Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Paszyk: Ostra krytyka mediów publicznych

Krzysztof Paszyk: Ostra krytyka mediów publicznych

Krzysztof Paszyk w wystąpieniu ostro skrytykował przemiany mediów publicznych po 2015 roku, zarzucając im upartyjnienie, propagandę i rażące naruszenia zasad finansowania. Poseł wskazał na zanik wartości informacyjnych, marginalizację ośrodków regionalnych oraz degradację kadr dziennikarskich.

Najważniejsze tezy


Krzysztof Paszyk argumentował, że po przejęciu władzy przez PiS media publiczne przestały pełnić funkcję dostawcy rzetelnej informacji i kultury, stając się narzędziem partyjnej propagandy. Wskazał na codzienne prezentowanie opozycji jako wroga i na przypadki manipulacji w programach informacyjnych.

Zarzuty o upartyjnienie i propagandę


Poseł krytykował m.in. praktyki TVP i radia, które według niego „zszedł[y] do standardów Białorusi, Rosji, Republik Bananowych”. Przywołał konkretne przykłady – m.in. usuwanie symboliki Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy z emisji oraz degradację radiowej Trójki jako ilustracje politycznego sterowania redakcjami.

Finanse i regionalne ośrodki


Paszyk poruszył też kwestie finansowe:
jego zdaniem media publiczne zostały doprowadzone do ruiny i ratowane kolejnymi miliardowymi dotacjami z budżetu, kosztem innych wydatków publicznych. Zwrócił uwagę na upadek ośrodków regionalnych, które według niego były kiedyś kuźnią młodych dziennikarzy, a dziś „świecą pustkami”.

Konsekwencje społeczne


Poseł podkreślił, że instrumentalne traktowanie mediów publicznych pogłębiło podziały w społeczeństwie, przyczyniając się do „wojny polsko‑polskiej”. Ostrzegł, że zniszczenie standardów dziennikarskich i kadr odbija się negatywnie na zaufaniu publicznym do mediów i jakości debaty publicznej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie pośle Szczucki, pan wstydu nie ma? Wyjść tu na tą mównicę teraz i moralizować, pouczać, co my z mediami publicznymi chcecie zrobić? Wstydu nie macie. Nie macie naprawdę wstydu. Co się stało po 2015 roku z mediami publicznymi? Media publiczne, swojej nazwy, ale też praktyki w wielu krajach europejskich służą ludziom w pozyskiwaniu informacji, są dostawcami wiedzy o świecie, o tym, co się w danych krajach dzieje, dostarczają tak zwaną wysoką kulturę. Mieliśmy bardzo, bardzo duże osiągnięcia w tym względzie. Ale po 2015 roku, kiedy PiS przejął władzę w Polsce, media publiczne, o których tu była mowa, telewizja, radio, polska agencja prasowa, przestały w ogóle charakteryzować się tymi przymiotami, które składają się na określenie media publiczne. Stały się najzwyczajniej w świecie mediami jednej partii politycznej. Zeszły do standardów, które są charakterystyczne dla Białorusi, dla Rosji, dla Republik Bananowych. Taki jest, taki, taki, taki poziom został osiągnięty. Ja się dziwię, powiem szczerze, dziwię się wielu, wielu kolegom, koleżankom, którzy dzisiaj są w szoku i nie wszystko do nich dociera, bo władzę stracili po 8 latach. To pewnie będzie wymagało kilku tygodni, kilku miesięcy dojścia do siebie. Ale tak jeszcze pół roku, rok temu, dwa lata temu, państwo się uspokójcie. Uspokójcie się, że wyście tak bezkrytycznie łykali te paski, o których przedstawiciel Koalicji Obywatelskiej mówił. Bo to, wiecie, na zwykły rozum tego nie szło przetworzyć bez jakichś zachowań ubocznych, bez skutków ubocznych to, co tam pisaliście. Za każdym razem na paskach TVP polityk opozycji, z jakiej partii by on w zeszłej kadencji, czy w Sejmie ósmej kadencji, z jakiej partii by on nie był. Albo był zdrajcą, albo był złodziejem, albo się sprzeniewierzył interesom Polski. Tam się nie pojawiały żadne informacje, które by cokolwiek doceniły, czy jakąkolwiek prawdą się kierowały. Ale jedno mi utkwiło, jeśli mówimy o tych obrazkach, takich bardzo konkretnych, jedno mi z telewizji polskiej właśnie pierwszych lat rządów PiS-u w tej instytucji utkwiło. Bohaterem tego materiału był obecny minister Arkadiusz Myrcha. I tu bardzo wymowny obrazek. Na ekranie TVP z klapy pana posła, pana ministra wyparowało serduszko Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Czyli wy już nawet nie tylko wydaliście wojnę w Platformie, PSL-owi, wszystkim, którzy myślą inaczej jak wy, nauczycielom. Wydaliście wojnę w TVP również lekarzom, bo przecież też jak nie byli z wami, no to przeciwko wam. Ale wy nawet tej najwspanialszej w Europie, czy w świecie inicjatywie charytatywnej, jaką jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, przy tej okazji pozdrawiamy dzisiaj tych wszystkich, którzy pracują nad kolejnym finałem. Trzymamy za was siuki. Nawet oni musieli zniknąć z ekranu telewizji, rządowej telewizji pod rządami PiSu. Straszne rzeczy. Dziwię się, że tak bezkrytycznie przez 8 lat na to patrzyliście. Tu warto też wskazać na patologię, jeśli chodzi o w ogóle prowadzenie finansów w mediach publicznych. Do takiej ruiny doprowadziliście tą propagandą te instytucje, że trzeba było tu kroplówki wielomiliardów publicznych pieniędzy. Żeby to jeszcze pan prezes Kaczyński dał 2 miliardy tam pewnie na tej Nowogrodzkiej, jakby dobrze poszukać, to znalazłoby się. Morawiecki mógłby tam swoje konta też prześwietlić i wpłacić. Wtedy byłoby okej, to nie było problemu. Subwencji jakbyście dali, ale wy zabraliście Polkom, Polakom. Raz 2 miliardy, potem 3 miliardy, jeszcze raz 3 miliardy. To są astronomiczne kwoty na realia Polski. Bardzo wielką wartością telewizji polskiej, zwłaszcza, ale myślę, że również radia publicznego, były ośrodki regionalne. To do 2015 roku były kuźnie wspaniałych kadr. Młodych dziennikarzy, którzy potem zdobywali i podbijali świat, jeśli chodzi o zawód dziennikarza. Dzisiaj te ośrodki świecą pustkami. Tam wieje smutą. Ta propaganda tłoczona na siłę, na poziom regionalny mediów, gdzie powinna być informacja o życiu lokalnym naszych małych ojczyzn, gmin, powiatów, tam gdzie inne media nie docierają. Nawet tam wtłoczyliście propagandę i jest tam, zniszczyliście. Byłem w wielu ośrodkach telewizji polskiej, w różnych województwach. Tam po prostu świeci pustkami, tam jest smuta. Tam nie ma tego życia, którym te instytucje tętniły. I nie ma ludzi przede wszystkim. I nie ma ludzi, a ludzie są w tym najważniejsi. I to jest wielki zarzut, który również dzisiaj przy tej okazji, jak rozmawiamy o mediach publicznych, trzeba powiedzieć, zniszczyliście wspaniały potencjał mediów publicznych, jakim byli pracownicy. To od pierwszych tygodni waszych rządów można było obserwować jesienią 2015 roku, w 2016 roku, jakaś niewyobrażalna miotła. Każdy, kto nie był z wami, został z tych mediów usunięty bezpowrotnie. Tam po prostu zniszczono wiele, wiele, wieloletni dorobek, jeśli chodzi o pracowników. A najbardziej wymownym chyba przykładem tego, co się z kadrami w mediach publicznych stało, jest przykład radiowej trójki. Kilka pokoleń Polaków wyrosło na radiowej trójce. Tam była muzyka, tam była publicystyka, tam były felietony. Zniszczyliście to w ogóle w jakimś stylu z ponurych czasów PRL-u. Zupełnie nie wiem, nie wiem, nie wiem. Słów brakuje, żeby to opisać, panie pośle. Prawda boli, prawda bardzo boli. Widać na pańskim przykładzie, jak bardzo to boli. Ale na koniec trzeba powiedzieć o największym zarzucie, który pod waszym adresem się wysuwa w tej debacie. Rujnując te media, przekształcając je w kanał propagandowy, konsekwentnie każdej godziny, każdego dnia, każdego miesiąca, każdego roku przez te osiem lat potraktowaliście media publiczne jak i narzędzia budowania podziałów między Polakami. Wojna Polsko-Polska to głównie właśnie zasługa waszych rządów w telewizjach, w telewizjach lokalnych, w waszym radiu lokalnym. Tam dzień w dzień, tydzień w tydzień, miesiąc w miesiąc wykluczaliście w tych mediach. Wykluczaliście każdego, kto myśli inaczej od was. Każdy, kto nie był z wami, w mediach publicznych był przedstawiany jak wróg narodu. No i to podziałało, i to podziałało. Bo niestety lub stety, raczej niestety, w Polsce dwie trzecie Polaków ma dostęp tylko do mediów publicznych. Tylko do mediów publicznych. I ten jad nienawiści, który tam się sączył, doprowadził do, w głównej mierze, do wojny polsko-polskiej. To jest wasza wina. Szczuliście Polaków przeciwko Polakom. W efekcie mamy dzisiaj jedno z najbardziej podzielonych społeczeństw we współczesnej Europie. Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego trzeciej drogi oczywiście jest jak najbardziej za przyjęciem tej uchwały. Potrzeba dzisiaj realizacji tego, o co wnosili Polacy głosując tak licznie. Głosując w bardzo świadomy sposób w wyborach 15 października. Czas na zmiany w mediach publicznych. Czas na przywrócenie mediów publicznych dzisiaj tym wszystkim, którym te media służą. Tym wszystkim, którzy nie mają dostępu do innych źródeł informacji. Czas przywrócić Polakom ich media publiczne. Dlatego musimy działać. Dziękuję bardzo.