Marcin Kierwiński: Skończyły się czasy wykorzystywania policji
Marcin Kierwiński w Sejmie ostro skrytykował praktyki PiS wobec polskiej policji, przytaczając dane o spadku zaufania, wakatach i zadłużeniu. Mówił o odbudowie służb pod rządem Donalda Tuska i o zakończeniu praktyk, które - jego zdaniem - upolityczniły policję.
Marcin Kierwiński zarzucił politykom PiS instrumentalne wykorzystywanie policji, wskazując bezpośrednio na osoby z kierownictwa resortu: Błaszczaka, Kamińskiego i Wąsika. Twierdził, że policja była używana do ochrony prywatnych imprez i interesów politycznych oraz do represji wobec obywateli.
W wystąpieniu przytoczono konkretne liczby:
spadek zaufania społecznego z 72% do 26%, 16,5 tysiąca wakatów w policji, zadłużenie na 185 milionów złotych z tytułu niewypłaconych faktur za benzynę oraz wydatki rzędu 35 milionów złotych na ochronę jednego polityka. Kierwiński opisał również spadek patroli - w garnizonie stołecznym 120 patroli dziennie mniej.
Kierwiński podkreślił, że policjanci zabezpieczali protesty rolnicze przez prawie trzy miesiące, obsługując około dwóch tysięcy zgromadzeń i dbając o bezpieczeństwo. Przypomniał o 26 zatrzymanych w związku z incydentami, z których 15 przyznało się do ataków na funkcjonariuszy.
W opinii Kierwińskiego rząd Donalda Tuska od pierwszego dnia podjął działania naprawcze, m.in. znaleziono środki na zapłatę zaległych faktur. Wystąpienie kładzie nacisk na konieczność długotrwałej odbudowy zaufania do policji i przywrócenia jej niezależności od wpływów politycznych.
Główne zarzuty
Marcin Kierwiński zarzucił politykom PiS instrumentalne wykorzystywanie policji, wskazując bezpośrednio na osoby z kierownictwa resortu: Błaszczaka, Kamińskiego i Wąsika. Twierdził, że policja była używana do ochrony prywatnych imprez i interesów politycznych oraz do represji wobec obywateli.
Skala problemu
W wystąpieniu przytoczono konkretne liczby:
spadek zaufania społecznego z 72% do 26%, 16,5 tysiąca wakatów w policji, zadłużenie na 185 milionów złotych z tytułu niewypłaconych faktur za benzynę oraz wydatki rzędu 35 milionów złotych na ochronę jednego polityka. Kierwiński opisał również spadek patroli - w garnizonie stołecznym 120 patroli dziennie mniej.
Protesty i zatrzymania
Kierwiński podkreślił, że policjanci zabezpieczali protesty rolnicze przez prawie trzy miesiące, obsługując około dwóch tysięcy zgromadzeń i dbając o bezpieczeństwo. Przypomniał o 26 zatrzymanych w związku z incydentami, z których 15 przyznało się do ataków na funkcjonariuszy.
Odbudowa i konsekwencje
W opinii Kierwińskiego rząd Donalda Tuska od pierwszego dnia podjął działania naprawcze, m.in. znaleziono środki na zapłatę zaległych faktur. Wystąpienie kładzie nacisk na konieczność długotrwałej odbudowy zaufania do policji i przywrócenia jej niezależności od wpływów politycznych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Marcin Kierwiński krytykuje ignorowanie osób niepełnosprawnych
Marcin Kierwiński: Polska znów wysyła pomoc dla Ukrainy
Marcin Kierwiński ostro broni policji i oskarża prowokatorów
Konferencja prasowa ministra Marcina Kierwińskiego
Marcin Kierwiński: 'Bubel prawny' i groźba ustawienia wyborów
Marcin Kierwiński gratuluje zwycięzcom i przywołuje słowa papieża
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Dorota Marek
Dorota Marek: Sprawozdanie o ustawie o dostępności produktów i usług
Anna Gembicka
Anna Gembicka - wystąpienie z 10.04.2024
Senat RP
Senat: Konferencja - Ciepłownictwo przyszłości
Janusz Kowalski
Janusz Kowalski atakuje: żąda zwrotu 35 tys. od Gasiuk-Pichowicz
Grzegorz Płaczek
Grzegorz Płaczek - wystąpienie z 10.04.2024
Sejm RP
Sejm RP prosi o minutę ciszy w 14. rocznicę katastrofy
Artykuły
Artykuł
Marzec 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Karol Nawrocki proponuje SAFE 0% - spór o rezerwy NBP
Artykuł
Fundacja Orlenu: prokuratorskie zarzuty i zabezpieczenie majątku byłej prezes
Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie Premierze, Wysoka Izbo. Od czterech miesięcy w Polsce przywrócono właściwe znaczenia fundamentalnym słowom. Prawo znaczy prawo, sprawiedliwość znaczy sprawiedliwość. Ja wiem, że ta część sali może mieć z tym problem. Skończyły się czasy bezkarności. Skończyły się czasy wykorzystywania policji do tego, aby chroniła pana posła Kaczyńskiego i jego prywatne imprezy. Skończyły się czasy, kiedy różne bezeceństwa tej strony sceny politycznej były nierozliczane. Rozliczamy. Skończyły się czasy, gdy służby, służby państwowe nie ścigały polityków PiSu, tylko dlatego, że mieli litymację PiSu. Tak, wam się to może nie podobać. Ja wiem, że się tego boicie. Czuć ten strach, chociażby w słowach pana Błaszczaka. O panu Błaszczaku będzie za chwilę. Szanowni państwo, warto to, żeby zobrazować w jakim punkcie znalazła się policja, bo ten wniosek mówi de facto o policji, natomiast sytuacja w innych służbach podległych MSWiA nie jest lepsza. Możemy o tym też długo rozmawiać. Ale żeby zobrazować to, co politycy PiSu, w tym m.in. pan minister Błaszczak, zrobili z polską policją przez 8 długich, ciemnych, czarnych lat, warto zacząć od tego, jakim zaufaniem społecznym cieszyła się polska policja wtedy, gdy politycy PiSu dochodzili do władzy. 72% Polaków miało zaufanie do policji. Uważało, że jest to służba, która dobrze służy interesom narodowym i dobrze chroni polskie bezpieczeństwo. 8 lat PiSu i 26% Polaków zaczęło uważać, że policja jest upolityczniona. Czyja to jest wina? Panowie z PiSu, czyja to jest wina? Wasza Błaszczaka, Kamińskiego i Wąsika. To wy do tego doprowadziliście. Wstydu nie macie, że wy dziś macie czelność mówić, że wybronicie polskich policjantów. Rząd pana premiera Donalda Tuska od pierwszego dnia rozpoczął odbudowę tego, co wy zdemolowaliście. Ja wiem, że wam się to nie podoba, ale skończyły się czasy, kiedy policyjne śmigłowce latają na imprezy waszych kumpli. Skończyły się. Już tak nie będzie. Skończyły się czasy, gdy policjanci wycinają konfetti, żeby pewien zakompleksiony wiceminister mógł poczuć się lepiej. To już nie wróci. Skończyły się czasy, kiedy antoterroryści pałują polskie kobiety na polecenie polityków władzy. Skończyło się i dobrze, że się skończyło. Skończyły się czasy, kiedy strażackie podnośniki służą do tego, aby zaglądać w okna obywatelom. To też już nie wróci, panowie. I bardzo dobrze, że nie wróci. Tak jak powiedziałem, skończyły się czasy, kiedy pod Nowogrodzką stały setki policjantów. Skończyły się. Skończyły się czasy, kiedy pod Wilną pana posła Kaczyńskiego stały setki policjantów. To już nie wróci. Policja nie będzie pracować jako agencja ochroniarska Kaczyńskiego i was, politycy PiS-u. Niestety są takie rzeczy w tej demolce, którą wykonaliście na polskiej policji, z którymi borykać się będziemy przez bardzo, bardzo wiele lat. 16,5 tysiąca wakatów w polskiej policji. 16,5 tysiąca. To jest efekt waszej pracy. To jest efekt waszej nieodpowiedzialności. To jest efekt tego, że tacy ludzie jak Błaszczak rządzili polską policją. Wiecie co, to jest 16,5 tysiąca wakatów w polskiej policji? Wiecie? To jest tak, jakby w pięciu województwach w Polsce nie było żadnego policjanta. Do tego doprowadziliście. Policjanci nie chcieli służyć, nie chcieli służyć. Niech pan się nie denerwuje, ja wiem, że to boli, ale warto to posłuchać. Nie chcieli służyć pod komendą pana Kamińskiego, pana Wąsika, bo było im wstyd. Wstyd z tego powodu, co robili. Czy wy zdajecie sobie sprawę, że w samym garnizonie stołecznym w Warszawie efektem ostatniego roku waszych rządów jest to, że 120 patroli dziennie jest mniej na ulicach Warszawy? To jest efekt Kamińskiego i Wąsika. Tych ludzi, których tak bronicie. Tych ludzi, którzy doprowadzili do zniszczenia polskiej policji. Pan poseł zarzucał, że niewiele robimy w resorcie. To ja panu opowiem taką historię, bo ona dobrze obrazuje to, co działo się w resorcie poza waszych rządów. Wie pan, jaka była pierwsza rzecz, którą musieliśmy się zająć, jak weszliśmy do resortu? Ja panu powiem. To było znalezienie pieniędzy i dzięki panu premierowi znalazły się te pieniądze bardzo szybko na to, żeby zapłacić faktury za benzynę. Wymagalne faktury za benzynę. Bo zadłużyliście policję na 185 milionów złotych. Groził wasz Orlen. Pan prezes Obajtek mówił wam to coś. Mówił, że nie będzie już można tankować samochodów policyjnych na karty, które ma policję. To był efekt waszej pracy. 185 milionów. Tak zostawiliście. W takim stanie zostawiliście policję. A wiecie, zostawcie to, bo na ochronę pana posła Kaczyńskiego i jego imprez zawsze były pieniądze. 35 milionów wydaliście przez ostatnie 8 lat na to, żeby chronić pana posła Kaczyńskiego i jego imprezę. To jest skala upadku, o którym mówimy. Jeżeli chodzi o kwestie protestu, bo to bardzo wiele było powiedziane. Ja chcę zacząć od tego, że jestem dumny z pracy podległych mi funkcjonariuszy. Oni robili dobrze swoją robotę. Oni bronili polskich obywateli. Bronili Polaków. Bronili bezpieczeństwa Polaków. Wy zarzucacie. Wy zarzucacie. Panie pośle, o panu też będzie. Proszę się nie denerwować. Proszę się naprawdę nie denerwować. Ja wiem, że was to boli. Policjanci od prawie trzech miesięcy zabezpieczają protesty rolnicze. I chcę, żeby to bardzo jasno wybrzmiało. Codziennie pilnują także, żeby na tych protestach było bezpiecznie. To jest prawie dwa tysiące zgromadzeń w ciągu tych trzech miesięcy. Był spokój. Było wszystko. Ta współpraca na linii protestującej. Policja układała się świetnie do momentu, kiedy wasze przybudówki postanowiły zrobić awanturę. Jak ma zachowywać się policja, jeżeli w jej stronę lecą kostka brukowa, butelki? Jak ma zachowywać się policja? Policja broni obywateli. Policja reagowała też na zgłoszenia obywateli, którzy tutaj na Wiejskiej mieszkają. Ta sprawa została oceniona. Szanowni Państwo, 26 osób zatrzymanych, 15 z tych osób przyznało się do winy, że atakowało policjantów. Przyznało się. Pan rozumie, panie pośle Braun? Przyznało się do tego, że rzucali w polskich policjantów. I wy macie czelność mówić, że wy stoicie murem za polskim mundurem? Wy rzucacie kostką brukową w polskim mundur. Tylko po Błaszczaku niczego innego nie można się spodziewać. Bo już w trochę innym resorcie, nie w MSWi ja, to przecież ten Błaszczak, który dzisiaj, pan minister Błaszczak, który mówi, jak to stoi za polskim mundurem, jak tylko okazało się, że rakieta przeleciała przez pół Polski, powiedział, to nie moja wina. To nie moja wina, to wszystko wina generałów. A co się okazało? Że przez dwa tygodnie nie znalazł czasu, żeby przeczytać notatkę. Bo zajmował się przebieraniem wojskowy stroj, a nie dbaniem o polskie bezpieczeństwo. Teraz kilka słów o wejściu do pałacu. Bo nie mam wątpliwości, że to jest tak naprawdę to, co was skłoniło najmocniej do tego, żeby złożyć ten wniosek. Nie dziwię się, każdy z was obawia się, jaka jest jego przyszłość. Zresztą po tym, co wyprawialiście, też bym się obawiał. Rolą policji jest realizować polskie prawo. Policja wyciągnęła z pałacu dwóch przestępców. Osoby, które były skazane. Skazane wyrokiem polskiego sądu. I powiem więcej. Na te osoby wystawiony został akt doprowadzenia przez polski sąd. W trybie prawa, za którym wyście głosowali. I powiem wam, żeby to zostało dobrze w waszej pamięci. Każdy, każdy przestępca, który złamał prawo, jeżeli będzie stosowne postanowienie sądu, niezależnie od tego, czy ma legitymację PiSu, czy nie, zostanie doprowadzany do miejsca odsiadki. Bo takie jest prawo. Tu się zgadzamy. Tak będzie, tak będzie, panie Gliński. Szanowni Państwo, my przez te ostatnie miesiące przywracamy godność polskim policjantom. Przywracamy godność policjantom, która była zdeptana przez PiS. To myśmy zagwarantowali. To rząd pana premiera Donalda Tuska zagwarantował i zrealizował 20% podwyżki dla polskich funkcjonariuszy. Wy na to nie znajdowaliście pieniędzy. Znajdowaliście na siebie, ale na funkcjonariuszy nie znaleźliście. To my przygotowaliśmy ustawę, która ułatwi powrót do służby doświadczonym funkcjonariuszom. Tym funkcjonariuszom, których wyście z policji wypychali. Wiecie dlaczego? Bo nie myśleli tego, co wy o różnych kwestiach. Bo to wasi wiceministrowie przesłuchiwali policjantów pod kątem tego, czy wierzą w zamach smoleński. To jest brutalna prawda o tym, co robiliście w polskiej policji. My wyrównujemy zarobki nowo przyjętych funkcjonariuszy do policji z zarobkami w armii. Bo to chcemy, aby służba była konkurencyjna. Bo chcemy zatrzymać ten odpływ policjantów ze służby. Pan się śmieje, a ja panu jeszcze raz powiem. 16,5 tysiąca wakatów. To jest efekt m.in. takiej drwiny ironii, którą uprawialiście wobec polskich policjantów przez wiele lat. Odbudowujemy obronę cywilną. Dziwnym trafem wybuchła wojna na Ukrainie. I co? I wyście rozwalili obronę cywilną. Wykreśliliście ją z polskiego prawa. Nie wiem, czy przez głupotę. Czy po prostu nie czytacie tego, co przygotowaliście. Czy może nie wiecie, co przygotowaliście, ale wykreśliliście obronę cywilną z polskiego prawodostwa. My to przywracamy. My to będziemy realizować. Wy zapominaliście o schronach. Zapominaliście o systemach ewakuacji. Wy zapominaliście o systemie informowania. My to wszystko będziemy odbudowywać, odgryzowywać. Wy chcieliście nawet RCB zlikwidować. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Wyobraźcie sobie to państwo. Wybucha wojna na Ukrainie. Jaki mają pomysł politycy PiSu? Zlikwidujmy Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Po co nam coś takiego zdaniem polityków PiSu? To jest cała prawda o tym, co wyprawialiście w MSWiA. I wreszcie na koniec, panowie z PiSu, bo jesteście bardzo aktywni, tutaj bardzo chcecie się coś dopowiedzieć. Przecież wybierzecie odpowiedzialność za tą kompromitację, która miała miejsce w polskiej policji, wtedy gdy pan Szymczyk wysadził półkomendy z granatnika. Przecież to wybierzecie za to odpowiedzialność. To wasi ludzie tuszowali tą sprawę. To wasi ludzie, zagrożając bezpieczeństwu ludzi, którzy pracowali w Komendzie Głównej Policji, robili wszystko, aby prawda o tym incydencie nie wyszła na jaw. Przez nawet nie zarządzonej ewakuacji, bo ważniejsze było tylko to, żeby chronić pana generała Szymczyka. A potem udawaliście, że się nic nie stało. Dawaliście mu jeszcze nagrody. 20 tysięcy złotych kwartalnej nagrody dla pana Szymczyka. Za co? Za to, że wysadził półkomendy głównej. To jest to wasze dbanie o najwyższe standardy w policji? Pan Błaszczak ma czelność dziś atakować polskich policjantów, atakować komendanta Boronia? Nie ma większej kompromitacji od tego, co wyście wyprawiali w polskiej policji. Cieszę się, panie ministrze Zieliński, że pan wrócił, bo pan też ma swój udział w tym niechlubnym procesie niszczenia polskiej policji. I na sam koniec, szanowni państwo, niezależnie od tego, jak będziecie krzyczeć, niezależnie od tego, ile jeszcze wniosków o wotum złożycie, my proces polskiej policji przeprowadzimy, polską policję odbudujemy, zbudujemy na nowo, na nowo zbudujemy prestiż do tej służby. W policji pracują fantastyczni ludzie, ludzie, którzy chcą służyć polskiemu społeczeństwu, a których wy tłamsiliście. Ja słyszę od normalnych funkcjonariuszy, niemal każdego dnia, że teraz da się pracować, a nie realizować fanaberię polityków PiSu, bo u was wszystko było na zlecenie polityczne. Ten wniosek, który przedstawiacie, on właśnie pokazuje waszą mentalność. Wam się naprawdę wydaje, że każdą operacją policyjną zarządza minister, wiceminister, ktoś w MSW i ja, bo za waszych czasów tak było, ale te czasy się skończyły. Jest komendant główny, są komendanci wojewódzcy i to oni są od tego, żeby przeprowadzać najtrudniejsze operacje. Nawet tak trudne operacje, jak wyprowadzenie kryminalistów z Pałacu Prezydenckiego. Dziękuję bardzo panu ministrowi. Ostatnie zdanie, bo nie ma pana posła Błaszczaka, ale proszę przekażcie panu posłowi Błaszczakowi, bo to on jest autorem tego wniosku, że mam jednak dla niego dwie wiadomości. Obie dla niego złe wiadomości. Wróciła demokracja i wróciło przestrzeganie prawa. I pan poseł Błaszczak będzie musiał z tym żyć. Dziękuję bardzo panu ministrowi. Dziękuję.