jakie były ekonomiczne skutki wprowadzonych przepisów. Wystąpienie podkreśla potrzebę rzetelnej oceny wpływu zakazu handlu w niedzielę na rynek pracy i kondycję MŚP.
Główne pytania
Michał Jaros podkreślił, że inicjatywa była autorstwa PiS w poprzedniej kadencji Sejmu i że propozycja zamknięcia sklepów w niedzielę wcześniej już się pojawiała. Pytał, dlaczego projekt nie został procedowany wcześniej, zamiast dokonywać zmian na kilkanaście dni przed wejściem przepisów w życie, w tym przerzucenia niedzieli handlowej na 10 grudnia.
Kontekst legislacyjny
Poseł wskazał na problem działania „na ostatnią chwilę” i postulował wyjaśnienie, czy możliwe było szybsze procedowanie projektu. Zwrócił uwagę na konsekwencje pośpiechu legislacyjnego i potrzebę przewidywalności dla przedsiębiorców i konsumentów.
Skutki gospodarcze
Jaros pytał ministra pracy o wpływ zakazu handlu na wzrost zatrudnienia w dużych sieciach handlowych oraz o skalę likwidacji małych i średnich firm rodzinnych w okresie obowiązywania ustawy. Dodatkowo domagał się sprawdzenia, jak zmieniły się obroty produktów spożywczych na stacjach benzynowych, które według niego zaczęły funkcjonować jak sklepy spożywcze.
Oczekiwania i dalsze kroki
Poseł zażądał od ministra przekazania Wysokiej Izbie informacji i danych, które wyjaśnią, jakie były ekonomiczne skutki wprowadzonych przepisów. Wystąpienie podkreśla potrzebę rzetelnej oceny wpływu zakazu handlu w niedzielę na rynek pracy i kondycję MŚP.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Michał Jaros o zmianach w Bankowym Funduszu Gwarancyjnym
Michał Jaros odbiera zaświadczenie o wyborze
Michał Jaros krytykuje opodatkowanie spółek komandytowych
Michał Jaros proponuje nazwę AWF im. Polskich Olimpijczyków
Michał Jaros pyta o wgląd poczty do tajemnicy skarbowej
Michał Jaros pyta o modernizację linii i inwestycje drogowe
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Barbara Oliwiecka
Barbara Oliwiecka: Zarzuca PiS zastraszanie i łamanie prawa
Przemysław Wipler
Przemysław Wipler: Dziury w ustawie o handlu w niedzielę
Rafał Kasprzyk
Rafał Kasprzyk: Premier zapomina o przedsiębiorcach i ludziach
Michał Gramatyka
Michał Gramatyka: Pegasus jako zagrożenie dla prywatności
Ewa Schädler
Ewa Schädler wzywa do Komisji Śledczej ws. afery wizowej
Michał Szczerba
Michał Szczerba: Zarzuca MSZ zorganizowany proceder łapówek
Transkrypcja
Dziękuję Panie Marszałku, Panie Ministrze, Wysoka Izbo. Kilka pytań, ponieważ to była inicjatywa PiSu w zeszłej kadencji Sejma. Nawet wcześniej był postulat, żeby zamknąć sklepy w niedzielę i to się stało. Panie Ministrze, pytanie, czy nie można było procedować tego projektu wcześniej, a nie na kilkanaście dni przed wejściem w życie przepisów, czyli przerzuceniem tej niedzieli, zamiast wigilii oczywiście na 10 grudnia. To jest zasadnicze pytanie, czy nie można było tego zrobić szybciej i znowu musimy działać na ostatnią chwilę, na ostatniej prostej. Drugie pytanie to, skoro Pan Minister jest Ministrem Pracy również, to jak wzrosło w ostatnim czasie zatrudnienie w wielkich sieciach handlowych. Po trzecie, Panie Ministrze, pytanie, ile zostało zlikwidowanych małych i średnich firm rodzinnych przez ostatni okres czasu. Przez ten moment, kiedy obowiązywały przepisy tej ustawy zakazującej handlu w niedzielę. No i na koniec, Panie Ministrze, czy Pan może sprawdzić i przekazać Wysokiej Izbie, jak wzrosły obroty w tych obszarze produktów spożywczych na stacjach benzynowych. Tak jak wcześniej w swoim wystąpieniu powiedziałem, na stacjach benzynowych, dzisiaj możemy rzeczywiście przykupić wszystko, stacje benzynowe po prostu stały się sklepami spożywczymi. To jest jakiś absurd, ale właśnie tą swoją absurdalną decyzją, swoim postulatem doprowadzili się do tej sytuacji. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję.