Tomasz Siemoniak: Służby potwierdzają akty dywersji na kolei
Tomasz Siemoniak poinformował o potwierdzonym oraz o prawdopodobnym akcie dywersji na linii kolejowej, wskazując na detonację ładunku wybuchowego i uszkodzenia torów. Zapewnił, że służby zabezpieczyły obfity materiał dowodowy i działają w pełnej koordynacji, by ustalić sprawców i zleceniodawców.
Miejsce potwierdzonego zdarzenia to miejscowość Mika w powiecie garwolińskim, gdzie doszło do odpalenia ładunku wybuchowego, który uszkodził tory kolejowe. Na miejscu zebrano monitoring z okolicznych kamer oraz liczne materiały i elementy mogące pomóc w identyfikacji sprawców.
W nocy potwierdzono także uszkodzenia trakcji energetycznej na długości około 60 metrów oraz przeciętą metalową obejmę na torach, która została przecięta przez przejeżdżające pociągi. Trwają analizy obu miejsc i zabezpieczony materiał dowodowy jest badany.
Od pierwszych chwil na miejscu działały policja, CBŚP, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, straż pożarna oraz prokuratura. Teren został wydzielony i zabezpieczony, a prokurator powołał zespół w składzie prokuratora, CBŚP i ABW w celu wyjaśnienia przebiegu wydarzeń i ustalenia sprawców.
Siemoniak przypomniał, że od stycznia 2024 roku służby odnotowały serię aktów dywersji - wskazał na 55 zatrzymań, a także na ekstradycję jednego ze zleceniodawców z Bośni i Hercegowiny. Zapewnił o trwającej współpracy z sojusznikami i podkreślił, że tego rodzaju zdarzenia mają szerszy, międzynarodowy wymiar.
Najważniejsze ustalenia
Miejsce potwierdzonego zdarzenia to miejscowość Mika w powiecie garwolińskim, gdzie doszło do odpalenia ładunku wybuchowego, który uszkodził tory kolejowe. Na miejscu zebrano monitoring z okolicznych kamer oraz liczne materiały i elementy mogące pomóc w identyfikacji sprawców.
Drugie zdarzenie i uszkodzenia infrastruktury
W nocy potwierdzono także uszkodzenia trakcji energetycznej na długości około 60 metrów oraz przeciętą metalową obejmę na torach, która została przecięta przez przejeżdżające pociągi. Trwają analizy obu miejsc i zabezpieczony materiał dowodowy jest badany.
Działania służb i prokuratury
Od pierwszych chwil na miejscu działały policja, CBŚP, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, straż pożarna oraz prokuratura. Teren został wydzielony i zabezpieczony, a prokurator powołał zespół w składzie prokuratora, CBŚP i ABW w celu wyjaśnienia przebiegu wydarzeń i ustalenia sprawców.
Szerszy kontekst i zatrzymania
Siemoniak przypomniał, że od stycznia 2024 roku służby odnotowały serię aktów dywersji - wskazał na 55 zatrzymań, a także na ekstradycję jednego ze zleceniodawców z Bośni i Hercegowiny. Zapewnił o trwającej współpracy z sojusznikami i podkreślił, że tego rodzaju zdarzenia mają szerszy, międzynarodowy wymiar.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Tomasz Siemoniak oskarża PiS o związki z Rosją i zaniedbania
Tomasz Siemoniak zapowiada nowy, bezpieczny szpital dla Nysy
Tomasz Siemoniak - ślubowanie z 13.11.2023
Tomasz Siemoniak: Nowa ustawa ma wzmocnić ochronę ludności
Tomasz Siemoniak przedstawia priorytety prezydencji ds. bezpieczeństwa
Tomasz Siemoniak ostro o demontażu polskiej armii
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Donald Tusk
Donald Tusk: To już pewne. Mamy do czynienia z aktem dywersji.
Sławomir Zawiślak
[KKP]: Czy żywność może być bronią biologiczną?
Sejm RP
Grażyna Cichosz: Żywność jako narzędzie manipulacji
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: Nie jestem może aniołem, broni lojalności
Krzysztof Gawkowski
[MC]: Cyfrowy Samorząd. Wystąpienie Wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego
Sejm RP
Sejm RP: 1,4 mln dzieci w sieci - alarm o bezpieczeństwie
Artykuły
Transkrypcja
prasowej ministrów rządu, pana ministra Marcina Kierwińskiego, szefa MSWiA, pana ministra Tomasza Siemoniaka, koordynatora służb specjalnych, pana ministra Waldemara Żurka, ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego i pana ministra Dariusza Klimczaka, ministra infrastruktury. Od razu przekazuję głos panu ministrowi Marcinowi Kierwińskiemu. Dzień dobry państwu. Szanowni państwo, w ostatnich godzinach w ten weekend mieliśmy do czynienia z dwoma aktami dywersji. Jednym aktem dywersji potwierdzonym, aktem, który w miejscowości Mika w powiecie garwolińskim i drugim bardzo prawdopodobnym aktem dywersji. Tutaj trwają jeszcze ustalenia służb. Wczoraj około godziny 7.30 na trasie kolejowej jeden z pociągów zatrzymał się, ponieważ zauważono wyrwę w torze kolejowym. Od wczesnych godzin rannych na miejscu przebywała policja, CBŚP, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Straż Pożarna i wszystkie służby państwowe, prokuratura, celem sprawdzenia tego, z czym mamy do czynienia. Tak jak powiedziałem, ponad wszelką wątpliwość w tej sprawie możemy powiedzieć, że doszło do odpolenia ładunku wybuchowego, który uszkodził tory kolejowe. Wczoraj pracujący na miejscu eksperci potwierdzili to ponad wszelką wątpliwość. Chcę też bardzo jasno powiedzieć, że zabezpieczono bardzo obfity materiał dowodowy w tej sprawie. Materiał, który pozwoli z całą pewnością bardzo szybko zweryfikować sprawców tego haniebnego aktu dywersji. Zabezpieczono monitoring z okolicznych kamer, choć sam ten teren takiego, to jest z terenów przylegających bezpośrednio do tego nasypu kolejowego. Zatrzymano także, znaleziono liczne materiały i elementy, które mogą wskazywać i pomagać na identyfikację sprawców. W tej sprawie będziemy Państwa oczywiście sukcesywnie informować. Chcieliśmy, aby ta konferencja, dlatego jesteśmy w takim zespole, opierała się tylko i wyłącznie na przekazaniu faktów. Stąd dzisiaj skoncentrujemy się tylko i wyłącznie na faktach, na tych rzeczach, które są potwierdzone. Około 21.30 wczoraj potwierdzono również dwa kolejne wydarzenia. Wybaczcie Państwo, że używam takiego słowa, ale tak jak powiedziałem, tutaj cały czas trwa weryfikacja tych kwestii, praca służb. Jedno to uszkodzenie na tej samej linii kolejowej. Uszkodzenie trakcji energetycznej na długości około 60 metrów i kilkaset metrów dalej. Metalową obejmę, która zainstalowana była na torach kolejowych, ta obejma została przecięta przez przejeżdżające pociągi. Trwają analizy tejże obejmy, trwają analizy tego drugiego miejsca. Jeżeli będziemy mieli potwierdzone wszelkie informacje na ten temat, będziemy Państwa informować. To, co chcę podkreślić z całą stanowczością, to od pierwszych minut po tym wydarzeniu wszystkie służby państwowe były na miejscu, wszystkie służby państwowe działały w tamtym miejscu, wszystkie służby zabezpieczały materiał dowodowy. Ten teren został także wydzielony, obstawiony przez policję celem tego, aby zidentyfikować wszelkie potencjalne elementy, które na tym terenie się znajdowały, tak aby szybko doprowadzić do ujęcia sprawców, ale też żeby sprawdzić, będzie zapewne o tym mówił pan minister koordynator służb specjalnych, cały modus operandi tych, którzy do tego doprowadzili. Chcę Państwa też zapewnić, że w tym zakresie wszystkie służby państwowe działają wspólnie, w pełnej koordynacji. Powołany został zespół przez prokuratora generalnego, prokuratora krajowego w składzie prokuratora, CBŚP, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Wszelkie dokładne informacje dotyczące mocodawców, także działań dokładnego przebiegu będą ujawniane po weryfikacji kolejnych hipotez. Szanowni Państwo, w tym miejscu także chciałem bardzo jasno powiedzieć, że pierwsze informacje, czy też pierwsze informacje od mieszkańców zgłoszone do policji, to jest kwestia soboty około godziny 22, gdzie policja otrzymuje zgłoszenie o tym, że słyszany był huk w bliżej nieokreślonym terenie. Patrol, który tam pojechał, nie zidentyfikował żadnego uszczerbku w infrastrukturze, aczkolwiek zdawajcie sobie z Państwa sprawę, że to były godziny późno-nocne, to była po godzinie 22, i więc działania policji w tym zakresie trwały od wczesnych godzin rannych. Panie ministrze. Bardzo dziękuję. Pan minister Tomasz Szymoniak. Szanowni Państwo, od stycznia 2024 roku mierzymy się z aktami dywersji podejmowanymi na terytorium Polski na zlecenie obcych służb. Jak Państwo wiedzą, od tego czasu 55 osób zostało zatrzymanych, kilkanaście aresztowanych, kilka skazanych, wiele zostało wydalonych z Polski. Dla Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, służby kontrwywiadu wojskowego, innych służb nie ma ważniejszego zadania niż ochrona przed tego rodzaju aktami. Dlatego, tak jak pan minister Marcin Kierwiński mówił, od samego początku funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego uczestniczyli w czynnościach, w oględzinach, bo prawdopodobieństwo, że dzieje się to na zlecenie obcych służb jest bardzo wysokie i decyzje prokuratury kwalifikujące to zdarzenie również to potwierdzają. Te zdarzenia pokazują, że zleceniodawcy postanowili rozpocząć nowy etap zagrażania infrastrukturze kolejowej. Najlepsi funkcjonariusze, najlepsi eksperci z naszych służb specjalnych zostali skierowani do tej sprawy po to, aby tak skutecznie jak w poprzednich przypadkach dojść i do tych, którzy są sprawcami, ale przede wszystkim do zleceniodawców. Przypomnę państwu, że jeden ze zleceniodawców został poddany ekstradycji z Bośni i Hercegowiny. Kilka miesięcy temu jest w polskim areszcie. Też dzięki tym działaniom posiadamy dość dużą wiedzę na temat sposobów działania. Więc i w tym przypadku nie możemy dziś mówić o wszystkich szczegółowych działaniach, które są szerokie, które obejmują różne sfery. Doprowadzimy do tego, żeby sprawców i zleceniodawców zamachu postawić przed sądem w Polsce. Chciałbym też państwa poinformować, że od wczoraj jesteśmy w kontakcie z naszymi sojusznikami. Będziemy, tak jak we wszystkich tego rodzaju sprawach, współpracowali. Akty dywersji z tych blisko dwóch lat to nie tylko sprawa polska, to sprawa Litwy, Czech, Niemiec. I oczywiście jest to wprost związane z tymi państwami, które wspierają na różne sposoby walczącą Ukrainę z agresją Rosji. W tych kwestiach podkreślę bardzo dobrą współpracę i od wczorajszego poranka z policją, prokuraturą, ale też i ten kapitał współpracy od stycznia ubiegłego roku, bo ABW bez policji, bez prokuratury po prostu byłaby znacznie mniej skuteczna. Więc ta współpraca jest. Jest bardzo doświadczony zespół po wszystkich stronach i spodziewamy się postępów w tych czynnościach w najbliższym czasie. Chciałbym zapewnić opinię publiczną, że jest to dla nas, dla wszystkich odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa zadanie absolutnie priorytetowe. Nasze bezpieczeństwo na ulicach, w pociągach, na drogach. To jest nasz priorytet i zrobimy wszystko, żeby je zapewnić. Dziękuję bardzo. Pan minister Waldemar Żurek. Proszę bardzo. Szanowni państwo, tak jak było powiedziane, został powołany specjalny zespół, który koordynuje tą pracę. Dwóch bardzo doświadczonych prokuratorów, którzy zajmowali się tego typu sprawami. Przedstawiciel CBŚP, ABW. Wszczęto już postępowanie przygotowawcze. Prowadzi je zamiejscowy Wydział Prokuratury Krajowej, Mazowiecki zamiejscowy Wydział Prokuratury Krajowej. W grę wchodzą dwa przepisy kodeksu karnego. Artykuł 130, paragraf 7, który mówi o dywersji oraz artykuł 174 kodeksu karnego, czyli usiłowanie spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Zagrożenie w przypadku aktów dywersji jest bardzo wysokie. Takie postępowanie, jeżeli zostanie udowodnione, zagrożenie jest od 10 lat wzwyż, łącznie z karą dożywocia. Prokuratura będzie bezwzględnie ścigać tego typu akty i przestrzegamy tych, którzy mają takie zamiary wobec państwa polskiego, że nie będzie miejsca na ziemi, gdzie taka osoba się ukryje. Dzisiaj najważniejsze jest to, że nie mamy żadnych ofiar, nie mamy żadnych sytuacji, które by w jakiś sposób powodowały uszczerbek na zdrowiu polskich obywateli, ale działamy bardzo sprawnie i będziemy tropić takie osoby. Przypominam, że to zagrożenie jest bardzo wysokie. Nadal jeszcze trwają oględziny. To jest kolejny etap, dlatego że musimy zebrać bardzo skrupulatnie wszystkie dowody, cały materiał dowodowy. Oczywiście informuję państwa, że na tym etapie śledztwa jest to postępowanie niejawne, więc musicie państwo uzbroić się w cierpliwość, że te informacje będą podawane w sposób jednak bardzo oględny, bo służy to także do tego, żeby łatwiej było prowadzić postępowanie wobec potencjalnych sprawców. Musimy mieć świadomość, że to jest element wojny hybrydowej, jesteśmy państwem frontowym i musimy zachować te zasady, że na pewnym etapie nie możemy mówić o szczegółach. I tutaj proszę bardzo o wyrozumiałość. Bardzo dziękuję. Pan minister Dariusz Klimczak. Do aktu dywersji doszło na linii kolejowej nr 7, która prowadzi od Warszawy przez Lublin do granicy państwa. Jest to linia kolejowa, którą dobowo uczęszcza około 115 pociągów. To jest linia w dużej części zmodernizowana do prędkości, po której mogą poruszać się pociągi 160 km na godzinę. Polskie linie kolejowe pracują nad dalszą modernizacją tej linii, aby te parametry podnieść do 200 km na godzinę. Maszynista PKP Intercity rano o 6.40 przekazał informację o nierówności na torze. Ta informacja została natychmiast przekazana przez dyżurnego ruchu z Dęblina do maszynisty kolejnego pociągu przewozów regionalnych kolei mazowieckich. I to właśnie ten maszynista zatrzymał się w tamtym miejscu. Było ostrzeżenie o nierówności na torze, zwrócenie uwagi na obserwowanie torów i szczególną ostrożność. Wszystkie procedury zadziałały, zarówno te polskich linii kolejowych, jak i wszystkich przewoźników. Obecnie przygotowujemy się do naprawy torów, zarówno tych w tym miejscu koło Puław, jak i koło Dęblina. Czekamy na zakończenie procedur prowadzonych przez służby. Naprawa torów w okolicy Puław Azoty już trwa. Linia kolejowa jest przejezdna. Jak sądzimy, jak tylko służby nam na to pozwolą, natychmiast polskie linie kolejowe przystąpią do naprawy drugiego toru, tak, aby jeszcze tej nocy linia kolejowa nr 7 była całkowicie przejezdna po obu dostępnych torach. Polskie linie kolejowe przystąpiły do intensyfikacji objazdów, kontroli, wespół ze Strażą Ochrony Kolei. Wszystkie posterunki zostały wzmocnione, wszystkie zespoły zostały wzmocnione. Wszyscy zachowują się czujnie, profesjonalnie, ale przede wszystkim zachowują zimną krew. Nasze służby nie dadzą się przestraszyć. Ten akt dywersji był groźny, jest groźny. Natomiast przygotowanie, czujność, rozsądek wszystkich tych, którzy pracują w polskich liniach kolejowych, ci, którzy pracują u przewoźników, zarówno pasażerskich, jak i towarowych, są przygotowani do tego, aby w profesjonalny sposób zwracać uwagę na tego typu kwestie. Od samego początku współpracujemy wszystkie służby kolejowe, wszystkie służby Ministerstwa Infrastruktury ze służbami państwa. Ta współpraca jest profesjonalna, przebiega na bieżąco, bez żadnych zakłóceń. Serdecznie dziękuję za wsparcie nie tylko policji, ale także przedstawicielom wojska, które także zadeklarowały nam wsparcie w monitorowaniu linii kolejowych, monitorowaniu terenów kolejowych. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję. Mamy czas na pytania. Proszę o pytanie i o informację, do kogo jest skierowane. Proszę bardzo. Dzień dobry, Łukasz Kisłow, Fakty TVN. Ja mam pytanie do panów ministrów. Czy służby panom podległe mają już jakichś podejrzanych w tej sprawie i czy doszło ewentualnie do jakichś zatrzymań w tej sprawie? A do pana ministra Klimczeka mam pytanie, czy takie zdarzenia doprowadzą do tego, że wprowadzimy system monitorowania światłowodowego na szlakach kolejowych? Ja mogę odpowiedzieć, że w tym momencie nie mamy żadnych osób zatrzymanych, więc zespół prokuratorów, policja ABW pracuje, ale jak będziemy mieli jakiekolwiek pierwsze informacje, to zostaniecie państwo natychmiast poinformowani. Szanowny panie redaktorze, tak jak powiedziałem, od ponad 24 godzin trwa przeszukiwanie tego terenu, zabezpieczanie też wszelkich dostępnych materiałów wizualnych, które mogłyby się pojawić z monitoringu w różnych miejscach. Wszystko po to, aby tego materiału dowodowego było jak najwięcej, aby jak najszybciej można było odnaleźć sprawców fizycznych tego aktu dywersji i ewentualnie potem dotrzeć do tych, którzy byli zlecającymi. Materiał, który został zebrany jest materiałem, chyba to mogę powiedzieć, obiecującym, natomiast rozumiecie państwo, obiecującym w sensie szybkości działania służb i też tego, w jaki sposób został zabezpieczony. Natomiast w sposób oczywisty pozostaje tajemnicą śledztwa, o nim informować nie będziemy. W Polsce funkcjonuje około 19 tysięcy kilometrów linii kolejowych. Każdy z odcinków ma odpowiedni, określony system nadzoru i monitorowania. Oczywiście chcemy udoskonalać je, żeby te systemy były jak najnowocześniejsze, scyfryzowane, a czasem nie zastąpi się po prostu człowieka. W tamtym roku, w czerwcu, gościłem w Ministerstwie Infrastruktury panią dyżurną ruchu z Czechowic-Dziedzic, która właśnie podczas oględzin wzrokowych wykryła nabój, pocisk artraryjski, który był umieszczony na torach. Właśnie z tego względu zaprosiliśmy tę panią do Ministerstwa wspólnie z PKP Polskimi Liniami Kolejowymi, i żeby podkreślać, że czujność w tych niespokojnych czasach jest niezwykle ważna. Stawiamy przede wszystkim na profesjonalizm ludzi, ale także najnowocześniejsze technologie, które są dostępne i na pewno na nie nie szczędzimy pieniędzy. Proszę bardzo, kolejne pytania. Dzień dobry, Rafał Lesiecki, WNPPL. Dwa pytania. Po pierwsze, czy w związku z tymi zdarzeniami rozważamy wprowadzenie stopnia alarmowego w rozumieniu ustawy o działań antyterrorystycznych, a po drugie, jak bardzo złośliwy był to atak. To znaczy, wiemy, że to jest linia, która prowadzi do granicy z Ukrainą. Z otwartych źródeł wiemy, że po tej linii jeżdżą pociągi pasażerskie do Kijowa. Pytanie, czy tą nitką transportową wspierany jest wysiłek wojenny Ukrainy, czy też ukraińska gospodarka, czy może to jest tylko i wyłącznie połączenie pasażerskie? Dziękuję. Proszę bardzo. Jeśli chodzi o pierwsze pytanie, to dzisiaj zbiera się międzyresortowy zespół dostaw zagrożeń terrorystycznych, który przedstawi rekomendacje premierowi. Dzisiaj dyskutowaliśmy na naradzie w MSWiA tę kwestię, więc czekamy na posiedzenie tego zespołu, analizę wszystkich okoliczności, które są w tym momencie dostępne i taka rekomendacja dla premiera będzie sformowana. Jeśli chodzi o drugie pytanie, bardzo trudno tutaj na tym etapie się do tego odnosić. jaka jest miara złośliwości tego ataku, cytując Pana redaktora, na pewno jest to jedna z kilku trasy, którą też jest kierowane kolejowe wsparcie dla, dla Ukrainy. Są trasy, którego, które bardziej są wykorzystywane w tym kierunku, więc śledczy różne hipotezy będą tutaj brali pod uwagę, ale jest absolutnie za wcześnie, żeby to wiązać z jakąś konkretną przyczyną. Mamy do czynienia z aktem dywersji na terytorium Rzeczpospolitej i na tym się w tym momencie koncentrujemy niewątpliwie w toku dalszych działań i to, kto jest zleceniodawcą i czym się kierował, też będzie przez Prokuraturę Służby wyświetlony. Bardzo dziękuję. Kolejne pytanie. Proszę bardzo. Dzień dobry, Monika Rutka, Telewizja Republika. To jest właściwie do wszystkich Panów pytanie. Proszę powiedzieć, jak mogło dojść do takiej sytuacji, że kluczowe z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski i Polaków, infrastruktura krytyczna, jaką jest ten szlak komunikacyjny na wschód, kolejowy szlak komunikacyjny na wschód, nie była objęta odpowiednią ochroną służb. Oczywiście to pytanie najchętniej bym zadała Panu Premierowi Donaldowi Tuskowi, którego tutaj nie ma, bo zadałabym mu jeszcze drugie pytanie o to, kiedy mamy spodziewać się dymisji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo Polaków ministrów. No i to chyba na razie wszystko. Bardzo dziękuję. Panie Ministrze, który z Panów zacznie? Szanowna Pani redaktor, cała infrastruktura krytyczna w Polsce obejmowana jest szczególną ochroną i wie Pani o tym doskonale. Ja rozumiem, że musi Pani stawiać tezy polityczne, ale to nie jest czas na tezy polityczne. To jest, ale zadała Pani pytanie, ja słuchałem tych test politycznych naprawdę, więc proszę posłuchać chwilę. Każda infrastruktura w Polsce objęta jest odpowiednim monitoringiem. Działają służby specjalne, działają służby podległe MSWiA. Dlatego, tak jak powiedziałem, od wczesnych godzin rannych wczoraj w tym miejscu są obecni funkcjonariusze wszystkich służb. Dlatego też dzięki pracy i pracy pracowników Ministerstwa Infrastruktury, PLK i służb nie doszło do tragedii. Więc Pani tezy o tym, że w tym zakresie jakikolwiek wysiłek został włożony niewystarczający, jest po prostu kłamliwy, nieprawdziwy i obrażający tych ludzi, którzy codziennie bronią naszego bezpieczeństwa. Dziękuję bardzo. Ale zaraz Pani dopyta, jeszcze Pan... Pan Minister Tomasz Szymonik. Jeśli Pani pozwoli, bardzo, znaczy pierwsze, większe, duże, masywne zagrożenie, jeśli chodzi o ruch kolejowy, było zarządów PiS-u w 2023 roku. I nie przypominam sobie, żeby Państwo w tamtym momencie się domagali dymisji kogokolwiek. Tak jak powiedział minister infrastruktury, w Polsce jest 19 tysięcy kilometrów tras kolejowych. One wszystkie są chronione, mają różne poziomy ochrony i ta natychmiastowa reakcja wszystkich służb, o której mówił pan minister Marcin Kierwiński, o której mówił minister Dariusz Klimczak, jakby to pokazuje. Więc tutaj, w tym wypadku, oczywiście wszystkie aspekty będą badane przez prokuraturę tej sprawy. Natomiast na tym etapie, począwszy od maszynistów, pracowników, skończywszy na funkcjonariuszach i żołnierzach obrony terytorialnej, wszyscy robią, co się da, więc proszę nie robić polityki z tego, naprawdę. Bardzo dziękuję. Myślę, że wyczerpaliśmy odpowiedź na to pytanie. Proszę bardzo, kolejne pytanie. Proszę bardzo. Dzień dobry. Proszę bardzo, kolejne pytanie. Krzysztof Byłsiewicz, Polska Agencja Prasowa. Ja się chciałem spytać o stan ustaleń aktualny dotyczący sprawy z początku października, odczepionego wagonu w Katowicach i czy zdaniem służb tutaj to jest może element takiej szerszej akcji właśnie sabotażowej na kolei? Każdy przypadek, także i ten odczepiony wagon jest badany. Każda awaria skrzynek, transformatorów czy urządzeń kolejowych, wiadomo z tych powodów, o których już tutaj była mowa, ogromnej rozległości infrastruktury kolejowej i niemożliwości fizycznej ochrony każdego miejsca czy każdego kawałka toru. Więc dziś żyjemy w takich czasach, gdzie służby specjalne, przede wszystkim Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i zdarzenia kolejowe i pożary, zwłaszcza większe pożary. Każda ta sytuacja jest rozpatrywana pod kątem, czy to nie jest akt dywersji. Natomiast śledztwa w tych sprawach są niejawne. Oczywiście też zdarzają się sytuacje takie, że po prostu są to zwykłe kradzieże. Natomiast gdy jest przesłanka do tego, że jest to akt dywersji na zlecenie obcych służb, wtedy działają służby specjalne. Bardzo dziękuję. Proszę bardzo, kolejne pytanie. Dzień dobry, TVN24, Paweł Łukasz i kłaniam się jam. No pytań kilka, jeśli można, do tego zdarzenia, które miało miejsce w Puławach. Czy tam poza tą wspomnianą nakładką odnaleziono jakieś urządzenie teleinformatyczne, czy po prostu smartfon podłączony gdzieś do szyny? Czy w tym pierwszym miejscu w MICE był drut, który gdzieś prowadził do tych oderwanego fragmentu szyn? Czy w ogóle zdjęcie, które krąży w internecie z portalu dyspozytura trakcyjna, trakcji, to do panów ministrów, którzy byli na miejscu, jest prawdziwe czy nie? Czy oczywiście to tak wygląda, jeśli państwo znają to zdjęcie, jeśli nie, to mogę przekazać. Do pana ministra infrastruktury też mam pytanie, czy to był ten kolei mazowieckich drugi pociąg, czy też były jeszcze inne pomiędzy nimi także? I jak rozumiem, jeszcze uścislając, jeśli chodzi o ten monitoring, to on jest zabezpieczony, ale z okolic miejsca dworca w MICE, ale te oba fragmenty nie były objęte monitoringiem. Czy tak? Bardzo dziękuję, panie ministrze. Panie redaktorze, policja zabezpieczyła monitoring ze wszystkich miejsc, które są w okolicy miejsca, gdzie doszło do tego aktu dywersji. I tam, gdzie ten monitoring po prostu był dostępny, to po pierwsze. Po drugie, jeżeli chodzi o przewód, o który pan pyta, tak, możemy to potwierdzić, że ten ładunek został detonowany, wszystko na to wskazuje. Wiecie państwo, cały czas prokuratura działa w tym zakresie za pośrednictwem przewodu. Co do szczegółów będzie informować prokuratura. Co do pozostałych kwestii, wybaczcie państwo, ale nie będziemy informowali na tym etapie o tym, jakie urządzenia bądź jakie narzędzia zostały znalezione dla dobra trwającego śledztwa. Proszę pamiętać, że jednak śledztwo, tak jak mówił pan minister Waldemar Żurek, prowadzone jest w kierunku aktu dywersji, a więc tak naprawdę działania obcych służb specjalnych. Nie będziemy informować nikogo za pośrednictwem mediów, co na miejscu tego wydarzenia znaleziono. Nie widziałem, chętnie panie redaktorze obiecuję, że po konferencji, jak zobaczę te zdjęcia. Dziękuję bardzo. Kolejne pytanie. Ksandra Zerzycka, Polsat News. Ja mam pytanie o te działania, które zostały podjęte w sobotę wieczorem. Po tych pierwszych doniesieniach od mieszkańców, że miał miejsce wybuch, oni relacjonowali, że był silny wstrząs, wybuch właśnie. Tam, tak jak pan wspomniał, na miejsce pojechały służby, które niczego nie zidentyfikowały, nie znalazły. Czy te działania, w takim razie jak one wyglądały, no chyba one były niewystarczające. Czy to ostrzeżenie, sygnał od mieszkańców nie był jakoś może zlekceważony, to jest pierwsza rzecz. Druga rzecz, pociąg stanął w niedzielę rano. Już wtedy wiadomo było, że nie ma fragmentu torów. Po ponad dobie dowiadujemy się o tym wybuchu. Bo opozycja tutaj mówi, że służby nie działają skutecznie, że to był weekend, że służby po prostu w weekend nie pracują. To jest druga rzecz. No i trzecia rzecz, chaos komunikacyjny. W sobotę po godzinie 16.00 rzeczniczka MSWiA informowała o tym, że brak jest podstaw, by stwierdzić, że tutaj miały miejsce działania osób trzecich. Później komunikat premiera, na jakiej podstawie rzeczniczka MSWiA twierdziła, że nie ma mowy o udziale osób trzecich. Pani redaktor, po kolei, jeżeli chodzi o kwestie pytania pierwszego, nie informacje od mieszkańców, tylko według wiedzy, którą posiadam, było to zgłoszenie od jednego konkretnego mieszkańca, który mówił o hałasie, wybuchu, głośnym dźwięku, nie umiejscowiając w żaden sposób, nawet nie wskazując kierunku, tak jak relacjonuje to policja, która była na miejscu, gdzie do tego hałasu huku doszło. Było to po godzinie, zgłoszenie było około godziny 21.40, policja pojawiła się to w ciągu kilkunastu minut, policjanci z komendy powiatowej policji w Garwolinie wykonali czynności na miejscu ze względu na nieumiejscowaniu, ale nic nie znaleziono na tamtym etapie. Policja w sposób oczywisty do działań w tym zakresie wracała i wrócić miała następnego dnia rano. To zrozumiałe, to pierwsze. Po drugie, żeby było jasne, policja była tam na miejscu przy tym zgłoszeniu i to było jedno zgłoszenie. Jeżeli chodzi o kwestie, pytanie numer 3, tak, pani, tak jak powiedziałem, informujemy o faktach, a nie na spekulacjach. Sprawa jest zbyt poważna, żebyśmy informowali o tym, co się nam wydaje, albo jakie są hipotezy, czy to służb, czy prokuratorów. Na moment podawania poszczególnych informacji przez panią rzecznik, a później przez pana premiera, taki był stan wiedzy. I nie ma tutaj żadnej rewelacji w tym zakresie. Wszystko w tym zakresie odbyło się zgodnie z procedurami. A pytanie drugie, przypomnij mi pani, pani redaktor. Kolejne pytanie dotyczyło zarzutów opozycji, która mówi, że służby wnikrętnie pracują. Dziękuję. Wie pani.