Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marek Chmielewski: Oskarżenia o łamanie prawa w samorządach

Marek Chmielewski: Oskarżenia o łamanie prawa w samorządach

Marek Chmielewski (poseł KO) podczas wystąpienia w debacie zarzucił naruszenia prawa przez samorządowców i niewłaściwe przekazywanie danych osobowych. Domagał się wyjaśnień, kontroli decyzji komisji oraz rozliczenia wydatkowanych środków.

Główne zarzuty:


Chmielewski wskazywał na przypadki rzekomego łamania prawa przez osoby zaangażowane w procedury wyborcze oraz na niezgodne z ustawą o ochronie danych osobowych przekazywanie informacji. Podkreślał, że takie praktyki są sprzeczne z konstytucją i budzą zastrzeżenia mieszkańców, którzy zgłaszali do niego swoje obawy.

Skala sprzeciwu:


Poseł powoływał się na niemal 80% samorządowców i ich zwolenników, którzy mówili „nie” wobec określonych działań. Zwracał uwagę, że część osób znalazła się pod naciskiem i podejmowała decyzje wbrew własnym przekonaniom, co wymaga wyjaśnienia.

Odwołanie do metafory:


W swoim wystąpieniu odwołał się do bajki La Fontaine'a o kocie i małpie, obrazując sytuację, w której ktoś zachęca innych do działania, sam nie ponosząc konsekwencji. Użył tej metafory, by zaakcentować potrzebę pociągnięcia winnych do odpowiedzialności.

Apel o rozliczenia i kontrolę:


Chmielewski wzywał członków komisji do sprawdzenia decyzji, wskazując jednocześnie na konieczność rozliczenia źle wydanych pieniędzy. Podkreślił oczekiwanie mieszkańców na konsekwencje dla osób, które łamały prawo.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry. I to większość zdecydowała w tych wyborach i dlatego dzisiaj o tym dyskutujemy, o tym debatujemy. Lubicie czytać być może bajki, słuchacie często i opowiadacie te bajki. Jest taka bajka La Fontaine'a, kot i małpa, w której to małpa namawiała kota, żeby wyciągał z ognia kasztany. Mówiłem o La Fontaine'ie trochę, proszę słuchać. I co się potem okazało na zakończenie tej bajki? Kto zwyciężył? Ano ten, kto kogoś namawiał, skorzystał, a nie poniósł żadnych konsekwencji. Mam nadzieję, że konsekwencje się znajdą dla tych, którzy łamali prawo, bo mówię to w imieniu również mieszkańców, którzy do mnie pisali również listy, wspierające nasze decyzje, mówiące o tym, że nie mamy prawa do tego, aby przekazywać dane osobowe, niezgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych, niezgodnie z konstytucją, którą ciągle tutaj przywołujecie, a chyba nie do końca ją czytacie, ale mieliśmy również takie głosy ku prawdzie, które mówiły, że to my, jako samorządowcy, łamiemy prawo i nie pozwalamy przeprowadzić wyborów prezydentki. Nie, szanowni państwo. 80 prawie procent samorządowców i ludzi, którzy ich wspierało, mówiło nie. I całe szczęście, że gdzieś po drodze to niektórzy się opamiętali, ale nie wszystko zostało wyjaśnione. I łatwo się mówi o kimś, na którym się nie wymuszało decyzji. Postawcie się w imieniu tych, na których wymuszano te decyzje, przesyłając dokumenty w żaden sposób niepodpisane, gdzie w państwie prawa każdy ponosi za swoje czyny i za swoje decyzje odpowiedzialność. Koleżanka powiedziała, apeluję do członków komisji. Sprawdźcie wszystkie te decyzje i rozliczcie źle wydane pieniądze. Dziękuję. Dziękuję.