Marek Suski zarzuca marszałkowi blokowanie pytań i 'ucieczkę'
Marek Suski (PiS) podczas posiedzenia ostro skrytykował decyzję o ograniczeniu możliwości zadawania pytań, twierdząc, że to wynik woli prowadzącego obrady, a nie arytmetyki. Poseł apelował o umożliwienie debaty i przestrzeganie zobowiązań złożonych przed Sejmem i narodem.
Poseł Marek Suski zarzucił, że wyłączenie części pytań to efekt decyzji marszałka i prezydium, którą nazwał "kapturową". Według niego takie ograniczenia dotąd nie miały miejsca i uniemożliwiają swobodną debatuję w Sejmie.
W toku wymiany głosów wskazano, że prowadzący obrady mają uprawnienia proceduralne decydować o dopuszczeniu pytań. Padły też stwierdzenia dotyczące rzekomego "uciekania" marszałka i odniesienia do regulaminowych uprawnień, co pokazuje spór o interpretację praktyki obrad.
W debacie pojawiły się oskarżenia o tłumienie pytań i o odwoływanie się do narracji z przeszłości, co zarysowuje podziały polityczne i napięcie wokół standardów prowadzenia posiedzeń. Suski wezwał do dotrzymania deklaracji o demokratyzacji obrad i umożliwienia dyskusji.
W trakcie spotkania doszło do krótkich, napiętych wymian między posłami i osobami prowadzącymi obrady. Spór dotyczył zarówno merytorycznej możliwości zadawania pytań, jak i oceny zachowania marszałka oraz prezydium.
Główne zarzuty:
Poseł Marek Suski zarzucił, że wyłączenie części pytań to efekt decyzji marszałka i prezydium, którą nazwał "kapturową". Według niego takie ograniczenia dotąd nie miały miejsca i uniemożliwiają swobodną debatuję w Sejmie.
Procedura i obrona prowadzących obrady:
W toku wymiany głosów wskazano, że prowadzący obrady mają uprawnienia proceduralne decydować o dopuszczeniu pytań. Padły też stwierdzenia dotyczące rzekomego "uciekania" marszałka i odniesienia do regulaminowych uprawnień, co pokazuje spór o interpretację praktyki obrad.
Rzeczowe i polityczne implikacje:
W debacie pojawiły się oskarżenia o tłumienie pytań i o odwoływanie się do narracji z przeszłości, co zarysowuje podziały polityczne i napięcie wokół standardów prowadzenia posiedzeń. Suski wezwał do dotrzymania deklaracji o demokratyzacji obrad i umożliwienia dyskusji.
Przebieg wymiany zdań:
W trakcie spotkania doszło do krótkich, napiętych wymian między posłami i osobami prowadzącymi obrady. Spór dotyczył zarówno merytorycznej możliwości zadawania pytań, jak i oceny zachowania marszałka oraz prezydium.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marek Suski o wsparciu dla artystów w czasie pandemii
Marek Suski zarzuca opozycji niszczenie wolnych mediów
Marek Suski: Prokuratoria sprawna, lecz stracona szansa
Marek Suski: komisja przeciw odrzuceniu ustawy o radiofonii
Marek Suski: Głupia Unia - krytyka polityki energetycznej
Marek Suski: PiS poprze ustawę po wycofaniu zapisów o wiatrakach
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Michał Wawer
Michał Wawer: Krytyka '17 sposobów' i apel o systemowe zmiany
Zbigniew Bogucki
Zbigniew Bogucki: Media publiczne są dziś krytyczne wobec rządu
Sejm RP
Tomasz Kostuś przedstawia sprawozdanie ws. komisji śledczej
Michał Gramatyka
Michał Gramatyka: PiS dostaje 47 minut w rządowych mediach
Joanna Lichocka
Joanna Lichocka: Zarzuca opozycji propagandę i plany łamania prawa
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek: oskarżył opozycję o zdradę i żąda wniosku
Artykuły
Transkrypcja
Dziękuję bardzo. O dyskusji o możliwości zadawania pytań, że to nie będzie skrępowane, a jednocześnie tutaj jedno z kół zgłosiło chęć zadania pytania, nie otrzymało tej możliwości, a jednocześnie pan marszałek powiedział, że to wynika z arytmetyki. Otóż nie wynika to z arytmetyki, tylko z decyzji marszałka, który prowadzi obrady Sejmu i wy na posiedzeniu prezydium podjęliście kapturową decyzję bez naszego udziału ani zgody. O tym, że nie ma pytań i że jest 40 pytań. Nigdy czegoś takiego nie było, że były tego rodzaju ograniczenia. Ja do pana marszałka, choć uciekł stąd, zgłaszam prośbę, żeby jednak nie uniemożliwiał debaty i nie łamał swoich zobowiązań, które tu solennie składał przed Wysoką Izbą, przed narodem. Że będzie teraz demokratyczniej, że będzie można debatować. A tymczasem widocznie ta debata wam jest bardzo nie na rękę, że boicie się zadawania pytań. I jeszcze tutaj była mowa o propagandie PRL-u. Panie pośle, bardzo dziękuję. Czas już minął na wniosek formalny. Bardzo dziękuję. Niektórzy z was do dziś wieszą tą propagandę PRL-u. Dziękuję. Panie pośle, momencik, momencik panie pośle. Panie pośle, panie pośle Suski. Panie pośle Suski. Wolałabym nie mówić do pana pleców, tylko jednak. Panie pośle Suski. Po pierwsze, pan marszałek Hołownia nigdzie nie uciekł. Obrady prowadzi teraz wicemarszałek Monika Wielichowska, to po pierwsze. A po drugie, panie pośle, panie pośle. To jest moja ocena, ucieczki marszałka. Można to różnie nazywać. Ja nazywam to ucieczką. Panie pośle, panie pośle. A po drugie, korzystam z artykułu 182, w myśl którego marszałek prowadzący obrady może dopuścić, ale nie musi do pytań. Korzystam ze swojego uprawnienia. Bardzo dziękuję. Zapraszam pana posła. Dziękuję.