Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marcin Józefaciuk: 'festiwal strachu' i obrona wpływów

Marcin Józefaciuk: 'festiwal strachu' i obrona wpływów

Marcin Józefaciuk w ostatnim wystąpieniu oskarżył byłą koalicję rządzącą o tworzenie „festiwalu strachu” i ochronę własnych wpływów. Poseł zaapelował o współpracę, ujawnienie dokumentów i odpowiedzi na piśmie, zarzucając niszczenie dowodów i obronę grup interesów.

Główne zarzuty


Marcin Józefaciuk oskarżył byłych ministrów i rządzącą wcześniej koalicję o niezdolność do pogodzenia się z utratą władzy, częste afery oraz wykorzystywanie chaosu do ochrony wpływów. W swoim wystąpieniu wskazał, że alarm i podziały mają przykryć działania służące interesom określonych grup.

Kontekst i oskarżenie o korzyści


Poseł podkreślił, że przez ostatnie osiem lat określone grupy miały „złoty wiek” wzbogacania się kosztem obywateli, a teraz nadchodzi czas rozliczenia. Wystąpienie odnosi się do zarzutów o niszczenie dokumentów i unikanie odpowiedzialności, oraz krytykuje ucieczki do samorządów czy Brukseli.

Wezwanie do współpracy


Józefaciuk wezwał adresatów do współpracy i transparentności:
jeśli „nie macie nic do ukrycia” oczekuje, że nie będą utrudniać wyjaśnień i udzielą pisemnych odpowiedzi. Poseł akcentował konieczność rozliczenia przy poparciu społecznym wyrażonym w wyborach.

Konsekwencje polityczne


Wystąpienie może zaostrzyć spór polityczny między obozami, podkreślając narrację o oczyszczeniu i rozliczeniu elit. Słowa posła kładą nacisk na kwestie afer, dokumentów i rosnącej presji ze strony opozycji wobec byłych rządzących.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, parafrazując klasyka, ci, którzy stracili władzę, dziś historycznie nie potrafią się z tym pogodzić. O czym świadczy ironiczna i obrażająca oracja byłego już dzięki Bogom ministra Main. Do niedawna rządząca koalicja nie potrafiła wznieść się ponad własne interesy. O czym świadczy ilość afer wybuchających częściej niż raz na tydzień. Ten festiwal strachu, wprowadzania chaosu, budowania podziałów między Polakami to nic innego jak zasłona dymna dla ochrony własnych wpływów. Znają Państwo te słowa. Cytując dalej, ci, którzy stracili władzę dziś historycznie nie są w stanie się z tym pogodzić. Tym, którzy tak głośno krzyczą dziś nie chodzi o demokrację. Tu chodzi o obronę własnych wpływów i pozycji. Ten krzyk, czy ten wrzask albo skowyt to nie troska o prawa obywatelskie, ale obrona lobby tych wszystkich grup interesów, które są przez ostatnie 8 lat, które wzbogaciły się kosztem Polaków. To był dla tych grup złoty wiek, ale ten wiek właśnie się skończył. Czas nie rewanżyzmu, ale czas rozliczenia, którego Polacy właśnie oczekują, co pokazali tłumnie idąc na wybory, zaczyna się. Jeśli rzeczywiście nie macie nic do ukrycia, jeśli rzeczywiście nie boicie się, apeluję, abyście nie utrudniali. Apeluję, abyście współpracowali. Apeluję, abyście nie uciekali do samorządów czy do Brukseli. Bo nie macie takiego zamiaru, prawda? Bo nie macie nic do ukrycia, a firmy niszczące dokumenty tylko pomyliły adres. Oczekuję odpowiedzi na piśmie. Dziękuję. Dziękuję Panie Pośle.