Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Maria Janyska: Wniosek PiS to cyniczna manipulacja

Maria Janyska: Wniosek PiS to cyniczna manipulacja

Maria Janyska (KO) skrytykowała podczas posiedzenia plenarnego wniosek posłów PiS o wyrażenie wotum nieufności, zarzucając mu zmianę treści w stosunku do materiałów przedstawionych na komisji i polityczną manipulację. Posłanka powołała się na wyjaśnienia ministra Czesława Mroczka i zastępcy komendanta Romana Kustera oraz przytoczyła dane dotyczące protestów rolniczych i działań policji.

Spór o treść wniosku:


Janyska podkreśliła, że wniosek przedstawiony na sali plenarnej różni się od wersji odczytanej na posiedzeniu komisji administracji i spraw wewnętrznych. Zaznaczyła, że nowy tekst zawiera wątki, które nie były przedmiotem dyskusji komisji, co – jej zdaniem – wskazuje na celowe działanie pod kątem medialnym.

Wyjaśnienia komisji:


Jako przewodnicząca komisji administracji Janyska odniosła się do obszernego materiału wyjaśnień przekazanych 21 marca przez ministra Mroczka i kierownictwo policji. Wskazała, że odpowiedzi i informacje udzielone na komisji były wyczerpujące, a obecne zarzuty wniosku powtarzają część wcześniejszych ustaleń.

Dane o protestach i pracy policji:


Posłanka przytoczyła dane o protestach rolniczych:
w okresie 9 lutego–8 kwietnia odnotowano 1955 zgromadzeń, 215 tys. uczestników i skierowanie 58 tys. policjantów do zabezpieczeń. Minister Mroczek oraz zastępca komendanta argumentowali, że działania podejmowano w warunkach kadrowych braków i konieczności ochrony porządku publicznego.

Zarzuty dotyczące wyposażenia i bezpieczeństwa:


Janyska relacjonowała stanowisko komisji, iż decyzja o zastosowaniu pełnego wyposażenia policyjnego zapadła po eskalacji zachowań protestujących. Zauważyła również, że zabezpieczenie mundurowych przyczyniło się do ograniczenia liczby rannych – według informacji komisji odnotowano 13 poszkodowanych policjantów.

Implikacje polityczne i proceduralne:


Posłanka oceniła, że różnice między wersjami wniosku oraz pojawiające się zarzuty mogą służyć przede wszystkim efektowi medialnemu i politycznemu, a nie rzetelnej analizie funkcjonowania policji. Podkreśliła znaczenie analiz i dowodów przedstawionych przed komisją dla oceny sytuacji.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. Szanowni Państwo, wniosek złożyli posłowie klubu PiSu. Uzasadnienie tak istotnego wniosku zajęło posłom 2,5 strony, 70 linijek. I poseł, wnioskodawca na posiedzeniu komisji, którym nie był pan minister Błaszczak, pan poseł Błaszczak, odczytał dokładnie te 70 linijek, po czym rozpoczęła się dyskusja. Informacji i odpowiedzi na pytania posłów udzielał minister Czesław Mroczek oraz zastępca komendanta głównego policji nadinspektor Roman Kuster. Dzisiaj, proszę Państwa, tu na posiedzeniu plenarnym został przedstawiony przez pana posła wnioskodawcę zgoła inny wniosek niż na komisji. Co oczywiście łatwo sprawdzić. Zawiera wiele innych wątków, które nie były przedmiotem dyskusji komisji. W związku z tym nie były także przedmiotem analizy i oceny. Można uznać, że jest to cyniczna manipulacja polityczna. Jako przewodnicząca komisji administracji uznaję, że w związku z tym jest to obliczone wybitnie na występ medialny. Ponieważ nie można było tego wyjaśnić, odpowiedzieć, odnieść się do tego, co pan minister tutaj, pan poseł Błaszczak przedstawiał. Wnioskodawcy wnieśli o wyrażenie wotum nieufności opierający na trzech zarzutach, które de facto odnoszą się do funkcjonowania polskiej policji. Jak stwierdził minister Mroczek na posiedzeniu komisji, są w rzeczywistości atakiem na policję przez posłów, którzy podpisali się pod tym wnioskiem. Zarzut pierwszy dotyczył przebiegu zgromadzenia środowisk rolniczych w dniu 6 marca w Warszawie, zwłaszcza pod KPRM i pod Sejmem. Z kuriozalną sugestią, że celowo wyposażono policjantów w sprzęt i ubiór, by prowokować protestujących. I że to minister spowodował zamieszki i starcia protestujących z policją. W kwestii tego zarzutu członkom Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych przedstawiono już w dniu 21 marca bardzo obszerne wyjaśnienia. Odbyła się wtedy komisja z inicjatywy posłów PiSu w trybie artykułu 152 wnioskowali o przedstawienie informacji ministra spraw wewnętrznej i administracji na temat działań policji oraz kierownictwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznej i Administracji podczas protestu rolników w Warszawie w dniu 6 marca 2024 roku. Proszę Państwa, to jest stanogram wszystkich wyjaśnień i informacji niezwykle wyczerpujących, które zostały wtedy udzielone. Niemniej teraz duża część z nich została powtórzona w kwestiach zasadniczych. W tym przypomniano, że naruszone zostały warunki zgromadzenia przez niektórych protestujących. W tym miała miejsce napaść na policjantów i wystąpiło faktyczne zagrożenie bezpieczeństwa innych protestujących oraz osób przebywających w pobliżu. Gdyby nie było tych naruszeń prawa, popełnionych wykroczeń i przestępstw, to zgromadzenie odbyłoby się pokojowo, spokojnie, jak podobnie liczne dwa tygodnie wcześniej. Trzeba także podkreślić, co zostało powtórzone, że wśród zgromadzonych były grupy agresywnych osób w widocznym stanie po spożyciu alkoholu, co później zostało potwierdzone. Przypomnieć trzeba także, że właśnie w skutek nieprzestrzegania zasad bezpieczeństwa i realnego zagrożenia organizator rozwiązał protesty, nie chcąc ponosić odpowiedzialności za zachowania niektórych uczestników. Minister przypomniał także, w jakich warunkach obecny rząd przejmował nadzór i zarządzanie policją, że był to katastrofalny stan, jeśli chodzi o liczebność, o wiarygodność, o zaufanie. Z 10 tysiącami wakatów, z poważnie obniżonym poziomem satysfakcji z pracy, z powodu uwikłania policji w politykę. I to zostało zbadane, proszę Państwa, na podstawie corocznych, odbywających się w tym obszarze badań, które wyraźnie pokazują, jak rósł procent osób niezadowolonych z pracy z powodu uwikłania policji w politykę. I to było także powodem wzrostu odejść z formacji. Minister zwrócił także uwagę, że bardzo szybko po objęciu władzy, w tych warunkach właśnie takich, gdzie były te ogromne braki kadrowe i taki stan w policji, zaczęły być organizowane protesty rolnicze. Komisji przedstawiono dane, z którymi musiały się te służby uporać. Od 9 lutego do 8 kwietnia odbyło się 1955 zgromadzeń protestów środowisk rolniczych. 215 tysięcy uczestników w tych protestach brało udział. I dla zabezpieczenia skierowano 58 tysięcy policjantów, którzy musieli odejść od codziennych innych obowiązków, żeby zabezpieczyć funkcjonowanie lokalnych środowisk, w których miały miejsce te protesty. Żeby chronić zarówno bezpieczeństwo protestujących, jak i osób przebywających w tych strefach. Zastępca komendanta głównego odniósł się także do wyposażenia i ubioru policjantów w tzw. pełnym sprzęcie PZ, które rzekomo miało prowokować do niezgodnych prawem zachowań. Poinformował, że nie można i nie będzie takiej sytuacji, aby świadomie narażać bezpieczeństwo i życie policjantów. I w związku z tym zarówno ubior, jak i wyposażenie były zalecane adekwatnie do dynamicznie zmieniającej się sytuacji podczas tego protestu. Na początku byli umundurowani policjanci w tzw. sposób otwarty. Dopiero po eskalowaniu grupy osób protestujących zdecydowano o pełnym sprzęcie tzw. PZ. I wniosek jest oczywisty. Dzięki temu, że właśnie byli zabezpieczeni w ubiór i w sprzęt, tylko 13 zostało rannych. W innym przypadku byłyby to dużo większe ilości. Posłowie komisji zostali także poinformowani, że w kwestii naruszeń prawa podczas omawianych zgromadzeń jest już pełen materiał dowodowy. W większości rozstrzygnięty przez sądy, a także rozstrzygnięty w postępowaniach dyscyplinarnych w stosunku do policjantów. Minister podkreślił także, że resort wspólnie z kierownictwem policji podejmuje działania, które mają odbudować potencjał policji. Jej liczebność, wiarygodność, zaufanie społeczne. I na posiedzeniu komisji wymienił konkretne decyzje. Zarzut drugi, proszę Państwa, dotyczy interwencji policji i SOPU wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w Pałacu Prezydenckim w dniu 9 stycznia 2024 roku. Komisja otrzymała wyjaśnienia, że policja i SOP działały na podstawie prawa i w granicach prawa i wykonywały ciążący na nich obowiązek, czyli wykonanie polecenia sądu, zatrzymania i doprowadzenia do aresztu osób skazanych prawomocnym wyrokiem. Minister przywołał komisji artykuł 10 Kodeksu Karnego Wykonawczego, normujący postępowanie celu wykonania orzeczenia bez zwłoki. Podkreślił także obowiązek współdziałania w tym zakresie innych instytucji i organów, co zostało zrealizowane w sposób bezpieczny i zgodny z prawem. Za kuriozalne uznał także, z czym trudno się nie zgodzić, stwierdzenie we wniosku, że działania te naraziły na niebezpieczeństwo prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Zagrożenie bowiem stanowili przestępcy w kancelarii, a nie policja dokonująca ich zatrzymania. Zarzut trzeci. Powołanie na stanowisko komendanta głównego policji, inspektora Marka Boronia, który według posłów, wnioskodawców nie posiada odpowiedniego doświadczenia. Zarzut niemający kompletnie oparcia w rzeczywistości, gdyż minister przedstawił członkom komisji i dorobek, i doświadczenie komendanta, a także fakt, że ta nominacja spotkała się z wielką aprobatą środowiska policyjnego. Posłowie wnioskujący o wotum nieufności, mimo przedstawianych faktów, nie przyjęli wyjaśnień. Pozostali posłowie uznali je za wiarygodne, natomiast wniosek i jego uzasadnienie za żenujące. W dyskusji przywołano także zdarzenia z czasów kierowania policją przez poprzednio rządzących. I w tym m.in. narażenie życia i zdrowia innych, a także uszkodzenie mienia publicznego przez byłego komendanta policji, generała Szymczyka, przez odpalenie granatnika w budynku komendy głównej, a także brak reakcji wobec tego czynu przez przełożonych. Gdzie tutaj było postępowanie, panie pośle, wnioskodawco, w sprawie naruszenia obowiązków zarówno służbowych, jak i takich, które mogą spowodować zagrożenie i niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia innych. Zwrócono także uwagę na incydent kolejny, stworzenie zagrożenia i bezpieczeństwa przez śmigłowiec policyjny, użyty w celach kampanii wyborczej, który spowodował niebezpieczne zdarzenie, zerwał linię energetyczną, łączącą dwa słupy wysokiego napięcia. Śmigłowiec skierowany był wtedy, przypomnę, na piknik przez ówczesnego wiceministra spraw wewnętrznych i administracji, pana Macieja Wąsika. Zgromadzeni tam ludzie mogą mówić o wyjątkowym szczęściu, że nic im się nie stało. Zwrócono także uwagę na niewłaściwe zachowania policjantów w dużych zgromadzeniach publicznych, za poprzedniej władzy i wobec których nie zostały wyciągnięte wobec tych policjantów konsekwencje. Posłowie podkreślali także, że zamieszki na protestach rolniczych były spowodowane w dużej mierze, według ich oceny, przez grupę kilkudziesięciu osób i wiele wskazuje na to, że były to celowe prowokacje. Biorąc pod uwagę wyczerpujące, szczegółowe, poparte faktami wyjaśnienia ministra oraz zastępcy komendanta głównego policji, a lakoniczne i nieuzasadnione zarzuty z drugiej strony, Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych, zaopiniowała poselski wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Macieja Kierwińskiego negatywnie. I ja jeszcze proszę Państwa tylko na koniec powiem, że posłowie PiSu zrobili sobie taki slogan spowiedzenia murem za polskim mundurem, bo wydaje się, że tylko za galowym, ale już za tym ochronnym PZ to raczej nie. Dziękuję bardzo. Dziękuję.