Marek Sawicki o kryzysie polskiego transportu po liberalizacji
Marek Sawicki (PSL) w Sejmie omówił blokady przejść granicznych trwające od 6 listopada zeszłego roku do ubiegłego tygodnia oraz negatywne skutki liberalizacji umowy UE–Ukraina i ukraińskiego systemu e-kolejka dla polskiego transportu drogowego. Poseł zażądał od ministra infrastruktury informacji o działaniach podjętych wobec protestów oraz o rozmowach z Ukrainą i Komisją Europejską w celu wypracowania rozwiązań chroniących polskich przewoźników.
Sawicki przypomniał, że protesty polskich przewoźników doprowadziły do blokady trzech (czasami czterech) największych przejść granicznych. Wskazał, że po pełnej liberalizacji ruchu transportowego relacje przejazdów zmieniły się na niekorzyść polskich firm - z przytoczonych przez niego proporcji ok. 40:60 na korzyść przewoźników ukraińskich do skrajnych 90:10.
Poseł podkreślił rolę umowy UE–Ukraina o transporcie drogowym oraz defaworyzującego działania ukraińskiego systemu e-kolejka, które według niego spowodowały długie oczekiwania polskich ciężarówek po kilka-kilkanaście dni. Zwrócił uwagę też na presję kosztową w branży - wzrost cen paliw i stóp procentowych oraz obciążenia dla przewoźników.
Sawicki skrytykował brak działań ze strony wcześniejszych rządów, a jednocześnie przedstawił podjęte kroki od połowy grudnia: spotkanie ministra Dariusza Klimczaka z protestującymi w Lublinie (13 grudnia 2023), udział wiceministra Arkadiusza Marchewki w posiedzeniu komitetu (18 grudnia), rozmowy z ukraińskim wicepremierem Oleksandrem Kubrakowem (20 grudnia) oraz działania dyplomatyczne z udziałem ministra spraw zagranicznych (22 grudnia). 29 grudnia powołano zespół międzyresortowy i odbyły się konsultacje z inspekcją transportu drogowego, policją i służbami granicznymi; tego samego dnia minister spotkał się z przedstawicielką Komisji Europejskiej Adin Waran.
Sawicki podkreślił, że chociaż wsparcie Ukrainy jest konieczne ze względów bezpieczeństwa, priorytetem powinny być interesy Polski i jej obywateli. Zadał ministrowi dwa pytania: jakie kroki podjęto, by zakończyć protesty przewoźników, oraz czy prowadzone są rozmowy z Ukrainą i Komisją Europejską nad komplementarnymi rozwiązaniami chroniącymi polskich i unijnych przewoźników. Słowa kluczowe: Marek Sawicki, PSL, transport drogowy, liberalizacja, umowa UE–Ukraina, e-kolejka, protest, Ministerstwo Infrastruktury.
Najważniejsze fakty:
Sawicki przypomniał, że protesty polskich przewoźników doprowadziły do blokady trzech (czasami czterech) największych przejść granicznych. Wskazał, że po pełnej liberalizacji ruchu transportowego relacje przejazdów zmieniły się na niekorzyść polskich firm - z przytoczonych przez niego proporcji ok. 40:60 na korzyść przewoźników ukraińskich do skrajnych 90:10.
Przyczyny kryzysu:
Poseł podkreślił rolę umowy UE–Ukraina o transporcie drogowym oraz defaworyzującego działania ukraińskiego systemu e-kolejka, które według niego spowodowały długie oczekiwania polskich ciężarówek po kilka-kilkanaście dni. Zwrócił uwagę też na presję kosztową w branży - wzrost cen paliw i stóp procentowych oraz obciążenia dla przewoźników.
Działania rządu i ministerstwa:
Sawicki skrytykował brak działań ze strony wcześniejszych rządów, a jednocześnie przedstawił podjęte kroki od połowy grudnia: spotkanie ministra Dariusza Klimczaka z protestującymi w Lublinie (13 grudnia 2023), udział wiceministra Arkadiusza Marchewki w posiedzeniu komitetu (18 grudnia), rozmowy z ukraińskim wicepremierem Oleksandrem Kubrakowem (20 grudnia) oraz działania dyplomatyczne z udziałem ministra spraw zagranicznych (22 grudnia). 29 grudnia powołano zespół międzyresortowy i odbyły się konsultacje z inspekcją transportu drogowego, policją i służbami granicznymi; tego samego dnia minister spotkał się z przedstawicielką Komisji Europejskiej Adin Waran.
Konsekwencje i oczekiwania:
Sawicki podkreślił, że chociaż wsparcie Ukrainy jest konieczne ze względów bezpieczeństwa, priorytetem powinny być interesy Polski i jej obywateli. Zadał ministrowi dwa pytania: jakie kroki podjęto, by zakończyć protesty przewoźników, oraz czy prowadzone są rozmowy z Ukrainą i Komisją Europejską nad komplementarnymi rozwiązaniami chroniącymi polskich i unijnych przewoźników. Słowa kluczowe: Marek Sawicki, PSL, transport drogowy, liberalizacja, umowa UE–Ukraina, e-kolejka, protest, Ministerstwo Infrastruktury.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marek Sawicki: Rolnicy zgłosili 87% alokacji, apel do premier
Marek Sawicki popiera projekt, ale krytykuje tempo prawa
Marek Sawicki: Projekt pomocowy wobec suszy to działanie pozorne
Marek Sawicki przypomina: ceny zbóż nigdy nie były stałe
Marek Sawicki: Krytykuje marnotrawstwo i brak wydatkowania budżetu 2021
Marek Sawicki o funduszu stabilizacji dochodów rolniczych
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Maciej Konieczny
Maciej Konieczny - wystąpienie z 26.01.2024
Weronika Smarduch
Weronika Smarduch informuje o posiedzeniach zespołów na dziś
Sejm RP
Sejm - o zmianie ustawy Karta Nauczyciela [Cały punkt]
Paweł Kukiz
Paweł Kukiz ripostuje: 'To jest ściema' w sprawie liczebności
Andrzej Zapałowski
Andrzej Zapałowski: Frontex rezygnuje z ochrony granic
Klaudia Jachira
Klaudia Jachira ostrzega przed narastającym antysemityzmem
Transkrypcja
Dziękuję. Panie Marszałku, Panie Ministrze, Wysoka Izbo, od 6 listopada zeszłego roku jeszcze do ubiegłego tygodnia byliśmy świadkami blokady przejść granicznych, trzech, czasami nawet czterech, największych przejść granicznych pomiędzy Polską a Ukrainą. Była to forma protestu części polskiej branży transportu drogowego, która wskazywała na negatywny wpływ liberalizującej transport umowy między Unią Europejską a Ukrainą w sprawie transportu drogowego, a także nieoptymalne działania ukraińskiego systemu e-kolejka. Przypomnę, że w tym czasie zarówno drugi rząd pana Mateusza Morawieckiego, jak i dwutygodniowy rząd pana Mateusza Morawieckiego w tej sprawie praktycznie nie zrobili nic. Sytuacja związana z nieucenioną agresją Federacji Rosyjskiej na Ukrainę spowodowała, że Polska stała się głównym punktem przerzutowym dla pomocy skierowanej do Ukrainy. Wszyscy w pełni zgadzamy się, że wygrana Ukrainy bezpośrednio oznacza także bezpieczeństwo dla naszego państwa, dla Polski. Jednakże brak przeprowadzonych analiz możliwych skutków pełnej liberalizacji transportu pomiędzy Ukrainą a Unią Europejską doprowadził do sytuacji, kiedy na polskich drogach można było zaobserwować wręcz przeważającą ilość pojazdów ciężarowych z Ukrainy w porównaniu do pojazdów polskich. W naszym przekonaniu należy wspierać Ukrainę, jednakże na pierwszym miejscu powinni stać interesy Polski i jej obywateli. Szanowny panie ministrze, w związku powyższym proszę o odpowiedź na dwa pytania. Jakie działania zostały podjęte przez Ministerstwo Infrastruktury w celu zaprzestania i w dalszej perspektywie zakończenia protestu polskich przewoźników drogowych? I drugie, czy Ministerstwo Infrastruktury prowadzi rozmowy z Ukrainą i Komisją Europejską w celu wypracowania rozwiązań, które ze względu na swój komplementarny charakter zapobiegną dalszemu niezadowoleniu polskich i unijnych przewoźników transportu drogowego? Dziękuję. Dziękuję bardzo. Zapraszam pana ministra. Szanowny panie marszałku, szanowna Wysoka Izbo. Polska branża transportowa to około 7% polskiego PKB. To jest 30% przewożonych towarów w całej Unii Europejskiej. Więc jest to jedno z naszych srebr rodowych, jedna z pereł w koronie, jeżeli chodzi o polską gospodarkę, o polski przemysł. W ostatnim czasie, w tej branży, w ostatnich latach nie działo się dobrze. Jak w większości polskich przedsiębiorstw rosnące świadczenia obciążenia polskich transportowców, zróżnicowane ceny paliw, wzrost stóp procentowych. Wiadomo, że firmy transportowe posiłkują się w dużej mierze kredytem, a więc podniesione stopy procentowe to są też dodatkowe obciążenia. Ale jeżeli chodzi o całą branżę, to jeszcze ta sytuacja była w jakiś sposób do zniesienia. Ale w ostatnim czasie, a konkretnie od połowy 2020 roku, w momencie kiedy została wprowadzona umowa między Unią Europejską a Ukrainą, umowa dotycząca transportu i wywozu towarów z Ukrainy na zachód, jak i również transportu towarów z Unii Europejskiej do Ukrainy. Oczywiście umowa potrzebna, umowa, która miała zabezpieczyć Ukrainie ciągłość dostaw. Ale niestety umowa, która doprowadziła do tego, że wymiana transportów, czy ilości przejazdów od strony ukraińskich przewoźników do Unii Europejskiej do Polski i z Polski na Ukrainę z proporcji 40 do 60% na korzyść transportów z Ukrainy, w momencie uwolnienia tego rynku doprowadziło to do tego, że te proporcje zmieniły się z 90% do 10% na niekorzyść polskich przewoźników. To między innymi, wprowadzenie tej umowy było między innymi jednym z elementów, który wyprowadził polskich przewoźników na granicę. Zablokowali trzy przejścia drogowe. To był jeden z takich koronnych elementów. Kolejnym był system przejazdu pojazdów przez ukraińską granicę, tak zwana e-kolejka, który powodował, że polskie pojazdy były niejako dyskryminowane, defaworyzowane i przejeżdżały przez granicę po kilku, kilkunastu dniach. To spowodowało, że 6 listopada przejścia graniczne zostały zablokowane. Dwa rządy, przedstawiciele dwóch rządów Ministerstwa Infrastruktury na granicę jeździły, podejmowały różne działania do tego, żeby ten problem rozwiązać, żeby doprowadzić do uwolnienia czy do zejścia polskich przewoźników z protestów na granicy. To się nie udało. W międzyczasie oczywiście rząd pana premiera Donalda Tuska w połowie grudnia, który został powołany i rozpoczęto konkretne działania, a konkretnie przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury, pan minister Dariusz Klimczak podjął pierwsze działania, konkretnie 13 grudnia 2023 roku. spotkał się w Lublinie z protestującymi. To była taka pierwsza aktywność w zakresie odblokowania granicy. Kolejno 18 grudnia wiceminister Arkadiusz Marchewka reprezentował polską stronę podczas posiedzenia wspólnego komitetu powołanego zgodnie z artykułem 7 umowy unijno-ukraińskiej, tymczasowo liberalizującej transport drogowy. 20 grudnia 2023 roku odbyło się spotkanie pana ministra Dariusza Klimczaka z wicepremierem Ukrainy, panem Oleksandrem Kubrakowem, podczas którego spotkania omówiono sprawy związane właśnie z blokadą czy zablokowaniem granicy. 22 grudnia wraz z ministrem spraw zagranicznych, panem Radosławem Sikorskim, uczestniczyliśmy w spotkaniu w Kijowie. Ja ze swoim współodpowiednikiem, pan minister Sikorski miał szereg spotkań, m.in. z prezydentem Załęskim. To była kolejna aktywność w kierunku rozblokowania, rozładowania tej sytuacji. 29 grudnia w ramach powołanego w Ministerstwie Infrastruktury zespołu pod przewodnictwem podsekretarza stanu odbyły się pierwsze konsultacje w szerokim gronie inspekcji transportu drogowego, policji, wszystkich służb granicznych, jak i również uczestniczyli przedstawiciele poszczególnych resortów, finansów, spraw zagranicznych. To był zespół, który zajmował się stricte tematem granicy i problemu związanego z problemem polskich przewoźników. 29 grudnia pan minister Dariusz Klimczak spotkał się z panią komisarz do spraw transportu, panią Adin Waran. Spotkanie dotyczyło również problemu. 2 stycznia minister infrastruktury, pan Dariusz Klimczak, odbył spotkanie z panią Magdą Kopczyńską, dyrektorem Dyrekcji Generalnej ds. Mobilności i Transportu Drogowego w Komisji Europejskiej. 5-6 stycznia można powiedzieć, że to był moment przełomowy. Od godziny 16 do 1 w nocy dziewięciogodzinne negocjacje, rozmowy z przewoźnikami w Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie. Trzeba przyznać i oddać to polskim przewoźnikom, którzy protestują. Protestowali, że konstruktywnie podeszli do sprawy i kończąc 16 stycznia podpisane porozumienie z przewoźnikami i zawieszenie protestu do dnia 1 marca. Dziękuję. Dziękuję panie pośle. Czy pan jeszcze raz pytanie chciałby zadać? Słychać stąd? Słychać. Słychać w cudownym. Ja mam tylko pytanie, panie ministrze, czy jest szansa na trwałe porozumienie, no bo wiemy, że to jest krótkoterminowe. Panie ministrze, niech pan odpowie panu posłowi, czy jest szansa na trwałe porozumienie, czy tylko krótkoterminowe. Szanowny panie marszałku, szanowny panie pośle, wysoka ISPO. Dzisiaj, a konkretnie dzisiaj od godziny 10.00 obraduję kolejny drugi zespół w Ministerstwie Infrastruktury z uczestnictwem już przedstawicieli trzech protestów i środowisk transportowych, wszystkich inspekcji i służb, które niejako współpracują przy rozwiązaniu, czy zażegnaniu tego problemu. Pracujemy nad tym w trakcie tych długotrwałych, trudnych negocjacji. Określiliśmy szereg spraw, które są potrzebne i niezbędne do rozwiązania. Dzisiaj między innymi to jest jeden z elementów i czas, w którym nad tymi sprawami pracujemy. Nie będzie to łatwe, bo oczekiwania są dość duże, a między innymi odstąpienie od Unii liberalizującej transport pomiędzy Komisją Europejską a Ukrainą i powrotu do wcześniejszego systemu zezwoleń, czyli takiej bilateralnej wymiany porównywalnej ilości transportów z Ukrainy do Polski i z Polski do Ukrainy. Wiemy już dzisiaj, że powrotu do tego systemu zezwoleń i odstąpienia od umowy liberalizacyjnej nie będzie, ale zgłosiliśmy szereg postulatów, uwzględniając postulaty protestujących, które mają spowodować czy wpłynąć, jeżeli zostaną uwzględnione w trakcie aneksowania tejże umowy w połowie tego roku, postulatów, które mają wpłynąć na to, żeby ta symetria pomiędzy przewoźnikami z Ukrainy a przewoźnikami branżą transportową polską, chociaż trochę się wyrównała. Postulatów w pierwotnej wersji było 8, finalnie zostało 10. Będzie trwał za chwilę czas, kiedy wspólnie ze stroną ukraińską, bo ona jest stroną tej umowy. Będziemy pracować nad tym, żeby jak największa ilość tych postulatów została uwzględniona. Jest szereg czynności, które mamy zaplanowane razem ze stroną ukraińską, bo mówimy tu o głębokiej współpracy, o współpracy w celu udrożnienia granicy i z jednej i z drugiej strony, bo niestety, jak nie protestujący z naszej strony granicy, to kolejki po stronie ukraińskiej wynikające ze złego działania systemu e-kolejki, tak zwanej e-czerchy. I tutaj jest szereg prac strony polskiej, naszego ministerstwa, z naszymi odpowiednikami po stronie ukraińskiej do tego, żeby granica była drożna, żeby uwzględnić w jak najszerszym stopniu postulaty protestujących transportowców. Dotyczy to głównie firm ze wschodu, firm transportowych ze wschodu Polski. Oni utracili tak naprawdę na wojnie rynki, które obsługiwali. Mówimy tu o Białorusi, mówimy o Rosji, a dzisiaj boją się o rynek, który obsługują również, czyli rynek europejski. Dziękuję. Dziękuję serdecznie, panie ministrze. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.