Jarosław Sachajko oskarża premiera o zdradę ws. reparacji
Jarosław Sachajko (poseł) zażądał przerwy i informacji premiera w Sejmie w sprawie oświadczenia o rzekomym zamknięciu kwestii reparacji wojennych od Niemiec. Twierdził, że słowa premiera są skandaliczne i bezprawne, a Polska nie zrzekła się roszczeń, które są oczywiste i należne.
Sachajko podkreślił, że premier nie ma mandatu, by wypowiadać się w imieniu narodu w kwestii reparacji. Powtórzył tezę, że ekspertyzy prawne wskazują na nieważność rzeczenia się reparacji w 1953 roku, ponieważ było ono wymuszone, nieratyfikowane i nienotyfikowane.
Poseł określił wypowiedź premiera mianem aktu zdrady i zażądał pełnego wyjaśnienia, kogo reprezentuje obecny rząd w tej sprawie. W wystąpieniu pojawiły się zarzuty o działaniu w interesie innych państw lub podmiotów, a także wezwanie do publicznego rozliczenia decyzji politycznych dotyczących reparacji.
Sachajko wskazał, że środki z reparacji mogłyby zostać przeznaczone na duże inwestycje i poprawę usług publicznych - przywołał przykład 30 elektrowni jądrowych, kilkudziesięciu kompletów CPK oraz wielokrotnie lepszej edukacji i służby zdrowia.
Wystąpienie zawierało personalne pytania o możliwe korzyści dla premiera i ewentualne wsparcie niemieckich mediów i służb w kampanii wyborczej. Sachajko wnioskował o oficjalne przedstawienie przez premiera wyjaśnień przed społeczeństwem i Sejmem.
Najważniejsze zarzuty
Sachajko podkreślił, że premier nie ma mandatu, by wypowiadać się w imieniu narodu w kwestii reparacji. Powtórzył tezę, że ekspertyzy prawne wskazują na nieważność rzeczenia się reparacji w 1953 roku, ponieważ było ono wymuszone, nieratyfikowane i nienotyfikowane.
Kontekst prawny i polityczny
Poseł określił wypowiedź premiera mianem aktu zdrady i zażądał pełnego wyjaśnienia, kogo reprezentuje obecny rząd w tej sprawie. W wystąpieniu pojawiły się zarzuty o działaniu w interesie innych państw lub podmiotów, a także wezwanie do publicznego rozliczenia decyzji politycznych dotyczących reparacji.
Konsekwencje gospodarcze
Sachajko wskazał, że środki z reparacji mogłyby zostać przeznaczone na duże inwestycje i poprawę usług publicznych - przywołał przykład 30 elektrowni jądrowych, kilkudziesięciu kompletów CPK oraz wielokrotnie lepszej edukacji i służby zdrowia.
Pytania o motywacje i procedury
Wystąpienie zawierało personalne pytania o możliwe korzyści dla premiera i ewentualne wsparcie niemieckich mediów i służb w kampanii wyborczej. Sachajko wnioskował o oficjalne przedstawienie przez premiera wyjaśnień przed społeczeństwem i Sejmem.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Jarosław Sachajko: Krytyka stanu POZ i braków kadrowych
Jarosław Sachajko ostrzega przed siłowym przejęciem mediów
Jarosław Sachajko: Komisja Europejska szantażuje Polskę
Jarosław Sachajko domaga się 10-letniego planu dla upraw GMO
Jarosław Sachajko żąda wyjaśnień ws. portu zbożowego w Gdyni
Jarosław Sachajko pyta kto zapłaci za zanieczyszczenia GMO
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski: Mertz przyznaje się do niemieckich błędów
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski: współpraca z premierem, nie jednowładztwo
Szymon Giżyński
Szymon Giżyński krytykuje 'kombinaty' i nepotyzm
Sejm RP
Sejm RP o Krajowej Sieci Kardiologicznej: odrzucone wnioski
Michał Wawer
Michał Wawer krytykuje umowę o zabezpieczeniu społecznym z Indiami
PiS
PiS: Premier zrzekł się reparacji - oskarżenia wobec rządu
Artykuły
Transkrypcja
Szanowny panie marszałku, nieobecny panie premierze, składam wniosek formalny o przerwę i informację premiera w sprawie skandalicznego i bezprawnego oświadczenia o rzekomym zamknięciu sprawy reparacji wojennych od Niemiec. Panie premierze, nie ma pan żadnego mandatu, by wrzekać się w imieniu narodu polskiego tego, co Polsce bezspornie się należy. Ekspertyzy prawne są jednoznaczne. Rzeczenie się reparacji w 1953 roku było wymuszone, nieratyfikowane, nienotyfikowane, czyli nieważne. Pańskie słowa to akt zdrady. Za należne Polsce środki można byłoby zbudować 30 elektrowni jądrowych, kilkadziesiąt kompletów CPK, mieć wielokrotnie lepszą edukację i służbę zdrowia. A pan mówi Niemcom, nie trzeba? Dlatego żądał, bym pan premier stanął przed Polakami i wyjaśnił, czyje interesy reprezentuje, bo na pewno nie są to interesy Polaków. Czy w zamian za rzeczenie się reparacji uzyskał pan od Niemców deklarację pomocy w kampanii wyborczej ich polskojęzycznych mediów i służb? Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.