Marek Wesoły: broni ustawy o górnictwie i tłumaczy notyfikację
Marek Wesoły, poseł PiS, przedstawił w Sejmie stanowisko klubu do projektu zmiany ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, wyjaśniając genezę projektu oraz konieczność legislacyjnego wsparcia dla spółek wydobywczych. W wystąpieniu przypomniał, że jako minister przygotował ustawę, opisał kontakty z Brukselą i argumentował, dlaczego Sejm powinien uchwalić dwuroczny mechanizm ochronny.
Marek Wesoły podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość będzie popierało proponowaną ustawę, ponieważ – jego zdaniem – jest ona korzystna dla branży górniczej, realizuje zapisy umowy społecznej i podtrzymuje działalność spółek wydobywczych. Zaznaczył też, że zgodnie z zapisami ustawy, w momencie uzyskania decyzji notyfikacyjnej środki przewidziane w ustawie ulegają umorzeniu.
W wystąpieniu przypomniano, że ustawa była przygotowana jeszcze za rządów premiera Mateusza Morawieckiego i powstała w imieniu ministra aktywów państwowych. Projekt pierwotnie był częścią większej ustawy o powołaniu Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego, którą – jak mówił rozmówca – zatrzymał Senat, co spowodowało przygotowanie niezależnego aktu prawnego pod koniec roku.
Poseł odniósł się do wizyty w Brukseli w czerwcu ubiegłego roku, podczas której konsultował opóźnienia w wydaniu decyzji notyfikacyjnej. Według jego relacji urzędnicy unijni nie zaakceptowali roku 2049 jako punktu odchodzenia od węgla, a procedura notyfikacyjna pozostanie otwarta i może potrwać około 18 miesięcy.
Wesoły argumentował, że ustawa odpowiada oczekiwaniom Brukseli i jednocześnie zapewnia ochronę polskim spółkom górniczym w okresie przejściowym. Zwrócił uwagę, że gdyby notyfikacja została rozstrzygnięta szybko, dwunastomiesięczne czy dwuroczne rozwiązania byłyby zbędne, jednak ze względu na przewidywany czas procedury wsparcie legislacyjne jest konieczne.
Najważniejsze ustalenia
Marek Wesoły podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość będzie popierało proponowaną ustawę, ponieważ – jego zdaniem – jest ona korzystna dla branży górniczej, realizuje zapisy umowy społecznej i podtrzymuje działalność spółek wydobywczych. Zaznaczył też, że zgodnie z zapisami ustawy, w momencie uzyskania decyzji notyfikacyjnej środki przewidziane w ustawie ulegają umorzeniu.
Geneza projektu
W wystąpieniu przypomniano, że ustawa była przygotowana jeszcze za rządów premiera Mateusza Morawieckiego i powstała w imieniu ministra aktywów państwowych. Projekt pierwotnie był częścią większej ustawy o powołaniu Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego, którą – jak mówił rozmówca – zatrzymał Senat, co spowodowało przygotowanie niezależnego aktu prawnego pod koniec roku.
Notyfikacja w Brukseli
Poseł odniósł się do wizyty w Brukseli w czerwcu ubiegłego roku, podczas której konsultował opóźnienia w wydaniu decyzji notyfikacyjnej. Według jego relacji urzędnicy unijni nie zaakceptowali roku 2049 jako punktu odchodzenia od węgla, a procedura notyfikacyjna pozostanie otwarta i może potrwać około 18 miesięcy.
Konsekwencje i argumentacja
Wesoły argumentował, że ustawa odpowiada oczekiwaniom Brukseli i jednocześnie zapewnia ochronę polskim spółkom górniczym w okresie przejściowym. Zwrócił uwagę, że gdyby notyfikacja została rozstrzygnięta szybko, dwunastomiesięczne czy dwuroczne rozwiązania byłyby zbędne, jednak ze względu na przewidywany czas procedury wsparcie legislacyjne jest konieczne.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marek Wesoły składa ślubowanie i zobowiązuje się strzec suwerenności
Marek Wesoły przedstawia stanowisko ws. organizacji Forum Miejskiego
[PiS]: BANKRUCTWO Służby Zdrowia. Rząd do dymisji
Marek Wesoły: Komisja rekomenduje odrzucenie poprawek do ustawy
Marek Wesoły o Dniu Powstań Śląskich: apel o jedność
Marek Wesoły: 193 mln zł za szczyt to inwestycja dla Katowic
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Zofia Czernow
Zofia Czernow alarmuje o degradacji finansów samorządów
Agnieszka Kłopotek
Agnieszka Kłopotek: PSL popiera budżet 2024 i podwyżki dla nauczycieli
Katarzyna Ueberhan
Katarzyna Ueberhan popiera naprawę wynagrodzeń sędziów
Henryk Kowalczyk
Henryk Kowalczyk: alarm o 25 mld zł limitów emisji
Marek Jakubiak
Marek Jakubiak: Sędziów powinni wybierać obywatele, nie kasty
Marek Suski
Marek Suski: oskarża opozycję o zamach na KRS i media
Artykuły
Transkrypcja
Szanowna Pani Marszałek, Wysoka Izbo, mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Prawo i Sprawiedliwość do druku nr 74 do projektu ustawy o zmianie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Pozwólcie Państwo, że kilka słów zostałem tutaj też wymieniony przez posła sprawozdawcę, bo to ja byłem tym ministrem, który tę ustawę przygotował, przedłożył. Jeszcze w czasach naszego rządu, rządu premiera Mateusza Morawieckiego w imieniu ministra aktywów państwowych Jacka Sasina i kilka informacji również z posiedzenia komisji. Szanowni Państwo, minister nie był aż taki bezradny. Trzy godziny odpowiadał na komisji energii, połączonej komisji energii i komisji finansów publicznych w towarzystwie przedstawicieli prezesów spółek górniczych, którzy to też odpowiadali na pytania posłów, przedstawiając sytuację poszczególnych spółek i wskazując na to, że żadna ze spółek nie ma sytuacji stanowiącej o tym, że byłyby w jakimś problemie finansowym poza tymi wynikającymi z udzielenia pomocy publicznej, czy też z programu, w których wchodzą spółki górnicze na podstawie umowy społecznej i złożonego wniosku, który jest notyfikowany w Unii Europejskiej, bo jest notyfikowany. Nie ma decyzji do tej notyfikacji, a to zupełnie coś innego. Szanowni Państwo, krótka geneza, jak i skąd wzięła się ta ustawa. W czerwcu ubiegłego roku udałem się do Brukseli, aby przyspieszyć, zapytać o to, dlaczego Bruksela nie wydaje decyzji do wniosku notyfikacyjnego, wydawałoby się oczywistej, stworzonego na podstawie umowy społecznej, zgody społecznej w Polsce, niczym nieróżniącego się od pomocy publicznej, z którego np. skorzystały Niemcy w procesie wychodzenia, odchodzenia od swojego węgla. Dlaczego Bruksela nie wydaje decyzji do wniosku, który powstał w takich okolicznościach i który jasno określa ścieżkę odchodzenia od węgla uzyskaną w takim konsensusie społecznym w Polsce. Czego się dowiedziałem, szanowni Państwo? Dowiedziałem się tego, że Bruksela nie akceptuje roku 2049 jako punktu ustalonego przez Polaków, punktu odchodzenia od węgla. I że w związku z tym, że nie akceptuje pan dyrektor, który ze mną rozmawiał, byłem w obecności urzędników, nie akceptuje tego, w związku z tym postępowanie będzie otwarte odnośnie uzyskania tej decyzji i cały proces potrwa 18 miesięcy. I tutaj Państwo macie genezę, skąd wzięła się ta ustawa. Dlaczego dwa lata? Dlaczego już w czerwcu żeśmy ją przygotowali i włożyli, nie tak jak to Państwo mówicie na ostatni moment, tylko była elementem ustawy, dużej ustawy o powołaniu Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego, która to ustawa została zatrzymana przez Senat. W związku z tym, że została zatrzymana przez Senat, pod koniec roku postanowiliśmy przygotować niezależną uchwałę, która ten proces przeprowadzi. Jest to ustawa, która odpowiada niejako na oczekiwanie Brukseli. Odpowiada na oczekiwanie Brukseli i jednoczesnie jest oczywiście pomocą dla polskich spółek wydobywczych, bo nie wyobrażamy sobie innej sytuacji. Dlaczego, Szanowni Państwo, uważam, że nie byłem bezsilny i raczej wszystko wyjaśniłem? A to dlatego, że ta ustawa trafiała tutaj pod obrady Sejmu w ciągu dalszym, w tym kształcie, w jakim ją złożyliśmy. Nie wzięte zostały pod uwagi zapowiedzi Państwa przedstawicieli, że tę notyfikację, tę decyzję uzyskacie w jeden dzień, bo gdyby rzeczywiście tak było w jeden dzień czy też w miesiąc, to niepotrzebne są dwa lata. Niepotrzebne są dwa lata przedłużenia, bo zgodnie z zapisami, i Szanowni Państwo, zgodnie z zapisami tej ustawy, w momencie uzyskania decyzji notyfikacyjnej, te środki, te dwa zadania ulegają umorzeniu. Więc niepotrzebne byłyby 24 miesiące. Ale Szanowni Państwo, Szanowni Państwo, będziemy oczywiście popierać tę ustawę, ponieważ nie ma, tak jak to Pan Przewodniczący na Komisji... Dziękuję Pani Kośle. Pani Marszałek. Tak jak to Pan Przewodniczący na Komisji powiedział, dziś nie ma innej drogi, nie ma innego wyjścia. Wszyscy o tym wiemy. Ja też to przedstawiałem na Komisji i wczoraj na połączonych Komisjach taką samą konkluzję Pan Przewodniczący Komisji podjął, że dzisiaj nie ma innej możliwości, innej drogi, tylko przyjęcie tej ustawy. W związku z tym, Szanowni Państwo, Prawo i Sprawiedliwość będzie popierało tę ustawę, ponieważ ona jest bardzo dobra dla branży górniczej, realizuje zapisy umowy społecznej, podtrzymuje działalność spółek wydobywczych. I działalność branży górniczej w Polsce. Dziękuję bardzo.