Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Norbert Pietrykowski o kasowym PIT: stopniowe podnoszenie progu

Norbert Pietrykowski o kasowym PIT: stopniowe podnoszenie progu

Norbert Pietrykowski przedstawia fragment debaty o zmianie ustawy o podatku dochodowym, omawiając projekt podniesienia progu stosowania kasowej metody rozliczenia PIT z 1 mln zł do 2 mln zł i opowiada się za sukcesywnym podnoszeniem przy wskazaniu źródeł finansowania. W wypowiedzi zwraca uwagę na konieczność ochrony najmniejszych podmiotów przed skutkami zatorów płatniczych oraz na zasadę płacenia podatku przy faktycznej zapłacie.

Najważniejsze ustalenia


- Projekt zakłada podniesienie progu przychodów uprawniającego do kasowego PIT z 1 mln zł do 2 mln zł, a założeniem jest rozliczanie przychodu dopiero po otrzymaniu zapłaty.

Argumenty dotyczące kosztów i finansowania


- Podkreślono, że każda propozycja zmiany progu niesie za sobą koszty budżetowe i wymaga wskazania źródeł finansowania, dlatego postulowano stopniowe podnoszenie limitu.

Wsparcie dla najmniejszych firm i bariery wdrożeniowe


- Wypowiedź akcentuje, że kasowy PIT ma poprawić płynność małych przedsiębiorstw, które cierpią przez przedłużane terminy płatności, oraz że wdrożenie wymaga czasu i zmian w księgowości, co ograniczyło dotychczasowe zainteresowanie.

Alternatywne propozycje zgłoszone w debacie


- W debacie padła także propozycja podwyższenia limitu bardziej radykalnie, do 8 mln zł, jako wariant zwiększający potencjalną liczbę korzystających podmiotów.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
P. 7. Porządku dziennego sprawozdanie Komisji ds. Deregulacji oraz Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, druki nr 1838 i 1925. Proszę panią poseł Katarzynę Kierzek-Koperską o przedstawienie sprawozdania Komisji. Szanowna Pani Marszałek, Panie Ministrze, Wysoka Izbo. Z przyjemnością przedstawiam sprawozdanie Komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Pamiętamy tę dyskusję rok temu, kiedy wprowadzaliśmy podatek kasowy PIT. Państwo mówiliście wtedy tutaj po mojej prawej stronie, że ten próg powinien być wyższy, że to jest za mało i tak dalej. Takie same dyskusje pojawiły się na posiedzeniu Komisji. Natomiast pamiętajmy o jednym. Każda tego typu propozycja ze strony rządu niesie za sobą koszty budżetowe. W związku z tym, jeżeli mówimy o tak drastycznym podniesieniu progu, musimy wskazać źródła finansowania. Dlatego rok temu już zakładaliśmy, że ten próg będzie podnoszony dla firm, ale sukcesywnie. Ten projekt ustawy właśnie zakłada podniesienie tego progu z miliona obrotu rocznego do dwóch milionów. Bo założeniem tej ustawy jest, żeby podatnik płacił podatek dopiero w momencie uzyskania faktycznej zapłaty. Dlaczego akurat tak podnosimy nie tak drastycznie, tylko sukcesywnie? Drodzy Państwo, to jest wsparcie tych najmniejszych podmiotów, bo to one głównie są ofiarami takiej administracji wielkiej, tych wielkich molochów, wielkich firm, które radzą sobie, w cudzysłowie mówiąc, z małymi firmami w ten sposób, że przedłużają te terminy płatności w nieskończoność, a mały podatnik często nie jest w stanie funkcjonować w takim systemie rozliczeń, ponieważ nie ma takich środków finansowych na funkcjonowanie. Dlatego te dwa miliony wydaje się bardzo trafnym progiem obrotowym i wiem, że pewnie będzie krytyka. Natomiast chciałabym uspokoić, że pomimo tego, że w tym pierwszym roku realnie mało podmiotów weszło do tego systemu, to nie jest kwestia tego, że to rozwiązanie jest złe. To jest często kwestia tego, że jest to nowe rozwiązanie. Nie wszystkie firmy zdążyły się zapoznać i wdrożyć, bo to jednak wymaga trochę prowadzenia innej księgowości. Ale jestem przekonana, że jeżeli będziemy sukcesywnie podnosić ten próg i będziemy mówić o tym, że wspieramy w ten sposób te podmioty najmniejsze, te najsłabsze na tym rynku gospodarczym, że będzie tych podmiotów zainteresowanych coraz więcej. Pani Marszałek, Panie Ministrze, oddaję głos klubom. Dziękuję za uwagę. Bardzo dziękuję. Sejm ustalił, że w dyskusji nad tym punktem porządku dziennego wysłucha 5-minutowych oświadczeń w imieniu klubów i 3-minutowych oświadczeń w imieniu Q. Otwieram dyskusję i pierwszego do głosu zapraszam gotowego już do wystąpienia pana posła Janusza Kowalskiego. Dziękuję. Szanowna pani Marszałek i rzeczywiście jest tak, że od 1 stycznia 2025 roku podatnicy PIT mogą wybrać stosowanie kasowej metody rozliczenia przychodów i kosztów. Jest to rozwiązanie, które pozwala przedsiębiorcy rozliczać przychód dopiero wtedy, gdy faktycznie otrzyma zapłatę, a koszty, gdy sam zapłaci kontrahentowi. Ma to na celu poprawę płynności finansowej małych firm, które zmagają się z zatorami płatniczymi, długo czekają na należności. Obecnie jednym z warunków jest to, aby przychody z tej działalności osiągnięte w poprzednim roku podatkowym nie przekraczały kwoty 1 mln zł. I propozycja rządowa, a w zasadzie propozycja inicjatywy deregulacyjnej, sprawdzamy pana Rafała Brzoski, jest taka, aby ten limit, ten prób podnieść z 1 mln do 2 mln zł. Jest to m.in. jak rozumiemy podyktowane kompletną klęską wdrożenia kasowego PIT przez rząd Donalda Tuska, bo z tego rozwiązania skorzystało niecałe 2 tys. firm albo może troszkę powyżej 2 tys. firm. I dlatego my, szanowni państwo, uważamy, że jeżeli już zdecydowaliśmy się na wprowadzenie tego rozwiązania podatkowego, ten limit przychodowy powinien być jednak zdecydowanie wyższy. Naszym zdaniem powinien wynosić w okolicach limitu charakteryzującego się dla małego podatnika PIT. To jest takiego, którego przychody ze sprzedaży wraz z wad nie mogą przekroczyć o równowartości 2 mln euro. Dlatego jako wniosek mniejszości klub parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość złożył wniosek, aby podwyższyć ten limit z 1 mln, nie do 2 mln, jak chce Ministerstwo Finansów i rząd Donalda Tuska, ale do 8 mln zł. My, szanowni państwo, przypominaliśmy w trakcie merytorycznej dyskusji nad tym rozwiązaniem, że w trakcie rządów Prawa i Sprawiedliwości byliśmy bardzo ostrożni i sceptyczni wobec tego rozwiązania. Co do zasady, jak wiemy, zastosowanie kasowego PIT komplikuje księgowość, oznacza dla firm więcej biurokracji i dodatkowe obowiązki, które generują większe koszty niż potencjalne korzyści. Nie jest przypadkiem, że przez 8 lat nie wdrożyliśmy tego rozwiązania, bo wiedzieliśmy, że jeżeli popatrzymy się chociażby na podatek VAT, to kasowo VAT przecież może rozliczyć już dzisiaj 90% podatników, a ile korzysta z tej opcji? Około 6 promili podatników. Taki wynik mniej więcej osiągnął również rząd Tuska, wdrażając swoje rozwiązanie. To po pierwsze, a po drugie korzystając rzeczywiście z okazji, ja spojrzałem, dziękuję, że pan minister Jarosław Deneman jest na sali. My poprzemy jako konstruktywna opozycja tę propozycję, inicjatywę sprawdzamy Rafała Brzoski. Mam nadzieję, że pan minister wyrazi się pozytywnie na temat naszej poprawki zwiększenia do 8 mln zł tego limitu, po to, żeby nie powtarzać kolejnego błędu. Rok temu mówiliśmy, że ten limit jest za niski. Posłuchaliście nas teraz, podwyższacie, więc posłuchajcie nas lepiej, słuchać tych, co mają rację i podwyższmy to do 8 mln zł. Może rzeczywiście więcej firm z tego skorzysta. Ale panie ministrze, korzystając z tego, że zostałem jeszcze minuta i 30 sekund, dzisiaj jest taki dzień, w którym rzeczywiście zaglądamy sobie do życiorysów. Ja spojrzałem w pana życiorys i rzeczywiście jest pan m.in. absolwentem mojego uniwersytetu, na którym miałem zaszczyt studiować, czyli Uniwersytetu Płuckiego. W 1997 roku obronił pan doktorat u pana Marka Belki. Pan Marek Belka znany jest z tego, że przecież był przewodniczącym podstawowej organizacji partyjnej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej na Uniwersytecie Łódzkim. Nie znalazłem wszakże żadnej informacji, szanowny panie ministrze, na temat przynależności pana do ewentualnych organizacji studenckich w latach 80. Studiował pan w Łodzi. Czy pan należał do NZS-u, czy może do jakichś komunistycznych organizacji? Gdyby pan mógł to powiedzieć, bo wszyscy jesteśmy dzisiaj ciekawi życiorysów. Być może pan nie należał do żadnej organizacji i skupiał się pan po prostu na studiowaniu. To nie jest zarzut. Chcielibyśmy tą informację również posiadać. Bo tutaj szanowny mój kolega, którego niezwykle akurat w cenie należał do komunistycznej organizacji w trakcie sowieckiej okupacji. No niestety Dariusz Wieczorek do ZSP, tak jak Włodzimierz Czarzasty należał, nie ma z czym się chwalić. No tak to czasami bywa. No jak to być dumny z należności do komunistycznej organizacji ZSP? No zostawmy to. Ale przynajmniej mądrze się tutaj i pięknie różnimy i potrafimy dyskutować. Panie ministrze, gdy pan mógł uchylić rąbkę tajemnicy na temat swojej przeszłości, byłbym wdzięczny. To jest chyba trochę pan zaciekawski, panie pośle jednak. Zapraszam pana posła Tomasza Kostusia z Koalicji Obywatelskiej. Dziękuję. Dziękuję. Szanowna pani marszałek, panie ministrze, wysoka izbo. Zanim rozpocznę apel do pana posła Janusza Kowalskiego, by uszanował to miejsce i nie robił z tego merytorycznego punktu kabaretu. I żeby odnosił się stricte do punktu, do przedmiotu obrad, a nie urządzał tutaj jakiś festiwal kabareciarski. Do rzeczy. Szanowna pani marszałek, szanowny panie ministrze, wysoka izbo. Mam zaszczyt i przyjemność przedstawić stanowisko klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej do rządowego projektu nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Przyjemność, bo to kolejny niewielki objętościowo projekt. Zaledwie dwa artykuły, które jednak niesie za sobą bardzo konkretne, realne i odczuwalne korzyści dla setek tysięcy polskich przedsiębiorców. Wysoka izbo. Polscy przedsiębiorcy od dawna powtarzali jedno. Nie chcemy przywilejów. Nie chcemy specjalnego traktowania. Chcemy prostego prawa, przejrzystych podatków i tego, by państwo nie karało nas za cudze opóźnienia w płatnościach. Dlatego właśnie wprowadziliśmy kasowy PIT, dzięki któremu podatnik prowadzący jednoosobową działalność rozlicza przychód dopiero wtedy, gdy faktycznie otrzyma zapłatę za wystawioną fakturę. Po to, by jeśli miesiącami czeka na pieniądze od kontrahenta, nie musiał wyciągać środków z własnej kieszeni, by opłacić podatek. To rozwiązanie proste, uczciwe i zdroworozsądkowe. Tą nowelizacją zaś rozszerzamy dostępność kasowej metody rozliczania PIT, podnosząc limit przychodów z 1 do 2 mln zł. Dla wielu osób może to brzmieć jak techniczna korekta, ale dla mikroprzedsiębiorcy prowadzącego warsztat, kancelarię, gabinet, firmę usługową czy inną jednoosobową działalność to zmiana o ogromnym znaczeniu. Podniesienie limitu oznacza, że z kasowego PIT skorzysta kilkakrotnie więcej podatników niż dotychczas. To ważne, szczególnie teraz, gdy gospodarka odbija, przedsiębiorcy mają wyższe dochody, ale wciąż mierzą się z rosnącymi kosztami presją płac, potrzebą inwestowania i codziennym stresem prowadzenia firmy. Jasne i stabilne zasady podatkowe to nie abstrakcja. To ich codzienność, ich płynność finansowa i ich bezpieczeństwo. Ustawa wzmacnia również fundamentalną wartość, jaką jest zasada zaufania do państwa. Jeżeli państwo, mówi przedsiębiorcy, płacisz podatek wtedy, gdy faktycznie dostajesz pieniądze, to tworzy relację normalną, a nie opresyjną. I dokładnie o to chodziło od dawna. Warto podkreślić także i wymiar deregulacyjny. To zmiana wpisuje się w szerszy katalog działań upraszczających system podatkowy i odciążających małych podatników. Dla naszego klubu deregulacja, zrozumiałość i przewidywalność prawa są absolutnym priorytetem. I cieszymy się, że te kierunki są dziś konsekwentnie realizowane. Warto podkreślić, że ta nowela wciela w życie wprost jeden z postulatów inicjatywy przedsiębiorców Sprawdzamy. Co więcej, jest to zmiana, która ma szansę zadziałać nie tylko technicznie, ale też psychologicznie. Przedsiębiorca, który widzi, że państwo go nie dusi, że nie wymusza płacenia podatku od pieniędzy, których nie ma na koncie, zaczyna ufać systemowi. Zaczyna inwestować, zatrudniać, rozwijać swoją firmę. A przecież to właśnie silna, drobna przedsiębiorczość jest kręgosłupem polskiej gospodarki. Dlatego klub Koalicji Obywatelskiej ten projekt popiera. Popieramy, bo jest racjonalny, bo jest potrzebny, bo realnie wzmacnia małe firmy, zamiast je obciążać. I wreszcie dlatego, że jest elementem większej zmiany, odchodzenia od państwa opresyjnego i budowania państwa partnerskiego wobec ludzi, którzy tworzą miejsca pracy i budują polskie PKB. Szanowni Państwo, nie będzie silnej gospodarki bez uczciwych i przewidywalnych zasad podatkowych. Ta ustawa jest jednym z kroków, które sprawią, że polski system podatkowy zacznie wreszcie wyglądać tak, jak powinien w kraju rozwiniętym. Prościej, sensowniej i bardziej po ludzku. Dlatego w imieniu Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej apeluję o przyjęcie projektu w proponowanym kształcie. To zmiana dobra, mądra i długo wyczekiwana przez przedsiębiorców. Dziękuję. Dziękuję bardzo i zapraszam panią posłę Agnieszkę Kłopotek, Polskie Stronnictwo Ludowe, Trzecia Droga. Szanowna pani marszałek, panie ministrze, wysoka izbo. Nie widzę pana posła Kowalskiego, który chce nam zaglądać do życiorysów. Ja akurat nie mam przyjemności zaglądać do życiorys panu Kowalskiemu, bo jeszcze mogłabym się nieprzyjemnie zdziwić. Szanowni Państwo, mam zaszczyt zabrać głos w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskie Stronnictwo Ludowe. W sprawie rządowego projektu ustawy zawartego w drukach nr 1838 i 1925. Przedmiotem naszej debaty jest kwestia niezwykle istotna dla funkcjonowania polskich mikro i małych przedsiębiorców, a co za tym idzie dla całej polskiej gospodarki. Omawiana ustawa dotyczy podwyższenia limitu przychodów, który usprawnia podatników prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą do stosowania kasowej metody rozliczania przychodów i kosztów, tak zwanego kasowego PIT-u. Proponowana zmiana stanowi realizację jednego z postulatów zgłaszanych przez przedsiębiorców zrzeszonych w inicjatywie Sprawdzamy, którzy od lat zabiegają o rzeczywiste uproszczenie systemu podatkowego, o większą elastyczność, o dopasowanie przepisów do realiów współczesnej gospodarki. Dziś w obliczu dynamicznych zmian rynkowych i rosnących obciążeń administracyjnych przedsiębiorcy oczekują nie tylko deklaracji, ale konkretnych, praktycznych rozwiązań. Proponowana ustawa wpisuje się w ten kierunek, lecz dotychczas obowiązujące przepisy ograniczały zakres stosowania kasowego PIT-u do relatywnie niewielkiej grupy najmniejszych firm. Od 1 stycznia 2025 roku na mocy ustawy z 27 września 2024 o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych podatnicy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą mogą wybrać kasową metodę rozliczania przychodów i kosztów. Jest to rozwiązanie nowoczesne, odpowiadające zasadzie realności przychodów i kosztów, znacząco poprawiające płynność finansową najmniejszych firm. Metoda ta polega na tym, że przychód powstaje dopiero w momencie faktycznego otrzymania zapłaty od kontrahenta, a nie w momencie wystawienia faktury, jak ma to miejsce w tradycyjnym systemie memoriałowym. Analogicznie koszty są rozpoznawane dopiero w momencie ich faktycznego poniesienia. Nie trzeba nikomu tłumaczyć, jak duże znaczenie ma to dla przedsiębiorcy, który zmaga się z zatorami płatniczymi, z niepewnością rynkową, czy choćby z sezonowością swojej działalności. Kasowy PIT to instrument, który realnie pomaga przedsiębiorcom prowadzić działalność w sposób płynny, przewidywalny i bezpieczny. Jednak obowiązujące przepisy objęły tą możliwością jedynie tych podatników, których przychody nie przekraczają 1 mln zł. I ten limit niestety jest oderwany od realiów gospodarczych. Jednoosobowa działalność gospodarcza może generować przychód przekraczający 1 mln zł, jednocześnie będąc nadal mikroprzedsiębiorstwem, zatrudniającym albo jedną, albo dwie osoby, działającym na bardzo niskiej marży, a nierzadko w sektorach wymagających wysokiego obrotu finansowego, przy relatywnie niewielkim zysku. Limit 1 mln zł, choć początkowo wydawał się rozwiązaniem przejściowym, okazał się zbyt niski w stosunku w skali działalności bardzo wielu drobnych przedsiębiorców. Dlatego środowiska gospodarcze słusznie podnosiły, że kasowy PIT stał się narzędziem adresowanym do zbyt wąskiej grupy podatników. Dziś procedujemy ustawę, która odpowiada na ten problem, proponując podwyższenie limitu przychodów z 1 mln do 2 mln zł. To zmiana zasadna, wyczekiwana i w pełni wpisująca się w kierunek odciążania przedsiębiorców oraz zwiększenia efektywności prowadzenia działalności gospodarczej. Wysoka Izbo kasowy PIT to rozwiązanie, które szczególnie sprzyja przedsiębiorcom zmagającym się z nieterminowymi płatnościami. W Polsce wciąż znacząca część małych firm boryka się z problemem zatorów płatniczych, a dla wielu jednoosobowych działalności każda niezopłacona faktura może oznaczać utratę płynności finansowej. Kasowy PIT eliminuje konieczność płacenia podatku od środków, których przedsiębiorca faktycznie jeszcze nie otrzymał. I w ten sposób chroni mikro i małych przedsiębiorców przed konsekwencjami opóźnień płatniczych, które często nie wynikają z ich winy, ale z warunków narzuconych przez większych kontrahentów. Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego deklaruje poparcie dla tych projektów ustaw, projektu ustawy zawartego w drukach nr 1838 i 925. Proponowana zmiana odpowiada na realne potrzeby przedsiębiorców, zwiększa elastyczność systemu podatkowego, poprawia warunki prowadzenia działalności gospodarczej i wpisuje się w oczekiwania środowisk gospodarczych, które od dawna zabiegały o rozszerzenie dostępu do kasowego PIT-u. Dlatego będziemy procedować na przyjęcie tego projektu ustawy. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo i zapraszam Pana posła Norberta Pietrykowskiego, Polska 2050. Pani Marszałek, Państwo Ministrowie, Wysoki Sejmie. Kolejne przepisy, kolejny krok w stronę tak potrzebnej regulacji. Zgodnie z omawianym projektem od 1 stycznia 2026 roku, dzięki temu, że zwiększy się limit przychodów z 1 miliona do 2 milionów złotych, większa liczba przedsiębiorców, którzy prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą, będzie mogła skorzystać z rozliczenia podatku w ramach tak zwanego kasowego PIT. I bardzo dobrze. Przypomnę tylko, że dzięki kasowemu PIT przedsiębiorcy zyskają więcej czasu na zapłacenie podatku, który muszą odregulować po faktycznym otrzymaniu zapłaty za towar czy usługę. I rzeczywiście dzisiaj mamy taką sytuację, że te małe firmy mogą być na łasce czy nie łasce tych dużych firm, bo tak naprawdę jeżeli ta duża firma zdecyduje się nie zapłacić tej małej, to ta mała może być w dużych tarapatach. Także to jest bardzo dobre rozwiązanie i warto je przyjąć. Kto może oczywiście stosować ten kasowy PIT? Przede wszystkim przedsiębiorcy, które rozliczają podatek dochodowy według skali podatkowej, w ogółu podatku od dochodów skwalifikowanych praw własności intelektualnej, podatek liniowy zgodny z artykułem 30 ustawy o PIT oraz ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. Dzięki proponowanym w omawianym projekcie ustawy rozwiązaniom przedsiębiorcy mogą nie tylko płacić PIT dopiero, to co było tutaj już mówione po faktycznym otrzymaniu zapłaty za wydany towar albo wykonaną usługę, ale też potrącać koszty uzyskania przychodów w dacie zapłaty za otrzymany towar lub wykonaną usługę. To jest też tak bardzo dobrze, że ten fragment mocno podkreślano w tym projekcie deregulacji. Co ważne, po opływie dwóch lat podatnik będzie obowiązany rozpoznać przychód z działalności gospodarczej, nawet jeżeli nie otrzyma od kontrahenta zapłaty za wydany towar lub wykonaną usługę. Termin ten liczy się od dnia wystawiania faktury, rachunku albo zawarcia umowy. Żeby nie przedłużać, to jest potrzebna deregulacja i reasumując zgodnie z nowym brzmieniem artykułu 14c, ustęp 1 ustawy PIT w 2026 roku, kasową metodę będą mogli wybrać przedsiębiorcy, których przychody osiągnięte w 2025 roku nie przekroczyły 2 milionów złotych. Zdaniem Klubu Polska 2050 jest to dobra propozycja, więc będziemy oczywiście głosować za przyjęciem tej ustawy. Dziękuję bardzo i zapraszam Pana posła Dariusza Wieczorka z Klubu Lewica. Pani Marszałek, Panie Ministrze, Wysoka Izbo, mam przyjemność przedstawić stanowisku Klubu Lewica w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Ale zanim przedstawię to stanowisko, mam tylko apel do Pana Ministra, niech Pan się posłowi Kowalskiemu nie daje sprowokować, niech Pan tutaj się nie spowiada z tych różnych tam rzeczy, bo to nie ma najmniejszego sensu. Ja tylko zdziwiony jestem, nie ma już Pana posła Kowalskiego, ale jak go spotkam, to też mu to powiem, bo mam wrażenie, że on tak narzeka na tą komunę, ale on chyba w tej komunie się urodził i pewnie nawet chodził do żłobka, przedszkola i do szkoły, więc pewnie tam się w tych czasach również wychowywał, więc warto by było szanować to, co się miało, a już jak o tym mówimy, to też trzeba docenić jedną rzecz, że gdyby nie mądrość właśnie ówczesnych władz, to nie doszłoby do tego, że Pan poseł Kowalski pewnie by zasiadał w ławach sejmowych, bo przecież całą tą rewolucję przeprowadziliśmy bez kropli krwi, bez konfliktów, bez użycia siły, więc trzeba też to docenić, że jedna i druga strona była i wielu dzisiaj tych posłanek, posłów, którzy są w opozycji w tamtych czasach przecież też funkcjonowali, byli i działali. Przechodząc do projektu ustawy, to zwracamy uwagę na jedną rzecz. To jest oczywiście kolejny projekt deregulacyjny. PIT kasowy to jest bardzo dobre rozwiązanie, przy czym ono jest w tej chwili wdrażane i pewnie nie jesteśmy zadowoleni jako rząd i pewnie minister finansów, że tak mało jest zainteresowanie póki co właśnie tym instrumentem, jeżeli chodzi o wprowadzenie i rozliczenia przez PIT kasowy jednoosobowych działalności gospodarczych. Więc trzeba też pewnie wyciągnąć wnioski, z czego to wynika, dlaczego są obawy, jeżeli chodzi o przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, żeby z tego mechanizmu korzystać. Pewnie jedna rzecz ograniczająca to jest właśnie kwestia dotycząca tego limitu dochodów, od którego można z tego instrumentu korzystać, więc ten projekt ustawy idzie w dobrą stronę, czyli zwiększa ten limit z miliona złotych do kwoty dwóch milionów złotych. A ze względu na to, że ustawa wchodzi od 1 stycznia 2026 roku, to będzie ten dochód liczony za rok 2025. W związku z czym ci podatnicy będą mogli już, czy większa ilość podatników będzie mogła z takiego rozliczenia korzystać. To jest również też uczciwe. Na to szczególnie te małe właśnie przedsiębiorstwa jednoosobowe, działalności gospodarcze często zwracały uwagę, że wiele z tych firm, no niestety mając zlecenie od dużych partnerów, wydawać by się mogło, dla których 100, 200, 300 tysięcy nie powinno być problemem, jeżeli chodzi o płatność, to rzeczywiście nie płacili, doprowadzając tym samym do upadku, czy zaprzestania tej działalności. Więc stąd ten instrument kasowego PIT-u, na co zwracało uwagę środowisko przedsiębiorców, jest o tyle istotny, że dopiero wtedy nawet te podatkowe rozliczenia następują w momencie, kiedy dokonała się jednak płatność. Czyli nie samo wystawienie faktury, a jednak dokonanie płatności pozwala na to, ażeby można było na tej podstawie dopiero rozliczać podatek. No bo jeżeli płatność została dokonana, wpłynęły pieniądze na konto, to jest z czego ten podatek po prostu zapłacić. Więc ustawa idzie w bardzo dobrą stronę i tak jak wspomniałem, kolejny deregulacyjny projekt ustawy i Klub Lewicy ten projekt ustawy będzie popierał. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo i zapraszam pana posła Witolda Tumanowicza z Konfederacji. Pani Marszałek, Wysoka Izbo, Panie Ministrze. Konfederacja popiera rządowy projekt podwyższania limitu przychodów uprawniającego do stosowania kasowego PIT z 1 do 2 mln zł. To oczywiście rozwiązanie w dobrym kierunku. Kasowy PIT pozwala rozliczać podatek wtedy, gdy przedsiębiorca faktycznie otrzyma płatność. Natomiast obecny limit jest zbyt niski i świadczy o tym, że aż 156 tys. firm może znaleźć się w nowym przedziale. Dlatego zwiększenie limitu jest korzystne. Oczywiście system podatkowy w Polsce nadal wymaga zmian i zwiększenie omawianego limitu jest niewystarczające. I taka jeszcze uwaga ogólna. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o kasowym PIT-cie? Bo prawda jest taka, że nie jest sprawiedliwe, by w ogóle oczekiwać podatku od pieniędzy, których przedsiębiorca w ogóle nie zobaczył. No cóż, ale warto zwiększyć chociaż liczbę przedsiębiorców, którzy z kasowego PIT będą mogli skorzystać. Ja mimo wszystko też chciałbym zaapelować i będziemy na pewno popierać poprawki, które by ten limit jeszcze bardziej zwiększyły. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Mamy 8 pytań. Wyzaczam czas na zadanie pytania 1 minutę. Zamykam listę i pierwszą do głosu. Zapraszam panią poseł Bożonę Lisowską, Koalicja Obywatelska. Pani Marszałek, Panie Ministrze, Wysoki Sejmie. Procedujemy projekt ustawy zmieniającej ustawę o PIT z druku 1838. Ustawa ta podnosi limit przychodów uprawniających do wyboru kasowego PIT. Dotychczas limit wynosił 1 mln zł, co ograniczało dostępność tej metody dla przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Po zmianie artykułu 14c ust. 1 ustawy PIT limit zostaje podwyższony do 2 mln zł. Nowe przepisy realizują działania deregulacyjne rządu i od 1 stycznia 2026 roku z kasowej metody rozliczeń będą mogli korzystać podatnicy, których przychody nie przekroczyły w poprzednim roku 2 mln zł. Panie Ministrze, czy ustawodawca przeprowadził analizę, ilu dodatkowych podatników faktycznie zyska to prawo do kasowego PIT po podniesieniu limitu? Dziękuję i zapraszam pana posła Grzegorza Lorka, Prawo i Sprawiedliwość. Dziękuję, panie marszałek, panie ministrze, planowana zmiana dotyczy wyłącznie podwyższenia limitu przychodów określonego w artykule 14c ust. 1 pkt 1 ustawy o podatku dochodowym do osób fizycznych. Pozostałe warunki stosowania kasowego PIT pozostają bez zmian. Czy pracujecie państwo nad pozostałymi warunkami i dlaczego 2 mln zł, a nie np. 2 mln zł? Dziękuję. Dziękuję i zapraszam pana posła Witolda Tumanowicza z Konfederacji. Panie marszałek, Panie ministrze, obecny limit chyba był jednak trochę problemem dla firm, by jednak korzystać z tego kasowego PIT. Mam pytanie, jakie szacunki ma ministerstwo co do tego, ilu przedsiębiorców skorzysta z tego rozwiązania. Istnieje ryzyko, że podwyższenie limitu jest zbyt zachowawcze, co nie spowoduje zwiększenia zainteresowania rozliczenia się tą metodą. Dziękuję i zapraszam.