Marek Ast: projekt Hołowni to sztucznie wykreowany problem
Marek Ast (PiS) podczas wystąpienia w Sejmie przedstawił stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwości w sprawie poselskiego projektu ustawy dotyczącego rozpoznawania przez Sąd Najwyższy spraw związanych z wyborami prezydenta RP oraz wyborami uzupełniającymi do Senatu zarządzonymi w 2025 roku. Poseł twierdzi, że projekt jest „problemem sztucznie wykreowanym” przez Szymona Hołownię i wnioskuje o jego odrzucenie w pierwszym czytaniu.
Marek Ast argumentuje, że przedłożenie poselskie rozwiązuje problem, który de facto nie istnieje, i nazywa go pozornym. Wskazuje, że autorem pomysłu jest Szymon Hołownia, a projekt ma na celu stworzenie politycznego alibi dla tego kandydata.
Poseł przypomina, że od 2019 roku o ważności wyborów rozstrzygała Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, oraz przywołuje uchwałę z 2023 roku jako przykład dotychczasowego orzecznictwa. Z tego punktu widzenia kwestionuje zasadność wprowadzania nowych regulacji dotyczących kompetencji Sądu Najwyższego w sprawach wyborczych.
Marek Ast ocenia projekt jako częściowo sprzeczny z konstytucją i twierdzi, że pozostawienie kompetencji w gestii Izby Kontroli Nadzwyczajnej pogłębi chaos prawny oraz konstytucyjny. Ostrzega, że ustawodawczy manewr może służyć do podważenia określonych orzeczeń dotyczących ważności wyborów.
W świetle tych zarzutów Klub PiS złożył wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Marek Ast podkreśla, że działania zwolenników projektu - jego zdaniem - prowadzą do wzrostu niepewności prawnej i są motywowane politycznie, co ma wpływ na stabilność funkcjonowania państwa.
Najważniejsze fakty:
Marek Ast argumentuje, że przedłożenie poselskie rozwiązuje problem, który de facto nie istnieje, i nazywa go pozornym. Wskazuje, że autorem pomysłu jest Szymon Hołownia, a projekt ma na celu stworzenie politycznego alibi dla tego kandydata.
Kontekst prawny:
Poseł przypomina, że od 2019 roku o ważności wyborów rozstrzygała Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, oraz przywołuje uchwałę z 2023 roku jako przykład dotychczasowego orzecznictwa. Z tego punktu widzenia kwestionuje zasadność wprowadzania nowych regulacji dotyczących kompetencji Sądu Najwyższego w sprawach wyborczych.
Główne zarzuty wobec projektu:
Marek Ast ocenia projekt jako częściowo sprzeczny z konstytucją i twierdzi, że pozostawienie kompetencji w gestii Izby Kontroli Nadzwyczajnej pogłębi chaos prawny oraz konstytucyjny. Ostrzega, że ustawodawczy manewr może służyć do podważenia określonych orzeczeń dotyczących ważności wyborów.
Stanowisko i konsekwencje:
W świetle tych zarzutów Klub PiS złożył wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Marek Ast podkreśla, że działania zwolenników projektu - jego zdaniem - prowadzą do wzrostu niepewności prawnej i są motywowane politycznie, co ma wpływ na stabilność funkcjonowania państwa.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marek Ast broni Trybunału Konstytucyjnego i krytykuje nieobecność
Marek Ast krytykuje ustawę o zakrywaniu twarzy na demonstracjach
Marek Ast o tysiącach nominacji i roli Krajowej Rady Sądownictwa
Marek Ast broni zmian w regulaminie Komisji
Marek Ast przedstawia sprawozdanie komisji ws. reprywatyzacji
Marek Ast - o zmianie ustawy – Kodeks wyborczy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Przemysław Wipler
Przemysław Wipler: Kryzys w SN może podważyć wynik wyborów
Michał Wójcik
Michał Wójcik: Ostrzega przed 'skokiem na wolności' i hipokryzją
Marcin Ociepa
Marcin Ociepa żąda konkretnych celów obronnych podczas prezydencji
Janusz Pęcherz
Janusz Pęcherz pyta o konstytucyjność wrzutek w nowelizacji
Krzysztof Bieńkowski
Krzysztof Bieńkowski: Zastrzeżenia konstytucyjne do zmian w OSKOK
Szymon Giżyński
Szymon Giżyński odczytał wiersz Waligórskiego o polonistach
Transkrypcja
Pani Marszałku, Wysoka Izba w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwości mam zaszczyt przedstawić stanowisko prawie poselskiego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania przez Sąd Najwyższy Spraw związanych z wyborami Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej oraz wyborami uzupełniającymi do Senatu Rzeczpospolitej Polskiej zarządzonymi w 2025 roku. Szanowni Państwo, mamy tutaj do czynienia z sytuacją szczególną, bo przedłożenie poselskie rozwiązuje problem de facto nieistniejący, problem pozorny, problem sztucznie wykreowany. I między innymi ten problem został wykreowany przez jednego z kandydatów na prezydenta, a konkretnie podpisanego zresztą pod tym projektem Marszałka Szymona Hołownię, który jest też autorem tego pomysłu. Tutaj Pan przedstawiciel wnioskodawców też to podkreślał. No i to jest rzecz niebywała. Niebywała w kontekście tego słynnego wystąpienia Pana Marszałka sprzed paru miesięcy, kiedy to stwierdził, że w sytuacji nieuznania, nie wiem przez kogo, rozstrzygnięcia Izby Kontroli Nadzwyczajnej o ważności wyborów prezydenckich, nie dopuści do zaprzysiężenia przed Zgromadzeniem Narodowym wybranego przez naród prezydenta. No i w konsekwencji też tę wypowiedź zakończył. No i wiecie Państwo, kto wówczas będzie pełnił obowiązki głowy państwa. Pamiętacie Państwo to wystąpienie. Problem jest sztuczny, ponieważ, jak dobrze sobie przypominam, od 2019 roku o ważności wszystkich wyborów parlamentarnych, prezydenckich, samorządowych rozstrzygała Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. I jakoś nie przypominam sobie, by ktokolwiek te uchwały Sądu Najwyższego w sprawie ważności wyborów rozstrzygał. No między innymi dzięki takiej uchwale z 2023 roku pan marszałek Szymon Hołownia, kandydat na prezydenta, pełni funkcję, jaką pełni. Więc nie ulega kwestii, że jest to problem sztuczny. Zresztą, Państwo, sami Państwo stwierdzacie w uzasadnieniu, że kwestie związane z kompetencją stwierdzania ważności wyborów są jakby poza zakresem wymiaru sprawiedliwości. Czyli to nie są te kwestie, które są kwestionowane w jakiś sposób przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Można sobie śmiało wyobrazić, że ustawodawca, korzystając ze swojej swobody, mógłby w ramach Sądu Najwyższego powierzyć funkcje czy kompetencje stwierdzenia ważności wyborów, bądź specjalnie do tego powołanej Izbie, bądź jakiemuś urzędnikowi Sądu Najwyższego, bądź samemu prezesowi Sądu Najwyższego. A gdyby konstytucjonalista uznał, że może o tym rozstrzygać chociażby Najwyższa Izba Kontroli, to też było prawidłowo. Ale Konstytucja przesądza, że jest to Sąd Najwyższy. No więc o co tak naprawdę chodzi? Jakie jest racjolegizm tego przedłożenia? No ja myślę, że głównie chodzi o stworzenie pewnego alibi dla pana marszałka Szymona Hołowni. Postawienie Wysokiej Izby pod swojego rodzaju ścianą. Zobaczycie co będzie, jeżeli tej ustawy nie uchwalić się. Albo co będzie, jeżeli pan prezydent tej niekonstytucyjnej, bo uważam, że to przedłożenie jest też z wielu względów sprzeczne z polską konstytucją. Pozostawiacie chociażby część kompetencji jednak w gestii Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych i pogłębiacie w ten sposób jeszcze bardziej chaos prawny czy chaos konstytucyjny, jeżeli chodzi o kwestie stwierdzania ważności wyborów i prawo wyborcze. Więc chodzi o właśnie takie alibi, aby być może ten scenariusz, który pan marszałek zapowiedział parę miesięcy temu, zrealizować. Jeżeli nie wygra kandydat koalicji 13 grudnia, no to wówczas będziemy mogli śmiało zakwestionować uchwałę Izby Kontroli Nadzwyczajnej o ważności wyborów. Wszystkie inne akceptowaliście, ale tę jedną jesteście gotowi zakwestionować. Pan przewodniczący Ślis mówił o tym, że to my chcemy ten chaos prawny wywołać. To państwo właśnie zachowujecie się jak złodziej, który ukradł portfel i krzyczy łapać złodzieja. To wy wywołujecie ten chaos prawny, to wykwestionujecie Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych i dlatego my w tym udziału brać nie będziemy. Właśnie tak jak wy piszecie, dla zapewnienia stabilnego funkcjonowania Rzeczypospolitej składamy wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. Dziękuję. Dziękuję bardzo panie pośle.